Otrzymane komantarze

Do wpisu: Owocna noc sir. N. Hendersona-ambasadora w Berlinie 31.08.39
Data Autor
smieciu
Jak czytam o tym wszystkim, polskiej dyplomacji to po raz kolejny staje mi przed oczyma ten francuski filmik o którym tu wspominam, a którego autorzy zostali zlikwidowani, gdy do władzy doszli ci „dobrzy”. Bo inaczej nie da się wytłumaczyć tych absurdów. Jak nie tym że oni wszyscy (polska władza) pobierali instrukcje ze źródła, które było dla nich najważniejsze. Że było coś w co do końca wierzyli. Tak samo jak masonerska francuska arystokracja przed Rewolucją.
Do wpisu: " Myslałem, że mam sto dywizji, a miałem gówno "
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Bez Niemców nielzia. A kto to ich właściwie zaprosił jako przyzwoitkę? Pzdr
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Czarodziejka wpłynęła do Gdyni oczywiście w sierpniu 1938 r. Pomyłka w tekscie.
Anonymous
Nasi znowu jadą do Rumunii. Nadzieja, że nie przez Zaleszczyki. Jako przyzwoitkę zaprosili Niemców.
Do wpisu: Oczami wroga
Data Autor
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Pewnie, że tak ale widać tego scenariusz wojny nie przewidywał. Poza tym generałowie niezbyt często giną na polu walki. Pzdr
mjk1
Pozwolisz, że dopiszę. 13 maja 1943 r. resztki wojsk Osi kapituluje w Afryce. Co to oznacza? Koniec wojny najdalej w trzy miesiące. Wystarczyło uderzyć przez tzw. miękkie podbrzusze Europy, czyli Grecję i Jugosławię i wraz z ich partyzantami a raczej armiami pozamiatać. Najwięksi stratedzy zachodu (nazwisk tych dupków z generalskimi dystynkcjami brzydzę się nawet wymieniać) uznali jednak, że dużo łatwiej będzie uderzyć przez silnie bronione Arnhem, Normandię i Włochy. Tak jakoś wyszło.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
A nie powinni. W końcu sami obiecali Rothschildowi, że przy najblizszej nadarzajacej sie okazji ( deklaracja Balfoura z 1917 r ) pomoga stworzyc żydom państwo położone w Palestynie. Anders ( jak Mojzesz z Egiptu tak on wyprowadził zydów z Rosji ) i przymykał oko  na ich masowe dezercję   z armii polskiej. Dzieki temu to państwo mogło zaistnieć. Nie ma wdzieczności na tym łez padole. Pzdr
Dark Regis
Myślę, że Anglicy byli także na nas wściekli za szkolenie Betaru. To wygląda tylko na kolejny przykład, kiedy szkodzi nam nieodwzajemnione uczucie oraz bezpłatne pomaganie państwu położonemu w Palestynie.
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Doskonale napisane !  Najwyzszy czas te podręczniki zacząć czytać na wspak.  Ten zawinił, kto na tym zyskał. Odpowiedź na to pytanie wydaje sie być  oczywista. Pzdr
smieciu
Tak, Polska dyplomacja miotała się jak dzieci we mgle ale Niemcy w sumie szli tą samą drogą. Do Monachium Polska ktoś mógłby powiedzieć że rozgrywała znakomicie. Tylko potem nasz sojusznik nas napadł. Czyż z Niemcami nie było podobnie? Ich dyplomacja była super. Raptem rok dłużej. Dopóki ten, który ich ciągle wspierał nie wypowiedział im wojny. Hitler oparł się na tej samej iluzji co Polska. Na Anglikach. I ciężko mu było się z niej wyzwolić... Jak można się domyślać, dzięki tzw. historii, którą większość ludzi nabywa w szkole czy gdzie indziej, większość ludzi widzi potęgę Hitlera i Anglię, która o włos nie upadła. Podczas gdy Angole w rzeczywistości nigdy nie byli zagrożeni. Szczerze mówiąc nie wiem do końca jak oni to kontrolowali gdyż niektóre rzeczy w tej wojnie były tak dziwne że logiczne wyjaśnienia zdają się wymagać sięgania po coś więcej niż zwykłą ziemską materię. Ale z tej ziemskiej pewne jest że to nie była Anglia. Ale potężny związek, który posługując się oficjalną terminologią można nazwać przymierzem Amerykańsko - Angielskim. To nie była biedna Anglia. To nie było chwiejące się Imperium. To była siła, która ze spokojem nie tylko przyglądała się rozwojowi sytuacji na kontynencie ale aktywnie ją kreowała, wedle swoich interesów. I chyba wtedy 31 sierpnia Hitler to poczuł. Na własnej skórze. Widział jak bezwzględni są Angole. Dostrzegł że został w jakiś sposób wmanewrowany w wojnę z Polską. Że stało się tak nie dlatego że on tego chciał, choć był na wojnę zdecydowany, ale dlatego bo tak postanowili Angole. Gdy niemieckie czołgi ruszyły na Polskę, wszystko już było jasne. Nagle okazało się że Angole mają jeszcze jedną ciekawą kartę w zanadrzu: Stalina. Każdy w Europie, który cokolwiek orientował się sytuacji, na czele z niemieckim dowództwem wiedział że wojna na Zachodzie nie może być zbyt drastyczna, zbyt mocno uderzyć w Anglię. Gdyż jakiekolwiek większe wykrwawienie się stron będzie tym na co czeka ten ktoś na Wschodzie. Hitler nie miał realnej możliwości poważnej okupacji Francji. Gdzie dodatkowo jakoś tak się okazało że Franco, któremu tak pomógł w Hiszpanii nie czuje się do niczego zobowiązany. Hitler nie miał środków na poważną wojnę z Anglią. Kiedy też tak swoją drogą nagle okazało się że np. lotnictwo, sprzęt, którym dysponował nie był do tego odpowiedni. Tak jakoś wyszło. Nagle do wszystkich dotarło że Niemcy muszą uderzyć na Rusków. I muszą to przegrać. Tak jakoś to wyszło. Samo z siebie... Uderzenie na Polskę sprawiło że Niemcy nagle zostały same (Włochów należałoby też pewnie policzyć jako dodatkowy ciężar). A musiały uderzyć na Zachód. I nie mogły tego zrobić za mocno. A potem już trzeba było uderzać na Wschód. I było pozamiatane. A ci co to zorganizowali potem napisali podręczniki no i dzieci uczą się. Jak dobrzy ludzie powstrzymali moce zła.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
Co sie kupy nie trzyma ? Churchill ( matka żydówka amerykańska ojciec lord angielski ) stworzył problem i zaproponował jego rozwiązanie  - dlatego został premierem. To takie proste do zrozumienia.  Zarówno Niemcy jak i Angole  z Francuzami grali na wszystkich możliwych fortepianach. Podczas gdy Ribbentrop podpisywał pakt z Mołotowem delegacja angielska też była w Moskwie. Gdzie był Beck ?  Pewnie, że były możliwe ruchy. Hitler odwołał 25.08 atak na Polskę zaplanowany na 26.08. Mógł go  odwołać nawt i 31. 08. Polska dyplomacja po prostu uwierzyła ówczesnemu hegemonowi świata - Anglii i sie na tym przewiozła.  I co tu wiecej dodać. J ci radzę licz na siebię.Pzdr
kukuo
Pan jakieś fasmantagorie tworzysz: - zechciej pan wyjaśnić cyt"  -Anglikom zależało  ( Churchilowi i jego klice ) na wojnie na kontynencie jak najszybciej i jak najdalej - czyli najlepiej w Polsce i robili co mogli, by taki scenariusz sie spełnił". Churchil został premierem dopiero 8 mieś po wybuchu wojny - myśli pan, że dzień przed wybuchem wojny gdy wszystko było gotowe, wojska rozmieszczone - było miejsce na jakiekolwiek ruchy? - a co z paktem Ribbentrop - Moł0tow , może nie było czegoś takiego??? To się kupy nie trzyma.
Do wpisu: Głupota czy zdrada ?
Data Autor
Temperatus
Ponieważ Admin ni objaśnuł tow.GoralSypermenowi co jest na zdjęciu mojego awatara, tedy  cytuję jego  pełne oburzenia (i głupoty) zdziwienie: Dziwie sie adminowi ,ze dopuscil tak prowokacyjny twoj avatar..ktory obraza poczucie przyzwoitosci ludzi przyzwoitych...  
Jabe
Ratusz rozwiązał manifestację pod wydumanym pretekstem, a to bardzo niebezpieczny dla nas wszystkich precedens. Można powiedzieć, że gloryfikowanie powstania też jest niebezpieczne – też precedens.
Temperatus
@Admin Może Pan Admin zechciałby łaskawie objaśnić tow.GoralaSuprema co jest na tym zdjęciu, które stanowi mój awatar, bo cię chłopina kompromituje na potęgę.
Temperatus
Czy ktoś potępia tutaj bohaterskich żołnierzy Powstania,że Xena musi ich brać w obronę? A to jej oburzenie na rozwiązanie prowokacyjnego marszu narodowców, bo rzekomo oni tylko chcieli uczcić powstańców - rodzi pytanie: kto tu jest idiotką...?
..."pamięta tezy szkolenia aktywu PZPR na temat sanacyjnej bidy i niesprawiedliwości społecznej ".. Jak widze temat ci jest znany z autopsji..Mnie z opowiesci moich dziadkow.. Dziwie sie adminowi ,ze dopuscil tak prowokacyjny twoj avatar..ktory obraza poczucie przyzwoitosci ludzi przyzwoitych...Bez odbioru..ssssssss....
xena2012
Zadziwiające podejście.Czy nie można dzisiaj Powstańców Warszawskich po prostu uczcić,wynagrodzić żyjącym chocby medalami ich heroizm tylko kisić się w corocznym rozpamiętywaniu bezsensu jak twierdzą zrywu?Ludzie do Powstania szli z własnej woli,bo przekroczona została granica wytrzymałości,Trzeba było żyć w tych czasach,żeby dojść do takiej determinacji,dzisiaj możeby już tylko gdybać.Może raczej należało się zastanowić dlaczego pod bylejakim pretekstem warszawskii Ratusz rozwiązał marsz w hołdzie powstańcom?Tej idiotce z Ratusza też już powstańcy zawadzają?
Temperatus
O opiniach ówczesnych wodzów i polityków na temat Powstania Warszawskiego i stosunku ludności cywilnej do powstańców, można przeczytać w świetnym artykule p.Kazimierza J.Matysiaka - vide: naszeblogi.pl  
Temperatus
GoralSuperman świetnie pamięta tezy szkolenia aktywu PZPR na temat sanacyjnej bidy i niesprawiedliwości społecznej - pogratulować!
Temperatus
Co do sensu zorganizowania  Powstania Warszawskiego przy znajomości nikłego zaopatrzenia w broń powstańców (od samego początku brakowało im broni i amunicji) i miażdżącej przewagi wroga, co spowodowało niewyobrażalną hekatombę, śmierć  i doszczętne niemal zniszczenie stolicy, to już w tamtym czasie wypowiadali się nasi politycy i wojskowi, a gen. Anders wprost domagał się postawienia przed sądem wojskowym gen.Bora-Komorowskiego i decydentów, gdyby przeżył wojnę. Nie można także dziwić się cywilnym Warszawiakom, którzy z początku z entuzjazmem  pomagali powstańcom, ale przekonawszy się o bezsensie tej krwawej ofiary, także z samych cywilów, do czego doszedł jeszcze głód, w ostatnich tygodniach byli do powstańców nastawieni wręcz  wrogo.To są sprawy udokumentowane,  chociaż głośno o tym nigdy się nie mówiło. Tak więc nie można osądzać i nikt chyba tego nigdy nie zrobi, żołnierzy Powstania, autentycznych pełnych ofiarności bohaterów, ale sądzić należy tych, którzy wysyłali ich na niepotrzebną śmierć i narażali cywilów na potworne cierpienia i najczęściej także śmierć.
Dziekuje za doskonale podsumowanie ! Za panem powtarzam glosno : "o ich utracone pozycje i wpływy. Pod koniec wojny ta sanacyjna banda nawet nie ukrywała tego, że chce przywrócić całe to międzywojenne dziadostwo.  Udało im się po czterdziestu pięciu latach. Teraz prowadzą  identyczna politykę jak wtedy."...!!!!
mjk1
Szanowny Emilku. Finowie identycznie jak Polacy zostali wystawieni do wiatru przez tych samy Angoli. Wojnę z Rosją radziecką przegrali, ale wynegocjowali takie warunki, że uniknęli wywózek i represji. Litwini, Łotysze i Estończycy nawet nie podjęli walki  i też uniknęli wywózek i represji. Po prostu ich rządy wynegocjowały takie warunki jakie były w tym czasie możliwe do wynegocjowania. Tylko nasi sp…li jak szczury z tonącego okrętu zostawiając Naród na pastwę losu, terror, represje i poniewierkę. Potem bezczelnie z ciepłego Londynu namawiali do walki o ich utracone pozycje i wpływy. Pod koniec wojny ta sanacyjna banda nawet nie ukrywała tego, że chce przywrócić całe to międzywojenne dziadostwo.  Udało im się po czterdziestu pięciu latach. Teraz prowadzą  identyczna politykę jak wtedy. Strach nawet pomyśleć a co dopiero pisać jak to się skończy.  
mjk1
A cóż to innego musieliśmy zmieniać, czego nie musieli zmieniać Litwini, Łotysze, Estończycy, czy Finowie ? Narzucone szkolnictwo? Z rosyjskich szkół utworzono fińskie, estońskie, litewskie i łotewskie. Brak rodzimej kadry nauczycielskiej na tych terenach był identyczny jak na naszych. Czesi i Słowacy z austriackich i niemieckich zrobili swoje szkoły i nie trąbili na cały świat o sukcesie oświatowym. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne na Sląsku opolskim do Prudnika, ludność chodziła do niemieckich (nazistowskich) szkół a w domach mówiła po polsku. Starsi ludzie nawet nie znali niemieckiego. Po wojnie z niemieckich szkół zrobiono polskie i nikt nie musiał czekać 20 lat na brak sukcesu scalenia ludności z macierzą. Wystarczy trochę pomyśleć a nie powielać bzdety zasłyszane w nowym, odrodzonym już i patriotycznym dzienniku telewizyjnym.  
xena2012
A czy myśli Pan/Pani że scalanie po tylu latach zaborów  i to po kilku zaborcach jest rzecza łatwą,prosta i szybką? Przecież okupowane przez Niemców,Austriaków i Rosjan miały narzucony szkolnictwo, styl,specyfikę i zwyczaje narzucone przez nich.