Otrzymane komantarze

Do wpisu: Zaufajcie "naukowcom" i "ekspertom"
Data Autor
Dark Regis
A co Pan powie na zastosowanie dwóch różnych oraz wzajemnie sprzecznych toposów w dzisiejszej reklamie telewizyjnej? "Niszczy bakterie i przywraca uśmiech" contra "odbudowuje mikrobiom, który wpływa na nasze zdrowie". Coś tu chyba przestało się kupy trzymać, nieprawdaż? youtube.com
spike
Jako ciekawostkę z pogranicza SF, dorzucę pewną relację człowieka mieszkającego w Australii, który kilka lat temu, miał spotkanie z ufoludkami 5 stopnia, obecność obiektów jest potwierdzona przez licznych świadków, relacje tego człowieka były weryfikowane przez znawców tematu, uznana za jedne z najbardziej wiarygodnych. Chodzi o to, że podczas tego spotkania, z odległości koło metra, wyciągnięcie ręki, "rozmawiał" z nim, za pomocą telepatii, nie słowami a obrazami. Obcy pokazał mu naszą całą planetę widzianą "z lotu ptaka", miejsca, które są niszczone, zaśmiecane i zanieczyszczane jak morza oceany, obcy ostrzegał że jeżel tak dalej będziemy postępować, to zdegradujemy planetę, zniszczymy sami siebie. Co najważniejsze, UFOludek nie wspomniał o histerii klimatycznej, o "zabójczym  CO2, co nam wciskają, hochsztaplerzy. Co do zanieczyszczenia środowiska odpadami etc. to jest bolesna prawda, pomijam fakt, że to też jest sposób na dojenie ludzkości, ale produkujemy takie ilości śmieci, których się pozbywamy (dla zysku) podrzucając przyrodzie, która nie daje rady ich utylizować. Widzimy to codziennie, w lasach, na plażach, jeziorach, rzekach. To jest temat do rozwiązania, na miarę XXI w. Prosty przykład, w USA wymyślono młynki w zlewozmywakach, po to, by ludzie nie wyrzucali odpadów organicznych do śmieci, które rozkładają się, są pożywką dla wszelkich drobnoustrojów w tym chorobotwórczych, do tego powodują niezły smród na śmietnikach, potem jest o wywożone na składowiska i tam dopiero się dzieje, a odpadów ciągle przybywa. Odpady zmielone w zlewozmywaku trafiają  do oczyszczalni ścieków, tam pod kontrolą są segregowane i utylizowane, bakterie nie rozprzestrzeniają się w miejscach gdzie mieszkają ludzie. Nie wiem na ile jest to skuteczna metoda, ale wydaje się racjonalna, powinna być propagowana, a to tylko jeden z elementów. Przy obecnej segregacji śmieci, widzę, że ludzie mają to gdzieś, wrzucają śmieci gdzie popadnie, nawet podwyższanie cen za brak segregacji, nie robi wrażenia. Odpady mieszane, tam jest wszytko, spleśniałe jedzenie, stare spodnie, buty etc. to jest ochrona przyrody? to jedzie w jedno miejsce i wysypane na jeden stos. Nie ma to nic wspólnego z segregacją i ochroną czegokolwiek, to metoda na wyłudzenie pieniędzy, głównie przez niemieckie firmy. System jest taki, że ja np. płacę za śmieci, których nie wytwarzam, np. popiół, gazety, plastyk etc.
Dark Regis
Pani Angelo, zapytajmy inaczej. Dlaczego na Islandii nie ma obecnie badaczy z miernikami gazów cieplarnianych, żeby np. ustalić bardziej restrykcyjne normy dla ludzkiej działalności? Hę? Jak widać ilość CO2 w atmosferze i pochodzenie większych jego ilości nie ma dla tych "badaczy" żadnego znaczenia. Ważne jest tylko robienie szumu jak z freonami.
Dark Regis
27 agentur międzynarodówki, lewkomu, czyli Brukseli. Na uwagę zasługuje fakt, że Sanchez w Hiszpanii próbuje przeprowadzić zamach stanu, którego Unia nie widzi.
Dark Regis
Dziura ozonowa pojawia się i znika okresowo niezależnie od produkcji freonu do lodówek:/ Próbowali znaleźć inny związek chemiczny w zastępstwie, jakiś może metan, ale wtedy to się kupy nie trzyma z ociepleniem.
Alina@Warszawa
O! I to jest prawda nie podlegająca dyskusji, oczywista dla każdego myślącego człowieka.
Alina@Warszawa
A kto napisał "Liczby mówią o 240 watach na metr kwadratowy wpływającego światła słonecznego i wychodzącego ciepła, niemal w równowadze." ? Więc wypada faktycznie ROZRÓŻNIAĆ o czym się dyskutuje i nie uczyć matki dzieci robić  ...
spike
@henry oświeć mnie, jak jest mierzone nasłonecznienie Ziemi, bo wielkości jakie się podaje, są w kW, kWh, a nie w jednostkach natężenia światła  lx. Jak są przeprowadzane pomiary, jakiś facecik lata z luxomierzem po planecie i notuje wyniki, czy są może są punkty pomiarowe na całej planecie, jak podobnie się to robi w meteorologii ? Z tego co ja wiem, robi się to całkiem inaczej, może jestem w błędzie? Co do "Wielkiego Wybuchu" to lepiej go w to nie mieszać, jest to śliski temat jak ewolucja.  
NASZ_HENRY
@Alina ....Wartość irradiancji na górze atmosfery podczas minimum słonecznego to 1360 W/m2 - to jest dobrze zmierzona wielkość, pozostałe to są przybliżenia. I tak wielkość promieniowania w zależności od zachmurzenia wynosi: w słoneczny letni dzień - 1000 W/m2, przy małym zachmurzeniu – 700 W/m2, przy pełnym zachmurzeniu – 50 W/m2. Przy okazji temperatura "kosmosu", pozostałość po Wielkim Wybuchu  to nie zero stopni ale 2,73K  czyli około -270 stopni Celsjusza. A za zmiany klimatu odpowiedzialni są naziści tfu kosmici 🌼
Czesław2
Trudno mi ocenić wiarygodność korelacji między emisją CO2 a zmianą temperatury na tym wykresie,  ale wynika z niego, że aktualna rewolucja przemysłowa zaczęła się 15 tys lat temu. Wcześniej też były.
MFW
Tak wygląda dyskusja z dyletantką @Alina@Warszawa. Podałem rysunek obrazujacy rozkład nasłonecznienia w skali rocznej, czego jak widać nie wszyscy potrafią pojąć. 
Czesław2
Wypada jednak rozróżnić kW od kWh.
Alina@Warszawa
Dzięki za obrazek. Z tego obrazka wynika jeszcze więcej wątpliwości co do tych 240 W/m2  Nigdzie tak mała wartość nie występuje! Poza tym co to jest "nasłonecznienie" - czy to co dociera do danego punku Ziemi, czy do lądów, bez mórz, czy z morzami. Przecież słońce tak samo praży na Saharze jak i całym równiku bez względu na to czy to ląd, czy woda! Tylko woda ma dużo większą pojemność cieplną.  Nadal uważam podaną wartość za niewiarygodną i niemiarodajną. 
spike
"M.Shellenberger-kryzys klimatyczny jest oszustwem"........ salon24.pl
spike
@angela Problem w tym, że nawet jakby którykolwiek kraj, powiedział że jesteśmy oszukiwani przez ekoterrorystów dla kasy, to tak UE obłoży cłami co się da z tego kraju, albo się dostosuje. Podobnie mieliśmy okazję to odczuć w czasie pandemii, niby szczepienia nie były obowiązkowe, ale kto nie szczepiony, ten nie przekroczył granicy, pieszo, rowerem czy TIRem, pracownik nie mógł pracować etc. Co więc mógł zrobić dowolny rząd, w tym polski z takim szantażem ?
MFW
"Czyżby to była jakaś średnia w czasie nasłonecznienia?" Skąd te wątpliwości? W bilansie energrtycznym calej planety trzeba operować srednią wartością nasłonecznienia i taką wartość podał  prof. Steven E. Koonin.  Rozkład nasłonecznienia kuli ziemskiej z uwzględnieniem wpływu atmosfery ziemskiej: images92.fotosik.pl  
angela
Przecież ci szaleńcy będą w stanie wybić krowy, jako że produkują najwięcej metanu, ciekawe tylko czy będą uganiać się za przezuwaczami na preriach, za antylopami, reniferami, jeleniami, żubry pewnie tez, albo zatykać wulkany i osuszać bagna. Szok. 
Alina@Warszawa
 [15:26] - MFW  Nie wiem skąd wzięli 240 W/m2 ze światła słonecznego, skoro wg naszych norm jest to ok. 1000 W/m2? Czyżby to była jakaś średnia w czasie nasłonecznienia? Nie wiadomo. A jak nie wiadomo, to wzięte z sufitu.
MFW
A onegdaj, jakieś 7500 lat temu, to nawet wystąpiło zjawisko potopu i Noe musial zbudować arkę, by sie moc ratować z rodzina i żywym dobytkiem. images89.fotosik.pl Tak to z tym ociepleniem na planecie bywało w okresie ostatnich 400 tys lat: pbs.twimg.com
u2
ostatnie dwieście lat to wina człowieka Ostatnie 30 lat to gwałtowna zmiana klimatu, przynajmniej na biegunie zimna Polski, czyli Suwalszczyźnie. Gdzie są te niegdysiejsze śniegi ? Dwumetrowe zaspy śnieżne ? Ponoć jest 60 cm na Kasprowym Wierchu, dzisiaj trochę się ziemia zeszroniła w mojej okolicy. Ale śniegu nie ma. A w listopadzie padało, oj jak padało, onegdaj :-)
MFW
Prof. Steven E. KOONIN, amerykański fizyk teoretyczny i były podsekretarz ds. nauki w Departamencie Energii w czasach prezydentury Baracka Obamy i były dyrektor w Centrum Badań nad Nauką i Rozwojem Miast Uniwersytetu Nowojorskiego, odnoszac się do ogłoszonej syntezy trzech ostatnio ogłoszonych Raportów ONZ-owskiej IPCC, tak m.in. mówił w wywiadzie pt.  "Zieloni doświadczają efektu kojota. Rozmowa o zmianach klimatycznych": (...) – System klimatyczny jest ogromny pod względem energii, która przez niego przepływa. Liczby mówią o 240 watach na metr kwadratowy wpływającego światła słonecznego i wychodzącego ciepła, niemal w równowadze. Wpływ człowieka poprzez gazy cieplarniane i aerozole wynosi jeden procent tej wartości (2,4 wata na metr kwadratowy). Wyzwaniem naukowym jest więc zrozumienie wpływu tego jednego procenta na system. Do tego dochodzi fakt, że na tym samym poziomie występują również inne wpływy, np. wulkany (aktywne i nieaktywne) czy zmiany w natężeniu promieniowania słonecznego, które wydają się mniejsze, ale których naturalna zmienność jest tej samej wielkości. Rozwikłanie tych wszystkich kwestii, gdy system jest „hałaśliwy”, a posiadane przez nas dane są niekompletne, jest dużym wyzwaniem. Potrzebowałem analogii dla tego skomplikowanego systemu, dlatego porównałem go do ludzkiej diety. Najnowsza synteza IPCC mówi, że za wszystko odpowiada człowiek. W wiadomościach słyszałem wręcz, że ostatnie dwieście lat to wina człowieka. Nie jest to prawda, ponieważ obserwujemy wzloty i upadki. Wpływ człowieka po prostu stale wzrasta. (...) wszystkoconajwazniejsze.pl
sake2020
@angela.......No ale pomimo tych strasznych perspektyw chorobowych lubimy wygrzewać się w grajdołku na plaży.i szpanujemy piękną opalenizną po powrocie do domu.
Zbyszek
@Siberian: I to jest jakaś odpowiedź. Takie odnośniki powinny towarzyszyć każdej postawionej tezie, bo bez nich, łatwo o szlam, który w efekcie jest przeciw tym, co takie rzeczy głoszą.
Pani Anna
Okładano nas, zwłaszcza w trakcie plandemii tą "nauką " jak cepem... "Znasz się na tym?" To był najczęściej używany zwrot. Fakt, że obecnie "wykształcone " pokolenie po licencjacie na prywatnej uczelni jest w stanie wzywać elektryka do wymiany żarówki, wszak z prądem nie ma żartów. 
Alina@Warszawa
Kolejne bzdury żeby kupować preparaty przeciwsłoneczne i mieć awitaminozę D3. Czy Murzyni mają jakieś dolegliwości słoneczne, Arabowie, czy chorują od słońca? No tak, kiedy tylko dadzą się poparzyć