|
|
Kaczysta JzL
A ja tam wiem że Jarkiem kieruje inna motywacja.On ma inne moralne podejście do swoich braci i sióstr i jest gotów oddać życie nawet publicznie się wieszając
Są w jego życiu pewne zasady. |
|
|
JzL Tezeusz
Test jest prosty: piszesz „Putin” i natychmiast wiesz, kto jest w Polsce sowieckim su****synem |
|
|
JzL
pam..pers
133 000 zabitych dzieci to bilans inwazji Rosjan w Afganistanie |
|
|
JzL
kaczorku
Ten bochater nie odda kropili własnej krwi.Jeśli już to poświęci własną rodzinę.A jego świat będzie taki sam jak po śmierci parchów Motoroli,Giwiego czy Kaddafiego
Czyli 2 lata w pomieszczeniu bez klamek |
|
|
Tezeusz Putin najgorszy skurwiel Rosji
ciekawostkihistoryczne.pl |
|
|
Kaczysta dachowiec
Nasz śliczny krasiwyj dachowcze
Mam takie dwa świąteczne pytania do ciebie i liczę na wyczerujaca odpowiedź
1.Jak wielką daninę własnej krwi jesteś w stanie oddać w obronie swojego Ojca Narodu i Matuszki Rasiji
2.Napisz w kilku słowachm jak wyobrażasz sobie swój świat i swój los gdy zabraknie Putina,bo przecież wiesz że to nastąpi
Co wtedy ? |
|
|
Pers Gdy Stoltenberg powiedział Rosji, by szanowała traktat, którego nigdy nie podpisała, Ławrow kazał mu szanować traktaty (Helsinki '75, Paryż '90), które podpisał Zachód.
„Kamień węgielny tych zobowiązań stanowi zasada niepodzielnego bezpieczeństwa. Szefowie państw i rządów jasno stwierdzili, że żaden uczestnik OECD nie powinien zapewniać własnego bezpieczeństwa szkodząc bezpieczeństwu innych.
Kiedy więc Jens Stoltenberg (sekretarz NATO) wygłosił to intelektualne i aroganckie oświadczenie, że nikt nie może naruszyć zasady Traktatu Waszyngtońskiego, która otwiera drzwi dla każdego potencjalnego aspiranta pragnącego wstąpić do Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego, powinien pamiętać, że nie jesteśmy uczestnikiem tej organizacji, że nie jesteśmy sygnatariuszami tego traktatu, ale że jesteśmy sygnatariuszami szerszego euroatlantyckiego dokumentu regionalnego, który zawiera zasadę niepodzielności bezpieczeństwa.
Jeśli Stoltenberg uważa, że NATO może odrzucić tę zasadę, która jest zapisana w dokumentach przyjętych na najwyższym szczeblu, to być może nadszedł czas, aby poszukał nowej pracy, ponieważ z pewnością ta, którą obecnie wykonuje nie jest dla niego odpowiednia” |
|
|
Tezeusz @ Lizanie dupska Putinowi to specjalnośc ? no czyja zgadnijcie ! |
|
|
JzL ryan
Nie tylko to
Zdjęcie wprowadzające te prima sort
Ta ludzka kanalia doczeka się sprawiedliwości.Są miejsca na Placu Czerwony by zbrodniarza publicznie powiesić.
Doczeka się |
|
|
JzL Hasło - putin
Odzew - neonowy debil
Jakie to przewidywalne |
|
|
Pers @ryanek
//wielokrotnym maniakalnym mordercą kobet i dzieci Rosji//
33 000 zabitych dzieci, bilans inwazji USA w Afganistanie
Około 33 000 dzieci zostało zamordowanych i okaleczonych w Afganistanie w ciągu ostatnich 20 lat, donosi organizacja pozarządowa Save the Children po tym, jak Stany Zjednoczone opuściły ten kraj.
W opublikowanym raporcie savethechildren.net brytyjska organizacja pozarządowa zajmująca się prawami dziecka ujawniła, że co pięć godzin na terytorium afgańskim ginęło dziecko, co jest druzgocącą wizją śmiertelnych kosztów inwazji USA i jej sojuszników z Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO) dla nieletnich tego środkowoazjatyckiego narodu.
Dokument twierdzi, że faktyczna liczba dzieci będących ofiarami konfliktu będzie prawdopodobnie znacznie wyższa niż szacowana 32 945, a liczba ta nie obejmuje dzieci, które zmarły z głodu, ubóstwa lub choroby. „To, co pozostaje po 20 latach, to pokolenie nieletnich, których całe życie zostało zrujnowane nędzą i skutkami wojny. Ogrom ludzkiego cierpienia w ostatnich dwóch dekadach jest niewyobrażalny ”- ubolewał dyrektor regionalny Save the Children's Asia Hasan Noor.
Urzędnik orzekł, że wszyscy nieletni urodzeni i wychowani w Afganistanie nie znają nic poza konfliktami i żyli z pewnością, że okazjonalny materiał wybuchowy może w każdej chwili eksplodować lub bomby mogą spaść z nieba.
Save the Children w swoim tekście wezwał społeczność międzynarodową do dalszego wspierania działań humanitarnych, aby mogły one służyć poprawie warunków życia nieletnich afgańskich w kraju Azji Środkowej.
Według projektu Brown University „Koszty wojny” w amerykańskiej inwazji na Afganistan zginęło ponad 241 000 osób, w tym co najmniej 72 000 cywilów. Z tego samego badania wynika, że amerykańscy podatnicy wydali na tę wojnę 2,26 biliona dolarów. kurier-poranny.blogspot.com
|
|
|
Ryan Ta wrzutka autora z Czikatiło, wielokrotnym maniakalnym mordercą kobet i dzieci Rosji jest genialna.Obaj z Putinem uwielbiają widok ludzkiej krwi.I u obu ten blysk w oczach na widok pomordowanych niewinnych ofiar.
Brawo Panie bezmetki |
|
|
Pers Prezydent Rosji zapowiada, że będzie konsultował się z ekspertami w celu przeciwdziałania prowokacji Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego (NATO).
W wywiadzie dla lokalnego kanału Rossija 1 prezydent Rosji Władimir Putin dał jasno do zrozumienia, że rozszerzenie NATO w pobliżu rosyjskich granic może wywołać „bardzo zróżnicowane reakcje” Moskwy ze strony rosyjskich ekspertów wojskowych.
Oświadczenia rosyjskiego prezydenta pojawiły się po tym, jak 17 grudnia Rosja nakreśliła swoją wizję porozumienia ze Stanami Zjednoczonymi w sprawie gwarancji bezpieczeństwa, jakie Waszyngton, stojący na czele Sojuszu Atlantyckiego, powinien dać w celu zmniejszenia napięcia między Moskwą a Zachodem.
W tym kontekście Putin podkreślił, że Rosja dąży do „osiągnięcia dyplomatycznego, wynegocjowanego, prawnie zatwierdzonego rozwiązania”.
W ostatnich latach, dokładnie od 2014 r., dwustronne więzi między Moskwą a Sojuszem Atlantyckim pogorszyły się do poziomów niespotykanych od zakończenia zimnej wojny. Obie strony oskarżają się nawzajem o dokonywanie wrogich czynów, a każda z nich organizuje manewry w odpowiedzi na te wykonywane przez drugą stronę. Moskwa uważa obecność wojskową NATO w krajach Europy Wschodniej, w pobliżu jej granic, za zagrożenie i ostrzega, że w odpowiednim czasie odpowie zdecydowanie na każdą prowokację ze strony Zachodu. |
|
|
Pers “Wolny Świat "– to fikcja !
"W świetle owych niepokojących wydarzeń, jak można realistycznie argumentować, że "świat zachodni" przestrzega standardów "demokracji w zachodnim stylu", które nakłada na resztę świata? To pojęcie -co najmniej, śmierdzi rażącą hipokryzją.
Sumując, "demokracja w zachodnim stylu" stała się grą w rękach zachodnich decydentów politycznych, wykorzystywaną do inicjowania operacji zmiany reżimu za granicą, a jednocześnie do niszczenia "niepopularnych", wspieranych przez społeczeństwo inicjatyw w kraju. Farsa musi się skończyć.”
Ale czasy się zmieniły. W czasach Ellsberga , rząd Stanów Zjednoczonych miał wciąż wystarczająco mcną pozycję, by przetrwać oszustwa, ujawnione przez dokumenty Pentagonu. Ale do czasów Assange'a, zbrodnie i występki rządu USA, zdeprecjonowały reputację Waszyngtonu. Podjęto decyzję, aby wziąć Assange'a za odstraszający przykład, aby zapobiec ponownemu ujawnianiu przez dziennikarzy, zbrodni wojennych Waszyngtonu , oszustw Amerykanów i sojuszników USA.
Ludzie na „Wolnym Zachodzie” są tak zobojętniali że większość zaakceptowała portret Assange'a przedstawiany przez presstytutki jako rosyjskiego szpiega. Ludzie stali się niezdolni, by uznać, że gdyby nawet “kłamstwo było prawdą”, to nie stanowiło by to podstawy, do wniesienia oskarżenia, ponieważ Assange nie jest ani obywatelem amerykańskim, ani legalnym rezydentem.
Rafael Correa ma rację. Waszyngton jest zdeterminowany, nawet za cenę bezprawia, by użyć Assange'a i jako odstraszający przykład, aby zagwarantować, że jedynym dozwolonym „dziennikarstwem” jest propaganda na rzecz narracji Waszyngtonu. Jest to taka sama pełna kontrola nad rzeczywistością, jak przedstawiona w dystopijnej powieści George'a Orwella, 1984.
(Z bloga "wielkiego i znanego blogera" bezmajtek) |