|
|
@ trawa 2015-01-27 [14:31]
Polska powinna pozostać wśród krajów całkowicie wolnych od kontrowersyjnej energetyki jądrowej
jak Włochy, Austria, Portugalia, Irlandia.
Tym bardziej, że Polska jest największym producentem węgla kamiennego w Europie
w przeciwieństwie do krajów skandynawskich, które nie mają liczących się złóż węgla.
stockholm.trade.gov.pl
Dla krajów skandynawskich elektrownie jądrowe są prawdopodobnie dobrodziejstwem PRZYMUSOWYM
(węgiel kamienny np. w Finlandii pochodzi z importu, głównie z Rosji)
ad." Inni natomiast, nawet przewrażliwieni na punkcie ekologii Skandynawowie,
korzystają z dobrodziejstwa taniej i czystej energii jądrowej." |
|
|
trawa Powtórzę: Polska jest zewsząd otoczona elektrowniami atomowymi, starszymi i nowszymi, bardziej i mniej bezpiecznymi. Awaria którejkolwiek z nich byłaby także naszym problemem.
Tyle, że nic z tego nie mamy.
Inni natomiast, nawet przewrażliwieni na punkcie ekologii Skandynawowie, korzystają z dobrodziejstwa taniej i czystej energii jądrowej. Nie przejmują się wyimaginowanymi niebezpieczeństwami (tak, wyimaginowanymi: żaden atak terrorystyczny na elektrownię atomową nie miał nigdy miejsca, żadna wroga bomba nie rozwaliła reaktora).
Zwielokrotnione zabezpieczenia, umieszczone w różnych miejscach systemu, praktycznie eliminują dzisiaj możliwość poważnej awarii (ostatnia katastrofa, w Fukushimie, to wynik trzęsienia ziemi i tsunami, a tamtejsza elektrownia miała 40 lat). Obudowy reaktorów chronią je nawet przed skutkami uderzenia samolotu, np. w wyniku ataku terrorystycznego.
Nasze elektrownie, jako nowe, należałyby do najbardziej bezpiecznych, bo w tej dziedzinie dokonał się ogromny postęp.
Ale my wolimy wymyślać problemy, przepłacając za prąd i martwiąc się emisją CO2. |
|
|
@ trawa
ad. "Oczywiście energetyka jądrowa oznacza różne problemy
- tak samo jak każda inna."
Otóż, nie tak samo.
Awaria w elektrowni jądrowej może prowadzić do DŁUGOTWAŁYCH
i nieprzewidywalnych skutków o nieprzewidywalnym zasięgu.
I tym różni się zasadniczo od awarii w elektrowni konwencjonalnej.
Niestety zwiększa się prawdopodobieństwo ataków terrorystycznych i działań wojennych
jako REALNYCH PRZYCZYN awarii elektrownii jądrowych. |
|
|
Jabe Proszę się temu przyjrzeć chłodnym okiem. Mnóstwo krajów bardzo czegoś chce, a my możemy to dać. Jak bardzo chcą? Przypuszczam, że irracjonalne antynuklearne fobie sprawiły, że gotowe są zapłacić bajońskie sumy. Czy to nie jest okazja? Co to za problem w gruncie rzeczy?
Tylko proszę nie opowiadać, że te odpady będzie trzeba przechowywać przez setki tysięcy lat. Wystarczy sto i to w nadzorowanym składowisku. Do tego czasu wybuduje się reaktor na neutrony prędkie (albo jakiś inny) i to cholerstwo „spali”. Nawet jeśli nauka i technologia będą przez sto lat nie poczynią postępów, zrobi się dziurę w kratonie i tam to wrzuci. Nie można też wykluczyć, że te odpady za jakiś czas staną się wartościowym surowcem.
Na cudzym bezrozumnym zachowaniu można bardzo dobrze zarobić. Trzeba tylko samemu nie dać się ponieść emocjom, nie wiadomo przez kogo i w jakim celu podniecanym. |
|
|
trawa @ waga
Oczywiście energetyka jądrowa oznacza różne problemy - tak samo jak każda inna.
1. Uzależnienie od zagranicy. W zakresie technologii - Polska nie jest tu ani nie będzie samowystarczalna zarówno jeśli chodzi o elektrownie jądrowe, jak i nowoczesne rozwiązania w elektrowniach np. węglowych. Sprostanie wymogom w zakresie zmniejszenia emisji chociażby CO2 wymaga bardzo nowoczesnych technologii, które też muszą być importowane. Co do uranu, to możemy go kupować np. od Australii, Kanady, Namibii czy RPA. Koszt paliwa stanowi niewielki ułamek ceny elektryczności z elektrowni jądrowych. Nawet dwu- lub trzykrotny wzrost ceny tego surowca nie spowoduje zauważalnego wzrostu ceny energii. Nie mówiąc już o tym, że Polska ma własne spore zasoby uranu, które można eksploatować (ale nie ma takiej potrzeby).
2. Zagrożenie awarią lub atakiem terrorystycznym. Jest ono równie wysokie teraz, ponieważ Polska jest otoczona ze wszystkich stron elektrowniami jądrowymi w sąsiednich krajach. W odległości do 300 km od naszych granic działa 10 elektrowni atomowych. Istnieją one w Niemczech, Czechach, na Słowacji, Węgrzech, Litwie, Ukrainie, Szwecji... Właściwie z bliższych krajów tylko Białoruś jest pozbawiona elektryczności z atomu.
3. Składowanie odpadów. To na pewno problem, ale trzeba sobie zdawać sprawę z tego, jak niewiele tych odpadów powstaje w porównaniu z energetyką tradycyjną (z elektrowni węglowej produkującej rocznie 1000 MWe "dostajemy" 7 mln ton odpadów, a z jądrowej zaledwie 110 ton, w tym tylko 10 t odpadów o wysokiej promieniotwórczości). Skoro wszystkie inne kraje jakoś sobie z tym radzą, czemu Polska nie mogłaby?
Dodam jeszcze, że premier Kaczyński był zdecydowanym zwolennikiem powstania energetyki jądrowej w Polsce i korzystania przez nasz kraj z doświadczeń krajów takich jak np. Francja. Dlatego trudno mi zrozumieć obecną krucjatę antyjądrową prof. Szyszki, który był ministrem w rządzie PiS. |
|
|
wiadomosci.onet.pl
"Niemcy nie mają jeszcze żadnego składowiska na wysoko radioaktywne odpady. Poszukiwanie odpowiedniej lokalizacji ma się rozpocząć po roku 2016 i trwać do roku 2031. Obecnie są one tymczasowo składowane w Gorleben lub przy elektrowniach jądrowych. Specjalna komisja, podlegająca Bundestagowi, ma do roku 2016 wypracować wytyczne odnośnie poszukiwania lokalizacji w RFN."
dw.de
Dokąd z odpadami atomowymi? Europa szuka miejsc na składowiska |
|
|
@trawa 2015-01-26 [10:28]
Mam nadzieję, że ZANIM zacznie się budowa elektrowni jądrowej w Polsce,
nastapi zmiana koncepcji rozwoju energetyki.
Być może dobrze, że PiS poparł budowę elektrowni jądrowej (niezależnie od motywów, którymi się
kierował) bo w ten sposób może są zapewnione środki na nowoczesne technologie dla wykorzystania
istniejących żródeł energii, o których pisał prof. Jan Szyszko.
Bez elektrowni jądrowej będzie taniej i bezpieczniej ze względu na :
-brak uzależnienia od zagranicy w zakresie dostaw technologii i paliwa nuklearnego
-brak zagrożenia skutkami awarii elektrowni jądrowej przez atak terrorystyczny (np.bezzałogowe drony)
-brak problemów z zabezpieczeniem i składowaniem odpadów nuklearnych.
gazetaprawna.pl |
|
|
trawa Gdyby nawet budowa elektrowni jądrowej miała być tak dewastująca, jak Pan pisze, to Żarnowiec nie leży ani na terenie Szwajcarii Kaszubskiej, ani nawet szerzej - Pojezierza Kaszubskiego, którego centralna część nazywana jest Szwajcarią.
Jeśli zaś chodzi o lokalizację składowiska odpadów promieniotwórczych, to żadne plany nie przewidują jego budowy na Kaszubach, bo nie ma tam odpowiednich warunków geologicznych. Najbliższe brane pod uwagę miejsce to okolice Kłodawy (wielkopolskie).
Budowa elektrowni jądrowej jako źródła taniej i czystej energii jest korzystna dla Polski i chwała PiSowi, że "hurmem poparł" ten projekt.
Niezależnie od motywów, którymi się kierował. |
|
|
Jabe Szwajcaria Kaszubska będzie zniszczona? W wyniku budowy elektrowni?! |
|
|
Jabe A budowa gazoportu nie jest uzależnianiem Polski od obcych źródeł energii? Tani prąd miałby zniszczyć polską gospodarkę? Ten pan Szyszko szerzy antynuklearną histerię. Robi to na pewno na czyjeś zlecenie, bo to jest prymitywna propaganda, a on jest „prof.” i pewnie nie jest zupełnie niegramotny. Dziwię się, że ludzie podchodzą bezkrytycznie do wypowiedzi takich typków. |
|
|
ad. komentarz z 2015-01-25 [12:13]
" Źródła bliskie zwolennikom budowy elektrowni podają, że straty
z powodu jej zaniechania mogły sięgnąć nawet dwóch miliardów dolarów."
To nie Posłowie PiS decydowali o zaniechaniu budowy PIERWSZEJ elektrowni jądrowej w Żarnowcu. |
|
|
Zygmunt Korus Dziękuję za przypomnienie dat. A oto taki cytat z wikipedii [o byłym i znów odradzającym się Żarnobylu ("Po trzęsieniu ziemi w Kaliningradzie w 2004 roku bezpieczeństwo sejsmiczne Polski północnej zostało zakwestionowane ")]:
"Wraz z przekazaniem terenu elektrowni samorządowi lokalnemu rozpoczął się okres niszczenia budynków i urządzeń EJŻ, w tym kradzieży. Często przytaczanymi przykładami tego zjawiska są kompletnie zdewastowany luksusowy hotel robotniczy oraz nowoczesny Ośrodek Pomiarów Zewnętrznych. Wciąż spotyka się przypadki wandalizmu, także ze strony osób zatrudnionych do ochrony majątku elektrowni (np. wybijanie szyb). W wyniku wyłączenia pomp usuwających wodę z położonych poniżej poziomu jeziora fundamentów, w niedługim czasie główny budynek siłowni został zalany przez wody zaskórne.
Aby ratować pozostawione samym sobie zespoły przemysłowe, na terenie elektrowni utworzono w 1993 roku Strefę Ekonomiczną Żarnowiec. 9 października 1997 obszar ten stał się częścią nowo powstałej Specjalnej Strefy Ekonomicznej Żarnowiec-Tczew (obecna nazwa: Pomorska Specjalna Strefa Ekonomiczna). Jednymi z pierwszych uruchomionych w strefie firm były: drukarnia, producent środków ochrony roślin, fabryka rur i nieistniejąca dziś wytwórnia chipsów.
Nie zadbano jednak o należyte połączenia komunikacyjne ze znacznie oddalonymi, większymi aglomeracjami, a wybudowaną zelektryfikowaną linię kolejową (linia ta w latach 80. ubiegłego wieku miała stanowić element zelektryfikowanego połączenia do Elektrowni Jądrowej w Żarnowcu – perspektywicznego rozszerzenia sieci trójmiejskiej SKM) całkowicie zdemontowano, a samą linię zawieszono. Spowodowało to brak zainteresowania zarówno ze strony inwestorów, jak i ze strony potencjalnych wykwalifikowanych pracowników. Wiele planowanych w Strefie inwestycji (np. elektrownia gazowa) nie doszło do skutku.
Obecnie w Kartoszynie działa ponad dwadzieścia przedsiębiorstw różnorodnych branż. Źródła bliskie zwolennikom budowy elektrowni podają, że straty z powodu jej zaniechania mogły sięgnąć nawet dwóch miliardów dolarów." |
|
|
Oczywiście dobrze jest mieć możliwość rozwoju BADAŃ w celu wykorzystania techniki jądrowej np.
-w medycenie nuklearnej (radioterapia)
-w przemyśle (radiografia) |
|
|
1. Dobrze, że nie będzie EJ w Żarnowcu a kopalnie MUSIMY ochronić.
pl.wikipedia.org
18 stycznia 1982 – Rada Ministrów podjęła uchwałę wsprawie budowy Elektrowni Jądrowej Żarnowiec
26 kwietnia 1986 – doszło do katastrofy w Czarnobylu,w wyniku czego gwałtownie wzrosła fala protestów przeciwko budowie elektrowni
17 grudnia 1990 – Rada Ministrów podjęła Uchwałę nr 204 w sprawie postawienia „Elektrowni Jądrowej Żarnowiec w Budowie” w stan likwidacji; termin likwidacji wyznaczono na 31 grudnia 1992.
13 stycznia 2009 - Rada Ministrów podjęła decyzje o rozpoczęciu prac nad nowym Programem Polskiej Energetyki Jądrowej
16 marca 2010 – Żarnowiec wygrał ranking lokalizacji na budowę elektrowni jądrowej. Jej planowany koszt to ok. 10 mld euro (???), a zakończenie budowy przewiduje się na rok 2020. |
|
|
Zygmunt Korus Żarnowiec zniknie tak jak kopalnie
Zapytałem kiedyś publicznie Antoniego Macierewicza, dlaczego w głosowaniu sejmowym PiS hurmem poparł projekt budowy elektrowni atomowej? - Bo dobrze jest mieć możliwość rozwoju badań w tym zakresie na naszym terytorium... - usłyszałem. Dla mnie BOMBA - taka odpowiedź oczywiście...
Elektrownia atomowa w Polsce to od początku ściema uknuta przez wrogów dookolnych i rodzimych jurgieltników. Żarnowiec ma być inwestycją tylko rozgrzebaną - jako ogromny dół; musi być wydanych mnóstwo pieniędzy w błoto, a przy tym będzie zniszczona Szwajcaria Kaszubska... Czym? Wyrobiskiem na odpady jądrowe. Tam zostanie po cichu "wybudowane" składowisko radioaktywne do użytku innych potentatow zza granicy, którzy u siebie nie mają co z tym porozpadowym g... zrobić . Koparki, bagry, przesypywanie ziemi, rycie, pogłębianie, meliorowanie, palisadowanie... - roboty tyle, że nie ma czasu piachu na taczki nasypać... Uzasadnią, że na ukończenie elektrowni pieniędzy brakło, ale zarabiać na tym, co jest, trzeba; miejsce jest ku temu, na tym etapie inwestycyjnym, już dobrze zabezpieczone i ABSOLUTNIE nie grozi nikomu skażenie etc, etc - no takie tam klepuś-bajduś, jakie codziennie nam z medio-pomyjni przekaziorują... I tyle w tym temacie. |
|
|
ad. zaniechania budowy elektrowni jądrowej w Polsce:
POPIERAM opinię PROF. JANA SZYSZKO, byłego ministra środowiska.
"Polska jest unikatowym krajem pod względem zasobów energetycznych,
takich jak węgiel kamienny, węgiel brunatny, jak zasoby geotermalne, gaz łupkowy
i na bazie tych zasobów powinniśmy budować swoją strategię."
radiomaryja.pl
"Rząd z pełną premedytacją i konsekwencją stara się realizować budowę elektrowni jądrowej nie przedstawiając żadnych analiz gospodarczych. Strategia obecnego rządu to jest nic innego jak uzależnianie Polski od obcych technologii, jak uzależnianie Polski od obcych źródeł energii, od paliwa jądrowego,jak otworzenie Polski na odpady jądrowe, co jest również niezwykle istotne. A więc tych analiz gospodarczych nie ma i rząd widocznie działa na polecenie kogoś z zewnątrz, po to, żeby zniszczyć Polską gospodarkę – zauważył poseł Jan Szyszko. |
|
|
krzysztofjaw Jeszcze ad meritum treści notki...
Tak jakoś w ferworze dyskusji prowadzonej pod tą notką na różnych forach naszła mnie jeszcze jedna poniższa refleksja...
Co ma też znaczyć obchodzenie żydowskiego Święta Chanuki w polskim Pałacu Prezydenckim lub w polskim Parlamencie? Czy możemy sobie wyobrazić, aby Wigilia Bożego Narodzenia (na ten przykład) była obchodzona w izraelskim Knesecie a izraelski Prezydent łamał się z innymi opłatkiem tak jak "nasz" Prezydent zapala żydowskie świece?. Czyż to nie jest jakiś nasz akt poddaństwa wobec zaborcy żydowskiego? A może świadczy to o tym, że syjonistyczni Żydzi są znaczącą i dominującą społecznośacią we władzach Rzeczpospolitej? Warto się nad tym zastanowić...
Pozdrawiam
|
|
|
krzysztofjaw Być może prof. J. Szyszko ma rację z ta elektrownia jądrową a juz na pweno z tym, że Polska jest krajem unikatowtym, jeżeli chodzi o też o energetyczne bogactwa naturalne... o czym pisąłem w poprzedniej swojej notce.
Pozdrawiam |
|
|
krzysztofjaw Rzeczywiście Judeopolonia historycznie stanowiła ofertę skierowaną przez przede wszystkim Żydów niemieckich do Niemiec, aby stała się częścią projektu Mitteleuropy. Idea ta upadła w ówczesnym formacie wraz z odzyskaniem przez Polskę niepodległości po 123 latach zaborów. Nie trzeba też chyba przypominać jakie środowiska i jakie towarzyszące im idee były najbardziej przeciwne powstaniu Niepodległej Rzeczpospolitej. Trzeba natomiast jasno sobie powiedzieć, że sama idea Judeopolonii nie umarła i jest cały czas w kręgach niektórych środowisk żydowskich bardzo żywa.
Pozdrawiam |
|
|
Józef Darski Historycznie efemeryczny pomysł Judeopolonii był ofertą wobec Rzeszy i chciał wykorzystać koncepcję Mitteleuropy, ale nigdy nie stanowił części tej koncepcji ani w ujęciu Namana, ani Haushofera. Radzę zacząć od autorów niemieckich, a nie Grzegorza Brauna. |
|
|
NASZ_HENRY Analogia do czasów saskich jest dokładna ;-) |