|
|
u2 Chcę to piszę, nie chcę to nie piszę
O, to to to. Czasami trzeba dać sobie siana. Wolnoć Tomku w swoim domku. Ale potem znowu do boju :-) |
|
|
krzysztofjaw Może i tak jest, ale ja jestem dość staroświecki i z szacunku do czytelników czułem się w obowiązku wytłumaczyć dlaczego zmieniłem swoje zdanie. A, że będą mnie krytykować i ironizować to też wiedziałem i nic sobie z tego nie robię. Chcę to piszę, nie chcę to nie piszę, ale w sumie niepotrzebnie napisałem wcześniej notkę o tym, że z tym pisaniem kończę, ale była to raczej bardziej emocjonalna a nie racjonalna notka. Z tym, że gdyby nie emocje nie bylibyśmy ludźmi.
Pozdrawiam |
|
|
sake2020 No i własnie dokopują,a czego się Pan spodziewał? |
|
|
Dark Regis Po prostu większość ludzi na planecie nie umie działać bez nadzoru i nadzorcy, autonomicznie. Musi mieć zawsze kogoś takiego, kto go w odpowiedni sposób motywuje, wspiera bądź podpuszcza. Muzowanie, jak kiedyś nazywaliśmy to zjawisko na studiach, jest niezwykle ważne dla ludzi chwiejnych i słabego charakteru. Ale gdy przetrwają wszystkie fale zniechęcania, obrzydzania, wyszydzania, czym zajmują się "życzliwi", gdy już życie im dogryzie do wiwatu, a karczycho samo im się utwardzi wraz z odcinkiem kręgosłupa, to nie ma siły, żeby ktoś NIE pisał. Nie ma znaczenia czy na blogu, czy do szuflady. Bowiem pisanie to naturalny sposób istnienia intelektu na Ziemi. Czasem niektórzy opisują w swoich książkach, blogach lub szufladach tę naturalność jeszcze dosadniej, porównując ją do wypróżniania. Nie bójmy się tego porównania, bowiem teksty intelektualisty są naprawdę dla masowego troglodyty i prymitywa właśnie tym, takim charakterystycznym śladem po wizycie psa na trawniku. I bardzo dobrze, niech się tym teraz prymityw zajada, kiedy już inne prymitywy zrobią z czytania tego nową modę ;) |
|
|
sake2020 @Krzysztofjaw......Niepotrzebnie Pan tę notkę napisał. Cechą Polaków jest bowiem dzielenie włosa na czworo,pieniactwo i chęć złośliwego dokopania innym.Dziwne,że po tylu latach pisania Pan tego jeszcze nie zauważył. |
|
|
tricolour No to niech się odcina bez elaboratu na temat wyższości odcinania nad spuszczaniem. |
|
|
wielkopolskizdzichu ""A że tak naprawdę poza pisaniem nie mam innego narzędzia, którym mógłbym wyrażać swojej myśli w tych obszarach,"
Nie ma Pan w swym otoczeniu ludzi którzy mają ochotę na wysłuchanie pańskich wywodów?
Mnie to nie dziwi.
W grafomani ściga się Pan o palmę pierwszeństwa z jazgotem, on też w najbliższym otoczeniu nie ma słuchaczy. |
|
|
Pani Anna @sake3
Jak za mądre i za długie, to się nie wysilaj, nie czytaj i nie komentuj. Chociaż tyle. |
|
|
krzysztofjaw Pomijając lekko sarkastyczny i ironiczny przekaz Pana komentarza to faktycznie można być uzależnionym (być w nałogu) od wielu rzeczy. Tych "holizmów" i innych uzależnień jest bardzo wiele: od powszechnych alkoholizmu i narkomanii poprzez np. seksoholizm i zakupoholizm oraz komputero (smatrtfono) holizm aż do... blogoholizmu. Całkiem niedawno przez wydawnictwo "Czarna Owca" została wydana rewelacyjna książka Gabora Mate pt.: "Bliskie spotkania z uzależnieniem. W świecie głodnych duchów". Autor m.in. przez 10 lat zajmował się leczeniem osób uzależnionych i pokusił się o klasyfikację ich przyczyn, które mogą nawet dotyczyć dzieciństwa i sposobu wychowania późniejszych uzależnionych. Wedle niego jednym z przejawów uzależnienia jest też działanie impulsywne.
Sam autor stwierdził wprost, że jest walczącym o swoje zdrowie zakupoholikiem a jego syn właśnie... blogoholikiem, przy czym publikuje on swoje teksty dotyczące jego osobistych doświadczeń a nie teksty dotyczące spraw ogólnie mówiąc społecznych. Polecam tą książkę wszystkim.
Tak więc może Pan mieć rację z tym nałogiem pisania na blogach, z tym... że ja przez te lata dość często miałem nawet półroczne przerwy w pisaniu i nie czuję się zmuszany wewnętrznie do pisania. Po prostu interesuję się zarówno polityką, ekonomią jak i wszelkimi obszarami dotyczącymi życia społeczeństw i indywidualnych osób. A że tak naprawdę poza pisaniem nie mam innego narzędzia, którym mógłbym wyrażać swojej myśli w tych obszarach, więc muszę korzystać z talentu, który dał mi Bóg a jeżeli robię to z pobudek patriotycznych to tylko lepiej.
Pozdrawiam
P.S.
Naprawdę niepotrzebna próba prześmiewczej ironii |
|
|
Dark Regis Jeżeli w społeczeństwie działa instytucja zatarcia winy i kary prawdziwych przestępców, jeżeli politycy już przy następnych wyborach w nosie mają naobiecywane wcześniej wyborcom złote góry, jeżeli ślubne przyrzeczenie składane w kościele ma już tylko walor folklorystyczny, jeżeli proszki, płyny i szampony są skuteczne w 150 procentach i jest ich co sezon o 25% więcej i więcej, to ja nie widzę powodu, żeby przeciętny bloger musiał się tłumaczyć z tego, co sam sobie na blogu naskrobał. Należy nad tym spuścić zasłonę milczenia i dalej robić swoje BEZ zbędnego tłumaczenia się komukolwiek, co tylko aktywuje różne marudy do wylewania swoich teorii w formie kociokwiku, czyli odciąć się asertywnie, apodyktycznie, arbitralnie, niekwestionowanie, pryncypialnie, nagle, może i głupio, ale za to we własnym imieniu ;) |
|
|
tricolour @Autor
Trochę się już napisałem, przygotowanie długiego (niepotrzebnie) tekstu jest męczące, tysięcy z tego nie ma, to kończę. Nie kończę tak zwyczajnie, że biorę i kończę tylko zapowiadam wszem i wobec, że kończę licząc (po cichu) że rzucą się prosić gremialnie, bym pozostał i nie kończył. Wtedy nie kończę.
Nie rzucili się na kolana i nie prosili chóralnie bym nie kończył, więc nie kończę.
Bo w sumie, to ja nie chcę kończyć, wręcz przeciwnie - chcę być potrzebny i podziwiany.
PS. A teraz ode mnie już bez sarkazmu - by powstał wartościowy tekst konieczna jest uczciwość w pierwszej kolejności wobec siebie. I odwaga, w pierwszej kolejności wobec siebie. Gdyby Pan napisał to, co koledzy wyżej (że WSTYD), to by Pan zrobił pierwszy krok. Ale Pan nie zrobił wiec jeszcze daleka droga.
PS2. Wie Pan co to jest wstyd? Wstyd, to uczucie, które nas informuje, że nasze wyobrażenie o sobie mija się z rzeczywistością. Wstyd bierzemy na klatę i robimy tak, by nie brać więcej wstydów na klatę.
Jeżeli uznał Pan mój wpis za wartościowy, proszę przelać sobie pieniądze na:
Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 |
|
|
sake2020 To co pan Zbyszek ubierając w mądre słowa w długaśnym tekście przekazał pan Czesław skomentował w dwu krótkich zdaniach. |
|
|
Kazimierz Koziorowski a choćby to miał być nałóg pisania, to jest w tym coś złego jeżeli piszący ma coś istotnego do wyrażenia ? nie musi się tlumaczyć, a jeżeli to robi cóż nam do tego. są blogerzy których wypracowań praktycznie nikt nie komentuje. ci powiększaja zbędny szum ale pisać każdy może trochę lepiej, troche gorzej. blogosfera to hyde park na miarę naszych czasów z coraz mocniejszą (auto)cenzurą |