Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czy K. Szymański został "kozłem ofiarnym"?
Data Autor
Jabe
Ale niech to będzie ostrzeżenie, że z Niemcami nie ma się co układać – To jest efekt nie­frasobliwego głosowania na gamoni i zdrajców. Zbigniew Ziobro mógł sobie apelować – to tylko słowa.
u2
Mógł jednak zarekomendować premierowi M. Morawieckiemu ostre weto albo - w razie uporu premiera - podać się do dymisji.  Widocznie zarekomendował coś przeciwnego, ale wyszło tak jak wyszło. Dymisja jest rozsądnym rozwiązaniem. Nie ma co liczyć na KPO, i tak budżet Polski jest w doskonałej kondycji, pomimo plandemii oraz wojny. PS. Gdyby rządziła totalna opozycja, to nawet pomimo otrzymania środków na KPO nie byłoby kaski na nic, a strategiczne inwestycje byłyby zastopowane, nie wspominając o programach socjalnych typu 500+ 300+ itp itd.
Czesław2
Morawiecki jest bankowcem, więc naiwność nie wchodzi w rachubę. niech pan nie żartuje, Panie Krzysztofie.
sake2020
Wyjścia raczej nie ma ,przecież bez ogródek i nader jasno wypowiedziały to usteczka unijnej wysuszonej miotły namaszczają w Warszawie Tuska na premiera.
Do wpisu: Mężczyzna ma panować nad sobą i mieć silną wolę!
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
dubel usunięty
Kazimierz Koziorowski
youtuberskie wideoblogi są tam komentowane. niestety nie każdy fachowiec ma mówione na wizji tak żeby dotrwać do końca. do pana anonsu można ewentualnie dodać parę słów na temat przyczyn ale to i tak jest pisanie do świadomych problemu bo ci których dotyczy prawie napewno nię poświęcą swojej uwagi "propagandzie" deprecjonującej osiągnięcia marksizmu kulturowego i liberalizmu. żeby przemodelować świat do nowego ładu czy jakkolwiek by go nazwać trzeba było rozmontować rodzinę a to jest tylko możliwe poprzez zniszczenie autorytetu ojca. miękki ojciec już niewiele różni się charakterem od matki a dzieci są wychowywane właściwie przez dwie matki choć różniące się wyglądem, zazwyczaj. ma to dalekosiężne następstwa bo słabi z wychowania pogodzą się z losem że nie mogą wiele zrobić ani w obronie swojej rodziny ani ojczyzny. kiedy już ostygną popioły pożogi to armia w stringach wywiesi białą flagę przed tymi których tak trendy jest nazywać dziczą a na tym odwaga współczesnych gladiatorów się kończy
Do wpisu: Największy łajdak w Polsce mówi o polskim łajdactwie
Data Autor
sake2020
Tusk mówi o łajdactwie? Czym on sam jest? Niedawno Łukaszenka udzielił wywiadu w którym rozpływa się nad Tuskiem i opozycją oraz deklaruje pomoc i wsparcie w wyborach w Polsce.Nie ukrywa nawet że i on i Rosja oczekują zmiany w Polsce i starym komunistycznym zwyczajem pocałunkiem w usta namaszczają Tuska na przyszłego premiera a resztę opozycji na zaprzyjaźnione z Mińskiem i Moskwą państwo. Któż nadaje się lepiej do tej roli niż ,,nasz człowiek w Warszawie''? I tu powstaje pytanie-czy Tusk w szale obalania rządu nie prowadził zakulisowych rozmów z Łukaszenką bądź prosił o wsparcie? Przecież dla niego każde łajdactwo jest normalnym i uznanym działaniem Stąd zapewne jego wypowiedzi o ,,haniebnej'' ochronie polskich granic przed narzuconymi przez Łukaszenkę imigrantami To dla Tuska i Łukaszenki i Putina ,,pracuje'' Ochojska ze swoimi bajkami z krainy dreszczowców. Rozumiem,że Tusk jest już po ,,słowie'' z Mińskiem i Moskwą a za deklarowaną pomoc w obaleniu obecnego rządu odwdzięczy się .
spike
"największy w Polsce antypolski łajdak oskarża polskie władze o łajdactwo. Jakże trzeba być pozbawionym jakiegokolwiek patriotyzmu" że antypolski, do tego łajdak, pełna zgoda, taki jest od urodzenia, jego żona coś może o tym powiedzieć, jeżeli nie będzie się bać. Co do patriotyzmu, tu jest problem, temu łajdakowi dużo bliżej do Niemiec, niż do Polski, która dla niego "Polska to nienormalność" też od urodzenia, Tusk nie jest Polakiem, a tym bardziej Kaszubem, co wmawiał, tylko że Kaszubi tego nie potwierdzają, nawet rozmawiać z nim nie chcą. Jego dziadek nie bez powodu mógł podpisać folkslistę, jak sama nazwa wskazuje, tak więc Tusk jest patriotą, ale niemieckim, tu pełni rolę agenta i to od dawna, może kiedyś się dowiemy czy Oskar to on? Pamiętać należy po wieki, że jest współwinny śmierci delegacji katyńskiej z Prezydentem Kaczyńskim na czele, powinien dawno siedzieć w mamrze, od zdrady dyplomatycznej zaczynając.
Maverick
youtube.com Dr. Jan Przybył oświeca Polinioków co sprzedali dusze za mamonę i płytki materializm.
Tezeusz
Rusko - niemieckie popychadło, prędzej pojedzie do Moskwy, niż do Kijowa. Rudy niemiec..
tricolour
"Jeżeli bowiem PiS i koalicjanci wygrają ponownie wybory (co jest bardzo prawdopodobne) to z PO pozostanie tylko wspomnienie" Nic z tego. PO dalej będzie PO. I raczej bym nie pisał co jest bardzo prawdopodobne po gardłowo pewnej, a realnie umoczonej większości konstytucyjnej.
u2
antypolski łajdak oskarża polskie władze o łajdactwo Zwykle złodziej krzyczy najgłośniej : łapaj złodzieja :-)
Do wpisu: Dlaczego mimo zapowiedzi dalej piszę...
Data Autor
u2
Chcę to piszę, nie chcę to nie piszę O, to to to. Czasami trzeba dać sobie siana. Wolnoć Tomku w swoim domku. Ale potem znowu do boju :-)
krzysztofjaw
Może i tak jest, ale ja jestem dość staroświecki i z szacunku do czytelników czułem się w obowiązku wytłumaczyć dlaczego zmieniłem swoje zdanie. A, że będą mnie krytykować i ironizować to też wiedziałem i nic sobie z tego nie robię. Chcę to piszę, nie chcę to nie piszę, ale w sumie niepotrzebnie napisałem wcześniej notkę o tym, że z tym pisaniem kończę, ale była to raczej bardziej emocjonalna a nie racjonalna notka. Z tym, że gdyby nie emocje nie bylibyśmy ludźmi.   Pozdrawiam
sake2020
No i własnie dokopują,a czego się Pan spodziewał?
Dark Regis
Po prostu większość ludzi na planecie nie umie działać bez nadzoru i nadzorcy, autonomicznie. Musi mieć zawsze kogoś takiego, kto go w odpowiedni sposób motywuje, wspiera bądź podpuszcza. Muzowanie, jak kiedyś nazywaliśmy to zjawisko na studiach, jest niezwykle ważne dla ludzi chwiejnych i słabego charakteru. Ale gdy przetrwają wszystkie fale zniechęcania, obrzydzania, wyszydzania, czym zajmują się "życzliwi", gdy już życie im dogryzie do wiwatu, a karczycho samo im się utwardzi wraz z odcinkiem kręgosłupa, to nie ma siły, żeby ktoś NIE pisał. Nie ma znaczenia czy na blogu, czy do szuflady. Bowiem pisanie to naturalny sposób istnienia intelektu na Ziemi. Czasem niektórzy opisują w swoich książkach, blogach lub szufladach tę naturalność jeszcze dosadniej, porównując ją do wypróżniania. Nie bójmy się tego porównania, bowiem teksty intelektualisty są naprawdę dla masowego troglodyty i prymitywa właśnie tym, takim charakterystycznym śladem po wizycie psa na trawniku. I bardzo dobrze, niech się tym teraz prymityw zajada, kiedy już inne prymitywy zrobią z czytania tego nową modę ;)
sake2020
@Krzysztofjaw......Niepotrzebnie Pan tę notkę napisał. Cechą Polaków jest bowiem dzielenie włosa na czworo,pieniactwo i chęć złośliwego dokopania innym.Dziwne,że po tylu latach pisania Pan tego jeszcze nie zauważył.
tricolour
No to niech się odcina bez elaboratu na temat wyższości odcinania nad spuszczaniem.
wielkopolskizdzichu
""A że tak naprawdę poza pisaniem nie mam innego narzędzia, którym mógłbym wyrażać swojej myśli w tych obszarach," Nie ma Pan w swym otoczeniu ludzi którzy mają ochotę na wysłuchanie pańskich wywodów? Mnie to nie dziwi.  W grafomani ściga się Pan o palmę pierwszeństwa z jazgotem, on też w najbliższym otoczeniu nie ma słuchaczy.
Pani Anna
@sake3 Jak za mądre i za długie,  to się nie wysilaj, nie czytaj i nie komentuj. Chociaż tyle.
krzysztofjaw
Pomijając lekko sarkastyczny i ironiczny przekaz Pana komentarza to faktycznie można być uzależnionym (być w nałogu) od wielu rzeczy. Tych "holizmów" i innych uzależnień jest bardzo wiele: od powszechnych alkoholizmu i narkomanii poprzez np. seksoholizm i zakupoholizm oraz komputero (smatrtfono) holizm aż do... blogoholizmu. Całkiem niedawno przez wydawnictwo "Czarna Owca" została wydana rewelacyjna książka Gabora Mate pt.: "Bliskie spotkania z uzależnieniem. W świecie głodnych duchów". Autor m.in. przez 10 lat zajmował się leczeniem osób uzależnionych i pokusił się o klasyfikację ich przyczyn, które mogą nawet dotyczyć  dzieciństwa i sposobu wychowania późniejszych uzależnionych. Wedle niego jednym z przejawów uzależnienia jest też działanie impulsywne. Sam autor stwierdził wprost, że jest walczącym o swoje zdrowie zakupoholikiem a jego syn właśnie... blogoholikiem, przy czym publikuje on swoje teksty dotyczące jego osobistych doświadczeń a nie teksty dotyczące spraw ogólnie mówiąc społecznych. Polecam tą książkę wszystkim.  Tak więc może Pan mieć rację z tym nałogiem pisania na blogach, z tym... że ja przez te lata dość często miałem nawet półroczne przerwy w pisaniu i nie czuję się zmuszany wewnętrznie do pisania. Po prostu interesuję się zarówno polityką, ekonomią jak i wszelkimi obszarami dotyczącymi życia społeczeństw i indywidualnych osób. A że tak naprawdę poza pisaniem nie mam innego narzędzia, którym mógłbym wyrażać swojej myśli w tych obszarach, więc muszę korzystać z talentu, który dał mi Bóg a jeżeli robię to z pobudek patriotycznych to tylko lepiej.  Pozdrawiam P.S.  Naprawdę niepotrzebna próba prześmiewczej ironii 
Dark Regis
Jeżeli w społeczeństwie działa instytucja zatarcia winy i kary prawdziwych przestępców, jeżeli politycy już przy następnych wyborach w nosie mają naobiecywane wcześniej wyborcom złote góry, jeżeli ślubne przyrzeczenie składane w kościele ma już tylko walor folklorystyczny, jeżeli proszki, płyny i szampony są skuteczne w 150 procentach i jest ich co sezon o 25% więcej i więcej, to ja nie widzę powodu, żeby przeciętny bloger musiał się tłumaczyć z tego, co sam sobie na blogu naskrobał. Należy nad tym spuścić zasłonę milczenia i dalej robić swoje BEZ zbędnego tłumaczenia się komukolwiek, co tylko aktywuje różne marudy do wylewania swoich teorii w formie kociokwiku, czyli odciąć się asertywnie, apodyktycznie, arbitralnie, niekwestionowanie, pryncypialnie, nagle, może i głupio, ale za to we własnym imieniu ;)
tricolour
@Autor Trochę się już napisałem, przygotowanie długiego (niepotrzebnie) tekstu jest męczące, tysięcy z tego nie ma, to kończę. Nie kończę tak zwyczajnie, że biorę i kończę tylko zapowiadam wszem i wobec, że kończę licząc (po cichu) że rzucą się prosić gremialnie, bym pozostał i nie kończył. Wtedy nie kończę. Nie rzucili się na kolana i nie prosili chóralnie bym nie kończył, więc nie kończę. Bo w sumie, to ja nie chcę kończyć, wręcz przeciwnie - chcę być potrzebny i podziwiany. PS. A teraz ode mnie już bez sarkazmu - by powstał wartościowy tekst konieczna jest uczciwość w pierwszej kolejności wobec siebie. I odwaga, w pierwszej kolejności wobec siebie. Gdyby Pan napisał to, co koledzy wyżej (że WSTYD), to by Pan zrobił pierwszy krok. Ale Pan nie zrobił wiec jeszcze daleka droga. PS2. Wie Pan co to jest wstyd? Wstyd, to uczucie, które nas informuje, że nasze wyobrażenie o sobie mija się z rzeczywistością. Wstyd bierzemy na klatę i robimy tak, by nie brać więcej wstydów na klatę. Jeżeli uznał Pan mój wpis za wartościowy, proszę przelać sobie pieniądze na: Nr konta - ALIOR BANK: 58 2490 0005 0000 4000 7146 4814 
sake2020
To co pan Zbyszek ubierając w mądre słowa w długaśnym tekście przekazał pan Czesław skomentował w dwu krótkich zdaniach.
Kazimierz Koziorowski
a choćby to miał być nałóg pisania, to jest w tym coś złego jeżeli piszący ma coś istotnego do wyrażenia ?  nie musi się tlumaczyć, a jeżeli to robi cóż nam do tego. są blogerzy których wypracowań praktycznie nikt nie komentuje. ci powiększaja zbędny szum ale pisać każdy może trochę lepiej, troche gorzej. blogosfera to hyde park na miarę naszych czasów z coraz mocniejszą (auto)cenzurą