Otrzymane komantarze

Do wpisu: Musimy poważnie pomyśleć o Polexicie!
Data Autor
Ijontichy
Miałeś se dać spokój z blogowaniem,ale choroba już sie zagnieździla nie tylko w mózgu,ale w centralnym systemie nerwowym... W skrócie...bredzisz!  Juz ja TU ile razy pisałem,że referendum te dwudniowe było sfałszowane...w niedziełe do 18 -tej nie było frekwencji,,,,a nagłe o 20-tej cud! Nad urną. Znajdź gdzieś dokumenty z Komisji Wyborczych...NIMA! I nie będzie... Piszesz o narodzie/Narodzie...tego też nie ma...NIGDZIE,nawet nad Amazonką w dźungli jest mieszanka...degeneratów i mutantów...Europa,Azja,obie Ameryki....gdzie masz NARÓD??? Ten "naród" zamieszkujący ziemię między Odrą i Bugiem,to stado baranów i debili...temu narodowi nasi przy pomocy ruskich ZABILI PREZYDENTA...i co??? Gówno....za @tezeuszkiem ,który się tak wypowiada. Wszystkie afery od Bieruta do Tuska....zamiecione...Morwec podpisuje w Berlinie/Brukseli WSZYSTKO!!! Nawet wyrok śmierci na Polskę...bo co mu załeży? Polaken idioten mają pamięć w TVN24 i TVP Info. Zadajesz leninowskie pytanie: CO ROBIĆ? Ty i reszta tego narodu...do Lidla na zakupy,bo tam o złotówke taniej...tyle możecie...
Czesław2
PKO podało, że sprzedane akcje Orlenu trafiły do funduszy "unijnych" i USA. Kiedy ciąg dalszy? Sprzedaje się akcje firmy znoszącej zlote jaja w momencie tragicznej sytuacji budżetu. Sabotaz.
marsie
Jakby podobnie: biuletynnowy.blogspot.com Pozdrawiam!  
Maverick
Wiadomość dla myślących. trunews.com
sake2020
,,Jeżeli UE będzie dążyć do stworzenia Federacji (ZSRR bis-IVRzesza Niemiecka) to dla niepodległej i suwerennej  Polski będzie to koniec.Cała nasza przeszłość,nasza walka o niepodległość,krew naszych przodków okażą się daremne''.....Panie autorze dzisiejszego społeczeństwa nie poruszają słowa o niepodległości,przelanej krwi,przeszłości.To się już nie wróci i nawet nie ma do kogo o tym mówić.Jeden wzruszy ramionami,drugi popuka się w czoło a jeszcze inny powie -spadaj.Patriotyzm choć na siłę podtrzymywany ostatecznie poległ.Jedyne co może  choć i tu nie ma pewności to starać się przekonywać,że tylko gospodarka jest w stanie utrzymać kondycję państwa.Bez silnej gospodarki będziemy nikim.To co zafundował nam wczesniej Balcerowicz a kontynuowali następcy to osłabianie Polski.Bardzo słusznie rząd PiS-u rozpoczął od rozkręcania gospodarki tak lekkomyślnie okrajanej ze wszystkiego co wzmacniało gospodarkę niemiecką.Istotnie gospodarka poprawiła się więc zaczęły się zakusy na jej niszczenie.Okazało się że Polsce nic nie jest potrzebne bo wszystko jest w Berlinie. Jako Federacja będziemy peryferyjnym obszarem ale z niemieckim marketami w których upchną Niemcy swoje towary.,,Suweren'' nawet nie myśli że jako jeden z landów zostaniemy dotknięci bezrobociem a wyjazdy na zbiory szparagów staną się gratką i upragnioną czynnością.Może suweren pojmie jak wazna jest dla niepodległości gospodarka,ale trzeba o tym więcej mówić,pisac i dyskutować 
u2
UE dąży do stworzenia drugiego ZSRR Jeśli by to się wiązało z mordowaniem ludzi i ich pauperyzacją jak w Związku Zdradzieckim to oczywiście należy czym prędzej uciekać i zakładać Trójmorze. Tyle że póki co Polska szybko się modernizuje, ale nadal jest w tyle za bogatym zachodem. Nieunikniona wojna światowa może to zmienić, ale póki co warto trzymać z bogatymi i silnymi, a nie ze słabymi i biednymi.
Do wpisu: Ach... te nałogi...
Data Autor
sake2020
Ja też bym chciała pocierpieć za 600000 euro do przodu.
Czesław2
Panie Krzysztofie, sukces zależy TYLKO od pana. Jak w każdym nałogu.
Edeldreda z Ely
Ktoś ma pewno beknął na dole za tę fuszerkę... Żeby fajka bez zapalniczki zostawiać - jakiś wyjątkowo roztargniony bies to musiał być... Albo, wiem - zapalniczka była, ale aniołowie podpierniczyli ✌️
krzysztofjaw
@admin Dobra rada, tyle tylko, że ciągle nie jest ten czas: albo stresująca praca, albo spotkania w jakiejś restauracji czy klubie, gdzie nikotyna jest ze wszech miar obecna. No, ale chyba nareszcie trzeba z nią skończyć, bo nie lubię być niewolnikiem, w tym przypadku nałogu.  Pzdr
krzysztofjaw
@ Darek65 Tak, masz rację. Firmy farmaceutyczne są niedoścignione w tworzeniu strachu, by sprzedawać preparaty, które ten strach mogą zaleczyć, bo przecież nie wyleczyć.  Pzdr
krzysztofjaw
@ adarus2  Rady Twoje dotyczące palenia są cenne, ale po co w to wszystko wplątywać od razu politykę? Napisałem tekst, który z polityką nie ma nic wspólnego a dotyczy akurat mojego nikotynizmu. Wiem, że jest ciężko rzucić, bo organizm i mózg przyzwyczajają się do dopływu dopaminy i endorfin.  Jeszcze raz polecam wskazaną książkę. Wydatek rzędu 40-50 złotych, ale sposób patrzenia autora na uzależnienia jest naprawdę nowatorski.  Pzdr
krzysztofjaw
@wielkopolskizdzichu W zasadzie miałem nie odpisywać, ale skoro uważasz, że robię z siebie cierpiętnika to spójrz na cierpiętnika wszechczasów, D. Tuska, który biadoli, że ujawnione zeznania Marcina W. są atakiem na jego rodzinę. To jest dopiero cierpiętnik, biedaczek. Gdzież mi tam do niego, jam przecież zwyczajny bloger jestem. Pzdr
u2
W zasadzie to powinienem wam pisiory tego wszystkiego nie mówić. Oj tam wszędzie widzisz "pisiorów". To może być przyczyna twoich problemów. Masz za dużo dopaminy i stąd twoje urojenia. PS. Rozwiązaniem twoich problemów byłaby piesza pielgrzymka do Częstochowy. Nic tak nie mobilizuje do porzucenia nałogu jak aktywność fizyczna. Podejrzewam, że ty jednak nie katolik i nigdy nie pójdziesz na taką pielgrzymkę.
Admin Naszeblogi.pl
Nie wolno się poddawać. Trzeba rzucać do skutku.
Darek
Mam to szczęście, że papierosy nigdy mi nie smakowały, a zatem nie ciągnęły do siebie :) Podobno każdy nałóg wynika z braków czegoś, ma coś rekompensować, usprawiedliwiać. "Firmy "parafarmaceutyczne" są mistrzami w kreowaniu strachu i wymyślaniu na likwidację tego stanu strachu " - bo to ogromny rynek, a co za tym idzie, ogromna kasa. Tym bardziej, że mają do dyspozycji potężne narzędzia w postaci mediów i usłużnych "naukowców". Dlatego tak ostro i bezpardonowo walczą z ziołolecznictwem, itp. metodami.
u2
Proponuję by krzysztofjaw przestał robić z siebie cierpiętnika. Bez przesadyzmu, autor pisze o swoim nałogu i szuka porady. Ty nie potrafisz, ale inni potrafią poradzić i podtrzymać na duchu.
Kto chce rzucić palenie powinien się nastawić że będzie ciężko i długo. Większość palaczy mocno "ciągnie" przez 3 tygodnie plus pojedyncze incydenty przez 2 lata. Łatwe już jednak do opanowania. Są oczywiście osoby u których trwa to tydzień i nawet nie mają później pojedynczych incydentów. Jednak są też osoby które "ciągnie" przez 2 miesiące plus pojedyncze incydenty przez 2 lata. Dotyczy to osób które miały długi staż palacza. Palacze z krótkim stażem, np. pół roku, nie mają późniejszych pojedynczych incydentów ale samo rzucanie trwa jak u innych od tygodnia do 2 miesięcy. Jest tak ciężko bo nikotyna uzależnia tym samym czynnikiem co heroina. Nie twierdzę że jest zwykłym narkotykiem. Zachowuje się przytomność umysłu i nie widzi się bialych myszek, kolorowych kwiatków itp. Chodzi mi tylko o czynnik uzależniający. Nikotyna i heroina po prostu powodują już po jednej dawce wydzielanie w mózgu dopaminy w gargantuicznych ilościach. Jest to hormon szczęścia który steruje naszą psychiką metodą nagrody. Po zażyciu nikotyny lub heroiny w mózgu wydziela się go stukrotnie więcej niż po najbardziej udanym seksie, zjedzeniu najsmaczniejszego obiadu itd. do czego ten hormon naturalnie służy. Ja rzucałem 2 razy. Za każdym razem "ciągło" mnie 40 dni i pojedyncze incydenty miałem przez pół roku. Po tym czasie już nigdy nie miałem ochoty zapalić. Jeśli tak to dlaczego 2x musiałem rzucać? Zwyczajnie na weselu ktoś poczęstował i bezmyślnie sięgnąłem po jednego. Wystarczył by później znowu się męczyć przez 40 dni. Uważam że mówienie ludziom jakie to proste jest szkodliwe. Trzeba palaczowi mówić prawdę. Jak będzie wiedział że będzie ciężko to odpowiednio nastawi się psychicznie i wytrzyma. W tv opowiadają że wystarczy rzucić i już. Ludzie tak nastawieni rzucają i ... jednego dnia nie wytrzymują. Ps.: Krzysztofjaw, ma Pan rację. Przepraszam. Wymazałem zbędną treść.
Tezeusz
"Proponuję by krzysztofjaw przestał robić z siebie cierpiętnika." A wielkopolski.. .. idioty
wielkopolskizdzichu
Proponuję by krzysztofjaw przestał robić z siebie cierpiętnika.
u2
Podobnie jak z obietnicą o zaprzestaniu upubliczniania swej pisaniny na NB. A co Ty proponujesz ? Piesze pielgrzymki do Częstochowy ?
wielkopolskizdzichu
"Nie paliłem 3 lata i na początku przeżyłem katusze, przytyłem 11 kilo, po dwóch tygodniach dopiero "odszedł głód nikotynowy, byłem dumny i... w sytuacji w sumie bezstresowej znów zapaliłem... jednego... by przez tydzień powrócić w zasadnie do normalnego palenia." Słabiutki w swych postanowieniach jak każdy pisior. Podobnie jak z obietnicą o zaprzestaniu upubliczniania swej pisaniny na NB.
Kaczysta
Jak rzuciłem palenie ze 30 razy i wcale nie jest to trudne
u2
Palił również błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko Palił również PAD. Ostatnio spojrzałem na jego sylwetkę i PAD jest niezwykle chudy, co zadziwia po rzuceniu tego zgubnego nałogu. Widać ma niezłego personal coacha :-) PS. Palenie w PRL to była moda, szansa na poznanie lepszego, zachodniego świata. W większości filmów nakręconych w PRL, palenie to norma, teraz to jest zabronione :-)
krzysztofjaw
Palił również błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko i sądzę, że i on chciał to rzucić, ale były to lata, które nie były dobre dla rzucających palenie.  Pzdr