|
|
r102 Chyba jednak ta nauczycielka historii nie była taka wspaniała, skoro autor tych wynurzeń uważa że:
"Trzeba stawiać oczywiste pytania dotyczące czynników wybuchu I WŚ, ale też zastanowić się dlaczego akurat tuż po jej zakończeniu niemieckie instytucje finansowe (m.in. Skarb Cesarstwa Niemieckiego) udzieliły wsparcia finansowego przybyłemu do Rosji (w nadzwyczajnych okolicznościach - dzięki właśnie Niemcom*) ze szwajcarskiej emigracji W. Leninowi, który mógł za ich pieniądze zbudować sowiecką partię komunistyczną i przeprowadzić Rewolucję Komunistyczną. " |
|
|
u2 szkoda czasu na dyskusję z durniami. Równie dobrze możesz się kopać z koniem.
Prawda. Ale ja chętnie z tobą i hornciem podyskutuję, jestem taki męski odpowiednik drogiej sake :-) |
|
|
Hornblower Prawda ci to. Pozdrawiam. |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ Hornblower
szkoda czasu na dyskusję z durniami. Równie dobrze możesz się kopać z koniem. Mam podobne podejście do sprawy na temat PW jak ty ale naprawdę szkoda czasu. To nieuki i nic nie rozumieją. Pzdr |
|
|
u2 zniszczenie stolicy Polski i niepotrzebna masakra 200 tysięcy ludności cywilnej to jedynie kwestia statystyki
Baju, baju. Skąd u ciebie tyle komuszej propagandy w twojej główce hornciu ?
Powstanie było nieuchronne, podawałem bezpośrednią przyczynę, czyli wezwanie Niemców do stawienia się 100 tysięcy Warszawiaków do kopania rowów i robienia umocnień, a następnego dnia 200 tysięcy.
W dodatku Rosjanie nawoływali drogą radiową Warszawiaków do Powstania przeciwko Niemcom i zapewniali że idą z pomocą Warszawiakom.
PS. Warszawiacy widzieli wracające armie niemieckie z Ost-Frontu, to nie była już niezwyciężona armia Hitlera, tylko armia obdartusów. O tym mówił przed chwilą red. Janecki w #wtylewizji. Jak byś znowu miał obiekcje co do źródła, to zapewniam ciebie, że to są znane sprawy, tylko ty udajesz durnia większego niż jesteś. Jak Jungingen z mazurskiego Wald.
To bezwarunkowa kapitulacja.
Jak zwykle ściemniasz. Już raz się poddałeś, ale liczysz na fuksa, w ostatniej minucie doliczonego czasu gry, wy Niemcy tak gracie. Do końca. Wyszarpujecie Sieg z gardeł waszych Feinde. |
|
|
Hornblower Baju, baju.
Ja napisałem to:
Dla Ciebie kompletne zniszczenie stolicy Polski i niepotrzebna masakra 200 tysięcy ludności cywilnej to jedynie kwestia statystyki, w dodatku dotycząca wielkości trochę większej od średniej? Poddaję się.
Twoja odpowiedź na powyższą kwestię brzmi tak:
Baju, baju. Powstańcy jak się poddawali Niemcom, to uzyskali zapewnienie Niemców, że Niemcy nie będą zabijać cywilów ani niszczyć Warszawy. Oczywiście Niemcy nie dotrzymali słowa. Niemcy są słowni jak Rosjanie. Było przed chwilą o tym w TVP Info.
Poddaję się.
Szach - mat.
Nie bardzo rozumiem związek przyczynowo - skutkowy pomiędzy jednym a drugim. Więc nie szach - mat, bo chyba gramy w inne gry.
Ale i tak się poddaję.
P.S. Powołanie się na TVP Info jako źródło historyczne. Jednak się nie poddaję. To bezwarunkowa kapitulacja. |
|
|
u2 kompletne zniszczenie stolicy Polski
Baju, baju. Powstańcy jak się poddawali Niemcom, to uzyskali zapewnienie Niemców, że Niemcy nie będą zabijać cywilów ani niszczyć Warszawy. Oczywiście Niemcy nie dotrzymali słowa. Niemcy są słowni jak Rosjanie. Było przed chwilą o tym w TVP Info.
Poddaję się.
Szach - mat. |
|
|
Hornblower A co z ludnością cywilną? Ona też rwała się do walki?
Dla Ciebie kompletne zniszczenie stolicy Polski i niepotrzebna masakra 200 tysięcy ludności cywilnej to jedynie kwestia statystyki, w dodatku dotycząca wielkości trochę większej od średniej? Poddaję się. |
|
|
u2 nie skróciło okupacji niemieckiej
Nie chodziło o skrócenie, tylko o zastopowanie ofensywy kacapskiej. Gdyby kacapy byli słowni, to wyzwoliliby Warszawę i szybko by parli na Niemcy. Kupiłem książkę o Powstaniu pana Ciechanowskiego jeszcze w PRL-u. Oczywiście wersję ocenzurowaną, dlatego swoje już wtedy wiedziałem. O bezsensie Powstania nadawały tylko komuszki z nadania Rosji, ale de facto Powstanie było im na rękę, aby przejąć władzę nad Polską.
A co z ludnością cywilną? Ona też rwała się do walki?
Dwa dni przed wybuchem Powstania Niemcy wezwali 100 tysięcy Warszawiaków do kopania rowów i robienia umocnień. Nie stawił sie nikt. Następnego dnia Niemcy wezwali 200 tysięcy Warszawiaków. Następnego dnia wybuchło Powstanie. Cywile, jak by nie patrzeć, wspierali Polaków, nie Niemców. A gdyby nie wybuchło Powstanie to i tak zaczęłoby się niemieckie polowanie na Polaków. 500 tysięcy Polaków przeżyło Powstanie, a liczba 200 tysięcy zabitych Polaków w 2 miesiące, choć trochę większa od średniej wojennej strat 83 tysiące zabitych Polaków miesięcznie, to jednak nie była dużo większa od średniej. |
|
|
Alina@Warszawa Każdy z Powstańców wypowiadających się w TVP mówi, że gdyby miał drug raz wybierać, zrobiłby to samo.
Powstańcy uratowali na pewno wielu Rosjan, bo Niemcy walczyli z Polakami zamiast sowietami. Zapewne dlatego tak zależało rosyjskim dowódcom na wybuchu Powstania - i Niemcy i Polacy nie zajmowali się nowymi władzami PKWN w Lublinie. Strategicznie genialne posunięcie - dla sowietów! |
|
|
Hornblower Znowu baju, baju.
Rozumiem, że wg Ciebie decyzja o wybuchu Powstania była tak zakonspirowana, że nie wiedziała o niej nawet Komenda Główna AK. To się nazywa konspiracja! Co do zdrady Rosjan to wybacz, ale jeśli ktoś po akcji polskiej NKWD w latach 1937-38, po ich agresji w 1939 roku, po Katyniu, po akcji Burza na Wileńszczyźnie, Lwowie, Lublinie liczył na pomoc Stalina, to musiał być naprawdę idiotą.
Co do KKB, nie trzeba było wysyłać go do cywila. Wystarczyło go wysłać z meldunkiem do Kampinosu, na Pragę czy bądź gdzie.
Może jeszcze kilka opinii na temat Powstania:
Paweł Jasienica:
Powstanie było wymierzone „militarnie przeciw Niemcom, politycznie przeciw Sowietom, demonstracyjnie przeciw Anglosasom, a faktycznie przeciw Polsce”.
Generał Władysław Anders (w sierpniu 1944 roku):
Jestem na kolanach przed powstaniem, ale to było nieszczęście. Wojskowo powstanie nie miało znaczenia. Niemcy już przegrali wojnę. Trzeba było porozumieć się z aliantami naprzód, przed powstaniem. (…)wywołanie powstania w Warszawie w obecnej chwili było nie tylko głupotą, ale wyraźną zbrodnią.”
Ppłk Leon Mitkiewicz (zastępca dowódcy 1 Dywizji Pancernej gen. Stanisława Maczka. Potem polski przedstawiciel w Połączonym Sztabie Sojuszniczym przy Połączonym Komitecie Szefów Sztabów w Waszyngtonie w randze zastępcy szefa Sztabu:
"Powstanie Warszawskie było niepotrzebne, wybuchło o kilka dni za późno, zniszczono, zburzono Starą Warszawę” (...) Powstanie Warszawskie - politycznie i wojskowo, ze względu na sytuacje ogólna było wielkim nonsensem”.
Prof. Jan Ciechanowski – żołnierz AK, uczestnik powstania warszawskiego, po wojnie osiadły w Londynie, autor licznych prac z zakresu historii najnowszej, drukowanych m.in. w paryskiej „Kulturze”:
"Powstanie warszawskie było wielką klęską polityczną i militarną, bo ani o jeden dzień nie skróciło okupacji niemieckiej"
Oni też ze szkopsko - kacapskiego desantu?
P.S. A co z ludnością cywilną? Ona też rwała się do walki? Cywile, którzy dziesiątkami tysięcy ginęli na barykadach, zostali przywaleni gruzami, zostali rozstrzelani przez Niemców, spłonęli żywcem, umarli z głodu? Mordowane kobiety i dzieci? Co oni by powiedzieli o sensowności Powstania? O nich nie ma filmów, nie ma wystaw. Czy to nie dziwne, że pierwszą książkę o nich napisała Angielka? Ich nie ma w naszej pamięci?
|
|
|
u2 Zdrada?
Ano, od wieków jesteście zdradliwi, nawet wasz związek był zdradziecki. |
|
|
Jabe Zdrada? |
|
|
u2 nikt o powstaniu nie myślał!
Znowu baju, baju. Akcja Burza w Wilnie przyniosła wyzwolenie spod jarzma Niemców, ale i wpadnięcie w łapki Rosjan. Dowództwo KG AK o tym doskonale wiedziało. To że o godzinie W wiedziało tak niewielu świadczy o doskonałej konspiracji. AK przygotowywało się do Burzy całą okupację, ale i Niemcy byli świadomi, że istnieje PPP, czyli Polskie Państwo Podziemne, no i mieli przewagę w uzbrojeniu. Znowu gdyby nie zdrada Rosjan, to Powstanie by było wygrane. Rosjanie sami nawoływali do rozpoczęcia Powstania drogą radiową, ale jak przyszło co do czego to zatrzymali się na prawym brzegu Wisły i uniemożliwili nawet aliantom udzielenia pomocy dla Powstańców.
Czyli Niemcy i Rosja współdzialali przeciwko Polsce, nawet kiedy walczyli między sobą.
PS. Co do KKB, to owszem dowódca mógłby wysłać go do cywila lub rezerwy, ale wtedy do KKB przylgnęłaby łatka tchórza. To oznaczałoby śmierć literacką. A tak jego śmierć nie poszła na marne. Zginął w walce, a nie na kolanach jak szkopsko-kacapski desant na NB chciałby, aby Polacy ginęli. |
|
|
Hornblower Baju, baju.
Gdyby ktokolwiek chciałby go chronić to po prostu wydałby mu rozkaz opuszczenia Warszawy, co w pierwszych dniach Powstania nie było trudne. Poza tym, nie oceniałem i nie oceniam Powstańców, którzy chcieli walczyć nawet gołymi rękami. Oceniam tych, którzy taką decyzję podjęli. I się do tego przygotowali, w sposób który opisał generał Kazimierz Sawicki „Opór” z Komendy Główna Armii Krajowej - III rzut - szef rzutu "Do ostatniego tygodnia lipca nikt o powstaniu nie myślał! Powstanie to była regularna bitwa, zaimprowizowana na tydzień naprzód, nie zaplanowana. Więc gdzie tu mówić o rachubie, o jakimś planie (...) Stwierdzam, że przyczyną powstania był motyw polityczny, a nie wojskowy, że decyzja zapadła pod wpływem Okulickiego, emisariusza Sosnkowskiego” |
|
|
u2 nie nadawał na żołnierza
Baju, baju. Dowódca wyznaczył go najpierw na szefa prasowego, bo już wtedy KKB był sławny. Nie zginął dlatego, że był słabym żołnierzem, tylko dlatego, że był już sławnym poetą, którego dówództwo chciało chronić. Dowódca, aby go uchronić, wysłał jako kuriera. A nie mógł przewidzieć, że wszędzie się czają zasadzeni niemieccy snajperzy.
Więc prof. Pigoń nadał dramatyzmu śmierci KKB, bo tak było, śmierć w pierwszym dniu Powstania była dramatyczna, ale nieprawdą jest, że Polacy strzelali w Niemców swoimi brylantami. Tak jak nieprawdą jest, że polscy szwoleżerowie atakowali szablami niemieckie czołgi. To typowa komunistyczna propaganda i brednie PRL-u. |
|
|
Hornblower No to jego własna wina, że zginął.
Jeśli jego kolega "Morro" podjął decyzję, że K.K. się nie nadaje do służby polowej, to znaczy, że naprawdę się nie nadawał na żołnierza. Ale co tam szkodziło wysłać go do walki bez broni. Jak wspominał ppłk Roman M. Niedzielski, „Żywiciel”, komendant Obwodu Żoliborz: ”Cały czas liczyliśmy się z tym, że akcja zacznie się w nocy, a tu powstanie w biały dzień! A my byliśmy w willowej dzielnicy, z ogrodami, z odkrytymi, obszernymi terenami. To było zabójstwo! „Monter” (…) bagatelizował siły przeciwnika. Kiedy (…)podoficerowie(…) skarżyli się na brak broni to powiedział : „Musicie sobie zdobyć broń, idąc nawet z kijami i pałkami, a ci którzy są do tego niezdolni, pójdą pod sąd”. Ot, wyższa strategia dowództwa Powstania.
A Stanisław Pigoń, literaturoznawca, na wieść o tym, że Baczyński poszedł do Powstania, miał powiedzieć: Cóż, należymy do narodu, którego losem jest strzelać do wroga brylantami. |
|
|
JanAndJan ...ckliwe dyrdymały... I nowomowa.
Romano Bratnowe...ptaszki mordoskrzydłe. Zmilczę, bo się uruchamiam, a nie mogę...
Durna ta władza i bez wyobraźni. ZERO kreatywności!!! Trza było wszystkie petardy, świece, pochodnie i syreny, wraz personelem uzbrojonym we flag morze bezbrzeżne - nad Bugu brzegiem odpalić, zawyć i zawołać:
nu prigożin, pogadi!!!! |
|
|
u2 o powstaniu i "kilku refleksjach" piszę
Ano, ty Es tak kumasz bazę, że sięgasz 80 lat naprzód i bez żadnych refleksji o Powstaniu. |
|
|
u2 Czy rwał się bezmyślnie? Oczywiście, że tak.
No to jego własna wina, że zginął. Na pewno nie dowódcy, który chciał z niego zrobić szefa prasowego. Z tego co pamiętam to został wysłany jako kurier pierwszego dnia. Gdyby walczył na pierwszej linii to może by przeżył, albo i nie. Ale wtedy oberwałoby się dowódcy, który nie uchronił poety. Tyle, że na wojnie poeci mogą przeżyć, albo nie. Poezja nie chroni żołnierzy.
Czy dał się zastrzelić niemieckiemu snajperowi jak dziecko? Oczywiście, że tak. Był słabego zdrowia
Co ma słabe zdrowie do zabicia przez niemieckiego snajpera ? Sądzisz, że młode zdrowe byczki nie ginęły w Powstaniu ? Niemcy byli przygotowani na polskie Powstanie, były o tym artykuły na NB parę dni temu. W początkowych dniach oprócz kilku sukcesów powstańcy mieli pod górkę, Niemcy się okopali i czekali na Polaków, mając przewagę w uzbrojeniu.
Nigdy nie był szkolony w walkach ulicznych.
A kto był ? W Warszawie przecież nie ćwiczyli, tylko w lesie.
|