Otrzymane komantarze

Do wpisu: Nie pozwólmy okraść Polski z rezerw złota!
Data Autor
u2
© Krzysztof Jaworucki Jerzy Ciruk z Dowspudy
u2
This is The End youtube.com My Beautiful Friend!
marsie
Cześć!biuletynnowy.blogspot.comB.N. 41/25. DWA LATA WSTYDU.Motto:Dostałem niecałe 31 procent poparcia,Więc zrobiłem 1/3 z tego, co obiecałem.Chyba uczciwy rachunek?/ premier Donald Tusk /Witam.Pozdrówka! 
Tomaszek
Jaki premier , taki banan .
Tomaszek
Mi to się wydaje na granicy z pewnością , że plany Tyfusa co do złota pogmatwał srebrny medal Trzaskowskiego .
VivaPalestina
"ale trzymanie jego części w innych lokalizacjach też uwiarygadnia Polskę na rynkach finansowych."O takiej "wiarygodności" przekonała się Rosja, Irak, Afganistan czy Wenezuela.Już stracili swoje złoto (no może Rosja nie ale to duży miś jest). Niemcy już od wielu lat nie mogą się doprosić swojego złota z USA.Twoja naiwność jest rozbrajająca...
VivaPalestina
"w Banku Anglii w Londynie oraz w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. Około 75% polskich rezerw złota znajduje się za granicą, a 25 %  jest przechowywane w Polsce. " Czyli 75% złota już NIGDY nie zobaczymy.
krzysztofjaw
Osobiście też bym wolał żeby całe złoto było w Polsce, ale trzymanie jego części w innych lokalizacjach też uwiarygadnia Polskę na rynkach finansowych.pzdr
krzysztofjaw
Ten mem to myślenie małpy prostującej banana. Pzdr
Ijontichy
Każdy z tych 12 lików wymaga zalogowania się swoim kontem!!!Jeżeli do tej pory Glapiński nie wywiózł i nie schował tego złota...to go juz nie  ma... zrobić rewizję w nogach od stołu różnym 'panom".
Dark Regis
LOL dobre. Nawet mam pomysł w związku z tym. Wyślijmy sondę z kosmodromu w Bieszczadach na planetoidę Psyche z kartką "To nasze". Jak to się kiedyś, mówiło "kupi, nie kupi pohandlować warto ;)". Ten kosmodrom to nie żart, bo nawet gdyby Polska dorobiła się chmury satelitów, to przecież "kartki z napisami" będą i tak leżały w USA oraz w Chinach tudzież we Francji.
Mrówka
Czy mem z Dakowskiego mówi prawdę?dakowski.pl
tricolour
No to skoro sprawa jest dla Tuska trudna i skomplikowana, to trzeba mieć nadzieję, że z nią sobie nie poradzi.Pytanie o złoto było celowe, bo pan jest ekonomistą - czy dalej pan uważa, że trzymanie 75% krajowych rezerw złota za granicą jest rzeczywiście rezerwą krajową? Bo ja, prosty inżynier, za rezerwę uważam to, co jest w moim baku, a nie w cudzym, bo cudzy bak mnie nie napędzi.Mało tego - czy za rezerwę Polski może być uważana umowa z żydami amerykańskimi i angielskimi? Że oni, po zainkasowaniu miliardów, na kupie złota położą kartkę wyrwana z zeszytu z napisem "nie nasze, tylko Polskie"?I jeszcze coś - jeśli 25% złota leży u nas, w Polsce, a zapłaciliśmy za 100%, z których 75% nie mamy, to mnie wychodzi, że przepłaciliśmy cztery razy za to, co mamy.Zna pan jakiś towar, poza tymi rezerwami złota, że sprzedający zatrzymuje trzy czwarte po sprzedaży?
krzysztofjaw
– Złoto Narodowego Banku Polskiego (NBP) jest przechowywane w trzech lokalizacjach: w skarbcach NBP w Polsce, w Banku Anglii w Londynie oraz w Banku Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku. Około 75% polskich rezerw złota znajduje się za granicą, a 25 %  jest przechowywane w Polsce. – A co do sprawy wprowadzenia Euro i likwidacji NBP to okazało się, że sprawa jest o wiele bardziej dla D. Tuska po prostu trudna i skomplikowana. Stąd przed ostatecznym atakiem na szefa NBP trzeba było zdewastować system prawny w Polsce, z czym mamy do czynienia cały czas. Pzdr
tricolour
Skoro napisał pan, wiedziony niezmąconą pewnością, że jedną z pierwszych decyzji Tuska będzie wyznaczenie daty przyjęcia Euro, to wobec braku takiego wyznaczenia, jedyny wniosek wypływa taki, że Pana pewność jest żadna.A przy okazji zapytam - gdzie leży owe 500 ton złota?
Do wpisu: Drodzy Rodzice! Macie czas tylko do 25 września!
Data Autor
Es
Trzy dni na stronie i odzew w ważnej jakby nie było sprawie żaden. To znak, że : Polakom sprawa "wisi"; problem oceniają jako niezbyt wielki, lub mało ważny; na nb i podobnych forach udzielają się ze swoimi strachami jedynie emeryci nie mający dostatecznie bliskich relacji ze swoimi dziećmi i wnukami więc sprawę znają tylko z rozmów z takimi samymi emerytami. Albo tutejsi emeryci wolą zajmować się pierdołami, komentowaniem tego co jakiś przygłupi minister,czy poseł koalicji powiedział i obmyślaniem gdzie by tu , na jakiej manifestacji się pokazać stojąc- żeby wszyscy widzieli- na baczność jak tylko prawdziwy patryjota potrafi. niepotrzebne skreślićAlbo jeszcze jedna przyczynaJak właśnie przeczytałem , "rozgarnięci inaczej" rodzice gromadnie akceptują narrację, że były już chyba trzy(sic!) lekcje, a żadnego gender, drug queen w stroju organizacyjnym, czy innych, nie było. Wszystko zatem w porządku. Bać się nie ma czego. 
Es
@sakeJako osobna dziedzina, to chyba nie. Ale jako istotna część programu kształtującego osobowość młodych ludzi, modelu ich funkcjonowania w społeczeństwie, wpływaniu na ich wszechstronny rozwój, to rzeczywiście na ujęcie w formę przedmiotu zasługuje. A jakie kwalifikacje do prowadzenia lekcji o takim profilu ma katecheta?Protesty są uzasadnione. Ale za protestami powinna podążać jasno sprecyzowana propozycja alternatywna.
Es
@AlinaWypełnianie zajęć/lekcji biologi tematyką z szerokiego zakresu rozwoju człowieka, kształtowania jego osobowości, jego roli w społeczeństwie, elementów psychologii no i oczywiście wszelkich zagadnień seksualności człowieka mijało by się z celem. A ograniczenie ich wymiaru do paru lekcji w roku, również z sensem.  Lekcje wychowania do życia w rodzinie czy jak tam je nazwać taką rolę mogą spełniać. Samo pojęcie :rodzina, działa na postmarksistów i lewaków wszelkiej maści zawiadujących seksualną rewolucją jak płachta, ale przy determinacji środowisk konserwatywnych jakiś kompromis jest jak sądzę, możliwy. Potrzebny jest jedynie dobrze "skrojony", z udziałem czynnika społecznego i akceptowalny przez większość  program. I tu jest problem największy, bo żadna ze stron jeńców brać nie chce.  Trwa zatem przeciąganie liny w wersji na ostro gdzie jedynym celem jest aby ci z drugiej strony zaryli nosem w ziemię. Przy czym ta umowna prawa strona nie przedstawia żadnej spójnej koncepcji,programu takich zajęć i nie odwołuje się po jego zaprezentowaniu o jego poparcie do owego "czynnika społecznego". Ona jedynie dostaje kociokwiku na hasło, wezwanie do walki z propagowaniem zboczeń przez drugą stronę. To jest kurs na długotrwały klincz, a nie na osiągnięcie przewagi w budowaniu społeczeństwa funkcjonującego w oparciu o wartości. Wszystko jest stawiane na głowie. Wzywa się rodziców- jak to i autor tutaj robi- do aktywnego protestu przeciwko rozwiązaniom forsowanym przez Nowacką, zamiast wezwać ich do poparcia w szkołach programu przedstawionego przez siebie. Kiedyś na lekcjach " nie było o zboczeniach". I trzeba zrobić wszystko, aby ich promowania nie było nadal. Ale unikanie tematu, licząc na jego wyparcie ze świadomości jest chyba kontrproduktywne.Odsyłanie dziecka po nauki o seksie do internetu to inna, współczesna forma niegdysiejszego chowania głowy w piasek w wierze, że potrzebną wiedzę dziecko zdobędzie od starszych kolegów na podwórku. A uzupełnianie jej przez rodziców... Tak. Chciałbym znać odsetek rodziców gotowych do prowadzenia takich rozmów.Zgodnie z postulatami konserwatystów wiedzę o seksualności człowieka chłopak i dziewczyna powinni zdobywać od wikarego na kursie przedmałżeńskim. 
sake2020
Czy edukacja seksualna jest aż tak wymagającą i rozległą dziedziną wiedzy, ze potrzebne jest stworzenie osobnego przedmiotu? Czy już wiadomo jaki koszt musi ministerstwo podjąć w związku z zatrudnieniem odpowiednio wykwalifikowanych nauczycieli którzy zastąpią wyrzuconych przez Nowacką 10000 katechetów ? I co pańcia Nowacka rozumie nawet przez określenie ,,edukacja zdrowotna'',bo z zapowiedzi wynika że ,,powinniśmy się zdrowo odżywiać''.Rzeczywiście odkrywcze i budujące. Czy w takim razie protesty rodziców są nieuzasadnione? Już wcześniej bowiem były przeprowadzane ankiety wśród młodzieży szkół ponadpodstawowych przez seksuologa Izdebskiego i były tam pytania wręcz szokujące i ,ingerujące nadmiernie w sferę intymności.  Kto zaręczy że za edukacją zdrowotną wprowadzaną obecnie też nie kryją się podobne treści ?  
Alina@Warszawa
Jakoś do tej pory edukacja seksualna była - na lekcjach biologii, czy wychowania do życia w rodzinie. Nie było o zboczeniach... Czy po to płacimy podatki, żeby nasze dzieci były uczone o zboczeniach? Poza tym teraz każde dziecko może sobie poczytać w internecie o życiu seksualnym dużo więcej niż na lekcjach zboczeń.
Do wpisu: 86 rocznica agresji Sowietów na Polskę!
Data Autor
VivaPalestina
Co wydarzyło się 17 września 1939 roku? ZSRR, zajął terytoria, które nie były już przez nikogo rządzone, nie tylko de facto, ale i de iure. Do 15 września 1939 roku „dzielny” polski rząd był już na granicy z Rumunią. Polski dowódca Rydz-Śmigły dawno stracił kontrolę nad swoimi wojskami. W nocy z 7 na 8 września uciekł z Warszawy, zabierając ze sobą część artylerii przeciwlotniczej i całą brygadę broniącą stolicy. Zapomniał jednak kodów do radiostacji, co uniemożliwiło mu dowodzenie wojskami. Do 13 września cały polski rząd był gotowy do ucieczki z kraju. Zapasy złota (80 ton) zostały zawczasu wywiezione. Mieliśmy czym płacić za obronę nieba Anglii.Moskwa cierpliwie czekała na ucieczkę polskiego rządu.W nocy 17 września o godzinie 0:30 „obóz polskich elit” przekroczył granicę z Rumunią – kraj przestał być krajem. Stał się terytorium.17 września w polskich gazetach, które jeszcze się ukazywały, wciąż pojawiały się nagłówki:„Mussolini zerwał z Hitlerem?!”.„Polskie wojska w ofensywie!”„Duże straty niemieckich wojsk!”„Warszawa się broni!”„Polskie samoloty bombardują Berlin. Brawurowy nocny nalot!”„Brytyjski nalot na Rzeszę!”„Niemcy uciekają z Saary!”„Niemiecka artyleria pod Lwowem ucichła!” 18 września, na posiedzeniu rządu brytyjskiego, zwołanym w odpowiedzi na sowiecką inwazję na Polskę, ustalono, że zgodnie z porozumieniem angielsko-polskim Wielka Brytania jest zobowiązana do obrony Polski jedynie w przypadku agresji ze strony Niemiec. W związku z tym postanowiono „nie wysyłać żadnego protestu do Rosji”. Nawet protestu! Wielka Brytania zaproponowała kontynuację handlu.Premier Francji Daladier zapytał ambasadora sowieckiego, czy ZSRR tymczasowo obejmuje ludność ukraińską i białoruską protektoratem zbrojnym, czy też Moskwa zamierza anektować te terytoria. Tylko żebyśmy wiedzieli. Nikt nie rozważał walki z Niemcami, a tym bardziej z Rosją, o Polskę.Teraz, gdyby co, nasi "sojusznicy" zrobią tak samo.
Marek Michalski
Wartościowym uzupełnieniem Pana wpisu jest rocznicowy odcinek z cyklu Zakazane Historie pt. Inwazja barbarzyńców. Niewygodna prawda o napaści Sowietów na Polskę:youtube.com 
MFW
Wielka Brytania i Stany Zjednoczone miały pewną wiedzę o pakcie Ribbentrop-Mołotow przed 1 września 1939 roku, choć szczegóły i pełny zakres tego porozumienia nie były im w pełni znane. Pakt Ribbentrop-Mołotow, podpisany 23 sierpnia 1939 roku między III Rzeszą a Związkiem Sowieckim, zawierał publicznie ogłoszoną umowę o nieagresji oraz tajny protokół, który dzielił Europę Wschodnią na strefy wpływów między oba państwa.Takie informacje funkcjonują w przestrzeni medialnej, ale czy rzeczywiście są one w pełni prawdziwe?Są przesłanki wskazujące na to, że również władze Wielkiej Brytanii posiadały wiedę na temat tajnego załacznika do pasktu Ribbentrop-Mołotow, stanowiącego o rozbiorze II RP przez III Rzeszę i ZSRR.Żródłem tej wiedzy był Ławrientij Beria, szef NKWD, który od 1917 roku był brytyjskim agentem we władzach ZSRR.Wielka Brytania, która prowadziła politykę równowagi sił na kontynencie, przed wybuchem wojny  prowadziła negocjacie ze ZSRR w sprawie wspólnego frontu przeciwko Niemcom, które nie zakończyły się po jej myśli, poświęciła II RP dla zachowania tej równowagi sił pomiędzy ZSRR a Niemcami i dopiero atak Niemiec na Francję i jej szybkie pokonanie a potem atak III Rzeszy na ZSRR w 1941 roku, stworzyło warunki do powołania koalicji antyhitlerowskiej Zachodu i ZSRR. 
Alina@Warszawa
SZOK! βRAUN UJAWNIŁ UKRYWANĄ PRAWDĘ o 1 WRZEŚNIA 1939r. 
Alina@Warszawa
Ten tekst trzeba przetłumaczyć na j. rosyjski, niemiecki i angielski, ukraiński, hebrajski, nawet chiński, i we wszystkich wersjach językowych rozpuścić po wszystkich możliwych forach i mediach społecznościowych. Niech wyszukiwarka Google ma co robić, a młodzi co czytać. Szczególnie Polacy działający na forach rosyjskich powinni to propagować, o ile nie boją się, że zostaną zablokowani. Bo Rosjanie i Ukraińcy nie mają pojęcia o tej napaści i tych traktatach, ani o Polakach masowo mordowanych tylko za to, że zostali złapani na ulicy, bez powodu, bez sądu przez Niemców zbrodniarzy. Rosjanie zaś wywieźli polską inteligencję na roboty na Syberię, gdzie większość zmarła z głodu i zimna, szczególnie dzieci, kobiety, starsi i schorowani. Nie wiem, czy ktoś policzył ilu ludzi wywieźli? Spis ludności ostatni przed II wś i pierwszy po wojnie pokazuje, że w Polsce UBYŁO prawie 13 mln ludzi! Nie wiem jak są policzone straty 5-6 mln? W dodatku nikt nie podaje szczegółów typu ile jakiej narodowości, bo wiadomo, że Polskę zamieszkiwali i Ukraińcy, i Litwini, i Żydzi, i Białorusini, i Niemcy.