|
|
Ptr Może do młodego pokolenia trafiłby dobry przykład polityka ,który by im zaimponował , a jednocześnie zrobił coś dobrego dla kraju. Mieliśmy taki przyklad -Jana Pawła II oraz w mojej ocenie dobry przykład braci Kaczyńskich. Cała reszta to z punktu widzenia kraju pełne lub częściowe porażki. Nawet ważna sprawa jaką jest członkostwo w NATO okazuje się częściowo ściemą, skoro zaproszeni amerykanie boją się tutaj stacjonować chyba, że kilku i tylko na "chwilkę". A te wszystkie plany B., reformy emerytalne, zadłużenie, bezrobocie,upadek przemysłu, interesy unijne w Polsce - polityk wpada w to jak w bagno i już dla młodego człowieka przestaje być kims wartym uwagi. A jednak te polityczne bagno wciąż udaje sukces, jeszcze ręka wniesiona w geście zwycięstwa.
Co do porównania z astrofizyką - świat nauki też jest polityczny, a to ze wzgledu na niechęć do pewnych trudnych problemów. Od prawie stu lat znana jest bezbłędnie sprawdzająca się teoria kwantów, ale problem w tym ,że jej zrozumienie zmienia światopogląd. Pomimo tej wiedzy ogół pozostaje w sferze światopoglądu newtonowskiego, ewentualnie einsteinowskiego.
Pozdrawiam |
|
|
Są dwa wyjścia udać się do okulisty jeśli się ma bielmo,udać się laryngologa jeśli są problemy ze słuchem.Usunięcie tych dwóch przykrych niedogodności pozwoli zapoznać się z propozycjami PIS dla młodych.Wbrew opinii którą się wbija do łbów,młodzi jakoś szerzej przekonują się do PIS. |
|
|
Marian Konarski Dlaczego młodzi nie głosują ? W domyśle - na PiS ? A jaką mają konkretną ofertę ? |
|
|
Emilian Iwanicki Sto,dwieście lat? Dlaczego takie głębokie przekonanie?A jednocześnie troska o społeczeństwo obywatelskie.Nie uważasz kacie że to pstrokate nieco albo więcej?Ale czy tylko pójście gremialne na wybory wyczerpuje twoją troskę?No to może na początek wziąć przykład z Belgi.Jak wiesz tam jest obowiązek wzięcia udziału.Może wtedy było by mniej wzajemnych animozji?A te siły,którym zależy na autentycznej pomyślności NASZEGO kraju powinny WYJŚĆ wreszcie do ludzi nie tylko z okazji wyborów.A tego brakuje najbardziej!A to jest też postawa jak najbardziej obywatelska bez względu na to co będą POpluwać te POpłuczyny z OBCEGO DESANTU!Pozdrawiam. |
|
|
Greckie miasta państwa jak i Rzym upadły bo obywatele oddali z gnuśności swoje sprawy w ręce niewolników-wyzwoleńców. |
|
|
Cat Deidara
próg wyborczy by nieżle namieszał...... jesli zaś chodzi o JOW-y to nie dorośliśmy do nich... może za 100/200 lat....pozdrówka |
|
|
Cat Ewa G
no to mamy problem.... bo takich w Polsce co najmniej 50 %.....pozdrówka |
|
|
Tylko niewolnikom i idiotom (ten termin w odwołaniu do czasów rzymskich) jest wszystkojedno, kto rządzi... |
|
|
A czym innym jest np. próg wyborczy? Jego likwidacja mogłaby wywołać niezłe zamieszanie na scenie. Oczywiście, krótkoterminowo by się zrobił bałagan, ale myślę, że na dłuższą metę mogłoby to doprowadzić do przewietrzenia sceny i wejścia do sejmu przynajmniej pewnej grupy ludzi ideowych, których sama obecność wymuszałaby na reszcie polityków podejmowanie określonych działań. Zasada jest prosta - jak są w mieście dwa-trzy sklepy z jednym towarem, to zamiast ze sobą walczyć zrobią zmowę cenową. Jak jest ich dziesięć czy piętnaście - to będą konkurować. Podobnie u nas - mamy stały układ tych samych partii, które będą deklaratywnie się zwalczać, ale w sytuacjach zagrożenia spoistości tego układu - JOWy, próg wyborczy, dotacje itd. będą zaskakująco solidarne. A gdy się to widzi, to trudno nie nabrać do nich niechęci. |
|
|
Cat Deidera
faktem jest , że politycy mówią o polityce że to gówno , szambo itd ale sami uparcie biora w niej udział . Boja sie konkurencji do kasy? z pewnością tak . Piszę z upartoscia o społeczeństwie obywatelskim , które samo decyduje o sobie i mam nadzieje takiego pokolenia Polaków doczekać....pozdrówka |
|
|
Dorzuciłbym brak sensownej oferty - do wyboru dostaje się mało atrakcyjnej, opatrzone twarze, często już wiekowe i nie mające nic nowego, poza głoszonymi od dawna sloganami, do zaoferowania. Dlatego taką popularność zdobył w poprzednich wyborach Palikot - był inny, głosił to, czego nikt wcześniej na polskiej scenie politycznej nie głosił. Co także istotne, nie zapowiadał zabraniania czegokolwiek - a młodzież z natury nie lubi, kiedy jej się czegoś zabrania. Ale że zdążył się opatrzyć, znudzić, na dodatek okazał się mało skuteczny w realizowaniu głoszonych przez siebie haseł, to i poparcie spadło.
Zaznaczmy, że młodzież nigdzie nie jest głównym czynnikiem głosującymi - są nim głównie ludzie dorośli, pracujący lub nie, mający świadomość kosztów życia i chcący poprzez głosowanie jakoś wpłynąć na to, jak żyją. W USA np. Obama zdobył poparcie masowe ludzi biednych dzięki Obamacare, a skuteczność realizacji tego przyniosła mu dalszą popularność. W Polsce polityk na jego miejscu obiecałby to w wyborach, a po nich by o tym zapomniał. Pozwalamy politykom kłamać, obiecywać gruszki na wierzbie i nie rozliczamy ich z tego, co obiecywali. A skoro powszechnie jest przyjęte, że wszyscy politycy kłamią, to po co na nich głosować?
Summa summarum - frekwencja leci coraz niżej, bo brak Polakom wiary w polityków - wiary, zaznaczmy, o którą politycy specjalnie się nawet nie starają. |