|
|
Ty kretynie ile ci placa durniu |
|
|
chatar Leon @jazgdyni
Głoszenie że "koronawirus nie istnieje" a "w szczepionkach są grafenowe chipy, przy pomocy których Bille Gates nas jednego dnia wyłączy" to taki sam poziom intelektualny, jak głoszenie, że "jak się nie zaszczepisz, to jutro umrzesz" a "paszport kowidowy chroni przed przenoszeniem wirusa".
Jeszcze bardziej problematyczne jest to, że brednie z pierwszej puli służą do usprawiedliwiania głoszeni bredni z drugiej oraz do wprowadzania zamordyzmu. |
|
|
Darek "dał się zatruć różnym Braunom " - Uważacie, że nie można już mieć swoich poglądów ? Nawet, jak są zbieżne z kimś ?
"Drastyczne efekty ogłupienia tym anty " - To jest właśnie taki Wasz styl....., zero merytorycznego odniesienia do wpisu, zero argumentów. Masz inne spojrzenie, jesteś ogłupiony, szur, ruski troll...Szkoda, że to tak wygląda. Ja nie dzielę ludzi na zaszczepionych i niezaszczepionych. Człowiek, jest człowiekiem. |
|
|
I co ujejska i tezeusz na wpis chatar leona i darka 65 ? Zamurowało? |
|
|
jazgdyni Cześć Ula!
Drastyczne efekty ogłupienia tym anty... nawet tutaj na NB zdarzyły się niestety.
Sympatyczny bloger, radosny, ruchliwy i przedsiębiorczy, dał się zatruć różnym Braunom przyjmując negację istnienia wirusa. Obserwowałem, jak zaczyna coraz bardziej odjeżdżać. Pod koniec, gdy serdecznie pytałem się go o zdrowie, naubliżał mi i określił mnie, jako zwolennika szczepień, na dodatek taki, który zakażenie już przeszedł, faszystą. Na święta w ciężkim stanie na miesiąc wylądował w szpitalu. Na szczęście w końcu już jest w domu. Lecz nadal twierdzi, że chorował na "coś". Umysłowe splatanie może trwać nawet dwa lata.
Pozdrawiam |
|
|
juur Szantaż emocjonalny, oparty na czym?
Ideologia marksistowska zakłada szczęście dla wszystkich i to nie ważne ile trzeba ponieść ofiar by ten cel osiągnąć.
To co mówi historia to nie ma takich granic.
Pani jest wyznawcą tej ideologii?
Bo argumentów brak. |
|
|
chatar Leon @Darek65
Po pozytywnym teście won do domu i grzecznie czekać na telefon. Leczenie przez telefon, to Was nie oburza ?
Haha, a to ci optymista!!!
A jak wygląda to w praktyce? Z autopsji:
- otrzymuje się telefon, ale to nie od lekarza, tylko od Sanepidu, który przypomina o zakazie wyjścia z domu, nie informując jednak o wyjątkach od zakazu (co sprawia, że część osób będzie bała się pójść np. do prywatnego lekarza; tak naprawdę kwarantanna jest wtedy prawnie zawieszona);
- pani z Sanepidu wyłudza także dane osobowe osób trzecich;
- jest jeszcze telefon - automat, który recytuje formułki (niczym syntezator Niedzielski); wówczas dowiedzieliśmy się o pulsoksymetrze, który możemy otrzymać; pomimo zamówienia, urządzonko do nas jednak nie dotarło;
- żaden lekarz sam z siebie nie dzwoni;
- dzwoniąc z żoną do POZ dowiedzieliśmy się jedynie, że nikt nas nie zbada, a termin ewentualnej teleporady to oni mają za tydzień.
Tak wiec kochane państwo, poza nałożeniem aresztu domowego, nie interesuje się niczym i nie dzwoni samo z siebie nawet z teleporadą.
Jeżeli więc nie mamy znajomego lekarza i nie zaopatrzymy się w "foliarskie" medykamenty (tępiona amantadyna lub któryś z kilku innych leków, poza tym solidna dawka witamin oraz cynk), pozostaje jedynie czekanie, czy nastąpią powikłania czy nie. Jeśli nastąpią, mamy szansę stać się źródłem zysku dla zakładów pogrzebowych, źródłem dodatków kowidowych dla medyków oraz źródłem czarnych statystyk dla różnych niedzielskich, pyrciów i horbanów ("ludzie umierają, bo za późno zgłaszają się do lekarza"), wreszcie źródłem zysku dla koncernów (bo przecież "ludzie umierają a jedynym zbawieniem jest cudowny eliksir"). |
|
|
Jabe Problem z zarazą jest taki, że ludzie nie widzą jej wokół siebie. Owszem, chorują, lecz żadna to zaraza. Widzą natomiast skutki walki z nią. W tym wypadku przede wszystkim lekarstwo jest chorobą.
A winnych samowoli należy wsadzić za kratki! |
|
|
Darek Analfabetyzm pandemiczny, to sieją tacy, jak Wy. Widzieliście w TV merytoryczną debatę o tej sytuacji? Nie, bo każdego, kto patrzy na to inaczej nazywa się szurem, foliarzem, idiotą. Nie neguję istnienia wirusa, ale neguję, a wręcz jestem oburzony sposobem "walki" z nim. Lekarze pozamykani w gabinetach. Po pozytywnym teście won do domu i grzecznie czekać na telefon. Leczenie przez telefon, to Was nie oburza ? Dopiero, jak jest źle, to się zabiera człowieka do szpitala. W lokalnym portalu przeczytałem wypowiedź przedstawiciela szpitala, że po przywiezieniu na SOR, pierwsze, co robią, to test. I wynik określa sposób leczenia. Nie ratowanie życia, nie diagnostyka, ale test. To dopiero jest chore. Wielu można by wyleczyć na poziomie lekarza rodzinnego, ale po co, łatwiej zapchać oddziały szpitalne "chorymi" na covid, a dla reszty nie ma miejsca. Zaszczepić się można w aptece. Czy ktoś wykona badania, czy ta osoba może przyjąć szczepionkę ? Czy mówi się o coraz większej licznie NOP-ów? Kiedyś zapytano Niedzielskiego, czy w Polsce ktoś bada szczepionki, choćby pod kątem czystości. Odpowiedział, że nie, bo po co. Producent je bada. Wiele krajów, w tym Japonia, swego czasu wycofała szczepionki, bo były zabrudzone. Doktorowi Bodnarowi grozi 5 mln kary za to, że skutecznie leczył amantadyną. Lekiem znanym i przebadanym od 30 lat. Skoro jest taki pomór, to chyba każda metoda powinna być sprawdzona pod kątem skuteczności. Anglia cofa restrykcje, Czechy cofają restrykcje i przymus szczepień dla osób 60+.
I na koniec, czy antyszczepionkowcem jest ten, co przyjął wszystkie obowiązkowe szczepienia, a zrezygnował z tej jednej, dobrowolnej? Piecha, senator z PIS-u ostatnio głosował za tym, aby posłowie i senatorowie nie musieli się szczepić. Czyli lepsi i gorsi. |
|
|
chatar Leon Czytuję Pani wpisy od lat (kiedyś prowadziłem tu bloga), przeważnie się zgadzam, czasem nie. Ale teraz to ja naprawdę Pani nie rozumiem.
Cóż to za szantaż zerojedynkowy? Zaszczepisz się to będziesz żył, a jak nie zaszczepisz się to jutro umrzesz na ulicy?
Po pierwsze, nie ma nigdzie tej cudownej szczepionki (ani jednodawkowej ani dwudawkowej), która według zapewnień sprzed roku, miała najpierw chronić przed zakażeniem, a według zapewnień sprzed pół roku dawać pełną odporność przed hospitalizacją i zgonem. Szczepienie miało dawać odporność na całe życie i w przypadku zaszczenienia polowy populacji sprawić, że wirus znajdzie się pod kontrolą. Jak jest w rzeczywistości? Mamy nieprzebadany preparat, który - i tutaj mogę się zgodzić - po dwóch, trzech dawkach czasowo i w pewnym stopniu obniża prawdopodobieństwo ciężkiego przejścia i zgonu. Czy tak również będzie po dawkach kolejnych? Nie wiadomo, a w grę wchodzi także obniżenie naturalnej odporności (potwierdza to już nawet Europejska Agencja Leków) na skutek takiego szprycowania preparatem (który miał być przecież dwudawkowy raz na całe życie).
Decyzja o jakiejkolwiek terapii czy procedurze medycznej powinna być wynikiem racjonalnej kalkulacji oraz rachunku korzyści i ryzyka. Śmiertelność wśród chorych z powodu najpopularniejszego wirusa wynosi poniżej 1%. Natomiast wszystkie skutki działania szczepionki nie są znane, bo znane być nie mogą z powodu braku dokładnych, dłuższych badań nad tym preparatem.
Czy jestem zdeklarowanym przeciwnikiem tych szczepionek? Nie. Sam rozważałem racjonalnie za i przeciw.
W przypadku osób z ewidentnych grup ryzyka, istotnie narażonych na prawdopodobieństwo śmierci (np. 80-letni astmatyk) szczepienie się ma sens, bo korzyść jest większa niż ryzyko. Z kolei w przypadku zdrowych nasto - dwudziestolatków szczepienie nie ma większego medycznego sensu, natomiast pojawia się coraz więcej przypadków poszczepiennych powikłań oraz dziwnych zgonów (specjaliści wskazują, że nie jest rzeczą normalną zawał serca u 20-latka; zwracam uwagę, że w przypadku osób starszych takie dziwne zgony są łatwiejsze do ukrycia w statystykach). Czy szczepionka nie będzie w wypadku młodzieży gorsza od choroby?
Chorych z powodu kowida było w Polsce już ok. 4,5 mln osób. Sam przechorowałem, tak jak ponad 99% chorych przeżyłem, jeśli chodzi o rodzinę i znajomych większej różnicy w przejściu choroby przez zaszczepionych i niezaszczepionych nie widziałem. Jeśli chodzi o krąg rodziny oraz bliższych i dalszych znajomych wiem o wielu przypadkach przejścia choroby jednej hospitalizacji oraz jednym zgonie w przypadku osoby chorej na raka, która zmarła w czasie przechodzenia kowida.
Zwracam uwagę, że liczba zgonów w Polsce wynika w dużym stopniu z powodu braku leczenia osób chorych, co generuje powikłania i naraża na śmierć. Odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponosi ministerstwo zdrowia, tzw. rada medyczna, niestety firmuje to rząd "dobrej zmiany". |
|
|
RinoCeronte Pomału do nas dociera co nam chiński Mandaryn zgotował... |
|
|
Ula Ujejska Tezeusz
Jak źle pójdzie, a nam rzadko idzie dobrze, to w lutym możemy być świadkami polskiej tragedii na masową skalę. Dlatego trzeba pisać o covidzie. |
|
|
Pers @ujejska
//Zatroszcz się przede wszystkim o swoją rodzinę a nie martw się o wszystkich Polaków.//
Właśnie tak zrobiłem i żyjemy szczęśliwie niewyszczepieni. |
|
|
Tezeusz Pisanie o szczepieniach czy warto ? staje sie juz nudne. Kazdy decyduje o swoim zdrowiu i za nie odpowiada. Bylem w szpitalu covidowym ubrany jak kosmonauta, widziałem co sie tam dzieje, widziałem jak chorzy niezaszczepieni wyją o życie a lekarze sa bezsilni.
Wielki dramat walki medyków o ich życie i łzy bezsilności gdy pacjenci głównie niezaszczepieni tak często umierają.
Widziałem to na własne przerażone oczy. Słyszałem żale tych co zdawali sobie sprawe o bliskosci śmierci że dali nie namówić by sie nie szczepili.
To były straszne przeżycia. Naiwnym proponuje by zobaczyli to na własne oczy.
Pytał się młody dyżurny lekarz młodej matki chorej na covid której stan był beznadziejny....dlaczego sie nie zaszczepiłaś...dlaczego ? ? Nie odpowiedziała ale płakała ......
Wyszedłem ..
. |