Otrzymane komantarze

Do wpisu: Niebo-piekło
Data Autor
xena2012
Chorobę nienawiści która trapi Młotkowego nie wyleczy niestety żaden lekarz.
Kazimierz Koziorowski
lekarz nie musi leczyc kazdego. nie moze odmowic dzialan ratunkowych w naglych przypadkach ale zarowno w leczeniu rutynowym jak i ratownictwie jest wiele furtek zagwarantowanych prawem kiedy lekarz nie musi. w ustawodawstwie niektorych panstw cywilizowanych inaczej lekarz moze ci w ramach "leczenia" skrocic meki zywota na tym swiecie. dysfunkcja spoleczna jak pouczanie lekarza o jego kwalifikacjach przez ignoranta - to dolegliwosci z ktorymi musisz wasc zyc, chirurg w tym nie pomoze wiec nie bedziesz miec dylematu z wyborem lekarza a pod ustawe psychiatryczna o leczneniu przymusowym chyba jeszcze nie podpadasz 
Art
Panie doktorze, z trolami nie rozmawia się.Ich się ignoruje,to najlepsze lekarstwo. Bardzo dobra notka.
Starszy Młotkowy
Z tym pomienianiem się na rozumy to popieram: też bym się nie mieniał. A jak na dochtora, to z Waści filozof, tyle że domorosły i raczej niższych lotów. Poza tym lekarz nie wybiera i czy mu się podoba czy nie musi leczyć każdego -  nie uczono tego na studiach czy akurat wtedy jak uczono Waść był na wagarach? Czasem też lekarz, który tych zasad nie rozumie,musi zmienić zawód. Bywa także, że i poglądy i wtedy zaczyna się powoływać na ową osławioną  "klauzulę sumienia". Ale wówczas to już nie jest z niego żaden lekarz, tylko fanatyk jakiejś ideologii (nie mam na myśli chrześcijańskiej). P.S. Radzę tez poczytać coś sobie o tzw. "lewackości i lewakach" - w sieci lub w uczonych księgach, zamiast powtarzać jak papuga określenia których się nie rozumie.
Lech "Losek" Mucha
Ja leczyć muszę ludzi różnych, ale Waści bym akurat leczyć nie chciał, gdyż to, iż nie rozumiesz Wasze różnicy, między techniką operacji - dajmy na to - przepuklin, a światopoglądem świadczy, że na rozumie szwankować musisz i na miano Starszego Młotkowego nie zasługujesz, a co najwyżej się nadajesz na kandydata na młotkowego czeladnika, a i to niekoniecznie. Choć, pomiędzy Bogiem a prawdą, słowo "młotek" w odniesieniu do Waszmościnych bredni nieźle się sprawdza... Racz więc mnie unikać i lecz się Waszmość u konowałów o podobnym sobie, lewackim światopoglądzie. I wiedz Waść także i to, iż bym się z Waścią na rozumy za żadne pieniądze nie pomieniał. :-) 
Starszy Młotkowy
Pan dochtór pewnkiem leczysz tylko ludzi mądrych i sam  za wielce mądrego się uważasz, nieprawdaż? Oj, prawdaż, prawdaż.
Lech "Losek" Mucha
Znając moje nazwisko możesz Waść mnie unikać i mojego noża. Co też będzie z pożytkiem dużym dla mnie, gdyż niezwykle trudno leczy się ludzi głupich.
Starszy Młotkowy
Jak Pan tak operujesz, jak tu te bzdety o "lewactwie" wypisujesz, to ja bym się w Pańskie ręce nie powierzył...Tak mi dopomóż Hipokratesie i wszyscy konowałowie świata!
Lech "Losek" Mucha
Na szczęście...  Wydaje mi się również, że i inne fprmy "świętowania" nie są nadmiernie popularne ale nie wolno nam stracić czujności. 
xena2012
Kiedy w Polsce zaczęły działalność zagraniczne supermarkety usilowano wprowadzić zwyczaj Halloween.Dziewczyny -kasjerki siedziały w dziwacznych strojach czarownic lub niewygodnych maskach co przy długich kolejkach było po prostu dla nich katorgą,podobnie ubrana była obsługa  stoisk a dynie wciskane wszędzie. Na szczęście ten zwyczaj sie nie przyjął.
Do wpisu: Najgorsza opozycja świata
Data Autor
Kazimierz Koziorowski
zdaje sie istnieje przepis ze urzednik, ktory spowodowal konkretne straty finansowe z powodu blednej decyzji - odpowiada finansowo. w przypadku gdyby rzeczywiscie doszlo do sciagniecia kontrybucji z RP za pomieszanie szykow unijnych geszefciarzy, to PO-decydentow mozna by puscic w skarpetkach, lub przynajmniej usilowac tym srodkiem zamanifestowac ostracyzm nalezny politykom pracujacym w interesie panstw jawnie knujacym przeciwko intersom PR. skoro szansa na powodzenie procesu o zdrade dyplomatyczna jest nikla, to jakies inne zdecydowane kroki prawne przeciwko targowiczanom powinny zostac podjete. w wielu panstwach nie maja z tym problemow ze wiezienia sa pelne bylych politykow, ktorzy przyczynili sie do wymiernych strat. niektorym zas udalo sie ewakuowac ze swoimi majatkami ale przynajmniej poddani sa faktycznaj banicji, co tez jest srodkiem spolecznie pozadanym dla zdrajcow.
Myślę, że te obecne, dobre zmiany nie pozwolą się Polakom więcej zbałamucić tym złodziejom i zdrajcom z PO i PSL,a także Now. Te osły nie mają już żadnych szans na powrót do władzy, a następne 2 lata rządów zjednoczonej prawicy pogrąży ich do poziomu progu wyborczego. Niemniej będą nadal jątrzyć i przeszkadzać tam gdzie będą mogli. Czy wiecie o ile więcej np. nowych i oczekiwanych ustaw byłoby procedowanych w sejmie i weszłoby w życie wzamian za jałowe dyskusje, przepychanki, wnioski o przerwy, idiotyczne vota nieufności dla mimistrów itd, które są celowo robione aby jak najbardziej opóźniać pracę nad dobrymi zmianami ?!  Toż to nic innego jak parlamentarny sabotaż !!! To jest rzeczywiście najgorsza opozycja świata, bo po pierwsze durni, po drugie złodzieje, a po trzecie zdrajcy narodu polskiego !!!
Lech "Losek" Mucha
Biorą pod uwagę całokształt tych ludzi, można podejrzewać, że siedzieli w kieszeni Niemców i wykonywali ich rozkazy... Mam szczerą nadzieję, że ktoś sprawdzi ich powiązania. 
xena2012
Patrząc na zagubioną Ewę Kopacz na czerwonym dywanie podczas wizyty w Berlinie ,na jej śmieszne tam wygibasy nie dziwię ,że zapraszana  na zagraniczne spotkania podpisywała wszystko co jej podsunięto. Nawet może to nie było 7000 uchodźców a wiecej bo jakoś różnie PO sie wypowiadała,a poseł Kierwiński chwalił się ,że możemy wszystkich ,,wziąć na klatę''. 
Do wpisu: Urojenia ministra Radziwiłła
Data Autor
Dark Regis
Bo źle czyta. Jego percepcja jest krótka i miękka :)))) [Pingwiny z Madagaskaru, "Operacja żądło"] A tak poważnie, to żeby skutecznie przyswajać duże ilości informacji trzeba się tego nauczyć i cały czas trenować. Ja zajmowałem się trochę w życiu zagadnieniem data mining, machine learning i AI więc mniej więcej wiem o co biega. Na przykład ostatnio znalazłem informację, w jaki sposób można uogólnić wzór na funkcję Exp (czyli e do potęgi x) na kwaterniony i split kwaterniony. Wyraźnie związane jest to z geometrią przestrzeni, w której określa się taką fundamentalną funkcję, czyli tak jak dawno temu powiedziałem, że arytmetyka zdaje się zależeć od geometrii (było to przy "sumowaniu" szeregów 1+2+3+4+5+...). Funkcja Exp jest tego najlepszym przykładem. Okazuje się na przykład, że ta funkcja wyrażona w przestrzeni pseudoeuklidesowej, czyli takiej gdzie zamiast standardowych sfer metryka wyznacza standardowe hiperboloidy, można ją wyrazić jako sumę sinusa i cosinusa hiperbolicznego, podobnie jak w normalnej przestrzeni wyraża się za pomocą normalnego sinusa i cosinusa. Żeby sobie wyobrazić przestrzeń euklidesową, wystarczy wziąć zwykły R^n, na przykład zwykłą płaszczyznę lub przestrzeń trójwymiarową. Wtedy metryka wyrażona za pomocą znanego wzoru w formie pierwiastka z sumy kwadratów po współrzędnych (jest to po prostu uogólnienie na n wymiarów twierdzenia Pitagorasa). W ogólnym przypadku ta forma kwadratowa wygląda właśnie jak suma kwadratów. Tymczasem w przestrzeniach pseudoeklidesowych w tej sumie część kwadratów jest poprzedzona minusem. Na przykład przestrzeń Minkowskiego jako model dla czasoprzestrzeni ma trzy plusy dla wymiarów przestrzennych i minus dla wymiaru czasowego. Są jeszcze ogólniejsze przestrzenie pseudoriemannowskie, gdzie nie da się formy przedstawić w żadnej takiej postaci. W każdym razie z każdą taką geometrią jest związana jakaś grupa "standardowych" symetrii, najczęściej nieprzemienna, która prowadzi do świata algebr Liego. Stąd jest określona jakaś "standardowa", a w zasadzie jest to naprawdę standardowo definiowana dla algebr Liego, funkcja Exp. Dalej idą "standardowe" inne funkcje specjalne, na przykład te dziwne funkcje zastępujące sin i cos, "standardowe" choć bardzo dziwne rozwinięcia w szeregi, a na koniec metody ich sumowania, które prowadzą do tak dziwnych wyników jak: 1+2+3+4+...=-1/12. Po prostu czytać ze zrozumiem i wyszukiwać użytecznych informacji też trzeba się w życiu nauczyć, no i stale trenować :]
Potrzebowałem nowego garnituru i kupiłem w całkowicie prywatnym sklepie zbijaąc cenę o 100 zł dzis na ryneczku mimo wywieszonej ceny stargowałem kilka złotych ,w hipermarkecie nawet nie próbowałem a przeciez handel jest całkowicie wolny,dwa miesiące temu pilnie potrzebowałem konsultacji  a poniewaz do szpitale daleko a prywatna całkowicie przychodnia była czynna tam poradę znalazłem ale zapłacić musiałem jeszcze nim zajął sie mną lekarz czyli w ciemno 200 zł i nie było mowy o jakiś negocjaciach o zbiciu ceny za usługę.
Dark Regis
Słyszał Pan kiedyś rasowego filozofa na żywo? Ja miałem na studiach wykład z Ulrichem Schrade. On potrafił w jednym wątku wypowiedzi zawszeć pół filozofii odrodzenia i jeszcze wyrzuty, że my i tak nie mamy ochoty uczyć się "tych głupot", ale on i tak nam to wbrew wszystkiemu powie. Kiedyś przerwał wątek, żeby nam oznajmić, że "schrade" to podobno po niemiecku znaczy "świnia truflowa", czyli taka prowadzana na sznurku do wykrywania trufli pod ziemią, ale to go wcale nie obraża. Fantastyczny człowiek z wielkim dystansem do realnego życia i do własnej osoby. Właśnie coś takiego można nazwać rozgadaniem. Szkoda, że tego nie notowałem, bo byłby to dziś kawał dobrej literatury. Innym przykładem rozgadania jest cała seria filmów zrobiona przez Roberta Lawrence'a Kuhna pt. "Closer to Truth" (Bliżej Prawdy).
Jabe
Zapewne w Pańskim umyśle powstaje już obraz rozgadanej filozofii kręcącej się w kółko własnych problemów, ale to błąd. – Rozgadanej?
Dark Regis
Jak można pomijać aspekty psychologiczne? Na przykład używając stochastycznych równań różniczkowych, gdzie "decyzje ludzi" podejmuje proces Wienera W (taka całka białego szumu). Matematyka w tym przypadku jest nie tyle przydatna, co obowiązkowa, jeśli ktoś chce dziś z sukcesem grać na giełdach. Nie mówiłem na jakich fałszywych założeniach jest oparta filozofia Karonia. Mówiłem o tym, że Karoń używa niedozwolonej metody dedukcji. Wnioskowania jego sprowadzają się bowiem do tego, żeby dobierać tylko takie fakty, aby pasowały do założonej na wstępie tezy. Przez to powstaje wrażenie, iż gdzieś przed wiekami powstał zakon podobny do iluminatów, tu zwany zakonem marksistów lub spinellich, który z notorycznością godną lepszej sprawy kieruje losami całej ludzkości w przepaść. Wszystko im wychodzi i wszystko się udaje mimo błędów i wypaczeń. Tak, w tym sensie Karoń jest właśnie takim fałszywym prorokiem, bo kieruje całą uwagę tzw. prawicy na jeden tylko aspekt zagrożeń, pomijając inne, bardziej bezpośrednie i niebezpieczne. To błąd w metodologii. Jak już mówiłem wielokrotnie, żeby prawidłowo zanalizować jakiś fragment rzeczywistości, trzeba pamiętać o dwóch rzeczach: 1) najlepsze analizy nieznanych zjawisk wychodzą wtedy, gdy nie przyjmujemy żadnych założeń a priori, 2) im więcej analityków podąża możliwie największą liczbą dróg, nie korelując swoich wniosków częściowych, tym większy obszar nieznanego zjawiska jesteśmy w stanie ogarnąć. W tym sensie działalność Karonia traktuję jako pozytywną, zaś negatywnie oceniam przywoływanie go do "głównego nurtu", tak samo jak traktowanie jego tez za wyrocznię. Nie ma czegoś takiego jak oś "wolność-zniewolenie". To jest bardzo prymitywny model zjawisk. Dlatego też nie ma sensu mówienie o utrzymywaniu kogoś na siłę na granicach jakiegoś dopuszczalnego przedziału [sporo_wolności, sporo_zniewolenia]. To jest taki sam paradoks, jak rozważanie w naukach o moralności osi "dobro-zło". Niektórzy mówią nawet, że "zło" to brak "dobra". Tymczasem ani "zło" ani "dobro" nie może istnieć bez kontekstu kulturowego. Skoro jesteśmy chrześcijanami, to mamy ustalone znaczenie zła i dobra, ale musimy mieć świadomość, że ludzie z innej kultury używając tych samych słów, tak naprawdę mówią o zupełnie innych rzeczach (np. eutanazja, dżihad). Kościół Katolicki po prostu uległ na pewnym etapie zaślepieniu takim rozszerzonym ekumenizmem, ale nic tym poddańczym gestem nie wskórał. Prawda nie leży wcale po środku (środek geometryczny), tylko nie jest umiejscowiona skrajnie na jakiejś hipotetycznej osi. Aby dotrzeć do prawdy trzeba pracowicie w pocie czoła dążyć do jej poznania, a nie szarżować na ślepo w jakieś "prawo" albo w "lewo". Mówienie o "wolności" w kontekście "prawdy", to już wyższy poziom filozofii. Budując dom, budujemy kolejne piętra i na końcu dach. Dlatego matematyka dostarcza modele, żeby nie zrywał się co pokolenie do lotu gostek, zaczynający budowy od dachu i kończący z dziobem w błocie.
Dark Regis
Niekoniecznie. Nie jest Pan w stanie wykazywać sprzeczności w świecie idei bez odpowiedniego aparatu pojęciowego. Sprzeczność bowiem jest cechą systemów sformalizowanych wraz z formalnym rachunkiem logicznym. Nawet gdy to już mamy, to nadal pozostaje pytanie o związek modelu z rzeczywistością. Oczywiście typ użytej w systemie logiki ma fundamentalne znaczenie. Na przykład w systemach z logiką booleowską można wykazywać sprzeczności bardzo prostym rachunkiem, ale już w logikach z modalnościami, czyli w logice wiedzy [2], logice epistemicznej, logice domniemań, nie jest to już takie oczywiste. W wielu logikach prowadzi się wręcz rozumowania z typową sprzecznością wbudowaną w formuły, zaś w innych w końcu przyjmuje zdania przeczące dotychczasowym podstawom jako nową ramę (bazy wiedzy, domniemania). Stosuje się tam inne systemy wnioskowania. Zapewne w Pańskim umyśle powstaje już obraz rozgadanej filozofii kręcącej się w kółko własnych problemów, ale to błąd. Podane wyżej logiki oraz odpowiednie dla nich systemy wnioskowania (systemy rezolucyjne, otaczanie, tablice analityczne) są bardzo dobrze sformalizowane i przystosowane do obliczeń automatycznych za pomocą algorytmów komputerowych. Co prawda zajmujemy się tu epistemologią, czyli relacjami między poznaniem a rzeczywistością, rozważamy naturę prawdy, przekonania (doxastic logic, belief revision), sądu, spostrzegania, wiedzy (epistemic logic) czy uzasadnienia, ale istotą sprawy jest możliwość implementacji tych zagadnień w komputerze. W wielu przypadkach jest sensowny algorytm translacji jakiejś zakręconej logiki do logiki pierwszego lub drugiego rzędu. Na przykład logiki modalne są czymś pomiędzy rzędem pierwszy i drugim. Istnieje nawet algorytm translacji do logiki rzędu pierwszego [1]. Dzięki temu można zauważyć, że logiki modalne S z numerkiem powstały jako rozdrobienie aksjomatów relacji porządku. Proszę sobie zresztą wygooglować te hasła. Jest Pan pewien, że jest to język używany na fakultetach filozofii? Przykłady: 1. mimuw.edu.pl 2. cs.cmu.edu 3. staff.amu.edu.pl PS: Jestem w stanie sobie wyobrazić Pańska minę, gdy wkracza Pan w ten dziwny świat niczym profesor Challenger przez wrota do świata zaginionego pełnego dinozaurów i małpoludów, ale właśnie taki jest świat poza ramami własnego umysłu. Na zwiedzaniu tych światów polega właśnie poznanie, a namolne wyświetlanie haseł ideologicznych pozostawmy banerom ;)
Dark Regis
To jest podobny paradoks jak paradoks golibrody: "W pewnym mieście żyje golibroda, który goli każdego faceta, który nie goli się sam. Pytanie więc, kto goli golibrodę?"
Dark Regis
Jestem w 1/3 i kontynuuję. :)
Dark Regis
No właśnie. Witamy w klubie myślicieli ;) Właśnie o to chodzi, że przy pewnych stawkach preferowani są altruiści, zaś przy innych krwiożerczy indywidualiści. Kłopot w tym, że zarówno dominująca przewaga altruistów, jak i przewaga indywidualistów nie wpływa dobrze na ewolucję strategii używanych do grania w tego cymbergaja. Oczywiście każdy przypadek z innego względu. Gdzieś miałem jeszcze link do badań, w których wykazano, że przy pewnych założeniach co do turniejów i stawek w tych rozgrywkach powstaje obraz chaotyczny. Tam wyżej podałem jeszcze jeden link do wykładu, w którym pokazuje się jak na tym tle rodzą się monopole i oligopole, zmowy cenowe, a nawet strategie nie wymagające żadnej zmowy, bo "lepiej będzie jak wy nie ruszycie naszych i my nie ruszymy waszych". Nieefektywność ekonomiczna jest więc skutkiem, że się tak brutalnie wyrażę, przeginania pały. Wszystko co dobre leży gdzieś po środku, a więc wracamy do teorii sterowania, a nie szukamy jakiegoś mitycznego Eldorado przy krawędzi liberalnej. Nota bene w modelu siodłowym tam jest dół taki sam jak socjalizm.
az
Chcecie wolnego rynku w usługach medycznych? Bardzo dobrze, ale najpierw zmieńcie konstytucję naszego kraju według której każdemu należy się bezpłatna opieka medyczna na najwyższym poziomie. Oczywiście następstwem tego działania będą nieuniknione tragedie ludzkie. Alke dopóki tego nie zrobicie- to przestańcie pieprzyć. Przy takim niedoborze finansowania zawsze to będzie "rynek" płatnika.
Jabe
By idea była utopią, musi tkwić w niej jakaś sprzeczność.