|
|
Jabe Wątpię, że ludzie to wogóle zauważają. |
|
|
Ptr Trzeba sobie postawić pytanie, dlaczego ten co chce sobie porządzić budzi zaufanie wielokrotnie wieksze niż krytykanci. Dlatego , że duża ilość ludzi ocenia poprawność i realizm jego myślenia, a równie duża ilość ludzi zauważa poważne błędy w myśleniu doktrynerów. Dlatego niektóre partie nie przekraczają progu wyborczego. |
|
|
Jabe Kiedyś trzeba będzie za to zapłacić. Za Gierka też było ożywienie gospodarcze.
To że tamci się awanturują, nie jest wytłumaczeniem wspomnianych „ważnych” spraw, którymi się tak ochoczo zajęto. Ktoś tu zwyczajnie chce sobie pozarządzać, bo się dorwał do władzy. Inaczej nie umie, ale wie lepiej. Taka prawda. |
|
|
mmisiek Komorowski wygadał się o "nowych frontach" na jesień (liczba mnoga) więc kilka pewnie mają w planach. Szkoda, ze PiS nie potrafi im tych planów zawczasu pokrzyżować choćby odcinając finansowanie czy zakładając sprawy karne zakulisowym organizatorom. |
|
|
Mind Service Cave me, Domine, ab amico, ab inimico vero me ipse cavebo. (łac.) Boże, strzeż mnie od przyjaciół, z wrogami poradzę sobie sam. /Armand Jean Richelieu.
Kim są tzw. Obrońcy Życia? Powiedzmy sobie szczerze - w większości to fanatycy bez wyobraźni, nie liczący się z realiami i zaślepieni ideologią. Dlaczego ideologią a nie ideą? - Bo dla idei, skądinąd słusznej gotowi są poświęcić wartości i rzeczy dużo ważniejsze. A jak to mówią dobrymi intencjami piekło jest wybrukowane...
A co z tzw. tradycyjnym katolickim elektoratem PiS-u, który rzekomo się obraził, gdyż partia ta nie spełniła ich wyborczych oczekiwań? Może i paru się obraziło, ale to im wkrótce przejdzie gdy przyjdzie im głosować przeciwko powrotowi postkomunistów i liberałów do władzy, wystarczy że ksiądz z ambony im to zapoda. Bo powiedzmy sobie szczerze to ludzie nie potrafiący samodzielnie myśleć i ufający w autorytety i w bajdy typu Intronizacja Jezusa Chrystusa, mająca zapewnić Polsce bezpieczeństwo a Polakom pomyślność i dobrobyt.
Tymczasem PiS wygrało wybory dzięki umiarkowanemu centrum, dokładnie temu samemu które kiedyś zapewniało PO utrzymanie sie u władzy. Tusk doskonale to wiedział i dlatego priorytetem była "ciepła woda w kranie" i propaganda sukcesu w mediach.
I to są właśnie zasady uprawiania polityki dla obecnie rządzących jak myślą o dotrwaniu nie tylko do końca obecnej kadencji ale i o następnej. Tymczasem przekaz informacyjny kuleje od samego początku sprawowania władzy i nadal nie można oglądać TVP Info w jakości HD, bo na satelicie zapomniano tego wprowadzić... |
|
|
I juz nie wracaj ... |
|
|
No i h..j :-)) pasuje ? |
|
|
Ptr Uczciwie Pan przyzna , że powoli spadające bezrobocie, kurs na wzrost płac, perspektywy mieszkania i wsparcie obywateli to słabe , ale realne wyrywanie ludzi z ekonomicznego niewolnictwa. Więcej prawdy jest też wyrywaniem z mentalnego niewolnictwa.
Trzeba wziąć poprawkę na otoczenie polityczne i zachowanie "elit", które czarują i rzucają klątwy jak w szkole czarów Harry Pottera. |
|
|
Jaki niby konserwatywny elektorat SLD, PO i N? To wszystko wściekły antyklerykalizm. Jedyny konserwatywny elektorat stracił PiS. Właśnie się wypisałem z newslettera pani Szydło - zaufanie stracone. |
|
|
Jabe Ale jak to się ma do rzeczy, które wymieniłem (i zapewne wieloma innymi), którymi zapracowana władza znajduje czas się zająć?
„Obywatele muszą się upodmiotowić, silnie stanąć na własnych nogach, muszą działać społecznie i w obronności.” – Przecież zmiany idą wbrew temu. Państwo wypiera społeczeństwo, jak dawniej, tylko teraz to jest oficjalna ideologia. Chyba tylko powołanie Obrony Terytorialnej można, z pewną dozą ostrożności, uznać za potencjalny wyjątek.
Wracając do poprzedniego Pańskiego komentarza, ciekaw jestem, jak to będzie w Święto Niepodległości. Nic nie wiem o planach. Przypuszczam, że PiS zorganizuje wzorem poprzedników własne obchody. Ewentualna zmiana byłaby zresztą i tak o rok spóźniona. |
|
|
Ptr Zajmuje sie tym, czym trzeba i ma moje pełne poparcie na 95 % działań. Może tylko należałoby zwiększyć zaangażowanie społeczne. Mam nadzieję , że reczywista zmiana nastąpi. Obywatele muszą się upodmiotowić, silnie stanąć na własnych nogach, muszą działać społecznie i w obronności.
Przymiotnik "dobra" rozumiem jako przeciwieństwo tradycyjnego wyboru "mniejszego zła". A mniejsze zło było zawsze ustawką polityczną , tak aby każda opcja i każdy kandydat ( walczący ze sobą zażarcie ) był kontrolowany przez obce ośrodki. Chcemy wrócić do takiego cyrku ? |