Otrzymane komantarze

Do wpisu: Red. Mazurek  jednym strzałem zatopił Schetynę
Data Autor
Andy51
Może i nic, ale ma swój wydźwięk.
michnikuremek
No i co z tego, że go "zatopił"? Takim oślizłym typkom jak Schetyna można napluć w twarz, a on i tak powie, że deszcz pada. Ubeckie media nadal robią wodę z mózgów części społeczeństwa bezceremonialnie kłamiąc i manipulując. Padają wezwania do mordów politycznych, a PIS nie potrafi się zdobyć, by aresztować podburzaczy.... "Zatapianie" Schetyny naprawdę NIC nie znaczy....
Do wpisu: Dymisja za kontakty z obcą ambasadą, nie w Polsce, w USA
Data Autor
Andy51
Dobrze się czujesz ?
PJK zadnej przewiny nie popelnil, gdyz Polska jest krajem "laciatym" gdy chodzi o obszary wladzy. Jedni rzadza tu, inni tam, trzecia sitwa trzyma pod butem kilka innych - i tak to wyglada. Dlatego chadzaja swobodnie pod niebem wolnosci generalowie sowieccy w polskich mundurach - chodza tak, bo nikt im nie zabroni.
Ciekawy jestem jaką pan Prezes J. Kaczyński odegrał rolę w spotkaniu (w Niemczech) z panią Kanclerz A. Merkel . Ufam ze względu na fakty , że panem Prezesem kierował interes Państwa Polskiego , a o opozycji "totalnej" twierdzę jedno , że moim zdaniem są to jahrgeld"nicy .
MFW
"Oby Amerykanie nie zrobili kolejnego resetu ." To będzie zależało od interesu Amerykanów i "sojusznikowi- Polsce" nic do tego, tak jak to się stało za prezydentury Obamy.
MFW
"W warunkach polskich totalna opozycja składa hołd obcemu państwu w jego ambasadzie i jest z tego dumna. Oczywiście chodzi o hołd polskiej opozycji przed Niemcami i panią Merkel w ich ambasadzie." Większy "grzech" popełnił Pan J.Kaczyński, który całkowicie potajemnie, spotkał się z A.Merkel w Niemczech w sierpniu 2016 roku(podczas urlopu na Pomorzu Zachodnim u Brudzińskiego) w jakimś pałacu, co potwierdził po spotkaniu z A.Merkel w Bristolu w Warszawie.
Andy51
Jaka opozycja tacy bohaterowie.
Czy napewno Prezydent Trump nic nie wiedział o kontaktach doradcy Flynn"a z Rosjanami ? W jakim celu mianował kandydatem na doradcę człowieka za którym szedł "rosyjski smród" . Przypominam , że to za Prezydenta Obamy podsłuchano tajną jego rozmowę z ambasadą FR . Dymisja to nie są standardy tylko konieczność postępowania w związku ze zdradą tzn. osoba prywatna , obywatel USA prowadzi pertraktacje dotyczące spraw państwowych z obcym państwem bez zgody własnego państwa . Analogicznie zachowali się "nasi" bohaterowie ambasady niemieckiej na "spowiedzi" po której zapewne dostali "pokutę" do wykonania - to też jest zdrada . Oby Amerykanie nie zrobili kolejnego resetu .
Ech, nie ma o czym mowic, gdzie Rzym, gdzie Krym. U nas niejaki Pytel, nie wiedziec czemu jeszcze general, za zwachanie sie z FSB po dekonspiracji idzie spokojnie do domu. Nie potrzeba siegac do przykladu USA. Nawet w PRL by zadyndal za takie wygibasy, toutes proportions gardees, nie mowiac o II RP.
Do wpisu: Leszek Miller mimo, że to były komuch jednak okazał klasę
Data Autor
Oczywiście PiS będąc w opozycji niczego nie wykorzystywał przeciwko ówczesnemu rządowi. Chłopie! Puknij się zanim takie bzdety napiszesz! A od czego jest opozycja, jak nie od wytykania błędów rządowi?
Podaj definicję tego słowa, bo chyba go nie rozumiesz.
Ptr
Podobny temat porusza red. Bronisław Wildstein dziś w felietonie video na portalu "W Polityce". Antypis kontra "Reszta Świata".
Andy51
Masz rację, Miller przy tej zgrai z opozycji wygląda na angielskiego dżentelmena.
Andy51
Lewitujesz.
Andy51
Opozycje jest taka jak człowiek bez twarzy i honoru. Wszystko co można wykorzystać przeciwko rządowi wykorzystują. Mam nadzieję, że wyborcy ich rozliczą.
Andy51
Zgadzam się z Tobą.
Szanowni Państwo. Czy tego nie widać, że cokolwiek robią politycy - robią na pokaz? Po to, by do nas dotarło jacy niby są. To bzdury. Patrzmy raczej na to, co robią mimochodem. Oceniać musimy wedle wąskiej smużki prawdy, która czasem się wymknie spod kontroli, jak słynne pytanie "Paprykarza": Jak żyć, panie premierze, jak żyć? Albo nie mniej słynne kolegi Millera- Wołodii Cimoszewicza, w 1997 do mieszkańców Dolnego Śląska dotkniętych powodzią: Trzeba się było ubezpieczyć. A że zalała ich i ich grunty rzeka, na której regulację od lat 60, wtedy prawie 40lat, płacili osobny podatek doliczany do gruntowego - o tym nawet się nie zająknął, że pieniądze te zamiast na melioracje poszły w siną dal.
Fala hejtu po wypadku premier Szydło polega na tym, że nie tylko Miller, ale i opozycjoniści parlamentarni złożyli jej życzenia szybkiego powrotu do zdrowia. Natomiast nasz genialny szeryf i jego zastępca winą za wypadek od razu obarczyli poprzednią władzę i przed wyjaśnieniem okoliczności wypadku wydali wyrok na chłopaka, który w wypadku uczestniczył. Wprawdzie bronili BOR-owców, ale zarazem twierdzili, że BOR to jedno wielkie dziadostwo i trzeba je gruntownie odnowić głównie poprzez zmianę nazwy na NARODOWĄ Ochronę Rządu. A główny szeryf Błaszczak dowiedziawszy się o wypadku nie przerwał swojego uczestnictwa w smoleńskich rytuałach, jako że była to akurat kolejna miesięcznica, po czym stwierdził,że sprawa jest wyjaśniona, bo podejrzany przyznał się do winy. Uważa bowiem nasz szeryf,że jedynym i głównym dowodem w śledztwie jest przyznanie się podejrzanego, chociaż ten może zawsze odwołać i zmienić swoje poprzednie wyjaśnienia. Szeryf Błaszczak znany jest także z pouczeń dawanych władzom francuskim po zamachach we Francji czy brytyjskiemu sądowi w sprawie śmierci Polaka w w Anglii. Do dzisiaj jednakże, czyli po upływie prawie roku nie może się nasz szeryf pochwalić ustaleniami w sprawie wypadku limuzyny wiozącej prez. Dudę na narty. Za to ma na koncie kilkakrotne zmiany na stanowisku Kom.Gł Policji i wielu doświadczonych wyższych rangą policjantów.
Ptr
To już drugi , po wyborze kandydatki na prezydenta, plus dla L.Millera, ale tylko jeżeli na chwilę zapomnimy o lewicy w ogólności. Ale gest prawidłowy. A co jest nieprawidłowe ? Wypadek Pani Premier pokazał jaki jest mechanizm niszczenia wartości. Gdyby miało być normalnie , działałyby wartości. Chłopak przyznałby się do błędu i przeprosił Panią Premier. Służby zrozumiałyby, że mają do czynienia z idiotycznym błędem młodocianego kierowcy i odpusciłyby. BOR musiałby sam przyznać , że ewidentnie popełnił jakieś błędy. Opozycja zagryzłaby honorowo język za zębami. A media nie rozdmuchiwałyby tematu, bo po co ? Jak na to patrzę to widzę problem w tym , że opozycja nie uznaje wartości. Jeżeli moga się z czymś niezgodzić to się nie zgodzą. Niezgoda na poziomie faktów doprowadza do konieczności przesłuchania nawet faceta , który w chwili wypadku przebywał w zamkniętym mieszkaniu , przy zamkniętych oknach oglądającego mecz, 200 m od miejsca zdarzenia. Kwestionowane są wszystkie fakty i stanowiska wokół tego zdarzenia, gdyż przede wszystkim opozycja zakwestionowała, lub pozbyła się czegoś takiego jak wartości. Wobec tego wszystkie elementy zdarzenia są dowolnie interpretowane, a wobec wynikającego z tego konfliktu są przedmiotem sporu werbalnego , a następnie prawniczego. Sprawy jakie powinny się rozwiazywać na poziomie każdego uczestnika stają się celowo ogniskiem coraz to bardziej zaognianej walki. Trafiają przed trybunały. I ostatecznie czasem jakiś sąd czy urząd wydaje werdykt , że czarne jest białe. Ktoś tam ma zamieścić jakieś przeprosiny, które i tak nikogo nie przepraszają, a mają upokorzyć. Sprawia to wrażenie jakoby o prawdzie mógł zadecydować sąd lub polityk lub opinia w gazecie. Jednym słowem opozycja nie chcąc uznać swej sytuacji w świetle wartości eskaluje spór , aby wywalczyć jakiś papier stwierdzający , ze racja jest po jej stronie.
Cóż, ma pan kłopot z czytaniem ze zrozumieniem. Ja o sobie piszę mało albo zgoła nic. Jeśli o czymś piszę, to o problemie, a głównie o opinii jaką mam na jego temat. I albo ją dowodzę, albo uprawdopodobniam, na podstawie pewnych przesłanek lub innej wiedzy, np. fachowej, czyli pewnej. A swoją drogą, ciekawe co takiego wzbudziło taką irytację by zostać nazwane fanfaronadą....
xena2012
Nie rozumiem dlaczego normalne,uprzejme i ludzkie zachowanie w dzisiejszych czasach nazywane jest ,,klasą''.
Hehehhe, rotfl... sorki smark, smark...hihihi... To tak jakby wilka oceniać nie po diecie a po tym, po czym stąpa...hihihi Idź, idź zajączku, zaprzyjaźnij się z wilkiem, patrz, on też ma futerko....
Andy51
Bardzo słuszna uwaga.
michnikuremek
Masz 100% racji. Miller to rasowy polityk i szczwany lis. Wie, że przyłączając się do tego dzikiego, azjatyckiego hejtu tylko będzie tracił. Wie, że współczując i życząc zdrowia pięknie się odróżnia od tej dziczy i u wielu ludzi wzbudzi sympatię. Być może jakieś znaczenie miał też fakt, że sam o mało nie stracił życia, ale do tego przykładałbym mniejszą wagę.....