|
|
Anonymous Masz poczucie dyplomacji. Przynajmniej w dni parzyste. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Andy51 Na pewno nie zasiadł wieczorem a rano pobiegł do TV. Sasin był słusznie czy nie słusznie twarzą tego projektu ustawy dlatego na skutek oporu materii tę ustawę wycofał z procedowania. |
|
|
Es Andy-czy Sasin siadł wieczorem nad pomysłem ustawy by na drugi dzień polecieć z nią do telewizji?
Tak prawo nie działa wstecz,zatem ustawa mogła zacząć działać od następnej kadencji stanowiąc perspektywę obowiązującego prawa,tak jak i innych przypadkach vacatio legis.Porzucanie ledwo dotkniętych problemów powoduje ciągłe dreptanie w tym samym miejscu,a cały pomysł na rządzenie państwem sprowadza do pyskówek z grandziażami i idiotami,oraz strojenie ładnych min. |
|
|
Andy51 Pragnę zwrócić uwagę, że projekt ustawy metropolitalnej, był projektem poselskim nie rządowym, stąd wycofanie tego projektu przez posłów jest czymś normalnym. Jeżeli chodzi o dwukadencyjność ponieważ istniało domniemanie niekostytucyjności tej ustawy ( prawo nie działo wstecz), stąd takie a nie inne rozwiązanie . |
|
|
Es Sasin chcąc przejść do historii jako twórca metropolii, wyskoczył ze swoją ustawą jak Filip z konopi ku zaskoczeniu chyba wszystkich i odbierając możliwość starania się o prowadzenie debaty.Reakcja "totalnej" mogła być tylko jedna i nikt nie mógł spodziewać się innej.
Wycofanie projektu podwyżek dla polityków i urzędników państwowych uważam za duży błąd.Jeśli ktoś liczy,że specjalista,menedżer podejmie się roli ministra,sekretarza stanu etc.pracując w odczuciu środowiska za półdarmo,lub pro public bono,to jest chyba niespełna rozumu.Jakieś pojedyńcze przypadki państwowców nie wypełnią zapotrzebowania całej administracji państwowej.Prezydent zarabiający na poziomie prezesa powiatowych wodociągów i utrzymujący bezrobotną z przymusu żonę,która traci kontakt z zawodem na pięć,dziesięć lat i tyle samo stażu pracy w naliczaniu przyszłej emerytury,a więc de facto całe późniejsze życie pokutującej za to,że mężowi zachciało się być prezydentem to jest kuriozum.
Co to znaczy,że dwukadencyjność została odłożona na "za kilka lat"?W szeregach PIS-u tym razem zagnieździło się przekonanie,że nie mają z kim przegrać i przewidują rządzić wieki?Czy po prostu zrejterowali,porzucając pole bez walki bo poczuli większy opór? Do czego więc sprowadzone zostają zapowiadane i oczekiwane przez wyborców obecnej ekipy reformy? do zabiegów kosmetycznych? |
|
|
Andy51 Dość odważne stwierdzenia. |
|
|
Anonymous Poseł Abramowicz miał dobry pomysł. Umiarkowany, bo nie likwidował podatku dochodowego tylko walczył z problemami z niego wynikającymi, ale o likwidacji tego lewicowego podatku PiS by nie chciał słyszeć. O odchyleniach prawicowych (od lewa ku centrum), czyli projekcie Abramowicza - też nie chce dyskutować. Skoro jest dobrze w III RP to po co zmieniać.
Szkoda, że osoby znaczące nie mają takich pomysłów są znane z politycznej poprawności i odchyleń lewicowych (Morawiecki, Rafalska), a nieznaczące nie mogą być znaczące bo nie chcą płynąć z prądem. |
|
|
Andy51 Nie wnikając w meritum tematu, poseł Abramowicz nie jest znaczącą postacią w PiS. |
|
|
Andy51 Ostatnie zdanie to taka bajka " Z mchu i paproci". |
|
|
Andy51 Krasnoludek, a raczej krasnolud Andy51 |
|
|
Jabe Nie miałem na myśli awantur telewizyjnych. To nawet przy dobrej woli wszystkich stron byłoby trudne. Propozycję można podać do wiadomości, zebrać reakcje różnych stron (nie tylko dużych partii), ustosunkować się do nich. Blogerzy mieliby o czym pisać, niektórzy zapewne z sensownymi propozycjami. Ktoś by to przeczytał, być może. Jakoś to by się ucierało, nim machina legislacyjna by ruszyła. Być może nawet blogerzy z Naszych Blogów zainteresowaliby się. |
|
|
xena2012 ,,wstepna dyskusja powinna sie odbyć poza sejmem '' to znaczy gdzie? Bo dyskusji telewizyjnych przypominajacych jarmark już się nasłuchalismy.Opozycja to może i ogólne słowo,ale do dyskusji opozycja musi być konstruktywna a nie groteskowa jak u nas.Czy mozna więc sie dziwic rzadowi,że woli wszystko robic sam? |