|
|
tricolour @spike
Popatrz, jakimi skromnymi środkami można wydobyć prawdziwe twoje oblicze, na codzień ukryte za fałszywym krzyżem.
Aż miło popatrzeć. Jestem zadowolony z wyniku
😁 |
|
|
spike @janek
ten album był za pieniądze i zlecenie niemieckie, tam była jeszcze inna afera z szemraną fundacją, na którą kasa wpłynęła, ale nie funkcjonowała, a całość zamieciona pod dywan. |
|
|
spike @tri
to mieliście zbiorowe używanie, co ?
:-> |
|
|
Andy51 Apologeta wszystkiego co niemieckie, słuszna uwaga. |
|
|
Janekzlasu Tusk też załatwiał papiery kombatanckie po rodzince! |
|
|
Janekzlasu Tuska jakiś czas temu wydał album o Gdańsku,nie ma w nim ani słowa o Polskich akcentach,nie ma nic o Westerplatte,o Stutthof,o Poczcie Polskiej.Ten album to taki hołd niemiecki tuska! |
|
|
tricolour @spike
Zgadza się. A jaka Wilma urocza!
😛😛😛 |
|
|
Pers O czym wy gadacie @litwacy?
Na was czekają walonki w IDF |
|
|
spike Niemcy brali do wojska wszystkich, którzy mieli pochodzenie niemieckie, choćby nie byli Niemcami z pochodzenia, ale urodzili się na ich terenach, tak jest do dnia dzisiejszego.
Mam znajomych, których rodzina tylko mieszkała na byłych terenach niemieckich, bez problemu dostają obywatelstwo, okazuje się, że znajomy tylko pokazał papiery, oni mieli archiwa, które to potwierdzały, a nawet więcej, mieli dane całej rodziny od kołyski, poprzez wykształcenie po pracę zawodową.
Znam przypadek rodziny niemieckiej, która zamieszkała w Polsce kilka wieków temu, Niemcy mieli to w archiwach.
Nie znam przypadku, by Polacy bez choćby śladowego niemieckiego pochodzenia, byli wcielani do armii niemieckiej. |
|
|
spike @tri
nim weszliście do jaskini, siedzieliście na drzewach, teraz wyszliście z jaskini, ale jaskiniowiec w tobie został. |
|
|
Andy51 Ja z kolei mam dwóch kolegów o czysto polskich imionach: Wojtek i Zbyszek a renty biorą.
|
|
|
tricolour Z Mroźnej. No i z Mylnej. Całą rodziną wyszliśmy z jaskini. A wcześniej weszliśmy.
Jesteś to w stanie sobie wyobrazić? |
|
|
u2 ***pieniążki za swoich dziadków z Wermachtu***
W PRL-u poznałem szachistę z Elbląga o imieniu Egbert i nazwisku bardzo szachowym. Również miał rentę niemiecką, z tego co ustaliłem to miał dziadka w Wehrmacht. Opłacało mu się mieszkać w Polsce, bo ceny życia były tutaj konkurencyjne. Z kolei w Giżycku w czasach PRL był taki niezły szachowy amator Bernard Cz...ski, który był lekarzem i służył w Wehrmacht podczas 2WŚ. Oczywiście miał emeryturkę niemiecką :-) |
|
|
spike @tri
lepiej już mieć przesrane, niż jak ty nasrane.
z jakiej jaskini wylazłeś? |
|
|
Andy51 Kilku moich kolegów bierze pieniążki za swoich dziadków z Wermachtu. |
|
|
u2 ***Wermacht albo kula w łeb***
Po wojnie również przyznanie się do służby w Wehrmacht kończyło życie. Dlatego te 500 tysięcy Wasser-Polaków nie przyznawało się. I wcale ich za to nie obwiniam. Tyle że kłamstwa i bajeczki należy prostować po takim czasie, kiedy nic już nie grozi, a tego u Tusków nie widać. Wciskają bezczelnie lipę, i dobrze o tym wiedzą, że polują na frajerów :-) |
|
|
Andy51 Tak jak napisałem , Wermacht albo kula w łeb, na wojnie była szansa przeżycia, kula w łeb kończyła żywot. |
|
|
u2 ***dziadek Tuska był w Wermachcie***
pl.wikipedia.org
W szeregach Wehrmachtu pozostawał do października 1944[5]. Od 24 listopada 1944 był żołnierzem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie[13][5][2]. W życiorysie z 1975 stwierdził, że pracował Od 26.8.1944 do 5.3.1945 przy kopaniu okopów.
PS. Nawet w Wiki widać oszustwo w życiorysie dziadka Tuska, na które wskazał niezawodny Jacek Kurski na antenie TV Republika. Nie wiadomo w jakim oddziale PSZ miał służyć dziadek Tuska. Po wojnie był lutnikiem i tutaj również powstała miejska legenda, że wykonał instrumenty dla Maryli Rodowicz i Czesława Niemena. Każdy mitoman lubi się wygrzać w promieniach cudzej sławy :-)
***ochotników w Waffen SS było około 200 tys.***
Ba, sporo żydów służyło w Wehrmachcie. O jednym takim opowiada autobiograficzna książka Wasserpolacken, autorstwa Joachima Cerafickiego :-)
lubimyczytac.pl
W Wehrmachcie służyło około 500 tysięcy Polaków. Większość z nich przez resztę życia ukrywała ten fragment swojej historii. Joachim Ceraficki, jako jeden z nielicznych, zdecydował się o tym opowiedzieć. |