Otrzymane komantarze

Do wpisu: Empatia polskich sędziów i sądów do morderców. Wolne sądy..
Data Autor
Andy51
Cieszę, że napisałeś/aś ten komentarz, gdybym ja coś podobnego napisał, mogłoby to być potraktowane jako "atak" autora notki na komentarz, a tak zabrzmiało to jak głos Roz Sądku.
Pani Anna
@Roz skoro Pan może komentowac wszystko, to tym bardziej ja moge komentowac to, co jest  kierunkiem mojego zawodu i wykształcenia. A wogóle pnie Roz, to co będzie w razie kradzieży 3 kóz i 2 wołów? "Wylistuje" Pan?
Roz Sądek
@Pani Anna Niech mi Pani wierzy, piszę to ze szczerego serca: niech Pani nie komentuje tematów zbyt trudnych. Co do posiłkowania się netem, jak już, to  lepiej dawać linki, niż banalne teksty wstawiać jako swoje - wtedy odium spada na autora.  
Pani Anna
Zbyt obszerny temat, żemy zmieścić w krótkim komentarzu. W dwudziestoleciu miedzywojennym aż do 1930 jeżeli chodzi o model sądownictwa obowiazywały przepisy partykularne inne dla każdego z byłych zaborów. Po 1929r nastapiło ujednolicenie ustawy o ustroju sadów. Wśród zasad odnoszących się do wykonywania zawodu sędziego najistotniejsze znaczenie miała zasada niezawisłości sędziowskiej wraz ze związanymi z nią bezpośrednio zasadami nieusuwania, niezawieszania i nieprzenoszenia sędziego Co ciekawe, za jej podstawę uznawano „niezawisły charakter człowieka-sędziego, oparty na "przymiotach wrodzonych, a wykształcony w trudzie pracy sędziowskiej, w atmosferze współpracy z kolegami starszymi o stężałym charakterze niezawisłego sędziego, podlegającego tylko ustawom i spełniającego swe obowiązki z całą sumiennością. Człowiek trwożliwy lub słabego charakteru nie zachowa niezawisłości, będzie ulegał rozmaitym względom i wpływom, mimo przepisów prawnych obwarowujących tę niezawisłość. Przepisy te bowiem chronią niezawisłość tylko przed cięższymi «próbami», które zdolne są pracę sędziowską utrudniać i zatruwać. Stąd wypływa waga doboru sędziów”. Ławy przysiegłych obecne  poczatkowo na terenie byłych zaborów nie funkcjonowały od 1929r, z wyjątkiem byłego zaboru austriackiego, gdzie jednak ostatecznie zostały zniesione ustawa z 1938r. o  zniesieniu instytucji sądów przysięgłych i sędziów pokoju. Trudno powiedziec, gdzie teraz jest dobry system, tzw. "common law" też ma swoje wady. Jednak każdy system prawny najlepiej fukcjonuje tam, gdzie nie ma "państwa z dykty".
Jabe
Wiem tylko, że psioczenie na „kastę” i wyzywanie od komuchów niczego nie naprawi. Sądy są złe, bo stanowią alternatywną władzę, więc bulwersujące wyroki są nagłaśniane (ale bez wnikania w szczegóły, które mogłyby nieco wyjaśnić). Sprawność państwa i los tubyców obu stron nie zaprząta. To dlatego nie próbowano wprowadzić żadnej reformy zmierzającej do poprawy zarówno efektywności, jak i sprawiedliwości. Może należałoby przeszczepić skądś system prawny w całości?
Pers
Osobiście nie znam się na tych kwestiach. Domniemywam jednak, że ałtor się zna. Może by tak usiadł w wolnej chwili i opracował poprawioną wersję kk i kpk?
Anonymous
A jak było przed wojną i czym się systemy różnią? Gdzie teraz jest dobry system i dlaczego?
Andy51
Czerwoni i różowi wiedzieli jakie złogi po sobie zostawić.
angela
Kasta, pozostalosci komunizmu,  pracuje intensywnie aby wzniecic rozpasanie i bezprawie w kraju.
Jabe
Przecież to nie prawnicy tworzą prawo. Kto więc podcinałby gałąź, na której siedzi? Drobiazgowe listowanie przestępstw skierowałoby reformę w ślepy zaułek jeszcze bardziej bezdusznej biurokracji. Niestety PiS boi się przywrócenia ław przysięgłych, jak diabeł święconej wody, choć to całkiem rozsądna propozycja, moim zdaniem.
Andy51
Mam nadzieję, że tak nie będzie, a z tym uderzeniem w rząd oczywiście zgoda.
Andy51
Jest sens w tym co piszesz.
Andy51
Najlepiej, żebyś sam się skroplił taką wodą.
Pani Anna
@Roz Sądek o takie "wylistowanie " się rozchodzi? § 1. A jeśli ktoś kozę ukradnie, pięć batów dostanie. § 2. Kto dwie kozy ukradnie, na dwie niedziele w dyby zamknięty będzie. § 3. Jak pięć kóz ukradnie, zamknięty do świąt powinien być. § 4. Gdy kto wołu ukradnie, nie tylko na trzy niedziele w norze go zamknijcie, ale też niechaj odmówi siedemdziesiąt zdrowasiek. § 5. A jakby księdzu wołu ukradli, to oprócz powyższego siedem grzywien na remont płotu plebanii dać musi.  
sake2020
Oby się nie okazało,że po kasacji i ponownym podjęciu sprawy oskarżony morderca pójdzie siedziec na 10 lat z mozliwością ubiegania sie o zwolnienie po 5-iu latach.Przecież dla naszych niezawisłych i niezależnych sądów liczy się tylko uderzenie w rząd,w tym przypadku w Ziobrę i pokazania wszystkim środkowego palca.. 
Jabe
Problem polega na tym, że w przekonaniu niektórych wina jest kolektywna.
Roz Sądek
Nie pomogą żadne reformy. Dopóki wszystkie przestępstwa nie zostaną precyzyjnie wylistowane, tzn. zasadniczą częścią kodeksów nie staną się tabele w miejscu ble, ble, ble, to pojmowana przez nas sprawiedliwość będzie zależała od widzimisię. 10 sędziów na podstawie tego samego materiału wyda 10 różnych wyroków, 10 adwokatów uzyska dla klienta uniewinnienie, a innych 10 nie. 10 procesów potrwa w tej samej sprawie rok albo lat 10. Tego się nie da naprawić, bo tak to wygląda globalnie. Kodeksy można uprościć, a paragrafy ujednoznacznić, ale kto podcina gałąź na której siedzi. Utytułowany prawnik podczas dyskusji z innymi równie utytułowanymi twierdzi, że KK to nie kodeks wykroczeń i przykład usystematyzowania kar za wykroczenia drogowe nie jest do przeniesienia do KK w podobny sposób. Koniec dyskusji, wszyscy utytułowani dyskutanci są co do tego zgodni. Sądownictwo to jest władza i ani my tego nie wymyśliliśmy, ani nie zostało to wymyślone w ostatnich latach.  
Dark Regis
Ale to sędziowie mają się sami naprawić, żeby nie było walki klas i walki o ogień? Może niech władza zacznie kaściarzy skrapiać wodą święconą. Pomóc nie pomoże, ale za to będzie coś się robić. Chyba komuś się priorytety pomieszały.
Do wpisu: Onet niemiecka centrala handlu zagranicznego
Data Autor
Anonymous
@Es Dziękuje za odpowiedź. Jest dla mnie zrozumiała. Zresztą moje komentarze biorą się rzecz jasna w dużej części z przekory. I w dużej z doświadczenia z decyzjami w sprawach jawnych. Pamiętam, że jedno z pierwszych zamówień w Radomiu wychodziło ok.3600zł za karabin. Teraz 10.000zł. To mnie przekonuje, bo z czegoś musiała się brać różnica w cenie w stosunku do fińskiego karabinu snajperskiego za 200.000zł. Sama luneta musiała dużo kosztować ale i koszt stali. Wszystko to w kontekście stawiania WOT na przeciw regularnej armii a nawet specnazu.  Do kałacha mam sentyment bo innej broni w ręku nie miałem a dobrze mi się strzelało.
Es
@Marek-  nie ma karabinu uniwersalnego,spełniającego wymagania każdej formacji, niezawodnego i do tego jeszcze spełniającego osobiste preferencje każdego operatora. Kałachy w wersji tej najbardziej znanej to broń cholernie niewygodna i przestarzała -nie spełniająca wymagań obecnego pola walki. Zakup nowych wersji na wyposażenie armii, lub zakup licencji  na produkcję nie wchodzi ze zrozumiałych względów w rachubę-i całe szczęście.Osobiście bardzo się cieszę z "reaktywacji" Łucznika, po tym jak próbowano go "zaorać".A Grot tak jak i Beryl to wbrew wrwanych z kontekstu ekspertyzy i wyolbrzymionych propagandowo zarzutów, konstrukcje udane, Choć oczywiście nie oznacza to, że nie wymagają modyfikacji. To czgo brakuje Łucznikowi i jego produktom to solidna ochrona kontrwywiadowcza i takiż sam marketing, jeśli myśli się o konkurowaniem na rynku broni, bo tu wszelkie chwyty dozwolone.  Amator musi mieć sprzęt dostosowany do stanu jego wyszkolenia i przeznaczenia jego formacji bojowej. Przerysowując trochę: mistrz obsługi ciągnika nie poradzi sobie jednak z wyścigowym bolidem. Kaliber 5,45 jest uniwersalnym dla członków NATO. 
mjk1
Pomalutku zaczynasz łapać Mareczku. Jeżeli rząd pod byle pretekstem, nawet wymyślonym, może odebrać zarówno Panu Gołębiewskiemu, jak i posiadaczowi gaci wszystko, co posiadają, to obydwoje zostaną gołodupcami. Co więc dała Panu Gołębiewskiemu, jak i posiadaczowi gaci ich własność? Wydaje mi się, choć mogę się mylić, że dokładnie tyle samo, co owemu gołodupcowi. Z tych przykładów, które sam podałeś wychodzi, że własność nie dała ich posiadaczom ani odrobinę więcej wolności niż temu, który nie ma nic. Nie wiem na jakiej podstawie można twierdzić inaczej?  
Anonymous
c.d. I nie zapominajmy, że kałachy produkowano w Radomiu w cenach regulowanych przez państwo. Był tak tani, że w 1976 ludziom pensji na chleb zaczęło brakować.
Anonymous
@mjk1 Dobry przykład. Błędny wniosek. Rząd robi lockdown by zgnoić tych co maja własność byśmy się stali gołodupcami. Czy gołodupiec ma więcej wolności czy posiadacz gaci?  
Anonymous
@Roz Miotasz się i kulą w płot.
Anonymous
A kto nam bronił zachować Kałachy? Właśnie tanie, skuteczne i niezawodne. I zabijały, nie raniły.Sprzedali z polskich magazynów przez Hiszpanię akurat na chwile przed jaśminowa rewolucją. Jeśli już robimy coś nowego to niech to nie będzie Polonez. Gdybym miał kupić za własne pieniądze i tym walczyć to poniżej 30.000zł bym nie kupił. Chyba bym się zdecydował stargować z tych 200.000zł i kupił snajperski. Amator musi mieć sprzęt lepszy od profesjonalisty.Dlaczego innych i ich życie miałbym traktować gorzej od własnego? I jak wypada porównanie Grota z nowym kałachem? I czy używanie pocisków o mniejszym kalibrze nie jest na miniona wojnę? Kałach miał kaliber większy. Jestem ignorantem ale wiem tyle, że jakbym przetestował kilkanaście wybrałbym lepiej od Blaszczaka, Dupy i Morawiecckiego.