Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wyrwane z kontekstu: Dwa oblicza pogardy
Data Autor
tsole
Pozdrawiam!
Ilustracja dźwiękowa ... zywawiara.pl Pozdrawiam!
tsole
Nic tylko podumać. To juz coś. Pozdrawiam!
Jak zawsze po Pana tekstach, schemat mi się trochę zburzył. Gdzie jestem? Gdzieś pośrodku między kropielnicą a ołtarzem, by nie sięgać po nazwy miast. Szukam więc tego środka, a ten pewno gdzieś we mnie, nieodkryty. Piękna niedziela, dobry tekst, nic tylko podumać. Dziękuję.
tsole
wpis nie jest o koronce tylko o pogardzie.
to się już Koronki nie odmawia? Jak byłem w sierpniu, to jeszcze się odmawiało. A co modlitwy, to łatwiej chyba byłoby zamiast intencji oceniać słowa i czyny, tyle, że raczej nie byłyby one z okolic Torunia. Może być tak, że takimi ludźmi nikt Panu Bogu uwagi nie zaprząta, i na łatwiznę w porówniach nie idzie, ufając, że i abp Kowlczyk, jest Bogu do czegoś potrzebny.
tsole
Tym wpisem chciałem poszukać belki we własnym oku i wszystkim to polecić. Pozdrawiam.
tsole
Pozdrawiam!
a wymagamy zawsze zbyt wiele ... od innych.
Dobre
Do wpisu: Parówki i puszki na służbie lemingów
Data Autor
Obserwacja NATURY to łatwiejsze generowanie nowych rozwiązań. Np. przyroda dostarczyła tylu dobrych pomysłów: - pionowe kanały w kopcach termitów - samooczyszczające się liście lotosu - głos nietoperzy jako ultradźwięki - algorytm mrówkowy i wiele innych, z pozoru śmiesznych.
No ale po co posłużyłeś się tym przykładem?
To oczywiste, że naprężenia w przekrojach podłużnych będą większe. Ale w parówce czy w Berlince tego na razie nie wiemy i walczaku. Ale ponieważ samolot to nie parówka i jego konstrukcja jest taka, że dzieli całość na kilka przestrzeni, że konstrukcja opiera się na kratownicach, podłużnicach i Bóg jedynie wie czym jeszcze to ten " eksperyment parówkowy " jest manipulacją dla ciemnego luda. Taki " eksperyment " kompletnie nie symuluje tego co w rzeczywistości podczas wybuchu by się zdarzyło. Mam taką propozycję. Jeśli będziemy wyjaśniać wybuch parówki albo Berlinki z zależności od tego na czym nam zależy to do symulacji posługujmy się parówką lub Berlinką a jeśli chcemy wyjaśniać sprawę wybuchu w samolocie to badajmy biorąc za podstawę budowę, konstrukcję samolotu. Fachowcy potrafią to zrobić. Nowacka, z za zakrętu widać, że osoba mądra nie mogła ale musiała uznać, że objaśnienia obrażają inteligencję. Co więcej ja myślę, że ona uznała słusznie, że ten kabaret miał służyć ogłupieniu biedaków.
"Na zaprojektowanie dachu katedry ogłoszono konkurs. Architekt postawił jajko na stole, jako model kopuły, którą zamierzał zbudować. Projekt ten jednak był tak śmiały, że początkowo wzbudził śmiech. W końcu powierzono mu budowę kopuły, która potem z racji rozmiarów (42 m rozpiętości) wzbudziła sensację." Fragm. pl.wikipedia.org
"Jajko Kolumba" Nikola Tesla w 1893 r. na World's Columbian Exposition zademonstrował swój przyrząd znany jako "jajko Kolumba". Jajko zostało użyte do wyjaśnienia podstaw modelu wirującego pola magnetycznego i silnika elektrycznego. Do wprawienia jajka w ruch obrotowy Nikola Tesla posłużył się wirującym polem magnetycznym pochodzącym od zasilanych dwufazowym prądem przemiennym czterech cewek nawiniętych na żelaznym rdzeniu toroidalnym i znajdujących się pod blatem, na którym ustawione zostało miedziane jajko. Po włączeniu zasilania, płynący przez cewki prąd spowodował, że jajko zaczęło obracać się z dużą prędkością, a następnie podniosło się obracając się wokół głównej osi."
Oczywistym jest, że prowadzone jest działanie mające na celu skompromitowanie ZP Macierewicza. Oczywistym jest też, że są ludzie do tego celu zadaniowani. Oczywistym jest, też że do ludzi tych nie trafią żadne argumenty, które mogłyby wpłynąć na ich oficjalnie prezentowaną opinię. Ale mimo tego jestem zdania, że istnieje duży, choć nieokreślony liczbowo zbiór ludzi, którzy nie przyjmowali by tak łatwo za swoje tego co się im podaje obecnie w formie śmichów - chichów. Jestem zdania, że "parówka" ułatwia lekceważenie i zlekceważenie argumentacji wyjaśniającej poważne przecież kwestie.
tsole
Nie kupuję, ponieważ tu chodzi o całkiem co innego. O to mianowicie, by skompromitować przed tzw. opinią publiczną (mam tu na myśli masowego odbiorcę odbierającego świat i zdarzenia w nim zachodzące naskórkowo) ZP Maciarewicza. Jest to zadanie polityczne reżyserowane przez rząd i podległe mu mainstreamowe media. Każdy pretekst jest dobry by uruchomić machinę chichów i kpin. W ostatnich dniach nie ma wieczornych wiadomości, w których nie brylowałby kadr prof. Rońdy w TV Trwam. Działanie klasyczne dla utrwalenia przekazu. W drugim dniu Konf. Smoleńskiej w audycji "szkło kontaktowe" znany satyryk wraz z prowadzącym (nie znam nazwisk bo za rzadko oglądam) wybierali co pikantniejsze wyrywki z wystąpień naukowców i robili sobie z nich jaja. Pani Barbara Nowacka albo była zadaniowana jak Deresz albo zadziałała jak pożyteczna idiotka powtarzając mantrę o parówce, wcześniej już z lubością powielaną przez media i blogerów. Proszę zobaczyć co na ten temat mówi prof. Gliński; jego spore (jak na niego) oburzenie uważam za całkiem uzasadnione. youtube.com To nie jest uczciwa gra Taganko. To jest gra polityczna, a tu wszystkie chwyty dozwolone, jedyne kryterium to skuteczność. A na walczakach trochę się wyznaję, skończyłem Technikum Mechaniczne :) Mimo to uważam, że przykład z parówką nie obraża niczyjej inteligencji.
Biorąc pod uwagę Twój tekst a także treść komentarzy, w tym zwłaszcza Zbyszka, wysnuć można ciekawy wniosek. Otóż nie można się dziwić wypowiedzi Pani Barbary Nowackiej i jest nawet taka jej wypowiedź w pewnym stopniu usprawiedliwiona. Rzecz polega bowiem na tym, że użycie w dyskusji określonych słów winno być starannie przemyślane. Ale na początek kilka słów wprowadzenia. Każdy kto kończył studia inżynierskie na którymś tam roku spotykał się z wykładami na temat starodawnego kotła parowego tzw. "walczaka". Kocioł taki ma cylindryczny płaszcz z przytwierdzonymi z obu stron dennicami. Cechą charakterystyczną takiego kotła, o ile dobrze pamiętam jest to,że naprężenia od ciśnienia, w przekrojach biegnących wzdłuż tworzących płaszcza są dwukrotnie większe od naprężeń w przekrojach poprzecznych, prostopadłych do osi kotła. Dla mnie oczywistym jest więc, że dla rozpatrywania zjawisk pochodzących od wewnętrznego ciśnienia, można przyjąć, iż kadłub samolotu, kocioł "walczak" i parówka są tworami do siebie podobnymi. Błąd osoby chcącej przekonać Panią Barbarę Nowacką polegał na tym, że zjawiska jakie mogły zajść w kadłubie samolotu, chciał objaśnić na przykładzie parówki. Gdyby objaśniał powyższe zjawiska na przykładzie wspomnianego wyżej kotła efekt byłby zgoła odmienny. Gdyby jeszcze uzasadnił to słowami typu, że przecież "naprężenia od ciśnienia, w przekrojach biegnących wzdłuż tworzących płaszcza są dwukrotnie większe od naprężeń w przekrojach poprzecznych, prostopadłych do osi kotła" i dlatego pęknięcia powstały wzdłuż kadłuba - to taka argumentacja byłaby zupełnie inaczej przyjęta. Odbyłoby się to na zasadzie następującego procesu myślowego "z tego co mówi ten naukowiec nic nie rozumiem, a więc to musi być niewątpliwie zgodne z prawdą". A ponieważ naukowiec przedobrzyć i chciał objaśnić rzecz "łopatologicznie" - to wyszło jak wyszło. I dlatego też w przypadku objaśniania zjawiska za pomocą parówki jako modelu, Pani Barbara Nowacka mogła słusznie uznać, że taki sposób objaśniania obraża jej inteligencję.
Marcus Polonus
ale zawsze w przypadku gdy siły złego nas ostro i bez pardonu atakują - przywołuję znany cytat z Biblii :"oko za oko, ząb za ząb". Wybaczać mogę tylko tym, którzy bardziej lub mniej nieświadomie zbłądzili na swojej drodze życia, ale nigdy tym, którzy z pełnym wyrachowaniem zdradzają, mordują i kradną. Z tymi drugimi będę walczył do końca moich dni, a aby zwyciężyć, nie można przed ich armaty wystawiać modlących się dziewic, bo nie tylko, że to nic nie da, to jeszcze na dodatek, one wszystkie zginą. Dlatego pozostanę - zawsze z szacunkiem dla sojuszników mających inne zdanie - przy opinii dotyczącej białych rękawiczek - należy je jak najszybciej zdjąć. Pozdrawiam zawsze serdecznie.
Marcus Polonus
powiadamiam cię czerwony gamoniu,że nie jestem biedny a już napewno nie zatroskany, a jeśli już, to nie o los takiej sprzedajnej mendoweszki, jaką jesteś, tylko o Polskę. Ty i tak tego nie zrozumiesz., niezależnie od tego ile ci zapłacą za każdy opluwający wpis. Zwracam też twoja ograniczoną uwagę  na nieznany ci fakt - w naszym 38mio milionowym kraju, lemingów, komuchów, złodziei, i prymitywnych ciemniaków - czyli tej twojej "większości" - jest w najlepszym przypadku, nawet liczonym przez ruskie serwery - około 20 - 25 tysięcy (przepraszam za wyrażenie) członków. Na dłuższą metę - a zbliża się ona już bardzo, bardzo szybko - to nie pozostanie po tej twojej  'większości" nawet smród. Poza tym radziłbym ci półgłówku,  abyś sobie przygotował alternatywne teksty opluwające - np. na Ryżego, Bufetową, dr. Lagę czy też Łysego Gamonia - musisz się zabezpieczyć, na tę chwilę gdy rewolucja zaskoczy cię pętaku któregoś dnia w czasie opluwania "niewłaściwych" osób, a w twej czerwonej gębie zabraknie ci nagle śliny.Poza tym,co wyraznie widać po twoich bełkotliwych wpisach - nie wysilaj się tak bardzo, bo ci żyłka pęknie - najwidoczniej uwierzyłeś w opinię twojego agenta płacowego, tow. Ulatowskiego, że masz prawdziwy talent w pisaniu. Niniejsza odpowiedż jest moją pierwszą i ostatnią na twoje ubeckie płatne wypociny - uważam bowiem, że do czerwonego chama przemawia tylko i wyłącznie tradycyjny, polski kop w dupę -nie pozdrawiam, mam nadzieję, że zrobią to inni.
A ja myślę, że on nie zrozumiał. Również dlatego, że nie ma czego zrozumieć. W twoim tekście poza jakąś ilością wyrazów nie ma treści. Ty mówisz, że ja tracę czas. Otóż nie tracę bo i tak muszę dzisiaj posiedzieć przed komputerem. Ja dzisiaj tu jestem bo staram się być wszędzie aby wiedzieć co się dzieje, co ludzie myślą. Taki gość jak ja co ma zawsze swoje poglądy nie ma powodu czegokolwiek się obawiać. Mnie nic nie zaszkodzi. Ale wracając do tematu to jakie mają być te metody które pozwolą wam w przyszłości odtrąbić sukces? Czy to jest jakaś tajemna strategia? Tym bardziej to ciekawe, bo Twój kolega który martwi się czy w białych rękawiczkach to się uda a przecież wy prymitywnie wymachujecie maczugą. Jednak czym byście nie machali to na końcu i tak zadecyduje urna wyborcza. Czyli coś co was zawsze sprowadza na ziemię. Ale rozumiem że ponieważ ja tego Twojego przesłania nie rozumiem to Ty nie będziesz się zniżał do mojego poziomu i podejmował dyskusję.
Taki standard. Nabełkotać a jak ktoś się znajdzie taki co dobrze zrecenzuje to prychając się wycofać. Nie ja jestem tutaj przegrany.
tsole
Bez odbioru.
tsole
Problem rozpoznawania dusz zostaw Panu Bogu robaczku, jako i ja zostawiam. Biednemu, zatroskanemu człowiekowi odpowiedziałem i sądzę że odpowiedź zrozumiał, czego o tobie powiedzieć się nie da. Tracisz czas na odwiedzanie bloga katolskiego funadmentalisty, bo to co tu się pisze nie jest na twój rozum :)
Bo jest z czego rechotać? Kieruję te słowa do tego kto kobiecie wykształconej zarzuca nieuctwo. Kieruję te słowa do człowieka który najwyraźniej nie dość pilnie ucząc się stanął przed ścianą i przyjmuje brednie które u człowieka mającego najmarniejsze nawet techniczne wykształcenie wywołują ból wszystkich członków. No ale jak Ty jesteś tak przekonany o swoich racjach to podejmij dyskusję. To będzie uczciwe. No i jeśli się pisze publicznie to po to aby sprowokować dyskusję, dowiedzieć się jakie zdanie mają inni. Po to aby nie kisić się we własnym sosie.