Otrzymane komantarze

Do wpisu: Korwin-Mikke nie odebrał głosów PiS
Data Autor
Gadający Grzyb
Ja również jestem z tego środka, co to UE za bardzo nie kocha, ale zdaje sobie sprawę z realiów :) Nasz błąd polega przede wszystkim na tym, że podporządkowaliśmy się Niemcom zamiast montować sojusz mniejszych państw - zwłaszcza z naszego regionu - które walczyłyby w ramach Unii o swoje interesy. Natomiast będę się upierał, że taki "środkowy" elektorat jednak w większości na wybory nie poszedł. Te dwadzieścia procent z hakiem frekwencji wyraźnie na to wskazuje. pozdr. GG 
Nie do końca zgodzę się, że "środek" zostaje w domu. Nie jestem prounijny, jak również nie jestem twardym przeciwnikiem unii, jestem tym tak zwanym "środkiem". Jednak poszedłem na wybory, traktując je jako rozgrywkę miedzy PiS a PO. Oczywiście głosowałem na PiS :) Pozdrawiam
Nie koniecznie tylko element krańcowy poszedł na te wybory. Ja poszłam,a mimo że nie wielbię UE, to uważam, że nie mamy wyjścia, w każdym razie "jak na dziś". Chcę tam mieć sensownych przedstawicieli...
Gadający Grzyb
Ponadto, na eurowybory chodzi albo elektorat prounijny, albo twardzi przeciwnicy UE. "Środek" zostaje w domach. pozdr. GG
Tomasz Nowicki
Można dodać, że do urn poszło mało zwolenników PSL, dla których eurowybory są mało istotne, w przeciwieństwie do wyborów samorządowych. Skok frekwencji do ok. 40% lub więcej pokaże znacznie lepiej rozkład sympatii politycznych, choć akurat w wyborach samorządowych będzie obarczony garbem lokalnych i partykularnych interesów, często stojących w poprzek sympatiom politycznym
Do wpisu: Rosyjskie miraże prawicy
Data Autor
Józef Darski
Wielomski to zbyt proste. Polecam Neon24.pl, prawicę.net i Szczęśniaka, Legion św. Ekspedyta i cały hordę innych. Plus badacze duszy Putina: tego nie możemy bo Putin się nie godzi, a na co Putin się zgodzi? Oto problem cichych sojuszników Moskwy, np. z Collegium Civitas dziś w Republice.
Do wpisu: Podziel się śmiercią
Data Autor
smieciu
No tak, czysty standard. Nie ważne czy to onetowy opłacany agent czy mieniący się prawicowcem ciołek. Wyskoczy tu taki tipsi i w iście PeOwskim stylu wyzwie od idioty, bo przecież na dyskusję o rzeczach o których nie ma pojęcia się nie zdobędzie. Więcej! Taki tipsi może nawet będzie gadać że ludzie powinni mieć swoje zdanie a w rzeczywistości to klasyczne lemingowe popychadło, które uznaje świetną dewizę Tuska: "Za mordę i do przodu". Z motłochem nie dyskutujemy...
Tomasz Nowicki
Przy takiej sztuce, to trudno zachować kulturę…
Tomasz Nowicki
No przecież to śmieciu, szczery idiota, troll gotów zadyskutować się na śmierć jak Miki w obronie jakiegoś nonsensownego urojenia.
Gadający Grzyb
Jakbym słyszał opisaną w tekście gimnazjalistkę. Zanim wylądowała w izolatce psychiatryka, oczywiście.
smieciu
Komentujący niżej najwyraźniej się ze mną nie zgadzają choć brakło im argumentów :) więc odniosę się do Pana wpisu. Teoria, którą Pan przedstawił jest w porządku ale co z praktyką? Czym jest narkotyk? Prawie wszystko! Także np. niewinny z pozoru cukier, pornografia czy bieganie po lesie. Jest coś co wywołuje poczucie przyjemności i chce się to powtarzać. Tylko że lepiej powtarzać zdrowsze rzeczy niż niezdrowe :) Rzecz zwyczajnie polega na tym by umieć panować nad sobą. Nadmierne żarcie ciasteczek niczym nie różni się od nadmiernego wciągania marihuany. Z tym że ta druga jest zdrowsza. Nie można demonizować narkotyków bo jeśli każdy kto pary razy coś tam wciągnął uzależniałby się to prawie wszyscy byliby już ćpunami. A przynajmniej co drugi student... Nic mnie bardziej nie śmieszy niż postrzeganie zła w maryśce. Jakiś czas temu zrobiono sondaż w konserwatywnym rządzie UK i okazało się że ponad połowa ministrów wciagała. Zresztą w UK marihuana to jest dla pospólstwa. Elita wciąga koks. Tzw. narkotyki to najzwyklejsza rzecz na świecie, znana i używana od jego zarania. I co zabawne to właśnie ci co potrafili je dobrze używać mieli szacunek i władzę. Jak różni szamani i zielarze. Dzisiaj za to mamy samą hipokryzję. Reklamowany w TV lek, który niczym nie różni się od narkotyku jest ok a jakieś grzybki halucynki już nie. To jakaś paranoja. Według mnie na temat narkotyków nie powinni się wypowiadać ludzie, którzy nie spróbowali chociaż maryśki. Tak jak napisałem od wszystkiego można się uzależnić ale od maryśki to wyjątkowo trudno. Znam ludzi, którzy przez 2 lata wciągali ją dzień w dzień aż im się znudziło, znaleźli dziewczyny i związane z nimi nowe wyzwania. Znam chłopaka, który prawie umarł od wciągania największego syfu jakim była tzw. polska hera. A dzisiaj prowadzi przykładne rodzinne pełne sukcesów życie biznesmena. Owszem był o włos od śmierci ale wygrał i też dzięki temu odebrał potężną naukę, która dała mu siłę. Nie róbmy ze świata policyjnego obozu, gdzie ktoś zakazuje komuś czegoś o czym nie ma pojęcia. Wszystko ma swoje dwie strony. Można wykorzystać do czynienia dobra bądź zła. To głupie zakazy pozbawiające cię woli i wyboru są złem a nie narkotyki, które w zdrowym społeczeństwie nie mogą mieć siły przebicia.
Franek_Kimono
"Działanie narkotyku polega na stymulowaniu wydzielania dopaminy w mózgu. Odstawienie substancji narkotycznej wywołuje patologiczne obniżenie stężenia dopaminy w tej strukturze mózgu, co objawia się dysforią oraz objawami głodu narkotykowego." Inaczej mówiąc receptory w mózgu są niszczone po każdym wziewie narkotycznym i nie odnawiają się, co skutkuje potrzebą organizmu na wieksze dawki nakotyku, by wywołać ten sam efekt co za pierwszym razem. Spirala się nakręca i czlowiek z miekkich narkotyków popada w twarde i to juz jest koniec jego kariery. Dziwne, że te fakty nie są eksponowane przez 'przedstawicieli' legalizacji.
Gadający Grzyb
Ejże, nie tak prędko z tym goleniem - nie o to chodzi. Niech sobie idzie do klinik i przygrywa ćpunom. Za darmo. W ramach prac społecznych. I niech patrzy. pozdr. GG
Gadający Grzyb
Zaszprycowane bydło jest bezwolne. O to chodzi. podr. GG
Gadający Grzyb
Słuchaj, Franek, o czym my gadamy? Wyższe instancje zarządziły, że Czarnecka to SZTUKA... pozdr. GG
Gadający Grzyb
Takich portali jest więcej. Sądzę, że nie wiemy nawet połowy.
Gadający Grzyb
Pozdrawiam. Cóż mogę dodać...
Gadający Grzyb
Z przykrością stwierdzam, iż Pańskie dywagacje dramatycznie rozmijają się z rzeczywistością. pozdr. GG
Sory ,ale glupota Pana wpisu jest porazająca.
smieciu
Nie no, demonizuje Pan. Niech Pan spróbuje grzybków halucynków :) Oczywiście z umiarem... A tak bardziej na serio to z narkotykami robi się dokładnie to samo co ochroną środowiska itp. Taki Unijny styl. Czyli wypaczanie, przeinaczanie, oszukiwanie. Co z tego że ekologia jest ok kiedy Unia promuje wiatraki, opłaty za CO2, biopaliwa, drogie żarówki z rtęcią i inne idiotyzmy nie mające nic wspólnego z ekologią ale które są forsowane pod tym hasłem. Tak samo podchodzi się do narkotyków. Nie powinno się robić z ludzi idiotów, którzy nie wiedzą co dla nich jest dobre. Ludzie powinni być świadomi czym są narkotyki a nie ograniczani głupim prawem rodzącym patologie. Zamiast tworzyć prawo, dzięki któremu policja nabija sobie statystyki łapiąc gówniarzy ze skrętem to powinno się przeprowadzać kampanie informacyjne. Dodatkowo to co jest legalne nie budzi takiej pokusy i dreszczu podniecenia u dzieci. No i legalność likwiduje przestępcze podziemie, groźniejsze niż same narkotyki. Z narkotykami powinno być jak z alkoholem. Czyli zwyczajnie zakazane dla dzieci. Nie ma obaw że dzieci będą przez to łatwo zdobywać narkotyki, bo każdy dzieciak raz dwa zdradzi skąd wziął towar. No chyba że, jak teraz, ten towar pochodzi z podziemia, którego się obawia. Bo normalnie taki dzieciak nie bałby się wydac starszego kumpla, który mu coś kupi. Często widuję jak w sklepie odmawia się sprzedaży alkoholu młodzieży, której właśnie nie jest łatwo namówić znajomych na jego zakup. Najgorsza jednak w tej całej historii jest demonizacja tzw. narkotyków. Wielki krzyk o narkotyki i jednoczesna pobłażliwość wobec alkoholu. Nie znam praktycznie osób, które mają duże problemy z narkotykami. Natomiast codziennie widzę dramaty alkoholowe. W najbliższej i dalszej rodzinie. Znałem wiele fajnych osób, które nie żyją tylko dlatego bo za dużo chlali. Większość rodzin patologicznych i patologii jest ściśle związana z alkoholem i jego pierwszymi ofiarami są właśnie dzieci, które sięgają po narkotyki nie mogąc znieść tego co się dzieje. Marihuana nie jest zła. Jest bez porównania mniej niszcząca niż alkohol. To nie narkotyki są złe tylko ich promocja za pomocą takich działających na dzieci piosenek, które zabijają istotę rzeczy każąc się zwyczajnie, bezmyślnie naćpać czy napier..olić.
Za Hitlera chłopcy z lasu za lżejsze przewinienia do gołej skóry golili delikwentkę, a taki masaż pleców i okolic dostawała że przez 3 dni spała na wieszaku. Ech, duch w narodzie zaginął...
Gadający Grzyb
Myślisz, że ją wsadzą? Skoro nie wsadzili Kory i Sipowicza... pozdr. GG
St. M. Krzyśków-Marcinowski
Do sądu z nimi! Ta baba i jej sponsorzy w oczywisty sposób biorą na siebie dużą część odpowiedzialności za szkody poniesione w wyniku używania reklamowanych przez nią nakotyków. Rodziny ofiar mają kogo skarżyć.
dzieki za tekst. Akurat po przeplakanym dniu, bo niby dorosla, 18-letnia latorosl coraz bardziej "tonie" i... zadnej latarni ma horyzoncie.
Franek_Kimono
Warto dodać, że powszechny jest portal który w nazwie ma slowo - haszysz gdzie udostępniane są wszystkim bezkarnie porady od a do z o narkotykach, uprawie i zażywaniu. Nikt sie tym nie przejmuje i nie reaguje, że każdy nastolatek czy dzieciak sam sobie takie rosliny moze wyhodowac, bo jest to strona ogolno dostępna.