Otrzymane komantarze

Do wpisu: Przed emisją Reset 3
Data Autor
Niezalogowany
Widzę, Трехцветный, ruski trollu, wytrzeźwieliście i zaczynacie nadawać. To tak dla ścisłości: "gęby rozdziawione i chłoną z telewizora" to idealna definicja osób których myślenie jest zastąpione przez transmisję TVNu.
tricolour
Stare oglądają reset jak Czterdziestolatka lub Niewolnicę Izaurę - gęby rozdziawione i chłoną z telewizora. Dajcie znać gdy pojawi się coś, czego nie można przewidzieć, łącznie z waszymi prostymi emocjami.
Pers
@u-beczek //i donosiła na amerykańskich żołnierzych w niewoli u komunistów,// Nie "donosiła" tylko informowała o zbrodniach bandziorów z USArmy, którzy palili Wietnamczyków napalmem. Poducz się historii @u-beczek i nie łżyj. Coś wam "pucz" nie wyszedł Hahahahahahahaha :))))))))))))))))
u2
Amerykanie wyciągnęli kwity na tę totalnie umoczoną w przekrętach i korupcji kacapsko-szwabską grupę agentów wpływu E tam, właśnie wczoraj przeczytałem, że amb. Brzezinski spotkał się z KurdęSzatan, ta co wyzywała polskich pograniczników od morderców. Ciekawe czy tak chętnie by się spotkał z Jane 'Hanoi' Fondą, która uwiarygadniała komunistyczny reżim w Wietnamie wizytą tamże  i donosiła na amerykańskich żołnierzych w niewoli u komunistów, kiedy ci chcieli przekazać gryps dla swoich rodzin w USA.
Niezalogowany
Kłamstwem jest, że "A jednak PO zdobyło się na to". Amerykanie wyciągnęli kwity na tę totalnie umoczoną w przekrętach i korupcji kacapsko-szwabską grupę agentów wpływu, zwaną grzecznościowo polskim rządem i przepchnęli formalną część projektu tarczy.
Niezalogowany
Kłamiesz i manipulujesz, ruski trollu. "twardy elektorat łyka te s­przeczności"? W przeciwieństwie do ciebie, ruski kłamco i manipulancie, elektorat PiS wie, że wrogowie Polski nie stoją bezczynnie w czasie gdy rząd Dobrej Zmiany odbudowuje potęgę Polski. Bo skąd te fale ataków Unii Niemieckiej, pardon, Europejskiej na Polskę? Już nawet pajac Weber wygadał się, że chce, "żeby było, jak było". Więc nie przypisuj kłamliwie działań wroga rzekomej nieskuteczności PiS. Trwa wojna i Polska tę wojnę powoli ale konsekwentnie wygrywa. Stąd też wmożenie takich trolli jak ty.
smieciu
Ja piszę o o tym co było w Resecie 3. Inne kwiatki zostawiam na potem. Brak ratyfikacji jest w istocie jedyną rzeczą do której można się przyczepić. To prawda, tylko że projekt był już martwy. Wszyscy wiedzieli że nie będzie kontynuowany przez Obamę. W filmie, zresztą sam Rachoń mówi coś takiego „Tusk wiedział że Bush odchodzi, warto zwlekać, bo Demokraci mają inne podejście”. Tak właśnie, mieli inne podejście. Ostatecznie jednak, umowę i tak ratyfikowano w 2011. Owszem gest był symboliczny. Ale znamienny gdyż Tarcza była ważnym symbolem. Czymś co nie podobało się i Obamie i Putinowi. A jednak PO zdobyło się na to.
Alina@Warszawa
Należy spokojnie bez emocji porównać rząd Tuska z innymi rządami. Np. porównać ile samolotów wojskowych uległo katastrofie? Ilu ludzi zginęło w niewyjaśnionych katastrofach samolotów (wojskowych, prywatnych, i innych cywilnych)? Ilu ludzi popełniło samobójstwa? Ile firm zbankrutowało? Jaki był poziom zarobków, emerytów, zasiłków dla dzieci i niepełnosprawnych, kwota wolna od podatku?  Smieciu o ratyfikacji umowy o tarczy, a raczej o braku ratyfikacji przez sejm Po i prezydenta PO - nie dosłyszał, czy nie bardzo pojmuje co to ratyfikacja??
smieciu
Nie chce mi się pisać o resecie 3. No może krótko. Polecam przy okazji wpis z wiki o negocjacjach. Czyli jakby inny film o tym samym. Nie zamierzam też pisać że Tusk czy Sikorski wszystko robili świetnie, choć porównując ze wpisem z wiki widać że nie bardzo ma się do czego przyczepić. Rzecz polega przede wszystkim na realiach. Na tym że Tusk czy ktokolwiek byłby na jego miejscu nie mógł Putina zbyć jak kogoś nieważnego. Zwłaszcza jeśli ten ktoś mówi że wyceluje atomówki w twój kraj. Warto zauważyć jednak że Tusk nie ukrywał przed Bushem że Putin wywiera naciski. Jest sugestia o niejawnych naciskach. Tusk nie ukrył przed Bushem tego też. Otwarcie wyłożył jaka jest jego sytuacja. Amerykanie to rozumieli. Podczas kiedy Tusk był tam też naciskany przez nijakiego Rona Asmusa (z partii Demokratów), który zniechęcał do Tarczy. Za którą było tak mało chętnych. Bush i Czesi. Przeciwni Demokraci, Europa, Putin. Mimo to doszło do podpisania umowy. Żałosne jest zwalanie porzucenia Tarczy na Tuska podczas kiedy stanowisko Demokratów od początku było jednoznaczne. Co akurat w filmie jest pokazane. Nawet L. Kaczyński pytał się Sikorskiego czy warto brać pod uwagę uwagi Asmusa. Zabawna i żenująca jest opowieść jak to Obama zadzwonił do Tuska że z powodu braku ratyfikacji przez Polskę projekt nie będzie kontynuowany. Tylko że Tusk nie odebrał telefonu. Ciekawe więc skąd ta informacja. Na koniec Rachoń stawia manipulacyjną kropkę nad i mówiąc: Tarcza nie powstała bo zerwano (przez Polskę) negocjacje. Podczas kiedy te ukończono. Tarcza nie powstała bo taką wolę miała administracja Obamy i Bidena. Demokraci, którzy od początku byli przeciwni. I tego nie ukrywali. Ta sama amerykańska administracja, która stoi za rządem PiS. Ale jakoś nikt nie powie że byli kluczowym sojusznikiem Rosjan. Gdyż tylko od USA zależy jak Rosjanie byli i są traktowani.
Jabe
Trudno po­jąć, jak można się na to dawać na­bierać. Raz to zbyt wiele, ale stale? A jednak twardy elektorat łyka te s­przeczności. Do tego chyba trzeba się u­rodzić.
smieciu
Polityka to wielka władza. Pieniądze. Przekręty. Itp. Wygrywają twardzi skur...ele. Brutalna siła. Tak było zawsze. Ale, według PiSowców, jest inaczej. Tylko Tusk używa takich metod. A.. no i cała UE. A nie, jeszcze Ruskie i Chinole. Sorki jeszcze USA. No dobrze. Jest jednak Kaczyński, który tak nie robi. Nie ma za (nad) sobą ludzi z takimi metodami. On jest inny. Jedyny na świecie.
Jabe
Podwójne myślenie jest wśród pisow­ców pow­szech­ne: oto prezes toczy hero­iczny bój dla dobra Polski i Polaków, dzięki czemu ona rośnie w siłę, a oni o­pływają w dostatki. Jedno­cześnie to żoli­borski in­telek­tualista starej daty, szczodrze ob­darzony cnotą dobrych manier i deli­kat­ności. To dlatego szulerzy go stale o­grywają. To ich wina! Zresztą co by po­wiedziała o­pozycja? Ach, to wina opozycji!
Kaczysta
Zanim z zaciekawienie obejrzysz to nie zapomnij o zabiegu a.allegroimg.com
Do wpisu: Co Prigożyn zamierza robić w Polsce?
Data Autor
Dark Regis
Tak. Krzywa eliptyczna to po prostu torus zespolony. Co może być skomplikowanego w dętce? ;)
spike
"Co Prigożyn zamierza robić w Polsce?" widać chce do roboty, może śmiecie zwozić do żniw, potem coś innego znajdzie, silny chłop, potrzebuje dobrze zjeść :))
NASZ_HENRY
Po tym co wygadują różni "eksperci" w mediach rządowych i opozycyjnych twoje teksty nie wydają się specjalnie ekstrawaganckie 😉
smieciu
@Adam66 Tak, w mojej notce poszedłem tym właśnie tropem. Oficjalnie Prigożyn nie dość że jest najemnikiem to jeszcze skłóconym z władzą. Taka rola daje mu duże pole manewru. W szczególności dzięki temu mógłby właśnie ze swoją działalnością wkroczyć na tereny Litwy czy Polski. Oficjalnie jako wróg rosyjskiej władzy. Jako przykładowo jakiś wyrzutek, awanturnik. Trzeba jednak też wziąć pod uwagę że w tej chwili Prigożyn zyskał bardzo dobry wizerunek publiczny. Wśród Rosjan i sympatyków Rosji. Jest tym, który potrafił powiedzieć dość tego! Dość tej maniany. Nieudolności itp. Dlatego sądzę że jego rola powinna być większa. W tym momencie już niekoniecznie potrzebuje swoich ludzi. Ochotnicy znaleźć mogliby się wśród regularnej armii. W szczególności na Białorusi stacjonują żołnierze rosyjscy. Konkretne świeże siły. Wydają się być idealnym celem dla nowej działalności Prigożyna.
NASZ_HENRY
Proste to są krzywe eliptyczne ;-)  
NASZ_HENRY
Słusznie historia magistra vitae ;-)   
Adam66
@smieciu  Skoro sobie gdybamy, to gdybnijmy jeszcze jedno zagadnienie.  Otóż w walkach na Ukrainie biorą udział najemnicy czy też wolontariusze z różnych krajów, w tym z krajów NATO ale ponieważ nie są to żołnierze odbywający służbę wojskową czy też zawodowi wojskowi (przynajmniej oficjalnie) to nie uznaje się tego faktu jako włączenia się danego państwa czy też całego paktu do wojny.  Ot, jacyś tam "narwańcy" żądni przygód czy też kasy, lub kombinacji, przyjechali sobie na Ukrainę i wojują przeciwko ruskim.  No to teraz odwróćmy sytuację, Prigozhin nie jest formalnie członkiem ruskiej armii tylko najemnikiem/wolontariuszem czy też czymkolwiek innym ale nie członkiem ruskiej armii.  No więc teraz ten "nieczłonek" ruskiej armii, na przykład może się zdecydować wspomóc wysiłki baćki w eksporcie kolorowych "inżynierów" i "lekarzy" na teren krajów bałtyckich, w tym Polski.  Ponieważ nie jest członkiem ruskiej armii (formalnie), więc ruscy nie ponoszą za jego działania jakiejkolwiek odpowiedzialności, na tej samej zasadzie jak państwa zachodnie nie ponoszą odpowiedzialności za udział ich obywateli jako "wolontariuszy" w walkach z ruskimi. Trzeba pamiętać o tym, że Prigozhin ma pod swoimi rozkazami od 30 tys. do 50 tys. obytch w działaniach wojennych zawodowców a nie chłopaczków w rurkach po kilkudniowym szkoleniu po którym większość powinna wiedzieć w którą stronę lufę kierować ale niewiele więcej. Tak więc jeśli nawet niewielka liczba ludzi Prigozhina dostałaby się do wyżej wymienionych krajów, mogłaby niezłego bigosu narobić i nawet "bul" Bronek by tego nie ogarnął...  No i Prigozhin jest "skłócony" z Putinem, więc tym bardziej państwo rosyjskie za nic nie odpowiada.  Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi?
paparazzi
Wot, Putin i Prigożyn zagwozdku wam zdiełał. A Rosja jaka była za cara i po rewolucji taka jest i teraz. Historia koledzy i jej analiza.
Siberian Dog Husky
armia rosyjska jest drugą armią ...trzeciego  świata
Dark Regis
To proste. Putin szuka pretekstu do odpalenia choćby jednej rakiety z głowicą taktyczną. To się nazywa licytacja i eskalacja. Mając dwóch kryminalistów i jednocześnie wariatów w jednym mieście z co najmniej jedną rakietą międzykontynentalną pewnie liczy na jakiś "przypadek".
Dark Regis
W ramach komentarza: "W roku 2021 mówiło się, że armia rosyjska jest drugą armią na świecie. W 2022 mówiło się, że armia rosyjska jest drugą armią na Ukrainie. A w 2023 już się mówi, że jest drugą armią w Rosji". ;)
smieciu
Ponieważ napisałem A to napiszę B. Pociągnę temat ździebko. Skoro już opisałem pewną historię w której udało mi się połączyć różne znane nam elementy. Choć sieje grozą to jednak zbiera rzeczy do kupy, więc dorzucę jeszcze jeden element. Którym jest atomówka. Straszy się nią nierzadko ale w różnym kontekście. Najczęściej chyba wracając do Elektrowni w Zaporożu, która została ostatnio pozbawiona wody chłodzącej na wskutek zburzenia tamy w Nowek Kachówce. Jest na szczęście zbiornik/staw awaryjny i nie ma bezpośredniego zagrożenia. No chyba że jakieś ludziki celowo coś namieszają. Co niestety sugeruje znany nam Budanow. Może jakiś znajomek Prigożyna. Kto ich tam wie. Idea ma polegać na kontynuacji manewru z Tamą. Zagrożenie radiacyjne w Zaporożu miałoby stworzyć kolejną trudną do przekroczenia przez Ukraińców strefę. Budanow twierdzi że zakończono już przygotowania to tego typu operacji, Rosjanie mogą przystąpić do realizacji w każdym momencie. Na pozór nie łączy się to z Białorusią ale od czego jest wyobraźnia... Można więc sobie wyobrazić że faktycznie Ruskie coś tam zmajstrują. Niekoniecznie zrobią wielkie bum. Na początek wystarczy groźba. Budanow sam podaje ramy czasowe. Do 14 dni do katastrofy w przypadku zniszczenia zapasowego stawu z wodą do chłodzenia. Po wysadzeniu stawu trzebaby wziąć pod uwagę różne scenariusze. Także najgorsze. Pewne jest że podjęto by działania prewencyjne. Np. ewakuację ludności. Oraz zmieniono by plany działania wojsk. Nawet więc jeśli w końcu stałoby się niewiele, jakoś by sytuację opanowano, to efekty i tak byłyby potężne. Także propagandowe, oparte na strachu. Ludzie przestaliby wątpić że Ruskie mogą posunąć się do wielu rzeczy. Więc gdyby jakiś czas później ogłoszono że w Lidzie, na Białorusi, ok 100km od Polski, gdzie Ruskie właśnie wysłali swoje atomówki, coś poszło nie tak, panika  byłaby murowana. Ludzie chcieliby uciec. Tylko gdzie? Może do Polski właśnie. Litwa, Polska dla wielu z nich byłaby naturalnym wyborem. Tylko że tam mur... Mur może nie jest szczególnie trudny do sforsowania ale jednak wymagający odpowiedniego bodźca by się za to wziąć. Normalnie Łukaszence mogłoby być trudno zmusić ludzi by pchali się przez mur. Ale w takich okolicznościach nie musiałby ich popędzać. I tym sposobem doszłoby do tego o czym już od dłuższego czasu mowa. Zdarzeniu związanym z masową emigracją w rejonie Przesmyku Suwalskiego. Przy okazji musiałby także powstać chaos na Białorusi. Wiele rzeczy stałoby się bardziej możliwe. W szczególności to co przedstawiłem w głównym tekście.