Otrzymane komantarze

Do wpisu: chyba coś nie tak z blogiem kontrowersje.net MatkaKurka
Data Autor
gorylisko
hmmmm...proponuję myśleć...przed chwilą też wszedłem na stronę MatkiKurki i...wszystko w porządku... ale czas płynie...zazwyczaj na minute przed wybuchem pożaru...też jest wszystko w porządku...
gorylisko
nie straszę... strona była niexle skaszaniona... teraz jest ok ale jak przygotowywałem materiał do drugiego wpisu był kwiatki...szkoda, że nie zrobiłem fotek
Goryl co straszysz....działa strona normalnie.Też się ulęklem bo jak kurę wykończą to już znikąd prawdy człek się nie dowie.Mnie też kukiz omamił ale jak poczytałem kto go sponsoruje to już mego głosu nie dostanie.. Pozdro Goryl i wypluj te cygaro bo Ci zaszkodzi na płuco
Odwiedzam tę stronę regularnie. Byłem tam z godzinę temu. Nic podejrzanego nie zauważyłem.
Do wpisu: o atomie (dla frajerów) słów kilka
Data Autor
NASZ_HENRY
Żabojady kilka reaktorów chcą nam POdrzucić a nam by wystarczyło kilka atomówek ;-)
gorylisko
proszę przeczytać przytoczony tekst... jest tam mowa własnie o tym... proponuje przeczytać tekst kilka razy aż jego sens do pana dotrze... byłbym zapomniał, nie jestem zwolennikiem wiatraków i innych takich... węgiel, gaz, ropa... no i jeszcze hydraty...
gorylisko
nie spałem na lekcji fizyki... pan jak widzę nie doczytał do końca i w temacie zieloniutki jak szczypiorek na wiosnę... obecnie realizowane są w jewropce dwa, powtarzam DWA projekty budowy elektrowni jądrowych... obydwa projekty sa opóznione o kilka lat, zaś kosztorysy przykroczone...znacznie zaznaczyć trzeba, obydwa projekty są poza jurysdykcja chłopców z pełooo... a tak a propos, panie yntelygentny to nie bardzo rozumiem...czyli co, elektrownia jądrowa to być mnóstwo bardzo dobrze ? czy byc mnóstwo bardzo zle ? poza tym proszę szanownego pana, czy ja popularyzuję wiatry ? (nie te po fasoli czy grochu) czy słoneczko ale te przez dziure ozonową ? wspomniałem tylko o konkretach czyli kotłach na odpady rolne... a może ja szybko przystosować do spalania oleju czy gazu... albo nawet opalać węglem...wszystko zależy od pomysłowości inżynierów,czy wręcz właścicieli z żyłką inżynierską... swego czasu fascynowałem się minireaktorami, było tego w necie i... co ? ano...okazało się to humbugiem z tym wystrzeliwaniem na księżyc...to tak dla jaj... bo jak dotąd nikt na razie tego nie próbował...za drogo... dlatego najprosciej dać w łapę i "sprzedać" do Polski... poza tym... zważywszy dotychczasowe osiągnięcia w dziedzinie innowacji i prowadzenia projektów budowlanych obecnej sitwy... to nie wiem czego bać się bardziej, tego czy zbudują czy tego, że nie zbudują... a może nad projektem będzie prowadzić jakaś psiapsiółka kopaczki (oby żyła w szczęściu, zdrowiu i sile aż do prawomocnego wyroku sądowego) i jeszcze jedno, pare lat temu od doktoranta Politechniki Warszawskiej dowiedziałem sie, ze hamerykany chciały zbudować u nas elektrownie wodorową... Polska miała tylko dać teren z infrastrukturą... i co ? zdechło...skala łapówek jakich zażądano przeszła wszelkie pojęcie...oczywiście, sąsiedzi nasi mili nie byli zainteresowani abyśmy mieli jakieś inne zródła energi wyłacznie gaz z rosji za ceny specjalne... no i france które budują elektrownię termojądrową...ale reakcje jądrowe od termojądrowych różnią się i to nie bynajmniej z powodu termosu i jąder (przywódców politycznych ?)
szara_komórka
Co to znaczy zawyżane? - Proszę przedstawić realne (kto Panu broni?), a nie gadać sloganami.
Te wszytkie rachunki sa zawyzane z energetyki atomowej zrzeygnowano bo wielkie mocarstwa chcialy miec atoqwowki dla siebie . Reaktorzy atomowe to kostrujcje z lat 40 tych i od tego czsu nie rozwijane stad zawyzone koszty. Koszty zmkniecia a pzrez kogo wyliczne przez lobby sbecko zielone ????
No coz byles mlody i glupi i nic sie nie zmienilo tylko sie postarzales. . Gdybys byl fizykiem prawdziwwym a nie tytulrnym to bys wyliczyl ze nie ma zadnej innej altenatywy dla rozwoju ludzkosci niz energia atomowa . Cala energia wiatru na wybrzezu polski to jakies 1,5 GW (trzy bloki w kozienicach) A gdybysmy pokryli cala Polske ogniwami slonecznymi to nie wyprodukujemy wiecej niz 3 GW mocy ( tak wiem w srodku dnia w Polsce moze byc nawet i 600 w /m2 ale jezeli sie policzy srednia (noce zachmurzenie okres zimowy zmiana nachylenioa slonca) to jest to nie wiecej niz 50 w/m2 sprawnosc ogniwa 20 % i mamy 10 W/m2 . No i oczywiscie musimy jeszcze gdzies ta energie gromadzic cyli dodajemy akumulator ktory bedzie wazyl 72 mln ton Ta cała ekologiczna energetyka to brednia Przewidzial juz to zajdel w cylindrze van troffa gdzie pokrycie całej Ziemmi ogniwami slonecznymi wywołało kataklizm klimatyczny ( zmiana obeigu ciepla w atmosferze) . Energia "ekologiczna" jest "ekologiczna" bo sie ja stosuje w malej ilosci. Energia jadrowa jest droga bo ta technologia nie jest rozwijana kontrukcje reaktorow opieraja sie na prototypach z konca lat 40 -tych po prostu wladza "splesnialych" mocarstwa opiera sie w duzej mierze na fakcie ze oni maja juz bomby atomowe i nie tylko nie chca rozwijac energii atomowej ale takze hamuja jej rozwuj na calym swiecie zeby ktos bron boze nie mial tez tych bomb, Stad tez wynikaja absurdalne koszty tej energii . Reaktory ktore sa teraz uzywane byly zaprojektowane i optymalizowane w celu produkcji jak najwiekszej ilosci plutonu po jak najnizszych kosztach bez zwracania uwagi na ilosc produkowanych odpadow radioaktywnych. Nikt powtarzam nikt nie optymalizowal rektorow pod wzgledem produkcji energii. Gdybys nie spal na lekcjach fizyki w szkole sredniej szybko bys wyliczyl ze reaktor powielajacy ( z rdzeniem plynnnym) zaspakajajacy cale potrzeby kraju nie produkowalby wiecej niz 3 tony odpadow radiaktych . Mozna by je po prostu wystrzelic na ksiezyc w odpowiednich obudowach co kosztowaloby nie wiecej niz okolo 300 mln dolarow dla porownania sam wegiel wydobywany w poskich kopalniach kosztuje 7 mld dolarow. To nie jest sci fi to sa wszystko technologie opracowane w latach 60 tych , z ktorych zrezygnowano w latch 7O tych z powodow o ktorych juz pisalem. A zubozony uran ciolku bozy nie promieniuje stosowali juz go niemcy w pociskach ppanc podczas II w swiatowej . Uran ma duza gestosc i latwiej obrabia sie go do wolframu
szara_komórka
Wypisuje Pan dyrdymały jak dziecko z pierwszej klasy SP. Jeżeli chce Pan być taki mądry to proszę przedstawić rachunek ciągniony kosztów uzyskania 1kW energii z elektrowni jądrowej (z uwzględnieniem kosztów jej zamknięcia po zakończeniu okresu eksploatacji). No dalej do roboty! Jakoś nikt z entuzjastów jeszcze tego rzetelnie nie przedstawił.
Jabe
Spójżmy co ten nieszczęśnik wypisuje. 1. Budowa elekrowni atomowej zlikwiduje miejsca pracy. Naturalnie! Na tym polega postęp, że się miejsca pracy likwiduje (powstają gdzie indziej). 2. Potrzebę budowy Żarnowca argumentowano tak, jak dziś, a to robiła hunta. 3. Korea północna ma reaktory (bo konstruuje bombę atomową), a nie ma wzrostu. W Indiach i Pakistanie zbudowano reaktory, a nie są bogate. A bogatsze są? 4. Przy budowie nie będą pracowały Polskie firmy. A po to budujemy elektrownię? 5. Pani Beata ma uwodzicielskie spojżenie. No comments. 6. Budowa elektrowni trwa długo. Politycy z nich rezygnują. No właśnie – polityka. 7. Atomówki produkują olbrzymie ilości śmieci. A elektrownie węglowe nie? 8. Atomówki są drogie. Są. To problem inwestora. Nie musi nim być państwo. 9. Ceny energii rosną. No rosną. I co? 10. Prezes dużo zarabia. 11. Nie opłaca się innym. A wiatrownie się opłacają? Jest jakiś sposób produkcji energii, który się opłaca? Tak czy owak, to jest problem inwestora. 12. Syn prokuratora zamieszanego w sprawę śmierci Popiełuszki... Ręce opadają. 13. W Hiszpanii wiatrownie dają więcej prądu, niż atomówki. W Polsce też! 14. Podczas budowy Żarnowca doszło do nadużyć. Przy budowie szpitala też. Nie budować? Do tego beton w PRL-u był marny. 15. Niechlujnie składowano kiedyś gdzieśtam odpady radioaktywne, a 1983 roku źle szkolono. 16. Milion ludzi zmarł na skutek Czernobyla. Opierano się na pracach sławnych radzieckich uczonych? Pewnie tak. 17. Gdzieśtam zbiorniki są nieszczelne. Skażenie dotarło do Alaski. Ilokrotnie większe od tła? Histeria! 18. Japonia chce przewieźć tysiące ton odpadów na jakąś wyspę. Tak. Tam ma być zakład przetwarzający te tysiące w kilka zaledwie. Reszta ma wrócić do elektrowni, jako paliwo. Współczesne elektrownie zużywają tylko drobną część paliwa. 19. Nie udało się zbudować śmietnika, który by wytrzymał 100000 lat. No to co? 50 lat by się dało? Za 50 lat to może być cenny surowiec, albo się uda wybudować taki, jak trzeba. Pan, pono fizyk, bezkrytycznie przekleił taki zlepek emoconalnego pustosłowia. Autor jest profesorem? Wstyd!
angela
A niech im łby POgola do zera, bo za te technologie,"przetargi", zakupy,'prywatyzacje, ktos pewnie gruba kase wziął, a teraz kadencja zlodziejska się raptownie konczy, a zobowiązaia nie zrobione. Nie wazne, ze Polacy lądują na bruku bez pracy. Nie dopuścić do zakup u zabojadow smiglowcow!!!! Mamy i LEPSZE I SWOJE!!!!!
angela
Jak to jest, ze Niemcy opracowali plan zamykania elektrowni, a 'nasi'durnie otwieraja. Ktos za zakup tych drogich technol.gruba kase znow wzial? Nie dopuscic...
Do wpisu: Kukiz smęci coś o sądzie przeciw MatceKurce...
Data Autor
Jabe
Państwo musi reagować na nadużycia, bo po coś w końcu państwo jest. Nie wolno jednak traktować państwa jako panaceum na patologie, wady rynku itp. Zwłaszcza polskie doświadczenia pokazują, że oczekiwanie, że dojdzie do władzy ktoś wszechmądry i zacznie światle naszymi sprawami zarządzać, jest płonne. Na państwo trzeba patrzeć jak na coś, co w każdej chwili może stać się wrogiem. Jeśli urzędnicy będą mieli w rękach instrumenty uszczęśliwiania nas, wkrótce ktoś użyje ich przeciw nam dla własnej korzyści. Uważam, że sądownictwo jest w Polsce głównym źródłem patologii, a nie głupie prawo. Mało kto tęskni za praworządnością, bo coś takiego ogółowi w głowie się nie mieści.
Obywatel
Ale nam się zrobił OT. Wiem, że nikt nie będzie umieszczał toksyn w wykazie składników. Dlatego potrzebna jest instytucja kontrolna zajmująca się bezpieczeństwem żywności. Państwo musi reagować na patologie i nadużycia uczestników rynku, a to niestety nieuchronnie prowadzi do większej aktywności legislacyjnej i wzrostu biurokracji. Państwo powinno też, moim zdaniem, w niektórych sytuacjach niwelować skutki tzw. asymetrii wiedzy i innych wad rynku (dziś to pojęcie z rzadka pojawia się w podręcznikach akademickich). W konkretnych przypadkach oczywiście będą rozbieżności w ocenach. Chodzi o tendencję. Sądy są taką samą władzą jak egzekutywa i legislatywa, tylko judykatura - w polskich warunkach - podlega chyba mniejszej kontroli społecznej. Z orzecznictwem jest czasem o wiele gorzej niż z ustawodawstwem. SN rozstrzyga niestety wiele kwestii na zasadzie "tak, bo tak" - "nie, bo nie". Podobnie TK.
Jabe
Ja nie myślę przekonywać Pana o zbędności wszelkich regulacji. Zauważyłem tylko, że w socjalizmie regulacje się tworzy łatwo, bo wszyscy są do tego przyzwyczajeni i tego oczekują, a państwo jest instytucjonalnie przygotowane. Ale... Chińczyk sprzedający trujące mleko, Pańskim zdaniem, przejmie się nakazem podawania (prawdziwego) składu? Po co właściwie są te odsetki maksymalne? Rejestr klauzul niedozwolonych nie powinien być radosną twórczością urzędniczą, powinien się brać z praktyki sądowej, na zasadzie precedensu. Nie zezwalamy na swobodę obrotu lekami, znosimy zakaz – naturalnie tak.
Obywatel
Proszę pokusić się kiedyś o taki eksperyment myślowy: derogujemy prawo żywnościowe. Producenci nie muszą np. podawać składu swoich wyrobów. Niech Chińczycy produkują skażone mleko w proszku. Uchylamy przepisy o odsetkach maksymalnych i zakazie anatocyzmu z Kodeksu cywilnego. Znika rejestr klauzul niedozwolonych. Zezwalamy na swobodny obrót farmaceutykami...
Jabe
Nie, nie miałem na myśli kierunkowości dziejów. Próbowałem zobrazować zależność. Socjalizm przyzwyczaja do wtrącania się państwa w różne sprawy, w takiej sytuacji łatwiej jest pod pozorem np. walki z jakimiś zagrożeniami wprowadzać przeróżne regulacje. Przypuszczam, że zwykle rzeczywiste motywy są dwa: ktoś cichaczem chce zarobić, albo jakiś urzędnik chce pokazać, że jest potrzebny. Bez socjalizmu państwo nie miałoby instrumentów, by to robić.
Obywatel
"Wyznawane wartości przestają być politycznie znaczące..." - moim zdaniem, tylko gdy przejmiemy założenie o jakiejś "kierunkowości dziejów" - z państwem minimalnym (albo anarchią) na "końcu historii". Może źle Pana zrozumiałem. Dane empiryczne zdają się przeczyć tezie o wycofywaniu się państwa - czy mówimy o Europie kontynentalnej czy krajach anglosaskich. Choćby dlatego że obrót gospodarczy jest coraz bardziej skomplikowany i pojawiają się nowe zagrożenia - mnożenie ograniczeń i zakazów np. w prawie żywnościowym czy finansowym nie wynika np. dyrektyw ideologii socjalistycznej tylko z obiektywnej konieczności.
Jabe
Pan przekonuje, ale nie argumentuje. Ja sądzę, że pieniądze byłyby w tej sytuacji drugorzędne. Zmienić musiałyby się partie. Większość obecnych posłów nie nadawałaby się do reelekcji. Dlatego JOW-y się nie podobają. Pojęcia prawicy i lewicy, choć tak chętnie używane, są bardzo nieprecyzyjne. Oś liberalizm-socjalizm dobrze się do rozróżnienia nadaje, bo jest bardzo uniwersalna, jako że dotyczy relacji obywatel-państwo. Wyznawane wartości przestają być politycznie znaczące, w miarę jak państwo wycofuje się z decydowania, jak ludzie mają żyć. Spłyca Pan, mówiąc o liberalizmie gospodarczym, kwestie gospodarcze są tylko konsekwencją. Sprawa byłaby akademicka, gdyby nie chadecja, która zaadaptowała socjalizm do konserwatyzmu. Niewiele wiem o libertarianach, przypuszczam jednak, że libertarianin może być zarówno konserwatystą, jak postępowcem.
Obywatel
Próbuje przekonać Pana, że w postkomunistycznej oligarchii od wprowadzenia ordynacji większościowej nie ma co zaczynać. W większości okręgów skończyłoby się to kieszonkowym Stokłosą. A tak zupełnie na marginesie: kwestia relacji konserwatyzmu z liberalizmem gospodarczym jest bardzo skomplikowana...Konserwatysta może na pewno być "erhardowskim" ordoliberałem. Ale libertarianinem już nie. W Polsce panuje przekonanie, że poglądy ekonomiczne decydują do przynależności do lewicy albo prawicy. Otóż nie. Linia podziału lewica-prawica przebiega na płaszczyźnie, w tym miejscu zabrzmi to głupio, "ontologicznej". Pisze o tym np. Roger Scruton, Bogdan Szlachta, Ryszard Legutko, Jacek Bartyzel czy nawet Marek Jan Chodakiewicz. Pozdrawiam.
Jabe
Można zmianę sceny politycznej zacząć od zmiany ordynacji, można na niej skończyć. Ja mam dość odkładania na później. Mam też dość wysłuchiwania, że u nas nie może być jak gdzie indziej, bo tam jest dobrze, a u nas źle. Wcale mi się nie podoba perspektywa podziału sceny politycznej na socjaldemokratów i chrześcijańskich demokratów, bo ja jestem konserwatywnym liberałem i nie będę głosował ani na lewicę bezbożną, ani na pobożną.
Do wpisu: a co na to wałęsa ?
Data Autor
gorylisko
a może się dogadają i raz jeden raz drugi... będzie robił za hulajnogę...
Dobre przystojniaku !!!. Pozdr.