|
|
Daf zwyczajnie jest zdesperowana : miłość w zasięgu ręki tylko ręce za krótkie !!! |
|
|
gorylisko z pani mundrości oraz mundrości drrr p. oraz przewielebnego pastora Chojeckiego nie zamierzam korzystać...
pachnie mi to "okrutnym i niepochamowanym biciem... " tak Heine sprecyzował idee marksa z którym się przyjaźnił zresztą... |
|
|
gorylisko j.w.
zdążyłem zauważyć ponadto, że madame daf ma problem z użyciem googla...czyżby tytuły naukowe wpisane do prawka jazdy jewropejskiego jak diabli, czyli austriackiego, nie miały odbicia w osiągach yntelektualnych...ale rozumiem, że na licencje pilota miotły zdała pani celująco... ;-) |
|
|
na odrobinkę kokieterii:jeszcze bliżej mi Pana "po czytaniu i szukaniu mądrości w księgach i życiu".
Teraz poważnie:bardzo sobie cenię i szanuję ludzi,którzy mają odwagę nie polegać tylko na własnym rozumie,ale też korzystać z cudzej mądrości.
Nie jest się w stanie dotrzeć samodzielnie do wszystkich wartościowych tekstów,tym cenniejsze jeśli "podane są na tacy".
Dziękuję. |
|
|
gorylisko tylko autorów których zacytowałem |
|
|
gorylisko zaś sam drrr p. aż przebiera nóżkami aby wskoczyć w buty autoryteta moralnego typu adam michnik... a może jakies stanowsiko się trafi przy JK...
obawiam się, że zadęcie drrra p. sięgnie może zadęcia naszego "skarbu narodowego" który pochodzi pono od cesarza Walensa a obecna ksywka to bolek... |
|
|
gorylisko reszta to produkcje innych osób, proponuję przeczytac ze zrozumieniem, i jeszcze raz przeczytać ze zrozumieniem, i jeszcze raz przeczytać ze zrozumieniem, i jeszcze raz przeczytać ze zrozumieniem...
przebaczenie to cosik więcej jak rezygnacja z rewanżu... jest wspaniała scena w powieści pt. "Krzyżacy" Henryka Sienkiewicza...scena wybaczenia przez Juranda
komutorowi Zygfrydowi... proszę ją przestudiować...
przebaczenie to też duchowa przemiana... ale zdaje się, że szanowny pan tego nie rozumie...
powiada pan nic wielkiego... poszedni chleb chrześcijaństwa...
widzi pan, Chrześcijaństwo to jeden wielki cud, cud który zdarza się cidziennie 24 godziny na dobę... a propos, jest taka książka pt. :Cuda zdarzaja się codzień" radzę sięgnąć...bo tam wielokrotnie opisywane sa cuda przebaczenia...
może pan coś zrozumie |
|
|
gorylisko proszę im podziękować...ja jestem tylko goryliczny tępy kopista... który uwielbia czytać i szukać mądrości w księgach i życiu... |
|
|
dyskusja
Święty Tomasz orzekł - miłość
święty Cyryl - amor
święty Alojzy - dilectio
wszyscy wiedli dyskusje jak niedzwiedzia
przyszedł święty pastuszek
i najmocniej przepraszał
bo powiedział im
guzik z tego
pociecha
niech się pan nie martwi panie profesorze
buty niepotrzebne umiera się boso
w piekle już zelżało
nie palą
tylko wiedzę wieszają na haku
smutno i szybko
Serdecznie dziękuję za ten -wyjątkowy-wpis. |
|
|
to znaczy że niewiele wie na ten temat.
Przebaczenie, jest to dobrowolne odstąpienie od zemsty i nic więcej poza tym.
Pojednanie, jest to uznanie krzywdziciela, że wyrządził krzywdę, wyrażenie żalu z tego powodu wobec pokrzywdzonego, naprawienie wyrządzonej szkody w zakresie możliwym do naprawienia i proszenie pokrzywdzonego o darowanie części krzywdy niemożliwej do naprawienia.
Nic wielkiego, chleb powszedni chrześcijanina.
Dla materialisty, rzecz niepojęta.
Gorzej jest z wiedzą co to jest krzywda, ale też nic wielkiego dla chrześcijanina, bo dla materialisty krzywdą jest tylko to, co on tak odbiera.
Krzywda, to po prostu następstwo niesprawiedliwości, którą chrześcijanie nazywają GRZECHEM. |
|
|
pozdrawiam |
|
|
... okrągłostoliczkowej ... |
|
|
zacytowane przez Pana; jednać się z byłym wrogiem, który zrozumiał swoje błędne,delikatnie mówiąc, działanie,wobec nas i po skrusze poprosił o wybaczenie. My wspaniałomyślnie wybaczamy i rękę do zgody wyciągamy. Na jakiej, innej zasadzie poszkodowany ma się jednać z oprawcą , tego drrr...P nie wyjaśnił, bo i jak to można wyjaśnić bez złamania praw między ludzkich? Dla mnie cała "działalność blogowa" drr..Pasierbiewicza jest tak pokrętna, że nie warta nawet rozmowy, brak logiki u nauczyciela akademickiego jest wprost zastanawiająca. |