|
|
eska Z cała sympatią - moda na Brauna troszkę mnie śmieszy.... |
|
|
eska Dzięki za uzupełnienie, chciałam, żeby to wypłynęło w dyskusji.
Przecież ta "pańska" Polska to jeszcze propaganda sowiecka z 1939 roku, tak naprawdę nie o żadne pochodzenie tu chodzi przecież, tylko o wybory w określonej sytuacji politycznej. Mój dziadek, pułkownik WP przed wojną, był synem dróżnika. Dziadek mojego męża, zamęczony przez hitlerowców za pomoc w powstaniach śląskich, był synem chłopa. Obydwaj zawdzięczali swój awans społeczny w II RP zaangażowaniu w obronę Polski. To byli właśnie owi "panowie" przedwojenni. |
|
|
A co myślisz Esko o wezwaniu Grzegorza Brauna, który na ostatnim spotkaniu z Kornelem Morawieckim z wielką pasją przekonywał "nie idźmy na tę wojnę"? |
|
|
ant.an No właśnie. Tworzyli Legię Akademicką, byli Orlętami Lwowskimi i i sporo z nch spoczywa na Cmentarzu Obrońców Lwowa. |
|
|
Józef Darski W Galicji za Franciszka Józefa większość studentów była pochodzenia chłopskiego. |
|
|
Józef Darski Proszę pamiętać, że wśród Żołnierzy Wyklętych warstwy wyższe stanowiły mikroskopijną cząstkę. Analizowano KWP - tam ludzi z wyższym wykształceniem było kilku, 2/3 stanowili ludzie nowi, którzy nie byli członkami AK, elita miała zaledwie 2-3 klasy powyżej podstawówki. Z biednych rodzin chłopskich jedni szli do lasu a inni (w sensie z innych rodzin tak samo biednych) do UB. Ale z bogatych do UB nie szedł nikt. To nie przedwojenne elity walczyły w latach 1944-1956 tylko chłopi plus drobnomieszczaństwo, trochę robotników, techników, ogólnie ludzie, którzy w normalnym państwie po wojnie uczyliby się i awansowaliby. żadnych panów. |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski "Jeden syn na księdza, drugi na milicjanta albo chociaż do partii, żona nie opuściła żadnego nabożeństwa w kościele, mąż donosił na SB, często za pieniądze"
To próba jednak jakiejś racjonalizacji czegoś czego zracjonalizować się w ten sposób nie da. Właśnie wróciłem z wakacyjnego objazdu Polski (pierwszy raz przytrafiło się mi to). Oczywiście tych, których definiuje powyższy cytat nie brakuje, ale nie oni są czynnikiem sprawczym nieszczęść takich jak rządy Mazowieckiego, Wałęsy, Kwaśniewskiego, Millera, Pawlaka, Tuska i Komorowskiego. Stan narodu pokazują moim zdaniem liczne przykłady udanego, orwellowskiego odwrócenia opinii publicznej o 180 stopni (Wałęsa, Marcinkiewicz, Kluzik, itd). Co ciekawe podatność na odwrócenie przekazu nie wyróżnia ani polski chamskiej ani pańskiej. Nad jeziorem Ublik trafiłem na stado profesorów z żaglami GW na plaży poszukujących w nich gorączkowo nowych kłamstw zagłuszających dysonans poznawczy. W tym środowisku chamy z awansu wciąż są mniejszością, a mimo to nie wiem czy istnieje grupa bardziej podatna na manipulacje. Klucz polska chamska - polska pańska może być prawdziwy, ale nie ze względu na pochodzenie tylko wartości. Te odżywające wartości to skutek ciągu wydarzeń zapoczątkowanych w połowie lat siedemdziesiątych. Gdyby nie utrzymanie mediów przez ludzi Kiszczaka i Urbana i ich mentalnych następców, gdyby nie zwrot Michnika bylibyśmy znacznie dalej w przezwyciężaniu potwornej peerelowskiej demoralizacji i odbudowie świata wartości. |
|
|
ant.an Dużo racji, ale nie obeszło się i bez dziwacwa, bo pańska Polska, to była głównie pańskość ducha. Z natury niejako zwiąna ze szlachetnym pochodzeniem, ale wynoszenie sie tylko z racji swego pochodzenia nie ma nic wspólnego z taką pańskością. Wnuk, tego, co "krowom ogony wiązał", na profesorskiej katedrze, to w pańskiej Polsce nie był wcale taki rzadki obrazek. |
|
|
jazgdyni Witaj Esko!
Radość człowieka ogarnia, gdy spotka bratnią duszę, usłyszy trzeźwe poglądy i nagle okazuje się, że nie jest głupkiem i idiotą.
Za takie własnie poglądy, zostałem zwymyślany, m.in. od idiotów, przez jedną panią od artystów, notorycznie podkreślającej swoje ziemiaństwo i utracony majątek, jak również nadane w Belinie jakieś tytuły do herbu.
I to jest ciekawe... Bo wg. tego co piszesz, schamienie nie szło tylko genetycznie, ale również poprzez wypranie mózgu.
Defetyzm i pasywność, powstrzymywanie się od walki świadczy wg. mnie o całkowitym niezrozumieniu realiów i drogi poprawy.
Powiem więcej - na niepoprawynych.pl do tej ziemiańsko - szlacheckiej damy dołaczyła się, na szczęście nieliczna, podobno prawicowa, grupka blogerów, którzy krzyczeli gromkim głosem, że dość - walka jest wykluczona!
Ile lat jeszcze potrzeba, by rozum prawidłowo się rozwinął?
Pozdrawiam serdecznie |