Otrzymane komantarze

Do wpisu: Powstanie w moich wspomnieniach
Data Autor
W tym samym tonie ale na inna nute... Godzina W - LAO CHE youtube.com
Do wpisu: Babochłopy, czyli jak PO nas ku szczęśliwości wiedzie
Data Autor
'ludzie myślcie to nie boli' Nie ma to jak 'subtelna' manipulacja. Ludzie 'łykną', przecież to wydarzyło się setki lat wstecz. Komu będzie się chciało sprawdzać jak było naprawdę. Nawet sobie Pani nie zdaje sprawy jak wiele szkody przynosi swojemu środowisku manipulując opisami historycznych wydarzeń.
Mikołaj Kwibuzda
Atoli z Pani tekstu wynika, że odpowiedzialność za Wielką Rzeźnię Francuską spada na "potomków kalwinów, lutrów czy innych 'reformatorów'", z czym trudno się zgodzić. Poza tym, czy jest Pani pewna, że Oświecenie obeszłoby się bez katolickich podstaw, zrodziłoby się w jakimś zimnokrwistym kraju piwoszy i gorzelników? Odnoszę też wrażenie, że bez bezwstydnej demoralizacji Kościoła francuskiego w XVIII wieku, wszelkich kardynałów Rohan, nie utraciłby on swego autorytetu w oczach paryskiego motłochu i do takiego szału by nie doszło. A templariuszy wykończył król Francji, bo kilka lat wcześniej król Anglii wykończył swoich żydów - z tych samych powodów, czyli po prostu dla pieniędzy. Co do LGBTQWERTY to chyba faktycznie ma Pani rację. Zastanawiam się, kiedy w krajach muzułmańskich wahadło się wychyli i wybuchnie rewolucja seksualna ;)
eska
Och, wielka rzeźnia francuska ma przede wszystkim oświeceniowy underground, który niekoniecznie ma podłoże katolickie. Długo by o tym. W koncu templariuszy tez król Francji wykończył. Natomiast LBGT to ewidentne wychylenie wahadła po purytanizmie, to już na pewno nie wymysł katolicki:)
xena2012
babochlopy to jeszcze nic takiego,gorzej z tymi którym nadmiar ,,kobiecosci''w głowach przewrócił.Ich życie to biegi po silowniach,badanie wagi , centymetrów w biodrach i biuście,wizyty do napchania twarzy botoksem.Szczytem marzeń jest zwłaszcza w przypadku naszych celebrytek niedyskretna,niby przypadkiem strzelona z frapującym tytułem fotka w Fakcie-błysnęła majtkami,nagim pośladkiem czy piersią.Oczywiście te błyśnięcia były ćwiczone godzinami przed lustrem.Dla takich paniuś dziecko nie jest już zabaweczką tylko zagrożeniem :dla figury i rozrywkowego trybu życia.Doprawdy -babochłopy z ich pokrętną ideologią są już o niebo lepsze.
NASZ_HENRY
POganie gender grasanci ;-)
Mikołaj Kwibuzda
Hmmm, no, z Francji to akurat protestantów przepędził Ludwik XIV, czyniąc tym prezent Wielkiemu Elektorowi, który dzięki wygnańcom zamienił Berlin, zagubioną wśród puszcz i jezior pipidówkę, w europejską metropolię. Cystersów Król Słońce zostawił, wraz z naczelnymi Citeaux, Morimundem etc. W każdym razie Wielka Rzeźnia Francuska ma dobry katolicki underground i heretykom się jej przypisać nie da, a w luterańskiej Skandynawii, cokolwiek by nie powiedzieć o dzisiejszym terrorze politpoprawności, akurat rewolucji uniknięto. Po prostu historia nie lubi uproszczeń, choćby i publicystycznych.
Do wpisu: In vitro czyli yuma i bajka dla frajerów
Data Autor
Obywatel
Trochę w oderwaniu od wpisu: Głównym argumentem zwolenników ustawy o zapłodnieniu pozaustrojowym jest to, że "każdy ma inną wrażliwość" ("nikt nikogo nie przymusza...", "nie jestem prezydentem waszych sumień" itp.). Jeśli uświadomimy sobie, że chodzi o CUDZE życie, ten argument jest zupełnie nieprzekonujący. Kwestia zabijania ludzi w prenatalnej (embrionalnej) fazie ich życia, eugeniki itd. nie może być przedmiotem swobodnego wyboru. Życie jest wartością chronioną przez prawo, w tym przede wszystkim przez prawo karne. stronaoinvitro.pl
Do wpisu: Kolejna paranoja czyli dopalacze
Data Autor
NASZ_HENRY
Kopacz wzorem Tuska tworzy problemy aby je bohatersko zwalczać z POmocą psiapsiółek ;-)
W pelni sie zgadzam, podstawa to wychowywac mlodziez. Jednak w tzw: miedzyczasie (jaki mamy teraz rzad, kazdy widzi - dazy do tego zeby spoleczenstwo bylo jak najglupsze i latwe do manipulacji...) nie moze byc tak, ze bezkarni zostaja cwani sprzedawcy trucizn (ja wiem, ze je sprzedaja jako kadzidelka i inne duperele - tegie glowy w rzadzie i pseudoelity cos nie moga ich przechytrzyc) Przeciez za to placimy rzadowi, zeby myslal i wymyslil sposoby walki z tym. Kary maja byc dotkliwe na tyle, zeby sie im nie oplacalo nagabywac mlodziez. Tymczasem puste limuzyny jezdza i samoloty lataja za pania premier, ktora jest zajeta kampania wyborcza partii rzadzacej...
"Z jednej strony używki nieznanego pochodzenia i składu, sprzedawane legalnie – choć to w Polsce zabronione, bowiem każdy produkt przeznaczony do spożycia musi mieć podany skład." "Sprzedawane legalnie, choć zabronione". Tyle, że dopalacze nie są sprzedawane jako produkty do spożycia. Wystarczy 5 minut, aby to sprawdzić.
Do wpisu: Co dalej z tym „ustrojstwem”, czyli nie wystarczy wygrać
Data Autor
napisałem kiedyś tak: "...art.167 Konstytucji RP stanowi obecnie: „Jednostkom samorządu terytorialnego zapewnia się udział w dochodach publicznych odpowiednio do przypadających im zadań”. Wiemy, widzimy, że to „zapewnienie udziału w dochodach” jest niedostateczne do zadań, źle rozłożone i b.często wykorzystywane politycznie przez władzę (dam, jak Ty mi to… albo ... dam jak nie będziesz podskakiwał) Proponuję aby w Państwie OBYWATELSKIM, w kraju o gospodarce społeczno-rynkowej to właśnie GMINA była realnym, podstawowym, bezpośrednim reprezentantem SUWERENA. W konsekwencji proponuję wprowadzić zasadę, że Rząd jest niejako „wynajęty” przez SUWERENA do wykonania określonej pracy, do wykonania określonego zadania i na to zadanie dostaje od tegoż SUWERENA (za pośrednictwem Gmin) stosowną (wynegocjowaną) kwotę pieniędzy (subwencję, grant …) Tak więc uważam, że aby nasz kraj „postawić na nogi” to trzeba „postawić wszystko na głowie” i odwrócić przepływ pieniądza w Państwie A zatem treść tego artykułu w KONSTYTUCJI mogłaby brzmieć: „…Jednostki samorządu terytorialnego mają źródła finansowania na realizację przypadających im zadań z funduszy własnych” …. (oraz z subwencji i dotacji) ps Jest zdumiewające, że organ rządowy jakim jest Ministerstwo Rolnictwa sponsoruje prognozę pogody w … prywatnej telewizji TVN (30-09-2012 g.16:00) powyższy tekst pt. "Pieniądze Obywatela Podatnika - czyli kto komu płaci" napisałem TUTAJ: jajacek.blog.pl
TAK, nie wystarczy wygrać Od dawna piszę i mówię, że trzeba zaorać wszystko i żadne nawet NAJlepsze PROGRAMY nie wystarczą Od dawna piszę, że nawet gdy "Prawo i Sprawiedliwość" wygra wybory to nawet NAJlepsi ludzie w nowym rządzie nie wystarczą "... bo choćby przyszło 1000 atletów i każdy zjadłby 1000 kotletów , to nie udźwignie, taki to ciężar ..." Polsce potrzebne potężne NARZĘDZIE aby dokonać niezbędnych DOBRYCH ZMIAN Polsce potrzebna NOWA STRUKTURA Państwa A takim NARZĘDZIEM może być tylko NOWA KONSTYTUCJA RP pisałem o tym TUTAJ: jajacek.blog.pl Dawno, dawno temu (1-maja-2012r) blogerka "Eska" rozpoczęła pisanie preambuły nowej KONSTYTUCJI a ja parafrazując klasyka, iż: "... Konstytucja to zbyt poważna sprawa aby pozostawić ją konstytucjonalistom" zaproponowałem narzędzie w blogosferze aby każdy Obywatel Podatnik, aby Polaczek-Szaraczek aby Kowalski z Malinowskim mógł wziąć czynny udział w tworzeniu ZAŁOŻEŃ do koniecznej zmiany STRU- KTU- RAL- NEJ naszego Państwa jajacek.blog.pl
Obywatel
Mandat związany deputowanego - jeden z wynalazków rodem z "demokracji ludowych". -- Niestety od lat króluje myślenie "zróbmy odwrotnie niż oni". Mamy progresywny PIT - wprowadźmy liniowy, mamy wybory proporcjonalne- wprowadźmy większościowe, mandat wolny - wprowadźmy imperatywny, mamy (a raczej mieliśmy) "paradygmat Giedroycia" w polityce zagranicznej - dość tego itd.
Prawo do odwoływania - bardziej niż prawo do wybierania przydałoby się prawo obywateli do odwoływania "źle sprawującego się" urzędnika, posła, sędziego, prokuratora, etc. Bo wybiera się "w ciemno", ew. na podstawie deklaracji wybieranego, a procedury odwołania przez głosowanie dochodziłoby na podstawie realnych, złych działań "delikwenta".
Gniewko
Największy teraz problem, że teraz przy władzy jest mafia, która ma pieniądze i może nimi wpływać na wynik wyborów. Najpierw trzeba rozbić mafie a później można myśleć o jakichś sensownych zmianach. Co do wyboru sędziów SN i dodałbym także TK to jak najbardziej słuszny pomysł, ale powinno to być na szczeblu krajowym, a nie lokalnym.
eska
Absolutnie słuszna uwaga.
NASZ_HENRY
Trójpodziału władzy nie mamy. Skoro poseł może być ministrem albo premierem ;-)
eska
Nie mam nic przeciwko wyborowi szeryfa:) Nie mogłam przecież opisać wszystkiego, poruszyłam tylko kilka, wg mnie bardzo ważnych problemów. Wszystko można sobie wymyślić, ale trzeba zawsze pamiętać, że to się zazębia i musi być z jednej strony równowaga kompetencji, a z drugiej wzajemna, niejako automatyczna kontrola.
eska
Rozdać broń obywatelom i w tydzień wszystko się wyrówna - to nie ja, to Pietrzak ponad 30 lat temu :))) Otóż niezbyt dobrze znasz naszą historię - I Rzeczpospolita powstała na zasadzie wspólnego uzgodnienia praw i obowiązków. Ze względu na różnice kulturowe były one nieco inne dla Wielkopolski i dla Małopolski. I to nareszcie zakończyło skutki podziałów dzielnicowych. Dlatego króla Kazimierza nazwano Wielkim.
smieciu
Jest późny wieczór a poza tym wiele się już przeczytało wizji na temat naprawy obecnego stanu rzeczy. Dlatego wyjdę ze swoją propozycją: należy każdemu obywatelowi wręczyć kałasznikowa. Ok, to brzmi brutalnie ale jest równie realne jak i inne propozycje. Mimo wszystko wydaje mi się że moja kałasznikowa propozycja musi być punktem wyjścia. Bo nie potrafię sobie wyobrazić jak właściwie inaczej miałyby jakiekolwiek zmiany zostać wykonane. Tak naprawdę bez kałasznikowa w ręku każdego obywatela każda zmiana oznacza że została w istocie zatwierdzona przez System! A zatem zmiana w ramach Systemu. Dokładnie tak samo jak np. wprowadzenie demokracji. Bo jakoś nie kojarzę z historii, ludowych rewolucji prowadzonych przez ludzi z ludu, którzy obalaliby lokalne lokalne oligarchie, odcinaliby ich od źródeł potęgi, tworząc warunki do demokratycznych rządów ludu. Przeciwnie! Jak na to patrzę to wprowadzaie demokracji było jakimś dziwnym paradoksem: jakieś wąskie gremia decydowały o oddaniu władzy ludowi, który w istocie nie miał na ten temat wiele do powiedzenia. Podobnie potem było z prawami wyborczymi dla kobiet czy dzisiaj z prawami dla homosiów. Jakoś tak zawsze o wszystkim decydowały elity, które (wspaniałomyślnie!) zrzekały się praw i przywilejów oddając coraz to więcej władzy tym biednym, skrzywdzonym, do tej pory nic nie znaczącym i nie zorganizowanym. To był naprawdę interesujący "proces" historyczny. No i właśnie. Albo będziemy kontynuować ów "proces" albo podejdziemy do tego na serio. No i stąd kałasznikowy. No bo jak inaczej wziąć cię na serio?
Jabe
Kiedyś w pewnej gminie wójt postanowił zamknąć szkołę, bo uczniów było mało a pieniędzy brakowało. Rodzice protestowali, więc przyjechał urzędnik z kuratorium, pogroził palcem i szkoła została. Nie tylko obywatele są traktowani protekcjonalnie, samorząd też. Wiadomo, że ma niewiele do powiedzenia. Tym tłumaczę niską frekwencję w wyborach.
3rdOf9
Całkiem ciekawa propozycja. Polsce wyjdzie na dobre każdy krok ku demokracji - nawet delikatny. Ja co prawda wyznaję zasadę, że im więcej władzy pochodzi z wyboru, tym lepiej: np. powinny być wybory na komendanta wojewódzkiego policji (tak jak w USA są wybory na szeryfa stanowego) i tak samo można by też wybierać sędziów. Władza powinna być "władzą do", czyli My Naród powinniśmy mówić, kto i jaką władzę ma sprawować... No ale od czegoś trzeba zacząć.
Zygmunt Korus
Bardzo to przejrzyste i przekonujące, ale sęk w tym, że niewykonalne, ponieważ gangrena funkcjonowania pseudpaństwa zaszła już tak daleko, że profitenci z łowienia w tej mętnej wodzie nie dopuszczą do jakichkolwiek zmian naprawczych. Rewolucyjnie byłoby to prędzej możliwe aniżeli legalistycznie. Zbyt dużo sił jest zainteresowanych by dotychczasowe chachmęcenie ustrojowe pozostało.
eska
Obawiam się, ze z listami może być różnie - bo jak to słusznie zauważył Kaczyński, co z tego że niezbyt mądry, skoro wiadomo, że nie zdradzi. Natomiast młody zdolny, ale nie sprawdzony - da się przekupić i pójdzie gdzie indziej, to już ćwiczyliśmy, prawda? I tu jest problem.... Mnie się zdaje, że trzeba samemu wiedzieć, czego się chce i głośno tego żądać, nawet jeszcze przed wyborami. Czyli bardziej bym stawiała na inicjatywy obywatelskie i ew. referenda obiecane przez Dudę niż na mądrość poszczególnych posłów... Oczywiście bardzo dziękuje za tak dobra ocenę notki :)