|
|
eska Opisałam przykłady ewidentnych, makabrycznych zbrodni - a Pan to nazywa uroczym lukrem? Bardzo ciekawą Pan reprezentuje wrażliwość. |
|
|
eska Wie Pan, dla tego jednego pańskiego komentarza warto było napisać notkę..
Bo tylko Pan docenił to, co inni potępiają, a nawet wyśmiewają - tęsknotę, za tamtym światem, którego już nie ma.
Te straszliwe rzezie, do tego kompletnie bezsensowne politycznie (tylko Stalin na tym skorzystał) dokonały ostatecznego zniszczenia miejsca na ziemi, gdzie moja rodzina żyła od wieków. Nic już nie ma - nie ma grobów, nie ma ksiąg parafialnych, nie ma śladu. Pamięć też powoli odchodzi, razem z bliskimi, którzy to pamiętali, bo tam żyli.
I co mi z tego przyjdzie, że ogłoszą taki czy inny komunikat polityczny, że zrobią obchody, że nazwą to ludobójstwem czy rzezią - i tak wszystko przepadło.
Mogę tylko albo zamknąć się w nienawiści albo modlić się o pojednanie. Tylko to pozostaje... |
|
|
darstan Byłbym zapomniał, najczęstszym motywem, który powodował, ze Ukraińcy szli na polskie rodziny był motyw rabunkowy. Był to główny punkt, którym zachęcali watażkowie UPA do tych ataków. Co zdobędziecie to wasze. Po rzezi następowała grabież lub zajmowanie gospodarstw. I tyle w temacie. |
|
|
darstan Witam, jestem ze strony ojca z tamtych stron. Mój pradziadek bil się pod dowództwem Petlury, zawsze powtarzał dziadkowi, ze Ukraina tylko z Polską może być samodzielna. Dziadek był w AK, po wkroczeniu Ruskich zabrał rodzinę z lasu (nie mieszkali na wsi, boby ich "SWOI" zarżnęli) i po wielu perypetiach przeszedł Bug. Rodziny TAM już nie mam, bo mieli propolskie poglądy, wiec albo jedni albo drudzy. Mój wywód dotyczył polityki, prywatną odpowiedzią byłby czołg z miotaczem ognia, reszta na tych samych "zasadach". Pozdrawiam |
|
|
Pisze Pani ze ludobojstwo to slowo wyswiechtane .... zaplaccie jak Niemcy....
Tymi slowami potwierdza Pani moja teze ze Pani podejscie do tematu jest bardzo tendencyjne i emocjonalne, faworyzujace Ukraincow nad (?) Gehenne Narodu Polskiego. Nie da sie postawic ceny za zamordowanych Polakow w tym akcie zezwierzecenia sie Ukraincow. Wola takiego postepowania byla niestety bardzo szeroko rozpowszechniona, i nie dotyczyla tylko banderowcow, byla powszechna wsrod ludzi jak i ukrainskich popow czy ich duchowych przywodcow. Wszak bron byla takze przechowywana w ukrainskich cerkwiach, nagonka na Polakow byla szerzona na mszach. Czy to dowodzi ze banderowcy byli jedynymi mordercami na Wolyniu? Absolutnie nie! To bylo poczucie "potrzeby narodowej" ze tak powiem. Dodac mozna tutaj jakze istotny szczegol o mordzie ludnosci cywilnej w Warszawie w 1944 roku. Dokonany przez przedstawicieli tego samego Narodu na Polakach.
Niestety prawde trzeba uznac ze skrucha i pokora. Napietnowac stanowczo a wtedy dialog moze sie rozpoczac. Odszkodowania rowniez musza miec miejsce tak jak musza miec miejsce odszkodowania od Niemiec a takze Zydow, z wiadomych przyczyn |
|
|
Nie mozna nienawidzic obecnego pokolenia Ukraincow, pod warunkiem ze jasno odrzuci cale to zlo i odetnie sie od tych probujacych gloryfokowac UPA OUN. Pod warunkiem ze zasada w stosunkach miedzy naszymi krajami bedzie poszanowanie czlowieka bez wzgledu na jego przynaleznosc etniczna. Jednakze takie deklaracje musza pasc ze strony ukrainskiej, a po nich musza pojsc czyny. Uznanie ludobojstwa na Wolyniu przez Ukraincow jak i umieszczenie tych wydarzen w podrecznikach historii dla przyszlych pokolen jest podstawa do dialogu. Nie ma mozliwosci na uczciwe relacje miedzy Ukraina a Polska bez tego co wymienilem oraz skruchy i prosby o wybaczenie.
Jest to dlugi proces psychologiczny, po obu stronach granicy, lecz mozliwy. Bez podstawowych skladnikow pojednania jednakze , niemozliwy do przeprowadzenia. Tu chodzi o historyczna swiadomosc obu Narodow, obecnie po stronie ukrainskiej nieznana lub wrecz falszowana. Gloryfikowanie banderowcow popycha caly Narod w strone tolerancji ludobojstwa i powtorki gehenny ludzkiej. Narod musi znac cala prawde o UPA, OUN a nie fragmenty. Prawda jest fundamentem zgody i porozumienia, wybielanie Ukraincow moze doprowadzic do nowej zbrodni w sprzyjajacych okolicznosciach. |
|
|
Dalej,
UkraincyUkraincy ponosza calkowita odpowiedzialnosc za dokonane w okropny sposob mordy na ludnosci Polskiej i innej, ktorych osobiscie dokonali. Niemcom mozna zarzucic wspolsprawstwo poprzez zaniechanie kontroli i nadzoru na terenach okupowanych. Zreszta po czesci bylo to im na reke z roznych wzgledow.
Zarzucanie Niemcom, Zydom ze probuja przerzucic wine za ludobojstwo na Polakow, a nastepnie robiac to samo w relacji Z UKRAINCOW NA NIEMCOW wskazuje na nieracjonalnie a jedynie bardzo emocjonalne i tendencyjne przedstawienie zagadnienia.
Rozumiem ze tesknota za rodzinnymi stronami nie wygasla, ze duza role gra w tym idealizowanie "stosunkow sasiedzkich", lecz trzeba spojrzec na ten problem z dystansu i zaniechac prob wybielania Ukrainskich mordercow. Ludobojstwo jest bezdyskusyjnie oznaka zezwierzecenia jednostki czy tez grupy narodowosciowej. Jako takie trzeba napietnowac aby zapobiec powtorki z historii. |
|
|
Chce od razu zaznaczyc ze nie mam zamiaru nikogo tlumaczyc, wybielac historii oprawcow Polakow czy temu podobne. Staram sie zachowac rownowage i wywazona opinie chlodnego umyslu. Od razu tez dodam ze nie pochodze z Wolynia, jedynie rodzice mojej zony oraz jej dalsza rodzina. Do sedna sprawy.
Niemieckie ciche przyzwolenie, przynajmniej czesci jednostek, nie nosi znamion bezposredniego sprawstwa zbrodni. Pewne dzialania, lub ich brak umozliwiaja zbrodniarzom bezkarnie mordowac. Nie znaczy to ze niemieckie wojsko bralo udzial w tej zbrodni. Znam kilka opowiesci w ktorych niemieccy zolnierze pomogli Polakom uciec z Wolynia do GG. |
|
|
Przeczytałem Pani wpis z dużą ciekawością i uwagą, ale muszę się z Pan poglądem, co do problemu ludobójstwa na Wołyniu nie zgodzić. W przeciwieństwie do Pani nie mam rodzinnych korzeni na kresach, wiec patrzę na to z innej perspektywy. Perspektywy zwykłego Polaka dumnego z kultury swojego narodu. Dla mnie nie ulega wątpliwości, że zbrodnia na Wołyniu była „ludobójstwem”, za którą odpowiedzialność ponosi naród ukraiński, tak jak Rosja ponosi odpowiedzialność za Katyń, a Niemcy za Sachsenhausen. Argumentowanie, że Ukraina była pod Niemiecką okupacją nie ma żadnego znaczenia, Polska też była, a jak różnica w zachowaniu narodów! Szczególną odrazę wzbudza we mnie bestialstwo, jakie charakteryzuje te zbrodnie tym bardziej odrażające, że nieodbywające się w ramach zinstytucjonalizowanej procedury państwa (tak jak w przypadku Niemiec i Rosji) a wiec wynikające bezpośrednio ze społecznej tkanki Ukraińskiego społeczeństwa. Obawiam się również, że uciekanie od prawdy o Wołyniu może doprowadzić tylko do powtórki w przyszłości. W końcu każda nieukarana zbrodnia tylko rozzuchwala. Przy tej okazji zwrócę Pani uwagę na jeszcze jedną sprawę. Kwestię współczesnej polityki i tego jak to się ma do społecznego poparcia. Kiedyś popierałem PSL. Co sprawiło, że zmieniłem zdanie? W 2008 roku w sejmie miała miejsce debata w dotycząca uchwały o ludobójstwie w Katyniu, której PSL nie poparł. Dla mnie oczywistą sprawą jest, że żaden człowiek, który nie potrafi godnie uczcić ofiar takich zbrodni nigdy nie będzie w stanie w godny sposób reprezentować interesu Polski. Ostatnio głosowałem na PIS, który dziś zachował się podobnie. I którego w przyszłości nie poprę . I choć obecne władze są o niebo lepsze od poprzedniej administracji to jednak pokazały, że nie mają w sobie tego „genu godności”, którzy w rzeczywisty sposób czyni „dobrą zmianę”. Bo o jakiej zmianie mamy mówić jeżeli kobiety w ciąży z rozciętymi brzuchami często nawet normalnego grobu nie mają a w oparciu o mit ich morderców sąsiedni kraj buduje swoją tożsamość. Siła naszego narodu tkwi w jego kulturze, kulturze, która takich zbrodni nie akceptuje i o nich nie zapomina. I tu się pojawia kolejne pytanie jakie międzymorze można będzie zbudować z Ukrainą zbudowaną na „mongolskiej” kulturze? |
|
|
NASZ_HENRY Tak było [*] |
|
|
Klimaty, które Pani uroczo opisuje były zwykłym lukrem, słodką polewą, na placku ale - krowim. Mordy Wołyńskie nie były jednostkowym zjawiskiem w historii, które można by zrzucić na karb …[wpisać co się chce]… ale KOLEJNYM uzewnętrznieniem ‘natury’ ukraińskiej. Słusznie opisuje Pani zjawisko ‘wyparcia’ wśród obecnie żyjących potomków sprawców. Doskonale rozpoznaje Pani działania Ukrainy mające za zadanie przerzucenie winy na nas. Zauważa Pani, że jest to ten sam modus operandi, który stosują Żydzi i Niemcy. Ma pani rację, że żadne tam „przepraszam”, „jest nam przykro”, „wybaczamy i prosimy o wybaczenie „ [lub odwrotnie – zależnie od okoliczności] nic nie zmieni bo w przypadku Niemców czy Żydów nie zmieniło. Sugeruje Pani, żeby kupić ich przychylność. Ależ my kupujemy [praca dla Ukraińców w Polsce, Otwarta granica, Szkoły wyższe za darmo a nawet z dopłatą, poparcie w wojnie z Rosją - sankcje,…., Mało? ] to nie daje efektów. Wręcz daje efekty odwrotne. Trzeba coś zmienić! Ale to my musimy się zmienić skoro Ich [także Żydów i Niemców] zmienić się nie da ani miłością, ani grzecznością ani zrozumieniem. Zmiana wbrew pozorom jest prosta i straszni trudna. UCZCIWOŚĆ. Chcecie sobie Banderę miłować? Prozę bardzo – u siebie możecie miłować nawet Batona Marx ale do Polski nie wpuścimy takich, nie damy pracy, nie damy miejsca na wyższej uczelni …….. Robicie cyrki z Banderowcami? Proszę bardzo u siebie macie prawo ale my nie będziemy zadzierać z Rosją bo nam Bandera uwiera. Pisze Pani, ze w Polsce wielu byłych [obecnych] Ukraińców, którzy są bardziej Polscy od niektórych Polaków. I ma Pani rację. Tylko co wpłynęło na ten stan? Właśnie zachowanie Polaków wobec tych ludzi i ich ojców. A Ukrainiec? Oj trzeba uważać bo może wbić we śnie nóż w plecy. Ja z tobą jako sąsiadem, pracować, robić interesów,… Czemu? Bo się boję [UCZCIWIE]. Wybieraj albo jesteś Polak albo wracaj do swoich. Skończmy w końcu z tą wielowiekową tradycja ‘nadstawiania drugiego policzka’, „cywilizowania świata”, walki za „Wolność WASZĄ i naszą” bo wszyscy nas za Obłąkanych mają a co najmniej za frajerów. |
|
|
Piękne i jakie Polsko-Romantyczne. Tylko jak czytałem a nawet się wzruszyłem - nagle wystrzelił mi z pamięci pewien cytat: „Pow¬tarzać w kółko tą samą czynność oczekując innych rezultatów – to OBŁĘD” A. Einstein. Cudownie i zapewne prawdziwie pisze Pani o dobrosąsiedzkich wręcz rodzinnych klimatach. Ale zapomina Pani, że te ‘klimaty’ dotyczyły wąskiej grupy osób. Twierdzenie, że tych bestialskich mordów dokonali pijani, ogłupieni, zastraszeni , ‘chorzy’ ludzie [dobrzy sąsiedzi] jest kolejnym ‘romantycznym’ opisem ‘wsi spokojnej’. Ja jednak, nie mając żadnych doświadczeń osobistych choć Ojciec ‘ze Lwowa’, mam nieco inny obraz tamtej rzeczywistości. Gdyby ‘dobrosąsiedzkie klimaty’ ogarniały znaczną części tamtego społeczeństwa [wcale nie całego tak z 50%] to nie doszło by to tych barbarzyńskich rzezi. Szklanka bimbru plus kilkuminutowa [nawet dniowa] propagitka nie wytworzy z przyzwoitego sąsiada bestii zdolnej do czynów opisanych także przez Panią. |
|
|
Cytat: "Swoją drogą Niemcom wybaczyliśmy „od ręki” dużo straszniejsze rzeczy, wystarczyło, że grzecznie przeprosili, a potem sypnęli kasą"
**** Nie zartuj i to ponuro. Dowcip polega na tym ze Niemcy zadna kasa nie sypneli i wszystkich gratis, i jeszcze raz, gratis, za darmo, za nic dostali.
No, ale moze jeszcze zaplaca, znaczy sypna kasa.
Polska może żądać od Niemców 850 mld dolarów odszkodowania! Sensacyjne wyniki śledztwa „wSieci”
wpolityce.pl
[to jest kopia, jako informacja] |
|
|
Szczyro diakuju pani Esko za Pani słowa. Widać w Pani słowach doskonałe zrozumienie tego, co się w tych strasznych czasach wydarzyło. Chylę też czoło, za Pani słowa:
"pozwolę sobie poradzić, żeby uważnie się rozejrzeli dookoła. Ukraińców, nota bene ukrywających swoje pochodzenie ze względu na przodków, jest w Polsce pełno, a niektórzy bardzo udatnie udają prawdziwych Polaków katolików"
Ja nie ukrywam swoich korzeni, nigdy, ale wiem, że są osoby, które starają się być najprawdziwszymi Polakami, czasem aż do przesady. Widać w Pani słowach głębokie zrozumienie ducha pogranicza, czegoś, czego nie zrozumie osoba spoza pogranicza. Nie chciałbym, żeby wróciły czasy wrogości. Mam w rodzinie osoby o identyfikacji Ukraińskiej, Białoruskiej, Polskiej (akurat takie pogranicze). Nie wyobrażam sobie, żebym miał stanąć przeciwko swoim:(
Dziękuję też za ostatni akapit, też myślę, że powinniśmy odwoływać się do I Rzeczpospolitej, gdyby Rzeczpospolita mogła wówczas pochylić nad Kozakami bylibyśmy potęgą. |
|
|
eska Nic Pan, z całym szacunkiem, nie zrozumiał z mojej notki.
Mam serdecznie w nosie te wszystkie "wybaczenia", "przeprosiny" itp., bo to nikomu życia nie wróci, a przede wszystkim nie wróci dawnych, dobrosąsiedzkich, rodzinnych nawet stosunków.
To Niemcy z Sowietami zamordowali Wołyń, raz na zawsze! Reszta to już tylko potworna konsekwencja tego faktu. |
|
|
darstan Szanowna Pani, z całym szacunkiem, ale mylimy pojęcia. Najpierw przeprosiny, potem zachowanie się tak, aby można było uwierzyć ze przeprosiny są szczere a potem ewentualne wybaczenie. Dotyczy to WSZYSTKICH nacji, które nam zawiniły, inaczej jest to geszeft a nie honor. To tak jak by mąż sprał żonę, przeprosił i myślał ze dalej może. Kara, moralna, finansowa lub fizyczna musi być, inaczej nic nie działa (patrz Niemcy). Pozdrawiam |