Otrzymane komantarze

Do wpisu: Adam Słomka - "Chcącemu się krzywda nie dzieje"
Data Autor
elig
  Też podejrzewam, że to mogła być ustawka.
elig
  Słomka nie jest zbyt znany.  Jego poselska kariera skończyła się w 2001 po upadku AWS.  Od tego czasu jest na marginesie polskiej polityki.
Do wpisu: Do czego potrzebny jest "drugi obieg"?
Data Autor
elig
  Wojna z Chinami wydaje mi się mało prawdopodobna.  Przewidziano już tyle różnych okropieństw, które maja się jakoby zdarzyć w  roku 2012, że te pańskie nie robią różnicy.  Linkowany tekst jest dość stary i nie ma nic wspólnego z moją notką.
elig
  Nie sądzę, iż powinien to robić właśnie PiS.  Nie jestem entuzjastką partyjnych mediów.  One nie mogą byc niezależne.
elig
  O tym właśnie pisałam w notce.
elig
  Rozumiem Pana, ale wpisy na blogach pojawiają się chronologicznie, niezależnie od ich wagi.  Tu szczęśliwie nie ma SG, jak w Salonie24 /i chwała Bogu/.
elig
Co, według Pana, robią źle?
Do wpisu: Beztroski komunizm
Data Autor
elig
  W październiku 2010 liczbę członków PO szacowano na 46 tysięcy, z tym, że od 1/3 do połowy były to "martwe dusze".  W październiku 2011 miała miejsce akcja weryfikacyjna.  Jej wyniki są nieznane.  W komentarzu do mojej notki "Nomenklatura w PRL"  /TUTAJ/ Antoni Dudek napisał że ilość stanowisk nomenklaturowych wahała się w różnych okresach od 100 do 300 tysięcy.  Sądzę jednak, że to była tylko nomenklatura centralna, a niższe stanowiska znajdowały się w gestii komitetów wojewódzkich, a nawet powiatowych /gdy istniały powiaty/.  Ten milion stanowisk może wcale nie być liczbą przesadzoną, zwłaszcza jeśli doliczymy służby mundurowe, gdzie upartyjnienie było prawie stuprocentowe.
elig
  Nomenklatury było znacznie więcej niż członków Platformy, ponad dwudziestokrotnie.  Niektóre stanowiska były w gestii KC, inne KW i t.d.  Lista takich stanowisk była rzecz jasna tajna.  Po prostu mówiono: możecie zostać kierownikiem wydziału, ale trzeba wstąpić do partii.  I tyle.  Poza tym wszelkie ruchy personalne wymagały opinii POP w danym zakładzie pracy.
elig
  Na taką wojnę szykowano się już w latach 50-tych i 60-tych, czyli 50-60 lat temu.  Nie sposób żyć przez ponad pół wieku w stanie nieustannej gotowości do wojny.
elig
  Ale Wolski, Pietrzak I Wieczorkiewicz działali potem jako patrioci.  Rzecz polega na tym, że w okresach p jakich pisałam przynależność do PZPR nie była odbierana jako kwestia moralna, ale jako pewna formalność.
Do wpisu: Czy to były działania uprzedzające?
Data Autor
elig
  Też tak myślę.
elig
  Jeśli przedterminowe wybory wygrałaby prawica, to o nudzie nie byłoby mowy, gdyż rozpoczęła by się nagonka, taka jak na Węgrów obecnie.
elig
Tak, tylko ciekawe, czemu wszczęto tę akcję?  Krakowską ekspertyzę można było utajnić /prokuratura zawsze może to zrobić/, a nie organizować medialny show.
elig
  Ambasador Ross mówił o trzech ugrupowaniach w Rosji, które rywalizują ze sobą.  Sadzę, ze każde z nich ma swoich ludzi w Polsce.
elig
Oni nie wiedzą, co obstawiać.  W sąsiedniej kolumnie mamy informację "Prokuratura nie wyklucza dalszych ekshumacji".
elig
  Ona łże jak zawsze, ale nie ma gotowych argumentów.  Nie dostała aktualnych "przekazów dnia".
Do wpisu: ŻĄDAMY ZWROTU DOWODÓW Z ROSJI !!!
Data Autor
elig
  Trzeba by jeszcze dodać do tego Dukaczewskiego, Czempińskiego i paru innych facetów ze służb.
elig
  Oni się zajmowali dźwiękiem.
Do wpisu: Trafiła kosa na kamień - Lichocka i Mazurek
Data Autor
elig
  Nie jestem tego pewna.  Oni patrzą, skąd wiatr zawieje.
elig
  W dzisiejszej "Gazecie Polskiej Codziennie" 16.01/ ukazał się artykuł Wojciecha Wencla "Z życia szkoły" w którym omawia on wywiad red. Mazurka z Joanną Lichocką nie pozostawiając na dziennikarzu suchej nitki.  Porównuje go do obrażonego uczniaka, który nie ma odwagi zmierzyć się ze sprawcą urazy i wobec tego molestuje jego najlepszą koleżankę.  Wencel cytuje te same pytania Mazurka, co ja.  Niezmiernie się cieszę, że tak wybitny poeta i publicysta podziela moje zdanie w sprawie postępowania red. Mazurka.
elig
  Fragmenty pochodzą z początkowej części wywiadu. Mazurek zadaje pytanie:"Ilu jest w Polsce wolnych Polaków?". Lichocka odpowiada, że wg Jarosława Marka Rymkiewicza jest ich ok 30%. Mazurek drąży dalej:"A pozostałe dwie trecie Polaków to kto?". Odpowiedź Lichockiej: "Nie chcę rozdawać etykiet ani generalizować. Ale wiadomo że wśród nas są także ludzie którzy nie myślą w kategoriach wolnościowych, nie mają tej refleksji. Oni raczej troszczą się o to, jak spłacić kredyt, żyć spokojnie, wychowywać dzieci i jeździć na wakacje. Tacy ludzie mogą spokojnie kibicować R.Sikorskiemu w jego hołdzie berlińskim." Jest jednak ona niezrozumiała bez następnej wypowiedzi Lichockiej, która brzmi:"Zawsze tak było, że ta aktywna, wolnościowa część narodu była w mniejszości. I to było widać przy okazjach znacznie bardziej dramatycznych niż te, które teraz mamy, że wspomnę powstania czy Armię Krajową, bo przecież to nieprawda, że wszyscy Polacy byli w czasie wojny w podziemiu". Te dwie wypowiedzi opisują tylko oczywisty fakt, że naród nie może się składać w większości z bohaterów, bo by wyginął. To nie jest oskarżenie kogokolwiek. Trzeba sobie zdawać sprawę z tego, że metoda działania red. Mazurka to prowokacja. Jego dalsze pytanie to: "Ta reszta, lemingi to potomkowie folksdojczów?". Pani Lichocka poradziła sobie z nim powołując się na Kelusa.
elig
  To prawda, że ukazanie się wywiadu z Joanną Lichocką jest rzeczą dobrą, ale metody prowadzenia rozmów przez red. Mazurka mi nie odpowiadają.
elig
  Sądzi Pani, że on umyślnie tak się "podkładał", by racje p. Lichockiej zostały uwypuklone?  Ja go jednak nie podejrzewam o taki altruizm, znając jego poprzednie dokonania /Patrz:   /emerytka.salon24.pl  /.
Do wpisu: Panel "Polska - kondominium?"
Data Autor
elig
 Dziękuje za informację.  Kto nie był - niech słucha.  Warto.