|
|
elig Nic na to nie poradzę, ale połowa wybitnych ludzi polskiej prawicy, albo była kiedyś w PZPR, jak Wolski,Wolniewicz, Pietrzak, Targalski i wielu innych albo miała rodziców tamże, jak Coryllus czy Ziemkiewicz. Warto brać to pod uwagę. |
|
|
elig Może jakieś przykłady? Którzy to są ci kopani w d..., synowie opozycjonistów? |
|
|
elig Moja kariera zawodowa była podobna, pułap przeskoczyłam po upadku PRL. Ludzie dali sobie wmówić, ze polityka to syf i nie należy się nią zajmować. To co widzimy, to produkt nie tylko działania postkomunistycznych mafii, ale i negatywnej selekcji wynikającej z powyzszego przeświadczenia. |
|
|
elig Nigdzie nie twierdziłam, ze wszyscy należeli do partii. Było w niej jednak te trzy miliony ludzi /za Gierka/. Podane przykłady pokazują, iż byli wśród nich także zdolni i porządni ludzie. Nie należy mechanicznie wszystkich skreślać. |
|
|
elig To prawda, że jeśli ktoś się przepycha po znajomości, to inni tracą. Przynajmniej w pewnych dziedzinach i w PRL można było coś osiągnąć w sposób uczciwy. |
|
|
elig Dorn miał chyba na myśli kogoś w rodzaju niemieckich "fachidioten". |
|
|
elig Marzec to nie była sprawa jednego, czy drugiego fejginiątka. To byl duży ruch społeczny setek, a nawet tysięcy polskich studentów. |
|
|
Teresa Bochwic Polega on nie na tym, kto wszedł do łże-elity, ale kto nie wszedł do elity i nie mógł pełnić tych wszystkich funkcji i piastować stanowisk. Szybka ścieżka kariery i czasem się okazywało, ze kariera prawdziwa i zasłużona. A w wielu przypadkach nie. I zadeptani inni. |
|
|
elig Tak bywa, lecz można znaleźć mnóstwo przykładów o przeciwnej wymowie n.p. Antoni Zambrowski. Nie można wrzucać wszystkich do jednego worka. |
|
|
elig Takich dziennikarzy jest kilkudziesięciu, a dawnych członków PZPR - miliony. Oni nie są reprezentatywni. |