|
|
Teresa Bochwic Napisała Pani:
"Dla mnie to stawianie przed sądem prawie stuletnich starców za czyny, które popełnili 60-70 lat temu ma jednak posmak upiornej groteski. Cóż to bowiem za sprawiedliwość, gdy (...) Bo co właściwie można zrobić komuś, kto ma 97 lat? Gdyby za ludobójstwo można było wymierzyć karę śmierci, to byłby w tym jakiś sens. Skoro tak się nie da zrobić, to całe to postępowanie będzie zwykłym zawracaniem głowy."
Oznacza to, że Pani zdaniem postępowanie karne wobec starych zbrodniarzy nie ma sensu. I chyba przeciw temu tu wszyscy protestują, a ja na pewno. |
|
|
szara_komórka Dwa pokolenia - i co z tego? Dla kogo dużo?
A dlaczego nie? Kto ich każe wsadzać do więzień. To Pani stosuje chwyty stalinowskie odwołując do stalinowskiego myślenia. Wg Pani myślenia to zbrodni nie było. Minęły dwa pokolenia dzieci i wnuki nie pamiętają. Sprawa zamknięta!. Takie myślenie przyzwala na następne zbrodnie.
A co to dla Pani jest Rodzina? Czyżby przez ten PRL coś umknęło ze słownika? |
|
|
elig Jan Brzechwa :
Skarżypyta
- Piotruś nie był dzisiaj w szkole,
Antek zrobił dziurę w stole,
Wanda obrus poplamiła,
Zosia szyi nie umyła,
Jurek zgubił klucz, a Wacek
Zjadł ze stołu cały placek.
- Któż się ciebie o to pyta!
- Nikt. Ja jestem skarżypyta. |
|
|
zezik Właśnie wysłałem list z prośbą o zainteresowanie się tym wpisem. |
|
|
czasami wyrwie się w mowie to co powinno pozostać w myśli. |
|
|
Przeczytałam Pani tekst i mnie tak po prostu zatkało. Wzięłam jeszcze raz oddech i spojrzałam na komentarze poniżej.Doszłam do wniosku, że nie tylko ja tak żywiołowo zareagowałam. Wróciłam do Pani tekstu i przeczytałam jeszcze raz. Dalej nie rozumiem co chciała nam Pani powiedzieć, że co ??? gruba kreska ...? co było a nie jest nie pisze się w rejestr..........? czy też, taka zwykła ludzka niemożność i zwątpienie we wszystko dopadło?? Nie rozumiem, dlaczego ma Pani zastrzeżenia do notki Seawolfa i jego oceny jeśli chodzi o sprawiedliwość. Zgadzam się, że groteską jest, że tak długo na nią trzeba czekać, i kara nie wydaje się być adekwatna do czynów, ALE JEST !!! I pozostanie zapisane na kartach historii, że ten człowiek był winny a sam czyn zostanie napiętnowany. Zrozumiałam, że tylko kara śmierci satysfakcjonowała by Panią cytuję: "Bo co właściwie można zrobić komuś, kto ma 97 lat? Gdyby za ludobójstwo można było wymierzyć karę śmierci, to byłby w tym jakiś sens". No i nie rozumiem, czyli co starych ludzi nie rozliczać za to jak żyli, czego dokonali, a jak już to co?.. śmierć? Chociaż przy dzisiejszym podejściu do eutanazji, to może śmierć nie jest karą tylko nagrodą..., żeby o tym piętnie hańby nie myśleć, a i rodzinie ulżyć w cierpieniu(moralnym - co z oczu, to z serca). Krótko mówiąc według Pani przeszłości nie oceniamy.
Druga sprawa - młodzi lewacy. hmmm.... że co? "Można więc było im słusznie zarzucać reanimowanie zbrodniczej ideologii prowadzącej do ludobójstwa, ale nie dokonywanie morderstw". I dalej siedzę z rozdziawionym dziobem i nie potrafię pojąć. Ten, który przygląda się zbrodni i nic nie czyni, aby jej zapobiec, jest winny, a ten który popiera te zbrodnie, nie jest współwinny? Myślę, że nie ma znaczenia czy to dzieje się dzisiaj, czy działo się ileś tam lat temu. Skoro jestem wyznawcą takiego a nie innego systemu i co więcej wiem jakie konsekwencje tego systemu były, a mimo to kontynuuję taką właśnie ideologię, poprzez swoją postawę, przynależność do takiej, a nie innej organizacji, to dawniejsze czyny moich współwyznawców - przodków, obciążają moje sumienie i już. To nie czas "uniemożliwia pociągniecie winnych do odpowiedzialności" tylko ludzie. Ci którzy nie chcą pamiętać co jest dobre a co złe i kto temu złu jest winien. Nikt nie szuka pomsty na na dzieciach i wnukach zbrodniarzy w sensie genetycznym , ale w sensie ideologicznym myślę, że i owszem ma to uzasadnienie.
Pisze Pani, że nie "ktoś" - nie wiem kto, obciąża winą za zbrodnie na Wołyniu czy Ponarach pokolenia, które nie mają z nimi nic wspólnego, a co więcej nawet o tych zbrodniach nie miały "zielonego" pojęcia. Nie wiem czy przypominanie o historii może doprowadzić do nienawiści. Chociaż jest coś w psychologii o nienawiści do swojej ofiary jako wyrzutu sumienia, a jeśli jeszcze ta ofiara mówi o swojej krzywdzie ... jak śmie. Ale znowu moje pytanie czy mamy zapominać o tym co dobre i co złe, i komu to zawdzięczamy? Wiemy już, że za II wojnę światową nie odpowiadają Niemcy tylko naziści a za Wołyń i Ponary ... ?? - czekam na propozycje w imię przyjaźni z Ukrainą i Litwą. Podsumowując NA SPRAWIEDLIWOŚĆ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO. |
|
|
elig Widzę, że zaczął Pan pochwalać postępowanie komunistów. Czy wsadzanie do łagrów "dzieci wrogów ludu" też się Panu spodobało? |
|
|
elig Przecież napisałam: "Gdyby za ludobójstwo można było wymierzyć karę śmierci, to byłby w tym jakiś sens. Skoro tak się nie da zrobić, to całe to postępowanie będzie zwykłym zawracaniem głowy.". Gdzie tu dbanie o dobre samopoczucie? Pana cenzorskie zapędy pozostawiam bez komentarza. |
|
|
elig Tak, kara śmierci za ludobójstwo, to jedyna sprawiedliwe wyjście. Inaczej mamy groteskę, o której pisałam. |
|
|
elig To w dużej części racja, ale nie o tym była moja notka. Michnika i Stolzmana /Kwaśniewskiego/ nie można wymieniać razem z Goldbergiem /Różańskim/ oraz Bergmanem. Ci pierwsi tylko kłamali, ci drudzy mieli krew na rekach. Umiar potrzebny jest, by móc to rozróżniać i nie dawać się zaślepiać nienawiści. |
|
|
elig Upływ czasu liczy się w latach. 50 lat to dwa pokolenia. To już dużo. Dzieci nie powinny dziedziczyć zbrodni rodziców /i dziadków/. To jest stalinowski sposób myślenia. Komuniści wsadzali do łagrów "dzieci wrogów ludu". |
|
|
Sumując ten wpis dobre samopoczucie zbrodniarzy na starość ma większą wartość niż miało życie ich ofiar
Jak dobrze że normalne , cywilizowane nacje mają jednak inne zdanie i ścigają bandytów do ich śmierci bez względu na stan zdrowia
Gdyby zależało to ode mnie już nic więcej by tu Pani nie opublikowała - i słusznie sprawiedliwość za pisanie takich nieludzkich rzeczy powinna być wymierzana doraźnie w postaci bana na ip na dożywocie |
|
|
elig Stosuje Pani chwyty polemiczne prosto z "Gazety Wyborczej". Tak nie będziemy rozmawiać. |