Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trzy lata blogowania
Data Autor
bo chcę w końcu wiedzieć co w tej blogosferze i s24 piszczy.
elig
  Właśnie zakończyłam remanent i okazało się, że przez te trzy lata moje wpisy komentowało ponad 2200 "nicków".  W dniu 15 maja było ich 2036.  Napisałam wtedy tekst "Już ponad 2000 "nicków" komentowało moje notki !!!"  /TUTAJ/.  Widać, że wciąż przybywają nowe  :)))
elig
  No tak, ale jeśli odsłon jest trzy razy więcej to i Czytelników pewnie też.  Taką przynajmniej mam nadzieję.
elig
  Najlepiej chyba opisałam to w moich tekstach  /TUTAJ/ i //TUTAJ/ - komentarz nr 3/.  Od czasu ich napisania sytuacja jeszcze się pogorszyła, bo doszło "zwijanie".
sugeruję opisać jak to z tym s24 było i zwłaszcza jest. Nie mam czasu czytac blogosfery, zreszta wiekszość nie jest tego warta. Ale to juz któras krytyczna opinia o s24, T. Bochwic opuściła, Coryllus został, więc co się tam dzieje. Janke w mediach rzadki raczej ale to jego chyba domena? O co tam chodzi?
Do wpisu: Od morza do morza - wspomnienia i wizje
Data Autor
1) Akurat cytowany Łysiak jest sympatykiem Piłsudskiego, nie Dmowskiego i wszedł w ostrą polemikę z JKM, gdy ten wyciągnął Piłsudskiemu agenturalność. 2) Panslawizm i Polska od morza do morza, to nie "wynalazek" Dmowskiego, to fakt z dużo bardziej odległej historii, a z faktami się nie dyskutuje, Polska kiedyś była od morza do morza i Dmowski nic z tym wspólnego nie miał, nie było go na świecie jeszcze. 3)A cytowana historia alternatywna ustala jak można było tej pozycji nie utracić lub ją później odzyskać i eto wsjo! Nie widzę tu Dmowskiego. 4) paktem Ribbentrop-Mołotow to raczej Rosjanie zdradzili i zaprzedali się w pewnym sensie "zachodowi", a co nas obchodzi co oni o nas myślą? Oni się przejmują co my o nich myślimy?
Bardzo dobrze rozumiem idee Dmowskiego z jego uwielbieniem caratu, z jego psychopatycznym panslawizmem i innymi skrzywieniami mentalnymi. Nie ma możliwości współpracy z Rosją, którą postulował Dmowski. Dla Rosjan jesteśmy nic nie znaczącym pionkiem w ich grze o panowanie nad światem. Dla nich zawsze będziemy zdrajcami, którzy sprzedali się Zachodowi. Dla nich zawsze będziemy się tylko na rabów nadawać, których trzeba na Sybir wywieźć "dla reedukacji". Trudno tego dmowskiego bełkotu nie zrozumieć, bo pisał to gość którego inteligencja pozwalała tylko na rozpalenie ognia, oprawienie zdobyczy za pomocą kamiennego noża i jej upieczenie (tak jak dzisiejszych giertychów -"godnych spadkobierców" jaskiniowca w garniturze). Proszę nie sugerować mi tu braku inteligencji i cywilizacyjnego obycia. Polska dzisiaj jest "etnicznie jednorodna" i co z tego? Cały czas "królewięta" próbują "postaw sukna" dla siebie wyszarpnąć. A "przemyślenia" Dmowskiego są mocno antyczne i nie pasujące do rzeczywistości ani troszkę. Co do podręczników, to dosyć dobrze zapoznałem się z nimi na trochę wyższym poziomie niż podstawowy. Nie życzę sobie insynuacji poddających w wątpliwość mój poziom intelektualny. To chamstwo po prostu i właśnie "dmowskie drobnomieszczaństwo".
Też czytam NCzas, wiele dobrych niepoprawnych politycznie artykułów. Myslę, że jesli ktoś chce byc dobrze poinformowany to warunkiem koniecznym jest nie zamykanie się w jednym, nawet wartosciowym, tytule. Poza tym nie sposób, by w jednym pismie poruszyc wiekszość waznych kwestii. One są po prostu komplementarne, a czasami pokazuja nieco inny punkt widzenia na to samo zjawisko. Pozdrawiam
elig
  Te teksty są po prostu za trudne dla Pana.  Dlatego wydają się Panu bełkotem.  Przecież nie ma Pan pojęcia o tym, kim był Dmowski, i jakie poglądy głosił.  On był zwolennikiem Polski stosunkowo niewielkiej terytorialnie , ale za to etnicznie jednorodnej - czysto polskiej.  Z wizją Łysiaka nie ma to nic wspólnego.  Nie powinien Pan kupować "Uważam Rze".  Lepiej będzie zacząć od podręczników dla szkoły podstawowej.
elig
  Ja czytam i "Gazetę Polską" i "Uważam Rze".  Oprócz tego z tygodników jeszcze "Najwyższy Czas" oraz "Forum", a także "Warszawską Gazetę".
Historia alternatywna to dla mnie analogia do sci-fi, tyle, że w przeszłości i z większymi rygorami oraz poszanowaniem faktów. Choć niestety błędów przodków się już nie naprawi, to czyta sie to ciekawie. A Łysiak wraz z jego erudycją historyczną, przedstawia te wizje bardzo racjonalnie. I jak zwykle u niego - ilustracje nie byle jakie. Nie jestem zwolennikiem podziału prasy - tylko GP albo nic. Czytam różne rzeczy, Uważam Rze jest moim skromnym zdaniem jedną z najciekawszych pozycji. I nie powinno toczyć się jałowych bojów (choć konkurencja to konkurencja, rozumiem to).
Te cytaty z "Urze" to jakiś bełkot. Jak są prawdziwe (bo nawet nie mam ochoty płacić w kiosku za te wypociny) to jest po prostu kompromitacja autorów. No to przecież jakieś popłuczyny po Dmowskim. Rojenia narodowych megalomanów dobrze zakonserwowane w spirytusie. Nie chce się nawet o tych bredniach myśleć. To nie są poważne podstawy do dyskusji jakiejkolwiek.
Do wpisu: Skutki upływu czasu
Data Autor
Teresa Bochwic
Napisała Pani: "Dla mnie to stawianie przed sądem prawie stuletnich starców za czyny, które popełnili 60-70 lat temu ma jednak posmak upiornej groteski.  Cóż to bowiem za sprawiedliwość, gdy (...) Bo co właściwie można zrobić komuś, kto ma 97 lat?  Gdyby za ludobójstwo można było wymierzyć karę śmierci, to byłby w tym jakiś sens.  Skoro tak się nie da zrobić, to całe to postępowanie będzie zwykłym zawracaniem głowy." Oznacza to, że Pani zdaniem postępowanie karne wobec starych zbrodniarzy nie ma sensu. I chyba przeciw temu tu wszyscy protestują, a ja na pewno.
szara_komórka
Dwa pokolenia - i co z tego? Dla kogo dużo? A dlaczego nie? Kto ich każe wsadzać do więzień. To Pani stosuje chwyty stalinowskie odwołując do stalinowskiego myślenia. Wg Pani myślenia to zbrodni nie było. Minęły dwa pokolenia dzieci i wnuki nie pamiętają. Sprawa zamknięta!. Takie myślenie przyzwala na następne zbrodnie. A co to dla Pani jest Rodzina? Czyżby przez ten PRL coś umknęło ze słownika?
elig
  Jan Brzechwa :                                            Skarżypyta - Piotruś nie był dzisiaj w szkole, Antek zrobił dziurę w stole, Wanda obrus poplamiła, Zosia szyi nie umyła, Jurek zgubił klucz, a Wacek Zjadł ze stołu cały placek. - Któż się ciebie o to pyta! - Nikt. Ja jestem skarżypyta.
zezik
Właśnie wysłałem list z prośbą o zainteresowanie się tym wpisem.
czasami wyrwie się w mowie to co powinno pozostać w myśli.
Przeczytałam Pani tekst i mnie tak po prostu zatkało. Wzięłam jeszcze raz oddech i spojrzałam na komentarze poniżej.Doszłam do wniosku, że nie tylko ja tak żywiołowo zareagowałam. Wróciłam do Pani tekstu i przeczytałam jeszcze raz. Dalej nie rozumiem co chciała nam Pani powiedzieć, że co ??? gruba kreska ...? co było a nie jest nie pisze się w rejestr..........? czy też, taka zwykła ludzka niemożność i zwątpienie we wszystko dopadło?? Nie rozumiem, dlaczego ma Pani zastrzeżenia do notki Seawolfa i jego oceny jeśli chodzi o sprawiedliwość. Zgadzam się, że groteską jest, że tak długo na nią trzeba czekać, i kara nie wydaje się być adekwatna do czynów, ALE JEST !!! I pozostanie zapisane na kartach historii, że ten człowiek był winny a sam czyn zostanie napiętnowany. Zrozumiałam, że tylko kara śmierci satysfakcjonowała by Panią cytuję: "Bo co właściwie można zrobić komuś, kto ma 97 lat? Gdyby za ludobójstwo można było wymierzyć karę śmierci, to byłby w tym jakiś sens". No i nie rozumiem, czyli co starych ludzi nie rozliczać za to jak żyli, czego dokonali, a jak już to co?.. śmierć? Chociaż przy dzisiejszym podejściu do eutanazji, to może śmierć nie jest karą tylko nagrodą..., żeby o tym piętnie hańby nie myśleć, a i rodzinie ulżyć w cierpieniu(moralnym - co z oczu, to z serca). Krótko mówiąc według Pani przeszłości nie oceniamy. Druga sprawa - młodzi lewacy. hmmm.... że co? "Można więc było im słusznie zarzucać reanimowanie zbrodniczej ideologii prowadzącej do ludobójstwa, ale nie dokonywanie morderstw". I dalej siedzę z rozdziawionym dziobem i nie potrafię pojąć. Ten, który przygląda się zbrodni i nic nie czyni, aby jej zapobiec, jest winny, a ten który popiera te zbrodnie, nie jest współwinny? Myślę, że nie ma znaczenia czy to dzieje się dzisiaj, czy działo się ileś tam lat temu. Skoro jestem wyznawcą takiego a nie innego systemu i co więcej wiem jakie konsekwencje tego systemu były, a mimo to kontynuuję taką właśnie ideologię, poprzez swoją postawę, przynależność do takiej, a nie innej organizacji, to dawniejsze czyny moich współwyznawców - przodków, obciążają moje sumienie i już. To nie czas "uniemożliwia pociągniecie winnych do odpowiedzialności" tylko ludzie. Ci którzy nie chcą pamiętać co jest dobre a co złe i kto temu złu jest winien. Nikt nie szuka pomsty na na dzieciach i wnukach zbrodniarzy w sensie genetycznym , ale w sensie ideologicznym myślę, że i owszem ma to uzasadnienie. Pisze Pani, że nie "ktoś" - nie wiem kto, obciąża winą za zbrodnie na Wołyniu czy Ponarach pokolenia, które nie mają z nimi nic wspólnego, a co więcej nawet o tych zbrodniach nie miały "zielonego" pojęcia. Nie wiem czy przypominanie o historii może doprowadzić do nienawiści. Chociaż jest coś w psychologii o nienawiści do swojej ofiary jako wyrzutu sumienia, a jeśli jeszcze ta ofiara mówi o swojej krzywdzie ... jak śmie. Ale znowu moje pytanie czy mamy zapominać o tym co dobre i co złe, i komu to zawdzięczamy? Wiemy już, że za II wojnę światową nie odpowiadają Niemcy tylko naziści a za Wołyń i Ponary ... ?? - czekam na propozycje w imię przyjaźni z Ukrainą i Litwą. Podsumowując NA SPRAWIEDLIWOŚĆ NIGDY NIE JEST ZA PÓŹNO.
elig
  Widzę, że zaczął Pan pochwalać postępowanie komunistów.  Czy wsadzanie do łagrów "dzieci wrogów ludu" też się Panu spodobało?
elig
  Przecież napisałam: "Gdyby za ludobójstwo można było wymierzyć karę śmierci, to byłby w tym jakiś sens.  Skoro tak się nie da zrobić, to całe to postępowanie będzie zwykłym zawracaniem głowy.".  Gdzie tu dbanie o dobre samopoczucie?  Pana cenzorskie zapędy pozostawiam bez komentarza.
elig
  Tak, kara śmierci za ludobójstwo, to jedyna sprawiedliwe wyjście.  Inaczej mamy groteskę, o której pisałam.
elig
  To w dużej części racja, ale nie o tym była moja notka.  Michnika i Stolzmana /Kwaśniewskiego/ nie można wymieniać razem z Goldbergiem /Różańskim/ oraz Bergmanem.  Ci pierwsi tylko kłamali, ci drudzy mieli krew na rekach.  Umiar potrzebny jest, by móc to rozróżniać i nie dawać się zaślepiać nienawiści.
elig
  Upływ czasu liczy się w latach.  50 lat to dwa pokolenia.  To już dużo.  Dzieci nie powinny dziedziczyć zbrodni rodziców /i dziadków/.  To jest stalinowski sposób myślenia.  Komuniści wsadzali do łagrów "dzieci wrogów ludu".
Sumując ten wpis dobre samopoczucie zbrodniarzy na starość ma większą wartość niż miało życie ich ofiar Jak dobrze że normalne , cywilizowane nacje mają jednak inne zdanie i ścigają bandytów do ich śmierci bez względu na stan zdrowia Gdyby zależało to ode mnie już nic więcej by tu Pani nie opublikowała - i słusznie sprawiedliwość za pisanie takich nieludzkich rzeczy powinna być wymierzana doraźnie w postaci bana na ip na dożywocie
elig
  Stosuje Pani chwyty polemiczne prosto z "Gazety Wyborczej".  Tak nie będziemy rozmawiać.