Otrzymane komantarze

Do wpisu: Coś optymistycznego
Data Autor
zezik
.. może sobie być i papieżem. Nie zwalnia to go od przytaczania danych na podstawie których formułuje swoje tezy. Komuś kto przytacza takie opinie może co najwyżej zależeć nie na stanie faktycznym tylko na tym żeby wprawić się w stan samozadowolenia. Nie taniej zażyć paczkę "dopalacza"?
zezik
Podwyższanie podatków, hamowanie konsumpcji wewnętrznej .. rzeczywiście .. "mali przedsiębiorcy rozpychają się za granicą bez żadnej pomocy państwa". Tu nawet nie trzeba przytaczać żadnych statystyk .. których nota bene ze świecą szukać :-> "Od siebie dodam, że w marsjańskim łaziku Curiosity znajdują się detektory wyprodukowane przez polska firmę z Ożarowa Mazowieckiego" To ile tych łazików wyprodukowano i ile do tego dołożyliśmy? Zdaje sobie pani sprawę z tego że badania kosmosu na samym brzegu poznania to operacja deficytowa, a w Polsce wyprodukowanie kilku czujników w żaden sposób nie zmieniło tragicznego stanu Polskiej nauki i zaawansowanej inżynierii? "Jest rzeczą ciekawą, że niektórzy publicyści uparcie nie chcą przyjmować do wiadomości żadnych pocieszających wieści". Jak zwykle ktoś-gdzieś-u-tych innych napisał/powiedział. Może jakieś konkrety? A może choć drobna próba wykazania że ci "niektórzy publicyści" nie mają racji że zwiększanie podatków, zadłużenia, bankrutujące firmy, upadająca służba zdrowia, szkolnictwo, sądownictwo kryjące kolesi, kilka milionów obywateli zmuszonych do pracy za granicą, z dla na dzień rosnąca propaganda to nic? Tak ogóle za 2011: en.wikipedia.org Imports €1.155 trillion Exports €1.288 trillion en.wikipedia.org Exports 136.7 € billion Imports 152.6 € billion Polski eksport do Niemiec to IIRC 21% tegoż. Proszę sobie policzyć ile procent niemieckiego importu. Niemiecka gospodarka zwalnia i nieco usypia. Takie teksty o tym że małe firmy podbijają Niemcy czy strefę euro to przypominają okrzyki mrówki która wdrapała się na słonia w czasie drzemki i krzyczy że powaliła bydlaka.
zezik
"Coraz więcej Polaków otwiera własne firmy w Niemczech" Bardzo pocieszające. Dzięki temu podatki poza Polską. Proszę: - zadać sobie pytanie: kto na tym korzysta .. Polacy czy Niemcy? - podać: skąd te "optymistyczne" dane o tym że "coraz więcej Polaków otwiera własne firmy w Niemczech"? googlam i googlam i dochodzę do wniosku że albo ktoś tu ssie z palca albo używa AMiSięwydaje(tm). - zakładając że powyższe zdanie jest prawdziwe zadać sobie pytanie: w którym innym kraju jego przedstawiciele są zadowoleni że jego obywatele zakładają firmy w innych krajach? Może to Chiny czy USA albo Indie czy może np. Brazylia podstawy własnego rozwoju zbudowały na tym że zakładali firmy po za granicami własnego państwa? "mali przedsiębiorcy rozpychają się za granicą bez żadnej pomocy państwa"
z tą irytacją. Podzieliłam się tylko moimi uwagami. Każdy ma takie autorytety jakie uznaje. Ja jestem w środku Polski, znam sytuacje z autopsji i żaden teoretyk liczbami mi nie pomacha ( na dodatek wyssanymi z palca albo z danych p. Rostowskiego). Szanuję Pani zdanie - ale pozwoli Pani, ze się z Nią nie zgodzę. Pozdrawiam
elig
  Oni mają nas gdzieś.
elig
  Dlaczego Pani się tak irytuje?  Czy chciałaby Pani, by ze wszystkim było jak najgorzej? Gwiazdowski jest ekonomistą i wykładowcą na niezłej prywatnej uczelni /Łazarski/.  Sądzę, iż podaje on prawdziwe dane.  Małych i średnich przedsiębiorstw jest ponad 2 miliony, a w 2012 upada ok. 905  /TUTAJ/.  To znacznie więcej niż w zeszłym roku, ale większość firm jakoś sobie radzi.
tam takich rewelacji Pani wyczytała? A podano źródła tych danych? - to są opinie. Fakty są takie, że przedsiębiorstwa średnie i małe upadają - na naszych oczach. Na wiele tutaj w okolicy prosperujących ( przetwórstwo, konfekcja lekka, rymarstwo) utrzymały się tylko stolarnie - produkują trumny. 80% zatrudnienie na czarno. Owszem - jest eksport. Ale ślusarstwo, które eksportowało do Rosji towar całymi pociagami - nie istnieje. Pociągi zresztą też. Zdaje się, że tam więcej takich rewelacji? Lawa - przejrzałam. Nie zainteresowały mnie osoby z którymi przeprowadzano wywiady. Gdyby tytuł był adekwatny do sensu tej nazwy ( Dziady) - to wywiady przeprowadzono by bezpośrednio z "orzącymi" tę rolę - gospodarczą, edukacyjną, kulturową (biblioteki, muzea, domy kultury). Niestety - zatrzymano się przy grupie rozprawiających przy stoliku ( ciągle Dziady) - stojący przy drzwiach ( działacze tych dziedzin) pominięci. To kolejna "torba reklamowa" pewnych środowisk.
DOSLOWNIE NIE RUSZYL PALUCHEM ABY UJAWNIC TE SWOJE NIBY PRAKTYCZNA WIEDZE,zero dokonan i jak zwykle, oni winni--wiec na cholere tam sie marnowal.
to dlatego tak rzadza, zeby nam zle bylo,a nie zadne POzytywy w glowach.
Do wpisu: Cezary Gmyz i Marek Król w Okęckiej Sali Widowiskowej
Data Autor
elig
  Jest  /TUTAJ/.
Do wpisu: Dla Eski - "Znikające elektoraty"- przypomnienie
Data Autor
elig
  Ta prezentacja to przecież także jest sprawdzanie PKW i pokazuje skalę możliwych oszustw.
szara_komórka
Nie wierzę, że nie zna Pani tej prezentacji wpolityce.pl O sondażach się nie wypowiadałem, bo nie warto (no, chyba jako o przykładzie manipulacji).
niby spadek, W STOSUNKU DO wczesniejszych notowan PiS, ANALOGICZNA SYTUACJA JAK Z OSTATNIMI SKOKAMI.cHLOPCY SIE BUJAJA STAYSTYCZNIE SYMETRYCZNIE I TYLE.
elig
  Dane PKW można jednak w pewnym zakresie sprawdzić, wielu blogerów podawało wyniki z okręgowych komisji, w których byli mężami zaufania.  One wskazywały, że jeśli PKW naciągała coś, to niewiele, o kilka procent..  Sondaże jednak są całkowicie niewiarygodne.  Oto zestawienie z 10 dni:  20.11 CBOS - PO -34%, PiS - 18%  27.11 EWYBORYEU - PO - 33,7%, PiS - 26,1%  29.11 TNS - PO - 28%, PiS - 28%      To zupełnie bez sensu.  W ciągu 9 dni poparcie dla PiS  NIE mogło wzrosnąć o 10%, a dla PO NIE mogło spaść o 6%.  Czysta science-fiction.
elig
  Tak, w końcu miarka się przebierze.  Pytanie tylko: kiedy?
elig
  Ja w ogóle nie uwzględniałam analizy Eski opierającej się o wyniki sondażu TNS.  On jest niewiarygodny - patrz - moja odpowiedź Szarej_komórce powyżej.  Możemy tylko mieć nadzieję, że jak lider będzie potrzebny - to się pojawi.
do spodziewanych wyników /albo, co gorzej - odwrotnie/ (sic!). *** BINGO !!!
moze rozpetac potworny huragan. Ogolne "warunki atmosferyczne" w naszej sytuacji jest stan swiadomosci narodowej o sytuacji gospodarczej i wewnetrznej politycznej (rasistowska dyktatura przesladujaca Polakow za to, ze Polakami sa) Polski. Rowniez rosnaca swiadomosc utraty niepodleglosci i stania sie podludziem europejskim, bez wlasnego panstwa, po prostu pariasem wnosi swoje.
szara_komórka
Ja jednak mam swoje spiskowe teorie i przed oczyma mapę obrazującą odsetek unieważnionych głosów, a w tle również rosyjskie serwery i wizytę szefa komisji wyborczej FR. Czy nie powinniśmy o tym "trąbić" zawczasu, a nie dopiero po fakcie?
elig
  Tak, nawet GUS musiał w końcu przyznać, że płace realne spadają.  Najbardziej prawdopodobnym momentem ujawnienie się niezadowolenia jest wiosna.  Jeśli doprowadzi ono do przedterminowych wyborów, to odbędą się najwcześniej we wrześniu 2013.  Na razie nie widać, by ktoś na serio przygotowywał się do stanu wojennego, rewolucji lub wojny.  Będzie na razie to, co dotąd, tylko bardziej.
Ona się odnosiła do postaw ludzkich oraz postrzegania dobrobytu społecznego z punktu widzenia dobrobytu przez dobre państwo vs dobrobyt przez dobre kumoterstwo, działanie na rzecz dobra swojego jako dobra wspólnego lub tylko dobra swojego. Oczywiście założyła że PIS zapewni dobre i sprawiedliwe Państwo a reszta to kumoterstwo przez co sama też temat spłyciła,ale po części się z Nią zgadzam. A prognozowana Twoja zmiana o charakterze skokowym, jak podałeś przykład z roku 1980 - też Ci wytłumaczyła, musi być lider który ta masę pociągnie, a ten Lider z 1980 w dodatku nie działał sam ("..niech zstąpi Duch Twój...":-). Czy to się powtórzy? Teraz to chyba raczej "... miałeś chamie złoty róg..."
elig
  Jeśli chodzi o stan aktualny, to Eska go na pewno nie opisywała.  Była tylko mowa o jakimś sondażu TNS.  Wątpię, czy ma on cokolwiek wspólnego z rzeczywistością.  Gwałtowne zmiany wyników sondaży wskazują na manipulowanie nimi.  Dopiero tuż przed wyborami sondaże są dopasowywane do spodziewanych wyników  /albo, co gorzej - odwrotnie/.  Recepty opisywane przez Pana znane są od dawna.  Sytuacja jednak lubi się wymykać spod kontroli.  Przykładem - lata 1980-81.  Potrzebny był aż stan wojenny.
skokowy WZROST POPARCIA opozycji antyrzadowej,czyli w pierwszym rzedzie PiS. REALNY SPADEK PLAC JEST FAKTEM , a to jest glowny kreator niecheci do wladz , ktore jednoczesnie mocniej lapia za twarz prawie cale spoleczenstwo.To zbyt duzo ,nawet dla nieskonczenie cierpliwych. Straszenie tez ma swoja koncowke, czym znowu moga nas zastraszyc; w koncu sa wielkimi jewropejczykami i pewnych dzialan nie moga uskutecznic, za zadna cene.
Józef Darski
Oceny wszystkich wahają się miądzy wiosną a jesienią. Obstawam wiosnę, ale wszytko widzę za szybko, więc mogę się mylić. Tu panuje jakaś dziwna moda na dyskutowanie nie z tym co autor napisał, tylko z tym co naszym zdaniem na pewno myślał. Na pewno przełom nie zaskoczy służb (w 1980 roku same generowały ruch strajkowy) i dlatego obserwujemy gwałtowne przygotowania do przełomu, by go kontrolować, wypromować nowe siły itp. Eska opisywała stan aktualny, więc dyskusja z Nią powinna dotyczyć stanu aktualnego, a nie tego co będzie za kilka miesięccy. że dojdzie do przełomu nikt nie kestionuje, wskazuje na to sytuacja gospodarcza. Problem gdzie indziej: czy służbom kontrola nad przełomem wymknie się z rąk jak w 1980 czy nie. Zarządzanie kryzysami zostało odkładnie opisane i rozpracowane. Gdybym był reżyserem postąpiłbym tak: zaostrzenie konroli prasy, jeślibym całej nie kontrolował. Prasa musi - cała - działać na rozkaz - na rozkaz być liberalna albo zamordystyczna, kochać Polskę albo nią pogardzać wygenerowanie opozycji nowej, którą kontroluję doprowadzenie do starć, nawet rozlewu krwi, przy okazji legitymiacja nowej opozycji jako bohaterów niezłomnych, ofiary konieczne Usunięcie Tuska i ogłoszenie końca okresu błędów i wypaczeń, teraz musimy razem pracować by wyjść z kryzysu porozumienie z nowowypromowanymi siłami, których legitymizacja i autorytet zapewniłyby poparcie mas. Proste - tak, ale tylko w teorii i w tym cała nadzieja. I poszę nie dyskutować z tym czego nie napisałem.  
Do wpisu: Prezerwatywy i Palikot
Data Autor
elig
  Tak nie jest.  W Internecie ukazywały się sprawozdania blogerów zasiadających w komisjach wyborczych.  Według nich na Palikota głosowało na ogół ok. 8% elektoratu.  Trochę mu ten wynik poprawiono , jak widać, ale bez przesady.