|
|
elig Niestety..... |
|
|
elig To nie idioci, tylko ludzie źle poinformowani. |
|
|
Poparcie dla Komorowskiego świadczy o tym, że mamy w kraju ponad 50% dorosłych idiotów nie rozumiejących w ogóle co w Polsce się dzieje. Niebawem ci idioci pójdą do urn w sekwencji wyborów w latach 2014-2015. |
|
|
NASZ_HENRY Po trupie Tuska nadchodzi trupa Komorowskiego ;-) |
|
|
elig Trudno się z tym nie zgodzić. |
|
|
elig To może być prawdą. Wyjaśniało by to ten dziwny "parasol medialny". Po prostu wszyscy się boją. |
|
|
elig Teksty Ściosa sa trudne i dość hermetyczne. Brakowało i nadal brakuje bardziej popularnych tekstów. Istnieje dziwna niechęć do zajmowania sie Komorowskim. Być może wynika ona ze strachu przed WSI. W każdym razie stosunek krytycznych publikacji dotyczacych Komorowskieg do ilości krytyk Tuska jest jak 1:50. |
|
|
elig Napisałam przecież, że ten sondaż jest zapewne "naciagany". Wydaję sie jednak, że Komorowski cieszy sie wiekszym zaufaniem niz inni politycy. Potrafi on stworzyć wizerunek miłego poczciwiny i ludzie nabierają się na to. Dziwi mnie jednak, ze tzw. "nasze media" nie robia nic, by zedrzeć tę maskę. W Tuska wszyscy walą jak w bęben i wykpiwają go, a o Komorowskim cicho. Czyżby strach przed WSI? |
|
|
Według sondażu Antykomora (było niedawno na niezależnej) bardzo mało już pozostało tych, co ufają Bulowi, nawet Homo Homini protestowało, że Antykomor przeprowadził swoje badania na niewłaściwej próbie, bo dzwonił tylko na telefony stacjonarne, a takie mają tylko dinozaury...
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Zbigniew Gajek vel Janko Walski Do 2007 roku Komorowskiego maskowano jeszcze, choć nie całkiem szczelnie, wizerunkiem człowieka Solidarności. Nie był znany raport z likwidacji WSI. Po pierwszym zwycięstwie PO sterujący tą kukłą uznali, że mogą pozwolić sobie już na grubą ubecką prowokację, pod osłoną świeżo upieczonego Marszałka Sejmu wówczas, prowokację wymierzoną w Komisję Likwidacyjną tej jawnej sowieckiej agentury, której struktury w całości przeszły do III RP jako WSI. Prowokacja ta była tak gruba, że wystarczyło pobieżnie przyjrzeć się faktom, by ją dostrzec. Aleksander Ścios zebrał je w cyklu artykułów niepozostawiających wątpliwości, że mamy do czynienia z człowiekiem uwikłanym we wrogą Polsce imperialną politykę Putina, której WSI była narzędziem. Na przełomie lat 2007/2008 próbowałem dotrzeć do niemal wszystkich swoich znajomych z własnymi obserwacjami, które, sądziłem, mogły im umknąć i gotowymi opracowaniami Ściosa i innych autorów. Wysyłałem maile, podtykałem pod nos. Trafiłem na mur milczenia. Zero polemiki lub choćby zaprzeczania, że to nieprawda. Jedynym skutkiem było zakończenie często wieloletnich znajomości i przyjaźni... MACHINA DYSKREDYTACJI NIESŁUSZNYCH PRACOWAŁA WÓWCZAS PEŁNĄ PARĄ. |