Otrzymane komantarze

Do wpisu: Kto odwołał ministra Budzanowskiego?
Data Autor
OD M-CY..ZApoMNIALAS o drobiazgu--to wlasnie Budzianowski byl odpowiedzialny za caly resort.pODAJ WIEC WSZYSTKIE PRZEWALKI PRYWATYZACYJNE CZY PRZEGRUPOWANIA KAPITALOWE w spolkach, ktorych dokonal ten geszefciarz pod dyktat --rowniez pod dyktat kacapii.Wtedy mozemy pogadac milosniczko antypisowska.
Tak czy owak, Pani zdaniem, winny jest PiS, gdyż całe zło wzięło się z "pochopnego" wniosku PiS o odwołanie ministra Budzianowskiego. Gdyby nie ten wniosek, wszystko byłoby OK. Stąd niedaleko do wniosku, że PiS i Jarosław Kaczyński działali na rzecz i w interesie Rosji oraz na pasku rosyjskich służb specjalnych. No cóż, gdzie nie spojrzeć, czego się nie dotknąć to wszędzie widać rękę PiS i Jarosława Kaczyńskiego czy "Braci Kaczyńskich" w szczególności. I tak już od 2005 roku. Tak trudno jest Pani pogodzić się z wnioskiem, że tylko PiS jest w stanie, przynajmniej na dziś, naprawić Polskę? Że nie PJN, SP, Wipler czy raczkujący i błądzący jak dziecko we mgle ruch narodowy, Korwin-Mikke lecz ten, budzący w wielu nawiedzonych inteligentach niesmak, PiS?
elig
  Ależ oczywiście - jestem tajnym agentem wrogich sił  :)))
elig
  Niemniej Gadowski bardzo Budzanowskiego chwalił.  Rodziny często obstawiają kogo się tylko da.
elig
  Budzanowskiego odwołał Tusk, a PiS niepotrzebnie to firmowało.
elig
  Celem memorandum był szantaż wobec Ukrainy.  Sprawa Budzanowskiego to efekt uboczny.  Putin mówił o Jamal II we środę, memorandum podpisano podobno w czwartek, a Jackiewicz z PiS zapowiedział w piątek wniosek PiS o dymisję Budzanowskiego.  Rosjanie działali z zaskoczenia, a PiS nie przemyślało sprawy.
Niebywale karkołomna teza. Oskarżanie PiS że odegrał rolę "pożytecznego idioty" działającego na rzecz Rosji nie jest do utrzymania. Wniosek o odwołanie p.Budzanowskiego, jak sama Pani pisze, był spowodowany zawirowaniem wokół Memorandum w sprawie rurociągu Jamal II. Musielibyśmy przyjąć (a jest to ryzykowne założenie), że sprawa Memorandum nie była oddzielną lecz stanowiła część szerokiej gry, której głównym celem były Azoty. Ponieważ nie można było usunąć p.Budzanowskiego za opór przy próbie zakupu "Azotów" przez "Acron" posłużono się Memorandum jako pretekstem wiedząc, że spowoduje to w Polsce burzę polityczną i odwróci uwagę od zabiegów wokół "Azotów". Faktycznie,Paris vaut bien une messe. Wniosek PiS był jak najbardziej uzasadniony, p.Budzanowski jako minister dał ciała. Trzeba przy tym pamiętać, że PiS jest w opozycji od 6 lat i nie ma dostępu do tej wiedzy, którą ma rząd i jego służby. Jeżeli zatem ktokolwiek odegrał tu rolę "pożytecznego idioty" to był to rząd i jego premier, którzy dali się wciągnąć w pułapkę pomimo, że dysponują wywiadem, kontrwywiadem i czym tam jeszcze. O ile można, a wręcz trzeba, zgodzić się z p.Gadowskim co do zakulisowej gry rosyjskich służb specjalnych w tej sprawie, to wnioski jakie Pani z tego wyciąga w stosunku do PiS są, moim zdaniem, niewłaściwe. Ze swej strony nie chciałbym zaryzykować tezy, że w tej sprawie występuje Pani jako "pożyteczna idiotka"(z całym szacunkiem) w walce z PiS.
że i znany ekonomista, dwojga imion Bielecki i szczęśliwy posiadacz Toli, też dali się wpuścić w maliny obcym/?/ służbom.
NASZ_HENRY
Jeżeli Anna Budzanowska żona Mikolaja Budzanowskiego pracuje u pRezydenta to znaczy, że Mikołajowi Władimir nie straszny ;-)
skoro pani obejrzała.. i przytacza pani wszystkie fakty..to dlaczego nie wzieła pani pod uwagę....... że.......służby które sa odpowiedzialne za strategię ekonomiczna polski pod dowództwem donalda tuska nie wykonały swojego zadania?????? znów PiS jest winny??????,, dlaczego donald tusk nie zdementował rosyjskiej propagandy????w imie czego to zrobił?????????????sama sobie pani przeczy, piszac takie bzdury. prosze sobie zweryfikować daty które pani podała, i sprawe do której sie pani odnosi,,,,,,,,,z tego co widać to albo pani jest tym pożytecznym idiota, albo działa pani na zlecenie bliżej nie określonej jednostki która dopuściła pani opinię do komentarzy.........przecież dopiero przed paroma dniami witold gadowski to spotkanie miał , a budzanowski kiedy został odwołany??????????? pamieta pani?????? nie trzeba kończyć studiów by mysleć ć logicznie autorko zagubiona na zielonej wyspie.......
Do wpisu: O dziurach budżetowych
Data Autor
elig
   Źródło oszacowania dziury budżetowej UPARTY, ndz., 28/07/2013 - 20:00  Pierwsza informacja jaką podał Pan Minister Bauc mówiła o braku 80 mld, było to podane podczas publicznego spotkania w gronie "osób zainteresowanych finansami", głównie zainteresowanymi kiełkującymi wtedy OFE ale nie tylko. Na to zaprotestowała był Pani Minister (była już wiceminister finansów, w tym czasie) niejaka Ożóg, która stwierdziła, że "zostawiła" tylko 60 mld deficytu, ale nie trzeba go było wcale ujawniać, bo jego charakter jest taki, że praktycznie można go rolować bez końca, na co Bauc stwierdził, ale już nie na tym spotkaniu, że rzeczywiście; z tym , że program socjalny rządu wygenerował jeszcze te dodatkowe 20 ( rzeczywistości było to trochę mniej) i oczywiście ten deficyt tez można rolować małym kosztem ... prawie bez końca, chyba że dojdzie do dużych perturbacji na rynkach międzynarodowych. I tyle. uparty
Bieżące problemy finansowe, a zwłaszcza deficyt środków, należy jednak zawsze rozpatrywać uwzględniając ogólną sytuację finansową, czyli w przypadku Polski poziom zadłużenia ogółem. W 2001 roku zadłużenie zagraniczne Polski w dolarach USA wynosiło 71 mld $. W 2012 roku zadłużenie zagraniczne Polski wynosiło 364 miliardów $. I to jest zasadniczy problem. A porównywanie zadłużenia zagranicznego do PKB, by pokazać, że przecież nie jest tak źle, to tylko klasyczne opowieści lekarza, który choremu mówi, że jest poprawa. Bo po co stresować umierającego. A źródłem polskich problemów jest antynarodowa polityka rządowo-parlamentarnych grup przestępczych, z antypolskiej sekty gebelsowsko-stalinowsko-szechteroewsko-banderowskich paserów, szmalcowników, prowokatorów i zdrajców.
Do wpisu: Z armatą na wróble, czyli Coryllus i Toyah kontra "Sieci"
Data Autor
że chromoli.
elig
  Z Toyahem jest podobnie.  On nawet napisał kiedyś coś w rodzaju podręcznika "lania wody" p.t. "Miś, czyli nauka pisania"  /TUTAJ/.  Ja naiwnie sądziłam, że facet jaja sobie robi i pogratulowałam mu wspaniałego poradnika dla grafomanów, a Toyah śmiertelnie się na mnie obraził  :)))
elig
  On chce ustawiać tę poprzeczkę dla Warzechy, a nie dla siebie  :)))  Coryllusa gubi wielka łatwość pisania.  Pisze co mu do głowy przyjdzie, szybko, gładko i bez zastanowienia, podobnie jak mówi na spotkaniach autorskich.  Nie pracuje nad tekstem.  Stąd te nielogiczności.  Ma on tzw. "dar słowa", ale warsztatu to mu brakuje.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
łapiącym motylka przelatującego obok szafotu, to chodzenie po opłotkach, to Corryllus. Faktycznie szkoda jego warsztatu na bzdety, którymi zajmuje się. Wprawdzie komuś takiemu jak ja, zachwyconemu Mackiewiczem nie specjalnie ten warsztat pasuje, ale innym może podobać się to połączenie swady, zaskakujących skojarzeń i oczywistości puent, które jak Pani trafnie zauważyła, oczywiste wcale nie są. Gorzej, u Corryllusa roi się od elementarnych błędów logicznych, nie da się wykluczyć, że świadomie wprowadzanych, bo inaczej nie dałoby się wyciągnąć jedynie słusznych wniosków... Z tego co Pani napisała wynika, że Corryllus domaga się podniesienia poprzeczki tak, żeby Warzecha nie przeszedł (nie mój idol, ale obserwuję z przyjemnością, jak dojrzewa). Nie wie tylko, że tak ustawiona poprzeczka i dla niego byłaby nie do pokonania.
Współcześni poloniści mówią "przerost formy nad treścią"
elig
  Pisałam o tym w mojej notce "Komorowski przeciw obywatelom"  /TUTAJ/.
Nic Pan nie zrozumiał z tekstów Toyah i Coryllusa.
NASZ_HENRY
zły POlicjant Tusk ;-)
Zgadzam się. Ale tak naprawdę nudnawe są niektóre napuszone teksty blogu Coryllusa. Jak mawiał mój licealny polonista (a był to magister przedwojennego chowu): "dużo słów - mało treści". Być może książki są lepsze, nie próbowałem, raczej mnie blog zniechęca niż zachęca. Subtelnie zapisana tendencyjność tych tekstów jest widoczna. Ale może jestem po prostu za głupi, by docenić głębokość myśli autorów - to całkiem możliwe, nobody is perfect. Co do kryminałków "Sieci" to istotnie nie są one najwyższego lotu, ale w te upały trudno skupiać się wyłącznie nad poważnymi tekstami.
elig
  Bo ja wiem.  Trudno powiedzieć, co by było, gdyby Coryllus dostał naprawdę ponętną propozycję.  Jak na razie nic takiego nie zaszło.
elig
  Dziennikarzami nazwałam tych piszących w "Sieciach".  Proszę czytać uważnie.
elig
  Ja też uważam, że te "pyskówki" są bez sensu.
Do wpisu: W obronie abp. Hosera - spotkanie w Hybrydach
Data Autor
To nie jest postac jednoznaczna. Mysle ze gdzies jest drugie dno ... Ks. Lemanski sie zagubił. Ale to jest tak jak sie w układy wchodzi ze szmaciarzami ... TVN,GW.