Otrzymane komantarze

Do wpisu: Demografia nie zna litości
Data Autor
tagore
Jak wygląda na tle tych informacji,dzietność Polaków na Litwie.Może ta sprawa częściowo wyjaśnia zaciekłość ataków Litewskich nacjonalistów na Polaków mieszkających na Litwie. tagore
elig
  Być może, ludzie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia.
elig
  Gdyby sie pisało na ten temat pracę naukową z dziedziny demografii, należało by uwzględniać takie różnice.  Ja nie jestem w stanie tego zrobić z braku dostatecznych kwalifikacji.  Celem mojej notki jest zwrócenie  uwagi na zjawisko ciagłego spadku liczby ludności w krajach postkomunistycznych.  Z nieznanych mi wzgledów nikt nie zwraca uwagi na to, iż dotyczy to całego obszaru Europy ŚrodkowoWschodniej i Wschodniej.  Opracowania, które widziałam, dotyczą poszczególnych państw.
Józef Darski
Pani opiera się na liczbach osób zameldowanych. W Unii liczy się osoby rzeczywiście mieszkające, tzn. osoba, która przez rok nie odwiedziła swego kraju nie zalicza się do jego ludności. U nas oszukiwano dotąd, a nawet próbny spis gdzie oszustw było mniej wykazał 37,2 mln. Od tego trzeba odjąć kolejne 800 tys., które nie powróci oraz tysiące, które wyjechały już po spisie. Do 30 mln to spadniemy najdalej w 2030, gdyż nic nie zapowiada zmiany. Emigrują kolejne roczniki i dopóki będą znajdować pracę na Zachodzie, będą emigrować. Nikt nie będzie marnował życia w Polsce, ani ryzykował prześladowania, jeśli jest młody. Znam przypadki, kiedy wyjechały już całe klasy z mniejszych miast.  Dane dotyczące regionu, w tym Mołdowy (znaczny spadek już po uwzględnienie odpadnięcia Naddniestrza. emigracja masowa) i Rosji, na mojej stronie jozefdarski.pl w dziale dla studentów.
elig
  Była.  Zaręczam, że III RP różni się znacznie od PRL.
elig
  To niestety prawda.  Dotąd jednak byliśmy w lepszej sytuacji niż inne kraje postkomunistyczne.
elig
  Chińscy komuniści forsują od 1980 roku "politykę jednego dziecka" i trzymają się jej uparcie jak pijany płotu.  Tak naprawde to popełniają ludobójstwo na własnym narodzie.
Wiele jest czynników wpływających na powielanie się przedstawicieli danego gatunku. Generalnie przyjmuje się, że dzietność rośnie w warunkach zagrożenia dla egzystencji danego gatunku. W historii jest na to wiele przykładów. Weźmy przykładowo pod uwagę nasze lata osiemdziesiąte. Stan wojny (zimnej) z Zachodem + "wojna" wewnętrzna w kraju. Trudności aprowizacyjne, brak obszarów naturalnego działania dla ludzi, brak rozrywek, wyłączenia prądu, a skutek - jeden z największych przyrostów ludności w historii naszego kraju. Podobnie jest z religią, wiarą, która wówczas była w rozkwicie. Gdy jest dobrze religijność maleje bo nie jest nam potrzebny opiekun, obrońca, ktoś w kim możemy pokładać ostatnią nadzieję. Nie bez kozery utarło sie też powiedzenie, że niewierzących nie uświadczy się w okopach i na tonącej łajbie. Ale są to tematy, których zgłębienie może zająć pół życia.
juz ich indie przegonily nawet...
"transformacja ustrojowa" ? :) Czy tylko jej pobożne życzenia ... :)
Do wpisu: Smoleńsk - hurraoptymizm Jacka Karnowskiego
Data Autor
elig
  Niestety, wciąż jej nie znamy.
elig
  To jest częściowy sukces, ale nie zwycięstwo.
elig
Do tego on się świetnie nadaje.
elig
  Ja chcę, ale nie znam.
PRAWDE zna--wie rowniez,iz mordercy ida w zaparte...
Na szczęście Arabski może się okazać wysłannikiem zarazy:)
to i Miller nie dał ciała i Tusku sprostał życzeniu Miedwiediewa, by wszystko było tak, jak napisała gienerał.
NASZ_HENRY
ale nie udało się jej jeszcze odkopać ;-)
Do wpisu: Jerzy Urban, Tusk i "Głos Rosji"
Data Autor
elig
  Pisałam o tym wielokrotnie.  Ostatnio w notce "Komorowski przeciw obywatelom"  /TUTAJ/.
Do wpisu: Pornografia
Data Autor
elig
  To jest skutek bezstresowego wychowania.
elig
  Polityczna poprawność nie pozwala Cameronowi dostrzec źródeł problemu.
elig
  Zgadzam się.
adriano
Pani Magdo
adriano
Nie zdziwiłbym sie gdyby za ustawą zakazującą pornografii stał...porno- biznes. Nadal będą przecież istnieć treści pornograficzne w kioskach. Oglądałem niedawno program w którym porno- producenci narzekali na dramatyczny spadek sprzedaży treści, co ich zdaniem było spowodowane rozwojem internetu. Piractwo zabija porno- biznes. A blokowanie kradzionych treści odbywa sie na zasadzie wysyłania skargi do admina danej strony. Admin treść usuwa a za tydzień, lub nawet tego samego dnia na jego stronie znajduje się inny materiał skradziony poszkodowanemu. Porno-producenci przewidują upadek branży i zalew sieci przez treści amatorskie. Moim zdaniem kluczem do zablokowania demoralizacji dzieci jest wychowanie w duchu katolickim, rozmowa z dzieckiem. Takie działania są bardziej skuteczne. Dziecko świadome zagrożeń będzie się brzydziło pornografią. Jeżeli już nasi kochani rządzący chcą wprowadzać ustawy antypornograficzne, to powinni zacząć od edukacji młodzieży w duchu chrześcijańskim w mediach mainstreamowych na które mają (nie oszukujmy się) bezpośredni wpływ. Programy edukacyjne, prowadzone przez księży i katechetów z prawdziwego zdarzenia- nie takich jak Lemański czy Boniecki powinny załatwić sprawę. Dodam, że odsetek rozwodów, niechcianych ciąż i przestępstw na tle seksualnym jest znacznie niższy w katolickiej Polsce niż na liberalnym Zachodzie. Poza tym o czym opisałem naszych ukochanych rządzących po przetestowaniu filtrów na pornografii może najść ochota na blokowanie innych niepoprawnych treści- np. politycznie. Zaczną od walki z "faszyzmem" Być może napiszę na ten temat obszerniejszą notkę. AS
NIESWIEZEJ KONSERWY; GARDLUJE ZA MALZENSTWAMI PEDERASTOW I LESB, wczesnym nauczaniem zboko--sexu i jednoczesnie chce ograniczac porno w necie dla wszystkich.Wygibusnuk niemilosierny.Fakt, angielki zaczynaja zycie seksualne wyjatkowo wczesnie i malolaty lawinowo rodza dzieci--to wlasnie wczesna, wszechstronna ,antypurttanska pedagogika love & sex.No to maja problemy.