|
|
NASZ_HENRY Putin uderzył gdy poczuł słabość Obamy ;-) |
|
|
jazgdyni Witam Panie doktorze
Miesiąc temu krytykował mnie Pan za podanie tej informacji. Faktycznie, nie potrafiłem przywołać ściśle żródła. Lecz, jak Pan widzi, w krążących plotkach zazwyczaj jest pewna porcja prawdy. Dlatego warto się im też przysłuchiwać.
Pozdrawiam |
|
|
Ani idioci ani zdrajcy ,w koncu wiernie pracujom dla swoich ! |
|
|
Józef Darski
Politico to pismo republikanów, portal politico.com jest b. ciekawy. Może do McCaina dotarło, że Zdradek nie jest jego człowiekiem, mimo że ma amerykańską żonę. Taki poziom skretyniałych Amerykanów |
|
|
elig Według artykułu Ben Judaha konkretna propozycja podziału Ukrainy miała paść w listopadzie 2013:
"But in November 2013 something happened, something snapped. Based on our conversations, my sense is that it was something Putin told him in Sochi. I think that Putin had kompromat [blackmail material] on Yanukovych: we now know there was a weekly, biweekly truck taking out the cash [stolen from the Ukrainian budget] in a cash transfer. And I think he told him: ‘Don’t sign the Association Agreement; otherwise we’ll seize Crimea.’ That’s why he cracked.”
Since then, Russia has attempted to involve Poland in the invasion of Ukraine,".
Sikorski usiłuje się teraz wykręcać pisząc na Twitterze o "nadinterpretacji" i zwalając wszystko na Ben Judaha. Ten twierdzi, że nie nagrał rozmowy. /TUTAJ/.
To jest żenujące. Może ten "nadęty kretyn" faktycznie polegnie? |
|
|
elig Ważne jest to, że ten tekst pojawił się w amerykańskiej prasie. Sikorskiego już obsobaczono i teraz zwala wszystko na nieszczęsnego dziennikarza, pisząc na Twitterze o "nadinterpretacji" /TUTAJ/. To jest żenujące. Sikorskiemu nawet miotły bym nie powierzyła |
|
|
Józef Darski
Autor nie wie kiedy Kondonek był w Moskwie. Coś to kiepsko wygląda, pojawiają się poplątane daty od wizyty (bez podania daty 2008) do 2013, potem jednak Zdradek mówi o 2010 I 2011 i 2008, że wiedział. To wygląda na operację dezinformującą, źle jak zwykle przez Amerykanów wykonaną.
Donald Tusk, [soon to be President of the European Council] when he visited Moscow. He went on to say Ukraine is an artificial country and that Lwow is a Polish city and why don’t we just sort it out together. Luckily Tusk didn’t answer. He knew he was being recorded.”
tylko, że od wizyty w Moskwie do obecnej fuchy nie było żadne "soon" tylko 6 lat, no i zaczyna się od 2008 roku według Zdradka. Chyba, że artykuł był pisany przed nominacją Kondonka przez Angele i stąd "wkrótce ma być przewodniczącym Rady Europy".
przypomnieli sobie o szczycie NATO w Bukareszcie:
The buildup to war actually began as early as 2008, according to Sikorski. He says Russian intentions were becoming transparent by the time of the 2008 NATO summit in Bucharest.
Sikorski says Russian intentions toward Crimea first began to alarm him in 2011 and 2012, when Putin began visiting the festivals of Russian nationalist biker gangs in the peninsula. However it was not until the summer of 2013 that alarm bells began to ring inside the Polish Foreign Ministry.
Read more: politico.com
chyba że chodzi o to, że alarm w MSZ zaczął się dopiero w 2013 roku, a Zdradek wiedział od 2008 i chodzi o wykończenie tego nadętego kretyna. |
|
|
xena2012 ależ nie,Putin wcale nie uważa nas za idiotów,tylko swoich ludzi w Warszawie.Czyż nie mówił tak o Tusku? To na lojalność tego swojego człowieka liczył proponując wysłanie polskiego wojska na Ukrainę do jej zajęcia.No cóż genialne posuniecie,choć nie nowe,przecież Polacy maszerowali na Czechosłowację.Zreszta po co sobie takimi rewelacjami zaprzątać głowę,Sikorski jeszcze z pięć razy oczywiście na Twitterze zmieni zdanie w sprawie tego wywiadu prostując jego treść.Może nawet po tych jego twitterowych wygibasaćh dowiemy się,że wywiadu udzielił ..Kaczyński. |
|
|
Francik Coś pani nie za bardzo zrozumiała. Putin miał proponować podział Ukrainy podczas wizyty Tuska w Moskwie - a taka wizyta odbyła się w 2008 r. a nie w 2013. Co w bardzo ciekawym świetle stawia całą późniejszą politykę Donka i Radzia wobec Moskwy. Spotkanie na molo w Sopocie i rozdzielenie wizyt. Z tego co mówi Zdradek wynika, że największym zmartwieniem nie było zaprotestowanie przeciwko planom Putina wobec Ukrainy, ale to żeby się nie dać nagrać w takim kontekście. Wizyta Tuska odbyła się w lutym 2008 r. - a w sierpniu agresja na Gruzję i wylot prezydenta Kaczyńskiego do Tbilisi. Przypomnijmy, że ta inicjatywa prezydenta nie spotkała się ze wsparciem rządu. Pytanie - czy Donek i Radzio to tylko idioci czy zdrajcy? |