Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rozłam w Ruchu Kontroli Wyborów
Data Autor
Źle pan rozumie zawartość słowa "cześć". PiS ma do obrony swój program i honor Polski. Czci bronic można, gdyby ja odbierano. A tyle mocy Pan nie ma.nawet w stowarzyszeniu. Mylę się, czy też naprawdę ma Pan uraz do Kaczyńskiego? Ale to już Pana ból. Jeśli ciągle Pan uważa, że dobrze się stało, iż podzieliliście ludzi właśnie teraz w imię jakichś perspektyw na przyszłość, to serdecznie gratuluję dobrego samopoczucia. Tyle, że prawdziwy zwycięzca ma największe wątpliwości po otrzymaniu wieńca laurowego. Przede wszystkim drąży go pytanie, czy da rady. Pan pytań nie stawia. To znaczy, że jest pan przekonany o swej racji. A to już arogancja.
Józef Darski
Rozumiem, że pisze to Pani do Orła i Stankiewicz, bo to oni poszli bawić się obok, reszta pozostała na miejscu. Poza tym wydaje mi się, że Pani była w Częstochowie i broniła zranionej czci PiS.
No, no...Panie Targalski, odważne tezy. Zamiast razem szukać rozwiązań, rozbiliście ruch, zawłaszczając sobie nas. chyba, że Pan powie, komu się nie podoba, może odejść. Ma Pan taki zapas ludzi, jak na przykład ja mam? Że starczyło na cały okręg wyborczy? Buta tutaj nie może mieć miejsca! Okazaliście się marni jako stratedzy, skoro wzięliście swoje zabawki i poszliście bawić się na podwórko obok. W tę samą grę.
Wywołana do tablicy mam okazję wyrazić moje ogromne zaskoczenie, że zjazd w Częstochowie w ogóle odbył się w takim dniu,gdy cała Polska patrzyła na Warszawę. I na przykład moi koledzy i koleżanki , wszyscy z RKW, byli na konwencji a nikt nie wiedział o jakimś zjeździe. Twierdzenie, że ludzie chcieli mieć jakąś perspektywę na czas po wyborach, to truizm z okresu komuny! A tak napisał pan Targalski w uzasadnieniu założenia stowarzyszenia. To pani Stankiewicz i pan Orzeł mieli "prawa autorskie" do RKW. To z nimi się uczyliśmy i działaliśmy. A zjazd to spotkanie większości lub delegatów wybranych przez doły, nie zwołanych przez nowych założycieli! Tu szpilkę wbijam pani Stankiewicz i Panu Orłowi. Czemu nie informowaliście, że jesteście zagrożeni rozbiciem? Czemu na znaleźliście innego terminu? Czemu nie zaprosiliście nas, u Was zarejestrowanych? Moim zdanie zniszczono strukturę, która się sprawdziła. Czy wolontariusze zaufają nowym organizatorom? Kto zna pewne środowiska, będzie miał wątpliwości, czy dobrze trafił. I odejdzie z ruchu.
angela
RKW ewoluowal w kierunku stowarzyszenia, a w przyszłości może ewoluować w kierunku partii, to będzie zalezalo od ambicji przywodcow. No no, a kto będzie kontrolowal RKW.
elig
No właśnie - przepychanki personalne. I jedności nie ma.
Józef Darski
"dopiero gdy okazało się, iż Klub Ronina i Solidarni 2010 nie będą reprezentowani we władzach stowarzyszenia" - to nie tak, gdyż to nie Solidarni i Ronin mieli być w Zarządzie ale konkretni ludzie. Gdyby interpretować to tak, to Solidarni są reprezentowani przez Jadwigę Chmielowską. Ale właśnie tak nie jest. Gdyby te 10 osób, w tym 3 koordynatorów i 2 inicjatorów, nie opuścili sali, na pewno Stankiewicz zostałaby wybrana do Zarządu, gdyby wcześniej nie usiłowała zerwać Zgromadzenia Koordynatorów (nie 10 tys. uczestników). Spór dotyczył powstania Zarządu. Miało go nie być i dlatego Orzeł i Stankiewicz dążyli do zachowania status quo. Słuchanie Orła - łącznika z Jarosławem Kaczyńskim nie wyszło Ewie na zdrowie. I tyle.
Do wpisu: Premierzy, premierzy....
Data Autor
Oto kolejna właścicielka łyżki dziegciu się objawiła.
Mi to ogłaszanie premiera przed wyborami przypomina "premiera z Krakowa" czy "premiera technicznego".
"Trzeba jednak powiedzieć, iż posunięcie to jest mniej odważne od postanowienia, że to Andrzej Duda będzie się ubiegał o prezydenturę"....naprawdę potrzeba? Ja takiej potrzeby nie widzę....:))))
Do wpisu: Jesienny pojedynek dwóch pań szykuje się nam podczas
Data Autor
Ja bardzo prosze!Nie zapominajcie debaty Jaroslaw Kaczynski-Donald Tusk w 2007r.Nie koniecznie skopioja to samo, maja wszystkie sluzby na swoich uslugach aby opracowac inna wersje! Boleslaw z Oslo
NASZ_HENRY
Manewr z prezydentem się udał to jest szansa, że z premierem też się powiedzie ;-)
mada
Wiem, że jeśli premier Kaczyński coś zrobił - to zrobił to, co jest najlepsze.
Do wpisu: Prokuratura jako kabaret - MatkaKurka, "ABC" i Jan Piński
Data Autor
NASZ_HENRY
Konto Tuska zabezpieczał Admin hasło admin ;-)
A skąd wiadomo, że zmian w skrzynce pocztowej dokonała prokuratura, a nie sam zainteresowany?
Do wpisu: Marcin Wolski, Ryszard Makowski i "Striptiz NAD-redaktora"
Data Autor
Elig - gdyby taki tekst napisał ktoś, kto ma 20 lat... OK, zrozumiałbym. Ale ktoś, kto pamięta tamte czasy? O tempora, o mores! Naprawdę można usprawiedliwiać członkostwo w PZPR po Ursusie i Radomiu? Po ścieżkach zdrowia? Elig - tego się nie da obronić! Ciekawe dlaczego nikt nie spytał pana Wolskiego o jego teksty z końca lat 60. w "Żołnierzu Wolności" - jednym z najbardziej czerwonych szmatławców. Wtedy żadnej audycji nie prowadził, więc nie bardzo ma jak to uzasadnić. "Sześćdziesiątka"? Szkoda, że nikt nie wspomina, że Wolski robił ją (za zgodą władzy Jaruzela) w roku 1982, czyli w stanie wojennym. Faktycznie kombatanctwo, tyle że za zgodą UB. Smutne jest pisanie życiorysów od nowa, wybiórcze. Jak widać, prześwietla się, nawet wielopokoleniowo, tylko niektórych. Innym się wymazuje wstydliwe fragmenty z życiorysu, jak widać. Ale żyją jeszcze ci, którzy pamiętają. Myślałem, że pani elig też pamięta. Zresztą, może tylko nie chce pamiętać...
marsie
Droga Elig, nie idź tą drogą! Prawda historyczna? Chyba Jaruzelskiego, Michnika i innych takich patriotów! Tak było? Jasne, że większość zapisywała się do Partii tylko po to, by coś uratować i to dla dobra Polski, równie często z obrzydzeniem, no, ale musieli - dobro Polski! Litości! Nie piszę więcej, co by się nie denerwować! Pozdrawiam!
elig
To nie są żadne jaja, tylko prawda historyczna. Tak było.
marsie
""Bernard z Blogpressu spytał Wolskiego - dlaczego był w PZPR? Wolski powiedział, iż wstąpil do tej partii za przykładem Jana Pietrzaka, chcąc uchronić swój magazyn radiowy przed zlikwidowaniem. Poza tym w roku 1975 przynależność do PZPR nie była uważana za wielką hańbę /całkowicie się z tym zgadzam, napisałam nawet na ten temat notkę "Beztroski komunizm" /TUTAJ//."" To chyba jakieś, pardon, jaja są?
Do wpisu: Nowy cykl wykładów prof. Andrzeja Nowaka
Data Autor
Teresa Bochwic
Ten skrajny pragmatyzm Mocjusza wolę od Tuska tysiąc razy. Ma karmić i bronić? Kto broni ludzi, ten szanuje ich obyczaje, uczy ich historii, chroni rodzine i edukację, a także moralność publiczną, wprowadza zasady życia spolecznego. Nic z tego nie da się powiedzieć o Tusku. Uwalił z Sikorskim tarczę antyrakietową, dopuścil (co najmniej) do upadku Tu 154M z prezydentem LK i innymi osobistościami na pokładzie, zamknął kopalnie, sprzedał wszystko, co się dało, zlikwidował mozliwośc dojazdów lokalnych pociągami, wszedl w koalicję z Palikmiotem i innymi ciemnymi siłami.
Do wpisu: Ostatni wykład maestro Dyżewskiego przed wakacjami
Data Autor
NASZ_HENRY
A w TVP ani śladu ;-)
Do wpisu: Zachód przegrywa cyberwojnę z Chinami i Rosją
Data Autor
elig
I właśnie sam padł tego ofiarą. Dobrze mu tak!
W USA spora część ludzi traktuje Snowdena jak bohatera, który ujawnił to, że rząd amerykański na masową skalę szpiegował własnych obywateli, dodajmy.
Do wpisu: Sportowcy i dziennikarze sportowi podlizują się władzy
Data Autor
Kamil Stoch i Agnieszka Radwańska zrobili karierę POMIMO tego, że nie podlizywali się nachalnie władzy. I że trenerzy mimo tego ich nie zostawili. To nieliczne wypadki. Nie jest jasne po co podlizywacze to zrobili? Jest jasne. Małysz, na przykład, chcąc utrzymać standard życia, wielką willę i wymagającą zonę, zrobił to, co zrobił. Dostaje dzieki temu wielką kasę za reklamy,może startować w rajdach samochodowych, pisze się o nim i mówi. W przeciwnym wypadku jako człowiek z wykształceniem zasadniczym musiałby zasuwać jako robotnik i zrezygnować z dotychczasowego stylu zycia. I gdyby został takim cichym bohaterem nikt z kulawą nogą by o nim nie napisał, nawet w jakiejś niszy sieciowej. Bo nisza i blogerzy nagłasniają (o ironio) te nazwiska, które zostały wytypowane do kariery przez lewaków. Gdyby Autorka miała chociaż niewielkie pojęcie, jak robienie kariery nawet tak wymiernej, jak kariera sportowca, gdzie się mierzy, waży i liczy, jak to wygląda od podszewki! -- kompetencje i talent to jest to, co jest konieczne, ale w robieniu kariery liczy się najmniej. Jesli chodzi o dziennikarzy sportowych, to ci zawsze byli bardzo usłużni wobec władzy, może dlatego, że niewiele w sumie potrafią i gdyby wylecieli z roboty, to już tylko łopata i kopanie rowów. A fragmenty książki sa tak drętwo napisane, że nie dziwota, że ci prawie nieznani dziennikarze wykazali się taką gorliwością. Inna sprawa, że gdyby się karta odwróciła - usłużni są skończeni. Dlatego tak w zaparte będą bronić systemu, bo bronia swojej pozycji, majatku i wpływów.
Że co? Boże jak można być naiwnym pisząc takie stwierdzenia. Potem się dziwimy, że osiłki w roli przyprawionego wnuczka wyciągają tak naiwnym ludziom pieniądze. Rozumiem aby Panowie dziennikarzyny mieli po 20 lat i za bardzo o życiu nic nie wiedzieli. Ale jeden i drugi już jedną nogą na tamtym świeci i oni mają się komuś przypodobać? Raczy Pani żartować i próbuje zaklinać rzeczywistość jak mała dziewczynka. Wyrafinowane działanie. Są to ludzie pogardy. Proszę zobaczyć jak wyrażają się o ludziach stojących przy krzyżu.