Otrzymane komantarze

Do wpisu: Reindustrializacja?
Data Autor
Proszę też spojrzeć na produkcję stali w Niemczech. W Polsce prawie "wygaszone", a w Niemczech... No właśnie, aż muszę sprawdzić jak w Polsce stoi ta część przemysłu chemicznego, która odpowiada za produkcję materiałów wybuchowych, a konkretnie środków wybuchowych używanych do produkcji amunicji.
" Stocznie - Niemcy podtrzymują moce produkcyjne w pewnych sektorach na wypadek wybuchu wojny. Statki bardzo się przydadzą..." To samo dotyczy "niby" pozamykanych kopaln. Kazda z zamknietych niemieckich kopaln utrzymuje tzw obsluge techniczna ..taki minimalny "szkielet" zalogi. W razie czego sa zdoli w bardzo krotkim czasie podjac wydobycie. Podobnie jest z rolnictwem .. lub bardziej z jego tymczasowo "nierentownymi" galeziami...
PKB (choć lepiej PNB, bo on właśnie to, co w rękach narodu - społeczeństwa danego kraju - a więc jest skorygowany o wytransferowane zyski) nie jest miernikiem idealnym, ale lepszego odzwierciedlenia ilości bogactw do dyspozycji w danym roku ekonomYstY nie wymyśliły. Przykład głupoty tego wskaźnika? No np. jeśli zwiększymy VAT lub akcyzy to PKB wzrośnie :-) i to prawdopodobnie nie tylko w ujęciu nominalnym, ale i realnym (po korekcie o wzrost cen). Na pewno próbują manipulować definicją składu PKB - np. dodano do niego wartość dodaną wygenerowaną przez sektor "cór Koryntu", ale o tym jakoby wliczyli do PKB jakieś "transfery bankowe" czy "wypłaty" nie słyszałem, można prosić źródło? Księgowość - gdy kupi mieszkanie, to jest ono kosztem, ale ten koszt musi być uwzględniony w sprawozdawczości zgodnie z regułami aprobowanymi przez MinFin, a więc pewnie jako koszt w postaci wieloletniej amortyzacji. Logicznie rzecz ujmując, zakup mieszkania czyli poniesiony w rachunku wyników koszt powoduje, że wynik przesuwa się w stronę straty. Bez zakupu firma ma zysk brutto, a po zakupie weszła w stratę. Może to był jakiś czyjś skrót myślowy?
NASZ_HENRY
Nawet Hindusi żerują na polskim podatniku ;-)
Celarent
Być może ma Pani rację, prawie na pewno zaś mówiąc o budowaniu molochów na wzór komuszych wylęgarni złodziejstwa. Pozwolę sobie jednak zauważyć, że jeśli myślimy o Polsce poważnie i z miłością, musimy myśleć i o jej wielkości. Nie tylko terytorialnej. Fizyczna wielkość powinna przekładać się na jej znaczenie polityczne, gospodarcze na arenie międzynarodowej. Trzeci co do wielkości kraj w UE powinien być i bogatszy silny, szczególnie, że drzemie w nim ogromny potencjał. A tu zbrojeniówka leży, stocznie leżą, huty leżą, górnictwo leży, które z nich zastąpią małe firmy, średni biznes? Nie da się podnieść Polski z kolan podpierając ją kostką brukową. Potrzebujemy swojego wielkiego przemysłu, hut, przetwórni itd. Nie muszą być całkowicie państwowe. Państwo jednak powinno je kontrolować i czerpać z tego realne korzyści, nie tylko finansowe. Polska potrzebuje nowego prawa i odciążena finansowego przedsiębiorców. Bo dziś wielu woli tę kostkę produkować i kłaść na czarno , mimo szczerych chęci unika płacenia składek ZUS bo podatek nie występuje a dochód równa się lub ledwie przekracza zusowską daninę. To ma być zalążek biznesu, który dźwignę Polskę? Proszę mi wybaczyć, ale w moim przekonaniu to jakieś nieporozumienie.
Teresa Bochwic
Z zainteresowaniem oglądalam niedawno hasztag #wygaszone na Twitterze. Zdjęcia rozmaitych ruin w małych i większych miastach. Pierwsze wrażenie straszne - i to zamknęli, i to zniszczało, i tego nie ma. Drugie całkiem inne: no i dobrze, kiedu grzyba nam te straszne przestarzałe ruiny z płyty przemysłowej, ohydne, zimne i nieizolowane od hałasu, gdzie tkaczki stały na spuchniętych nogach i panował nieludzki hałas. Trudno powiedzieć, czy ogólnie się rozwijamy, robi się jednak sporo holus=pokus z liczeniem, wlicza się do PKB transfery bankowe, wypłaty itd. Okazuje się, że jak firma kupi np. mieszkanie, to jest to liczone w nowej księgowości jako "strata".
Jabe
Zastanówmy się, co właściwie jest zdolny zrobić rząd, żeby przemysł zaczął się rozwijać. Moim zdaniem, rozwiązaniem jest proste, czytelne prawo, połączone z pilnowaniem, żeby zasady były przestrzegane. Pamiętajmy o sądownictwie, które jest w opłakanym stanie. Zamiast tego ogłaszane są „reindustrializacje” i „repolonizacje”, które brzmią dobrze, ale same w sobie niewiele znaczą. Jak może wyglądać praktyczne wdrażanie takich haseł? Ano, albo będzie nacjonalizacja, albo jakaś forma wbudowywania rzekomo prywatnych firm w machinę urzędniczą (Nie powiem głośno, czym to pachnie, bo zostałbym zlinczowany). Promowanie „polskiej myśli” itp. oznacza tylko pieniądze wydane na konferencje i granty dla uczelnianych wodolejców, bo to nie jest żaden konkret. Za wspomniany wpis o Arcelor Mittal Poland dostała Pani nagrodę im. Czapajewa z ekonomii. Ta notka na nią nie zasługuje.
W nawiązaniu do Pani pytania w przedostatnim Roninie. Zgazowywanie węgla odbywa się pod ziemią, a nie na powierzchni. Nie wiem skąd Pan Józef wytrzasnął tą "powierzchnię", być może pomylił ten proces z pozyskiwaniem benzyn syntetycznych z węgla, choć miał rację że w technologii gazyfikacji przodują firmy z Australii. IMO to jedna z bardzo realnych alternatyw eksploatacji polskich złóż węgla znajdujących się bardzo głęboko pod ziemią, alternatyw w postaci przerabiania go na metan - nie rozumiem czemu Pan Józef tak oponował i zamknął temat, szkoda. A jeśli chodzi o produkcję benzyn syntetycznych z węgla kamiennego, to zajmuje się tym na skalę przemysłową kilka najważniejszych światowych koncernów naftowych (Shell, ExxonMobil, Statoil), ale do tej produkcji potrzeba węgla wydobytego na powierzchnię. Pamiętam, że do uzyskania 1t takich benzyn potrzeba 7t węgla kamiennego. Na marginesie - nigdzie nie mogę znaleźć informacji CZY KTOKOLWIEK PRÓBOWAŁ OPRACOWAĆ TECHNOLOGIĘ POZYSKANIA BENZYN SYNTETYCZNYCH Z WĘGLA BRUNTATNEGO (teoretycznie powinno wystarczyć użycie 14t do produkcji 1t benzyn, więcej niż kamiennego ze względu na niższą zawartość pierwiastka w lignicie i niższą kaloryczność lignitu) albo choćby CZY PRÓBOWAŁ GO GAZYFIKOWAĆ? IMO to by było idealne rozwiązanie dla Polski - metan z gazyfikacji głębokich złóż kamiennego, a benzyny z lignitu, który miliardami ton można w Polsce wydobyć odkrywkowo :-)
Stocznie - Niemcy podtrzymują moce produkcyjne w pewnych sektorach na wypadek wybuchu wojny. Statki bardzo się przydadzą... Proszę zauważyć, że budżet niemieckiej armii jest mikroskopijny, ale Niemcy mają w ruchu ogromne moce produkcyjne w przemyśle zbrojeniowym, co objawia się np. tym, że będąc państwem o niewielkiej w kategoriach światowych armii, są trzecim eksporterem broni na świecie. Czeski przemysł (motoryzacyjny) miał być przedłużeniem niemieckiego, Polsce przeznaczono inną rolę - kilkukrotnie pisał o tym Pan Owsiński (AVE! SZACUN! DZIĘKI ZE CELNE ANALIZY), a wyrażało się to (ta rola) między innymi głęboką sztuczną aprecjacją złotówki 1989-1991 i brakiem takiego zjawiska w Czechosłowacji.
eska
Reindustrializacja nie oznacza budowy wielkich molochów, tylko przemysł oparty na polskiej myśli inżynierskiej konkurujący z podobnymi przemysłami innych krajów. Jak myślisz, dlaczego zlikwidowano polskie stocznie, podczas gdy niemieckie całkiem prywatne były wspierane przez rząd??? Dlaczego nie ma marki samochodów Syrena??? A Skoda jest, chociaż wykupiona przez Volkswagen. Dlaczego nie ma przemysłu lekkiego???? Przecież nadal ludzie noszą wełniane czy lniane ubrania, ba - to kosztuje ciężkie pieniądze.itp., itd.
Do wpisu: Nowy "antysystemowiec" nam się dziś objawił
Data Autor
elig
Wywiad z prof. Marcinem Królem jest już w sieci: polskatimes.pl
Valdi
Tak, Król to wyjątkowo wstrętna persona. Jeszcze niedawno wzywał do wprowadzenia stanu wojennego . On uważa się za historyka idei :))) Taką ma przypisaną funkcję na UW.
HenrykH.
Witam.Cytat:– "Elita nie reagowała na bzdury smoleńskie, i to był błąd, bo się rozpleniły."-taki z niego antysystemowiec jak z koziej..........Nauczony doświadczeniem na "ichne" podrygi nie reaguję.Kończą się apanaże od bronkolandu i wysyp -prawych i uczciwych -co to zawsze wiedzą lepiej.Pozdrawiam serdecznie.
Andrzej Wolak
Gdyby nawet Autorka wymieniła w odniesieniu do tego osobnika tytuł "profesor" nie sześć a 666 razy, to i tak istoty sprawy nie zakłamie. Tak się właśnie uprawia propagandę podprogową. Pro PRL.
Do wpisu: Syria - kraina uchodźców
Data Autor
2/2 W nawiązaniu do Pani pytania w przedostatnim Roninie. Zgazowywanie węgla odbywa się pod ziemią, a nie na powierzchni. Nie wiem skąd Pan Józef wytrzasnął tą "powierzchnię", być może pomylił ten proces z pozyskiwaniem benzyn syntetycznych z węgla, choć miał rację że w technologii gazyfikacji przodują firmy z Australii. IMO to jedna z bardzo realnych alternatyw eksploatacji polskich złóż węgla znajdujących się bardzo głęboko pod ziemią, alternatyw w postaci przerabiania go na metan - nie rozumiem czemu Pan Józef tak oponował i zamknął temat, szkoda. A jeśli chodzi o produkcję benzyn syntetycznych z węgla kamiennego, to zajmuje się tym na skalę przemysłową kilka najważniejszych światowych koncernów naftowych (Shell, ExxonMobil, Statoil), ale do tej produkcji potrzeba węgla wydobytego na powierzchnię. Pamiętam, że do uzyskania 1t takich benzyn potrzeba 7t węgla kamiennego. Na marginesie - nigdzie nie mogę znaleźć informacji czy ktokolwiek próbował opracować technologię pozyskania benzyn syntetycznych z węgla brunatnego (teoretycznie powinno wystarczyć użycie 14t do produkcji 1t benzyn, więcej niż kamiennego ze względu na niższą zawartość pierwiastka w lignicie i niższą kaloryczność lignitu) albo choćby czy próbował go gazyfikować? IMO to by było idealne rozwiązanie dla Polski - metan z gazyfikacji głębokich złóż kamiennego, a benzyny z lignitu, który miliardami ton można w Polsce wydobyć odkrywkowo :-)
1/2 Moim zdaniem Rosja nie ma tam już czego szukać, inaczej - Rosja nie ma tam już niczego do pozbierania. Niemal całkowicie zniszczona infrastruktura, w tym infrastruktura ich byłego portu w Tartus, zmarnowane 20mld dol ruskich inwestycji bezpośrednich w syryjską gospodarkę, to czynniki które powodują, że ruskie przez długie lata nie odbudują swoich starych relacji z Asadem, a wiele wskazuje na to, że w ogóle nie będzie ich stać na taki zbytek jak 20 (a raczej więcej) mld dol. Na marginesie - dzisiaj się okazało, że ruskie od 7 miesięcy nie płacą Turkmenistanowi za odbierany gaz - UPS :-) I jest rzecz ważniejsza, która zaszła w międzyczasie. Odwróciły się sojusze w tej części świata. Nie ma już miłości USA-Turcja i dwóch antypatii: USA-Iran, Rosja-Turcja. Zamiast tego jest ocieplenie USA-Iran, które spowodowało ocieplenie Rosja-Turcja i jednocześnie ochłodzenie USA-Turcja. Odpryskiem tego odwrócenia sojuszy będzie/jest zmiana podejścia graczy do reżimu Asada. To tym bardziej komplikuje zaloty ruskich względem Damaszku. Na marginesie - czy amerykańskie zbliżenie z Teheranem oznacza, że Obama położył krzyżyk na Izraelu?
elig
Niewatpliwie - z dwojga złego lepszy już Asad niż Państwo Islamskie. Problem w tym, iż na zwycięstwie Asada wygra Rosja.
Jeśli prześledzimy zasięg terytoriów kontrolowanych przez Asada i terytoriów kontrolowanych przez rebeliantów2011 to zauważymy, że topnienie rebeliantów2011 i poprawę pozycji Asada. Gdy tylko Asad skończy z rebeliantami2011, zajmie się rozbiciem ISIS. Jeśli nie z pomocą logistyczną USA (oni już zrozumieli, że Kadaffi, Husajn to były skurczybyki, ale skurczybyki, które zapewniały jakąś stabilność), to z pomocą Turcji lub Iranu.
Do wpisu: Kobiety górą !!! - Igrzyska Europejskie w Baku
Data Autor
elig
Ale czemu oni naśladują te reklamy ???
Cóż się dziwić, kiedy nawet w reklamach telewizyjnych ZAWSZE z mężczyzn robi się idiotów i niedorajdów życiowych.
Do wpisu: Z czego żyją dziennikarze?
Data Autor
Teresa Bochwic
Ale od tych 85 tys.płaci się jeszcze podatek, więc to nie jest netto, tylko brutto.
Fakt, to był cytat z RAZ-a, przepraszam. Ziemkiewicz zapewne wie, ile podatku zapłacił, ale wątpię, aby sam się rozliczał i wnikał w szczegóły. Ja akurat rozliczam się sam, stąd wiem jak to wygląda i jakie są limity. Jednak to naprawdę nie ma nic wspólnego z cwaniactwem, jakim jest wykorzystywanie ewidentnej luki KRUSowskiej. Dorabianie do tego ideologii, że dzięki temu jest dziennikarzem niezależnym, jest zwyczajnie śmieszne. A pisanie "kradną mi na ubezpieczenie społeczne" jest z lekka żałosne. Każdemu "kradną", na całym świecie.
elig
To cytat z Ziemkiewicza - może to on się rąbnął? Chyba jednak wie, ile podatku zapłacił. Dla niego 7200 to rzeczywiście raczej mało. Sam stwierdził, że napisał bestseler. On dobrze zarabia - i tak powinno być.
NASZ_HENRY
Tym razem Ziemkiewicz ma rację ;-)
Ja tylko krótko co do kosztów. "możliwość odliczania jakichkolwiek kosztów, powyżej pewnej stałej, niskiej kwoty zarobku, zlikwidowała totalnie" Doprecyzujmy - ta "niska kwota" dla umów o dzieło to za 2014 rok 85528 zł, czyli prawie 7200 PLN miesięcznie. Jeśli dla Pani jest to niska kwota, to gratuluję emerytury. To jedna kwestia - drugą jest to, że od całego dalszego dochodu z umów o dzieło (ponad te 85 tysięcy) można odliczyć "zwykłe" 20% kosztów uzyskania przychodu. Zanim się coś napisze, warto jednak sprawdzić źródła, Szanowna Pani elig.