|
|
mmisiek Podzielam ta opinię - ale z pewną domieszką pierwszego.
I może przy jakimś punktowym wpływie drugiego. |
|
|
Jabe Osobliwie ku wieczorowi. |
|
|
Witam.
Zazwyczaj czytam z zaciekawieniem Pani wpisy, jednak ten mnie zasmucił, gdyż pisząc go oparła się Pani z kolei na wpisie, który wygląda żywcem jak tekst tzw. pozycjonujący stronę. Każdy kto go przeczyta domyśli się jaką (podpowiedź: wystarczy znaleźć jedyny link w całym tekście). Mógłby mieć chociaż dopisek "tekst sponsorowany" czy coś w tym rodzaju. Mało tego, napisany jest w sposób marny merytorycznie - pomieszanie faktów z domysłami. Najgorsze jest to, że człowiek go piszący mija się z prawdą w sprawach, które są banalne do zweryfikowania - jeśli Pani nie wierzy proszę sprawdzić ile kosztuje tzw. Informacja Ustawowa w BIK (zawiera w zasadzie wszystko co raport, na który powoływał się autor tamtego tekstu poza oceną punktową klienta - rzecz przy wyłudzeniu kredytów nieistotna), ile raz na pół roku kosztuje raport z BIG-ów. Podpowiem: 0 zł (słownie: zero zł). Nie dość tego, każdy kto aktualnie zakłada bezpłatne konto w BIK może również przez rok ZA DARMO korzystać z powiadomień o zmianach w swoim rejestrze (m.in. zapytania o kredyt). Opłaty zniesiono (w promocji) właśnie w nawiązaniu do wycieku z bazy PESEL. Nie jest również prawdą, że firmy pożyczkowe nie korzystają z BIK. Proszę to powiedzieć osobom, które mają wpisy np. z pożyczki Vivusa, Zaplo i wielu innych, gwarantuje że uśmieją się setnie.
Nie wiem czy BIK i banki mają darmową reklamę i nabijają kabzę, jedno wydaje się być pewne - firma, która jest reklamowana w tamtym tekście nabije sobie darmowych odwiedzin. Ma również darmową reklamę, pośrednio również dzięki Pani wpisom,
Pozdrawiam i życzę aby trafiało się mniej takich "mielizn" |
|
|
Ochrona danych Imbecyli...
Dokonując w Polsce drobnych zakupów zostałem zagadnięty przez kasjerke ze mogę dokonac tych samych zakupów pare procent taniej ...bo maja taka "akcje" w galeri.
Gdzies w korytarzach galeri jest takie stoisko gdzie trzeba było tylko pokazac rachunek zakupów i juz ma sie zniżkę.
OK , zona poszła ...a co ...
Okazało sie ze kolejka wielka ... po zniżki wiec zona zapytała tylko jak to dziala.
Ano trzeba pokazac bylo dowód osobisty ( lub paszport) podac swoje dane i pesel panience z jakiejs tam ( no name) firmy . Panienka notowała skrupulatnie dane i pesel z dowodu za co dostawało sie zniżkę na zakupy.
Jakim trzeba byc idiota ... żeby za pare procent jednorazowej zniżki przy zakupach podac obcym swoje dane i pesel z dowodu????
A jednak kolejka chętnych była na 30 minut stania ... bo procedura spisywania danych trwa.
Czy taka niedorozwinięte społeczeństwo ma prawo miec pretensje do kogokolwiek o rejestrowanie kart telefonicznych czy jakiekolwiek gromadzenie danych? |
|
|
Mikołaj Kwibuzda To jest Pan optymistą. To cenne :) |
|
|
Jabe Ja bym stawiał na to trzecie. Inne sfery. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Nie wiem. Wybór należy do Pana. |
|
|
Jabe A ci co wprowadzili konieczność rejestracji kart telefonicznych są totalitarystami, mafiozami czy durniami? |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Nic dodać, nic ująć.
Każdy, kto głosi potrzebę poszerzenia danych zbieranych przez państwo o obywatelach albo (zwłaszcza!) integracji baz danych działa na rzecz budowy totalitarnego reżimu lub jest lobbystą mafii. Lub też durniem, ale w tych sferach to raczej mało prawdopodobne. |
|
|
Jabe To wszystko bierze się z asymetrii. Windykatorzy i komornicy są prywatni, a prokuratura i sądy państwowe. Ci pierwsi działają sprawnie, aż zbyt sprawnie – stachanowcy naszych czasów. No a ci państwowi, to wszyscy wiemy jak działają, jeśli działają.
Władza wpadła na pomysł, jak temu zaradzić. Upaństwowiła komorników. I to jest dobre, bo wprowadza odrobinę równowagi. Niestety władza zapomniała o windykatorach.
Trzeba upaństwowić windykację należności! |
|
|
mmisiek Na marginesie - wszelkie dane o obywatelach gromadzone przez państwo prędzej czy później i tak trafiają do mafii przestępczych. Dlatego ilość tych zbieranych informacji należy ograniczać, a nie jeszcze rozszerzać jak kombinuje nasz rząd.
A solenne zapewnienia funkcjonariuszy rządowych o bezpieczeństwie tych danych są zwyczajnie śmieszne. |
|
|
ciekawe, co na to ochrona danych osobowych ... że też nie dostrzegła takiej prostej możliwości - weźmie "rzekome długi" na siebie? |