Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rekonstrukcja?
Data Autor
Anonymous
Jako odbiorca propagandy medialnej zauważyłem, że rekonstrukcja rządu pojawiła się kilka miesięcy temu z okolic tzw.opozycji i antyrządowych mediów. Następnie idea została podchwycona przez PiS i media z nim związane. Pierwsze odebrałem jako atak propagandowy - kontynuację podobnych wcześniejszych o sterowaniu z tylnego fotela. Drugie jako medialną odpowiedź - rozbrojenie na jakiś czas retoryki przeciwników, a być może złagodzenie napięć wewnętrznych. Ponadto jako furtkę w rozmowach z PAD w sprawie 3/5. Teraz pojawiło się gdybanie czy Prezes zostanie czy nie zostanie premierem. Trudno dociekać czy jest aż tak źle, że jest taka potrzeba - oznaczałoby to np. brak zaufania do obecnej szefowej rządu lub wicepremierów, że są niekontrolowalni. Mogą być też motywy propagandowe, których nie dostrzegam w przeciwieństwie do przewidywalnej propagandy negatywnej. W sytuacji gdy nie planuje się radykalnych zmian w polityce, nadzorowanie kontynuacji zmian dokonanych w pierwszej połowie kadencji nie wymaga zaangażowania w wir codzienności kosztem utraty dystansu do spraw bieżących i przyszłych, kosztem utraty pozycji Naczelnika Państwa, kosztem obowiązków partyjnych, koalicyjnych, parlamentarnych, legislacyjnych. Traktuję to podobnie do rzekomej zmowy Prezesa z PAD dla wykreowania niezależności Adriana. Poważne obawy może natomiast budzić fakt, że pod względem poglądów Duda, Szydło, Morawiecki, Gliński, Gowin mogliby zawiązań nową, lepszą Unię Wolności. I w ogóle by mnie to nie zdziwiło.  
Jabe
Wygląda jednak na to, że PO woli panią Beatę, skoro sabotuje rekonstrukcję.
OLI
Marzena Nykiel: "Jarosław Kaczyński zamiast Beaty Szydło na stanowisku premiera? Właśnie o tym marzy opozycja. Ma wszystkie kody dostępu do prezesa PiS. Wie jak uderzać, by trafiać. Wie jak eskalować napięcia i jak strumieniować społeczne emocje. Na niczym innym nie zna się tak dobrze, jak na przemyśle pogardy, który ćwiczyła przez lata. Tylko czeka na moment, w którym będzie mogła wreszcie zaatakować przy użyciu sprawdzonych metod. Zmiana na stanowisku premiera to prosta droga do odsunięcia PiS od władzy." Stanisław Janecki (warte odsłuchania, doskonała analiza + informacje, których nie ma w mediach): Przegląd Tygodnia Stanisława Janeckiego (Klub Ronina) youtube.com  
Do wpisu: Żałoba u wesołków z programu "W tyle wizji"
Data Autor
Petru podobał się Kobietom, ale czasem zachowywał się dziwnie. Np. w trakcie kryzysu sejmowego zaproponował kompromis, z którego sam się wycofał. Tego co uzgodnił z PO ws. Warszawy nie konsultował wcześniej z resztą N. Z jednej strony był twarzą N, ale stał się dla niej też obciążeniem. Notowania N. były od dłuższego czasu na poziomie 6-7 % i być może był potrzebny nowy impuls/ energia. Drugą osobą w partii po Lubnauer ma być Pani Pihowicz. Obie Panie często występowały w mediach, są już rozpoznawalne. To, że nie było to wszystko ustawione, że mogło do takiej zmiany dojść jest na plus dla N.
Benef
Napiszę tak: jak chcę oglądać błaznów, to idę do cyrku lub włączam w tivi jakiś program kabaretowy.  W polityce wolałbym poważnych ludzi (choćby nawet byli w opozycji).
Do wpisu: Czy biskupi się rozczarują?
Data Autor
Jabe
Dlaczego właścicielom sklepów wciąż wolno będzie zmuszać pracowników do pracy w dni powszednie? Toż to niewolnictwo. Dlaczego właścicielom sklepów zabrania się zmuszać pracowników do pracy w niedziele, a właścicielom cukierni nie?
Jabe, ty jesteś bezmyślnym cepem i walisz nim na okrągło. Jeżli nie zakażemy handlu w niedziele, to właściciele sklepów będą zmuszali pracowników do pracy. W handlu to nie tylko kasjerki, jak piszesz, ale cała armia ludzi w sklepach i magazynach. Natomiast cukiernik, palancie, może pracować lub nie !  To od niego zależy co chce. Jabe, suweren nie może pokazywać niczego suwerenowi - puknij się. Przecież to był projekt obywatelski popierany z całą stanowczością przez związki zawodowe.
ździchu, ty albo jesteś gupi, albo ze wsi. Lewacką logiką było właśnie pracować 7 dni w tygodniu i wykonywać wysokie normy pracy. A pan Jezus ździchu powiedział, że po 6 dniach pracy 7-my jest dniem odpoczynku. Kapito ?! Wy tam w tej wielkopolsce kapujecie tak samo jak ci wasi prezydenci Poznania, co ?
Panie kochany, pan rzeczywiście siedzisz na wsi i nic pan nie widzisz. No to skoro pan jesteś rolnikiem, to skąd pan wiesz jak jest na zachodzie ?! Jeśli pan sądzisz, że skutkiem zakazu handlu jest to jakby wszyscy tam wymarli, to pan nie masz zielonego pojęcia co ci ludzie robią gdy nie muszą łazić po sklepach w niedzielę  i 5 razy przekładać towary z półek sklepowych na półki spiżarni. I nie przywódcy panie tylko związkowcy (pan jesteś wogóle niezoriętowany !), a był to projekt obywatelski. Z drugiej zaś strony, gdyby pan musiał zapylać w każdą niedzielę od rana do wieczora, to daję głowę, że śpiewałby pan zupełnie inaczej. Pozdrawiam Lektor
Jabe
Panu się roi, że jeżeli ktoś nie jest za zakazam, to jest za nakazem. Nie zakazujmy i nie przymuszajmy. Swoją drogą, dlaczego kasjerki się przymusowo wyzwala od pracy w niedzielę, a takiego cukiernika nie? Jest jakaś logika w tym? Moim zdaniem tylko taka, że to świetna okazja pokazania suwerenowi, gdzie jego miejsce (do pary z wychowywaniem w trzeźwości). Zwracam uwagę, że nie odpowiedział Pan, czemu akceptuje przymuszanie ludzi do pracy w dni powszednie.
mmisiek
Natomiast stosując Pański to przymuszajmy też nauczycieli, urzędników i w ogóle wszystkich. Bo niby dlaczego tylko sprzedawców. Zlikwidujmy wolne niedziele i pracujmy na okrągło.  
Jabe
Stosując Pański sposób myślenia, godzi się Pan na przymuszanie do pracy w dni powszednie. Dlaczego przymuszać kogokolwiek do pracy kiedykolwiek? Zabrońmy pracy!
mmisiek
A ja myślę, że Pan broniąc "wolności" przymuszania do niedzielnej pracy innych sam do takiej pracy raczej się nie pali. Tymczasem jako wolnościowiec powinien Pan domagać się pracy w niedziele przede wszystkim dla siebie, a tego jakoś nie zauważyłem.  
xena2012
Więc propozycja dwu niedziel handlowych i dwu do wypoczynku potrafi chyba jakoś pogodzić strony konfliktu?
"Ciekawe tylko, jakie będą tego skutki?" .... żadne elig, żadne !  W Niemczech np. sklepy  w niedzielę są od dawna pozamykane i jest dobrze. Będzie dobrze i w Polsce !   I nie pisz, że jak sklep będzie zamknięty to jakiś bałwan nie ruszy tyłka z krzesła. To jest jego osobista sprawa co taki onyś ze swoim tyłkiem zrobi, a nie nasza. Naszą sprawą jest to, aby ci ludzie, którzy w tych sklepach harowali w niedziele mieli wreszcie przynajmniej jeden dzień w tygodniu wolny. To jest główny powód tej zmiany, a nie tyłki siedzące w fotelach !!!
Jabe
Myślę, że Pan sam w swe konstrukcje myślowe nie wierzy.
mmisiek
Ależ nikt innymi nie dyryguje, raczej wprost przeciwnie - nakłada się ograniczenia na możliwości dyrygowania innymi, w tym przypadku pracownikami marketów. A Niemiec jak chce zarabiać na polskiej kolonii nawet w niedziele to może ruszyć swoją tłustą d. i sam siedzieć na kasie, droga wolna.  
rolnik z mazur Waldek Bargłowski
 "Ja nie przesadzam.  Wiele miast na Zachodzie wygląda w niedzielę tak, jakby wszyscy tam wymarli.  To właśnie skutek zakazu handlu.  " Oraz coraz wiekszego strachu. Swoją drogą widać jak na dłoni czym zajmuja sie nasi " umiłowani przywódcy ". Co im zresztą pozostało ? Regulacje, regulacje.... Te ważniejsze dostają gotowe z jewropy. Pozdrawiam ro z m.
Jabe
Przede wszystkim jaka jest motywacja tego zakazu? Czy restauracje też będą zamknięte? Kelnerzy i kucharze nie zasługują na odpoczynek? A muzea, kina i teatry? Zamożniejsi i o bardziej wyszukanych gustach mogą spędzić czas poza domem, a biedniejsi mają przepijać zapasy alkoholu w domach? No bo jak tu nie robić zapasów, skoro nie będzie można po prostu iść i kupić? Warto byłoby sobie wpierw zadać te i inne pytania. Sytuacja przypomina ustawę Apteka daleko od domu, która też wypłynęła rzekomo z dobrej woli i szczytnych ideałów. Możliwe że tak naprawdę Kościół wcale nie chciał tych niedziel z zakazem handlu. Nie wypadało inaczej mówić, bo należy dzień święty święcić. Niestety sprawa trafiła na podatny grunt w postaci ludzi, którzy źle się czują, jeśli innymi nie dyrygują. No i może być klops, także dla Kościoła.
wielkopolskizdzichu
Będą jeździć na stacje benzynowe. Kto zabroni ajentom sprzedaży ciuchów, sprzętu AGD, mebli. Ewentualnie po robocie w dni powszechne czyli po 1900 - bo o tej porze a nawet później wracają z pracy Polacy -pójdą do sklepów. Związki zawodowe zamiast walczyć o godziwą zapłatę za pracę w niedzielę wywalczyły wraz z KK jej zakaz, ot "lewacka" logika
mmisiek
Nie wiem skąd Pani czerpie swoje informacje, ale ja przejeżdżając koło hipermarketów widzę parkingi nabite po uszy (swoją drogą to nie wiem co i po co można tyle kupować). Poza tym nie o frekwencję tu idzie, ale o przywrócenie normalności. A jeśli przy okazji trochę się może utemperuje wychowywanie kolejnych pokoleń w kulcie bezmyślnego konsumpcjonizmu to tym lepiej.  
Do wpisu: Po co oni to wciąż robią?
Data Autor
Mikołaj Kwibuzda
Ciekawy problem. Nasuwają się dwie odpowiedzi: 1) bo nic innego nie umieją, a usiłują istnieć w polityce. To wydaje się dość prawdopodobne, ale kiedyś spotkałem się np. z wiadomością, że poseł Szczerba to był niezły macher w warszawskiej PO, rozsadzał ludzi po tłustych posadach. Coś więc jednak potrafił. Chyba to samo można powiedzieć o paru innych dzisiejszych sejmowych błaznach. Może więc należałoby postawić hipotezę, że JUŻ nic nie umieją, np. na skutek kontaktów z białym proszkiem. Nie znam się na tym, ale brzmi prawdopodobnie. 2) to teza, którą sformułował wczoraj bodaj pan Ryszard Makowski. Że chodzi o odebranie powagi Sejmowi, skoro nie można zablokować w nim podejmowania decyzji. W ten sposób ustawy sejmowe nie będą miały powagi. I to przypuszczenie daje się uzasadnić. Przecież właśnie w taki sposób zwalczano ś.p. prezydenta Kaczyńskiego: odbierając mu powagę. Działanie na rzecz anarchizacji państwa i odebrania powagi prawu widać wszak i w innych miejscach. Obie hipotezy nie muszą się wykluczać, jeśli przyjąć istnienie jakichś zewnętrznych czynników sprawczych, koordynujących działania.
Do wpisu: Armia botów przyczajonych na Twitterze?
Data Autor
Obawiam się, że to było jego zadaniem.
Czesław2
A propos sondaży. Sam Pan napisał, że firmy są, tylko czekają na zlecenie.
RinoCeronte
 "Quo vadis Andrzeju Dudo?"  Trzeba się modlić za Polskę...