Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pochwała transformacji ustrojowej
Data Autor
Dark Regis
Jak się was liberałów czyta, to dochodzi się do wniosku, że największą monumentalną lewicowością jest królestwo, a największym komunistą, urzędasem i złodziejem sam król.
Ptr
Mały sens dla mnie mają dyskusje , w której po prostu strzela się ślepą amunicją ze swych betonowych bunkrów. Meritum problemu polega na tym , że przeprowadzono operację transformacji na szkodę większości , odsuwając naród na bok. Samo to już jest winą. A dzisiaj znamy skalę patologii. 
Jabe
Do porównania z latami 70 można jeszcze dorzucić monumentalną centralność, typową dla lewicy zresztą. Bo obecny rząd jest lewicowy. Gierek też gejozy nie promował, nawiasem mówiąc; też był staromodny. Centralność i centralizacja. Nie, nie wystarczy nie kraść. Zresztą jak jest zadanie do wykonania, to się wykorzystuje prywatną fundację założoną przez państwowe „spółki”, niezależnie od jej celów statutowych, a ta wynajmuje kolegów. Tak więc nie wystarczy nie kraść, ale wypadałoby. Doprawdy nie wiem, jak miałoby wyglądać to uruchamianie potencjału. Jakiś konkret? Proszę zrozumieć, że potencjałem są przede wszystkim ludzie. Albo to będą ludzie, którzy sami do czegoś doszli i swoim ryzykują, albo to będą z partyjno-urzędniczego nadania, ryzykujący wspólnym. Innowacyjność jest tylko hasłem.
Ptr
Porównanie do lat 70. nie może być w żadnym stopniu ścisłe, czy adekwatne,  więc dałbym sobie spokój. Pytanie, czy w roku 1990 zarządzanie przez formację prawicową byłoby lepsze ? Sądzę , że jednak zdecydowanie tak, tylko , że politycznie zostało to uniemożliwione. Gdyby hasłem było : "wystarczy nie kraść", a nie "pierwszy milion trzeba ukraść" - nie rozsprzedano by całego potencjału, ale by go uruchomiono. Problem , że potrzebowalibyśmy sojusznika na zachodzie i dzisiejszego stanu świadomości. W 1990 roku beznadziejny byt określał beznadziejną świadomość, a tzw. wolny świat - zachód realizował swoje interesy i szybko nas skolonizował. Ubolewać można nad tym , że naród miał zastępcze żródła satysfakcji, wmawianie , że już jest wolność, gdy jednocześnie wyprzedawano lub likwidowano jego majątek. Innowacyjność staje się ważna teraz, ale w latech 90. przy takiej transformacji ważne było uruchomienie istniejącego potencjału w nowym systemie. Innowacyjnośc w IIIrp zawsze była słaba.  
Jabe
Myli Pan opis rzeczywistości – słuszny czy nie – z wyzwiskami. To, że obydwie strony politycznego kija karmią swoich wyznawców obelgami wobec drugiej strony, nie znaczy, że dla wszystkich jest to kwestia walenia się po łbach propagandowymi pałkami. Słowa mają znaczenie, nie tylko ładunek emocjonalny. Porównanie z czasami Gierka, choć oczywiście jest uproszczeniem, nie jest wcale naciągane. Przeciwnie, bardzo wyraźnie widać powrót do ówczesnych mocarstwowych ambicji na wyrost, tak, jak wtedy sztukowany ciężką propagandą sukcesu. Podobnie jak wtedy motorem gospodarczym ma być państwo. Można powiedzieć, że serwuje się nam patriotę Gierka w sanacyjnym sosie. Przedsiębiorstwa pozostałe po komunie byłyby potencjałem tylko w fachowych rękach. Fachowców od zarządzania w warunkach rynkowych nie było, komuniści zagrabionym przeważnie też dobrze nie zarządzali, bo inaczej ten kraj byłby wkrótce kwitnący, choć z czerwoną burżuazją. Samoistną przedsiębiorczość zaś zduszono. Zgadzam się, że nie odnieśliśmy w wyniku tych przemian sukcesu, no chyba że – jak Autorka – sytuację porównamy z najczarniejszymi scenariuszami. Nie ma więc sporu o to, czy źle się sprawy potoczyły, tylko czy zarządzanie gospodarką przez partyjnych fachowców z nadania patriotycznego KC wyprowadziłoby kraj na prostą. Odpowiedź brzmi – nie! To na dłuższą metę nie może się powieść, bo przedsiębiorczość musi być innowacyjna, a tego się nie da zadekretować. Tamte czasy jej szczególnie wymagały. Nierozkradziona gospodarka gniłaby tak, jak gniła za Gierka. Naszą stratą nie jest upadek i rozkradzenie pokomunistycznych przedsiębiorstw, tylko strata tych, które nie powstały wcale, choć mogłyby.
Ptr
Nie mógł Pan się powstrzymać przed nazwaniem obozu zwanego dziś patriotycznym recydywą gierkowszczyzny, ale już przywykliśmy do tego rodzaju uproszczeń. Właściwie grubych naciąganych uproszczeń. Bo można też pójść dalej i wyzywać PiS od bolszewików, faszystów, socjalistów. Nie jest to zgodne z prawdą.  Tak samo te srebra rodowe to nie tylko truchło, bo to ogromny potencjał, często o znaczeniu strategicznym, w ogóle to bezcenny majątek, łącznie ze składkami III filaru, rynki, infrastruktura ,  itd, itp. Kryterium czy niektórym się udało , a innym nie jest mydleniem oczu. Chodzi o to czy jako całość , większość odnieśliśmy sukces. Odpowiedź jest negatywna.
Jabe
Wówczas formacje narodowo-socjalistyczne były bardzo podzielone, bo nie łączyła ich jasno sprecyzowana ideologia, a nie było przywódcy. Elektorat był, bo wielu wychowanych w komunie lęk przed samodzielnością skłaniał do głosowania na „centroprawicę”. Z drugiej strony jednak większość chciała od komuny odetchnąć, zwłaszcza młodzi. Recydywa gierkowszczyzny pod hasłami narodowo-chrześcijańskimi nie była opcją dla nich. Jeśli już te przemiany miały coś zablokować, to budowę państwa wolnych obywateli, w którym każdy miałby szansę realizować swoje marzenia z własnej inicjatywy, bez akceptacji przewodniej siły narodu. I to się udało. Sterowane przemiany miały zapewnić możliwie nieskrępowane żerowanie na pokomunistycznym truchle („srebrach rodowych”), przy jednoczesnym krępowaniu samodzielności politycznej i gospodarczej obywateli. Pierwszy element zapewniała czapa propagandowa michnikoidów, drugi – zaciskający się gorset regulacji wprowadzanych przez tzw. liberałów. Kto zdążył się przesmyknąć w okienku wolności, które otworzyła sobie nomenklatura, mógł prosperować. Oczywiście w pewnych granicach. Taki Roman Kluska mógł składać komputery, ale Onet to było dla tubylca zbyt wiele. Kłopot w tym, że czasu było mało, a niewielu było stać na szybkie rozkręcenie interesu. Dlatego wielu brało kredyty. Tymi zajął się Balcerowicz. Gdyby nie on, Andrzej Lepper byłby dziś zamożnym chłopem latyfundystą, szanowanym w okolicy ale nie znanym ogółowi. No i zapewne by żył. Ostatnim etapem tych przemian jest tworzenie podziału na samowolny aparat partyjno-państwowy i rzesze pasywnego tubylczego proletariatu, czyli niejako powrót do źródeł. Historia kołem się toczy.
Ptr
Plan polityczny transformacji miał uniemożliwić przejęcie władzy przez opcję narodowo-chrześcijańską , taką jak PiS. Gdyby taka formacja wówczas wygrała bylibyśmy co najmniej  dwa razy dalej. Tymczasem sojusz liberalno-postkomunistyczny w pojednaniu z różnymi podzielonymi siłami prawicowymi ( niestety )  nie był w stanie zbudować podstaw wzrostu. Gdy po wielu latach skończyły się proste rezerwy i wyprzedano srebra rodowe okazało się , że "nic nie ma" i jeszcze są długi. Większość młodzieży chciała wyjechać.  Widocznie zbudowanie podstaw do wzrostu zaczyna się od postaw etycznych w czym IIIrp nie była zbyt mocna.    
RinoCeronte
Nie od razu zbudowano III RP, ale za to co to był za twór!
Do wpisu: Rodziny, które obstawiają różne opcje polityczne
Data Autor
Adam66
Wywiad z rabinem abe finkelstein (mimo, że to jest uznane za fałszywkę) dużo wyjaśnia w tym temacie...
Teraz to są jakieś gierki i obrażanie - popieranie rządu czy opozycji...  Znam historię rodzeństwa, które jako dzieci, po wojnie, na piechotę wróciło z syberii po śmierci rodziców.  W PRLu chłopak został ważnym działaczem partyjnym, dziewczyna działaczką opozycji.  On - we władzach i w profesorach, ona - w podziemiu...   Po "upadku" komunizmu on był współzałożycielem jakiejś socjaldemokracji, senatorem, radnym, teraz w SLD, ciągle 'świecznik'. A siostra? Nie wiem, ale zwykle tamci opozycjoniści siedzą na minimalnej emeryturze...
xena2012
Nie jest takie głupie ale w przypadku jedynaków niemożliwe.
Do wpisu: TVP przyłapana na kłamstwie
Data Autor
elig 0/100 Totalny belkot i proba niepotrzebnego dzielenia spoleczenstwa.........dlaczego elig to robi oprocz kasy ktora pobiera??? PiS nie jest idealny ale w koncu wiele polskich spraw "posuwa do przodu" czyz nie tak? Wstyd..............
gorylisko
co do rzetelności to nasz kochany drrrrrrr ma tutaj duuuużoooo do zaoferowania włącznie z butą... pewnie chodzi mu o cudzą bo własnej nie zauważy choćby ta wyskoczyła zza krzaka i kopnęła go w jego dostojne cztery...
spike
"nikt już nie będzie wierzył żadnym informacjom podawanym przez TVP i nawet autentyczne sukcesy rządu PiS będą budziły wątpliwości." Fakt, ja już usunąłem TVP z pilota jako "ulubione", zaczynam oglądać TVN24, tam jest "cała prawda, całą dobę", trzeba się uczyć od "najlepszych", jak Trammer, czy Echo24, dwóch geologów nie może się mylić. :))))
Swisspola
A mnie się wydaje, że Twój intelekt i siła Twoich argumentów nie znają granic! Tylko pogratulować!
Hej elig, twoja upierdliwość nie zna granic !!!
Fakt , przy Bussach jest przecinek a nie kropka  Kropka onaczala by ze przewieziono 633 miliardy pasazerow ( auto-bus) co bylo by nierealne. Przy Szynach ( Schiene) jest kropka nie przecinek Reisende in Mio.    1.879 oznacza  nie million osiemset tys pasazerow tylko jak w zalinkowanym blogu 1 miliard 879 milionów pasazerow ..  Moja pomylka ...przepraszam  
elig
Trammer podał dane dla DB Regio Szyny [Schiene] z 2016 r.  Wszystko jest w porządku - to Pan się pomylił.
Wypadalo by tez dbac o blogerska rzetelnosc.. zamiast bezmyslnego przeklejania cudzych wnioskow. Wyniki Niemieckiej DB Regio ( a konkretnie jej wyniki przewozowe ) dziela sie na  DB Regio "Szyny" i DB Regio "Bus" Jesli "dokopiemy" sie do tabelki rozdzielajacej ilosc przewiezionych klientow na Bus i Szyny ( choc wszystko DB Regio) to wyglada to juz troszke inaczej... dbregio.de Moze doliczmy do tych " skandalicznych" i naciaganych wynikow polskiego regio  jeszcze pasazerow  odpowiednika dawnego PKS i potem bedziemy sie wymadrzac i opluwac ok?  
Jabe
Totalna opozycja nie szkodzi. W rzeczywistości to są podwójni agenci. Od dawna powtarzam, że największym, właściwie jedynym, skutecznym wrogiem PiS-u jest sam PiS.
Do wpisu: Moda na molestowanie
Data Autor
Jan1797
Szanowna Pani. Proszę odszukać twitter.com Mel Gibson & John Lithgow, mówią o celebrytach jak to „na cacy wystawili się na tacy". Dlaczego „nasi” celebryci mieliby różnić się od lewicowych gwiazd zachodu?, butą „nasi"przebijają większość. Żałosne. Pozdrawiam
Jabe
Może pan Jakubiak myślał, że pani Samolińska woli Razem?
xena2012
Może warto sięgnąć do oceny molestowania i przemocy przez panią Środę,którą przy najlepszych chęciach trudno nazwac profesorem. O molestowanie i przemoc oskarża ona patriarchat a w ślad za nią te idiotyzmy powtarzają bezmyślne feministki.   
Anonymous
W każdej - jak widać - gospodarce są cykle koniunkturalne, ale makroekonomii "trzeba" pomagać.