|
|
Zygmunt Korus Pełna zgoda, choć napisała Pani to bardzo grzecznie. A przekleństwa z bezsilności najzwyczajniej się cisną na usta. Głównie z powodu pozbycia się Pana Macierewicza. Ale też wskutek odwołania stanowczych ministrów, w których miejsce zostali wstawieni spolegliwi i "asertywni", którzy mają pełnić rolę plasteliny... dla wrogów, głównie zewnętrznych (oczywiście wraz z jurgieltem krajowym). Co i tak sytuacji Polski nie polepszy, a w efekcie definitywnie zakończy rozpęd "dobrej zmiany". Będzie nadal tkwienie w ruchu posuwisto-płaskim typu lelum-polelum. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda A, i trzeba powiedzieć, że fatalne jest pozostawienie na stanowisku pana doktora Gowina. Ja wiem, że koalicja i te rzeczy, ale ten pan jest fatalnym ministrem nauki. Można było mu dać cokolwiek, chyba nigdzie nie miałby takich możliwości szkodzenia. |
|
|
Ryszard Surmacz Odnoszę, niestety, dokładnie takie samo wrażenie. |
|
|
Mikołaj Kwibuzda Jacka Czaputowicza znam z bardzo dawnych czasów i wiem, że ludzie się zmieniają. Gdybym jednak miał go określić jednym przymiotnikiem, byłby to, nieznany w owych czasach, przymiotnik "asertywny".
To chyba niezła cecha na tym stanowisku. |
|
|
Jabe A może to kolejny reset i wojowniczy rząd w Polsce przestał być wygodny? |