|
|
gorylisko j.w. |
|
|
Jeszcze częściej czynili to jego podwładni, potwierdzając:
- popełnienie przestępstw przez mokotowskich prokuratorów,
- przewlekłość postępowania, uchybienia w procedowaniu,
- doprowadzenie do przedawnienia się karalności czynów,
- zaginięcie i nierozpatrywanie wniosków dowodowych mających zasadnicze znaczenie dla udowodnienia faktu popełnienia przestępstwa zgłoszonego w 2006 roku,
- nie udzielanie pokrzywdzonemu ustawowo wymagalnych pouczeń,
- brak zdaniem Sądu bezstronności prokuratora,
- brak realizacji zaleceń Sądu przez prokuratora,
- opóźnienie w rozpoznaniu korespondencji,
- nieprawidłowy sposób prowadzenia sprawy,
- brak analizy dowodów,
- zwłokę w podjęciu śledztwa,
- błędne wskazanie organu odwoławczego,
- brak powiadomienia pokrzywdzonego o sposobie zakończenia sprawy,
- omyłkowe przekazanie akt do sądu,
- nieprawomocność decyzji prokuratora,
- bezczynność w wykonywaniu czynności,
- pominięcie wątków,
- konieczność konwalidowania kolejnych decyzji o umorzeniach postępowania, itd.
A na to wszystko mam papiery w oryginałach z których pochodzą powyższe cytaty.
Wnoszę kolejny raz o zacytowanie tych uprawnień, które na powyższe zezwalają - ze stosownych ustaw z przywołaniem konkretnych artykułów tych ustaw. |
|
|
j.w. |
|
|
NASZ_HENRY To co może Jarosław Kaczyński obiecać, to to, że POsadzi PO sprawiedliwie i amnestie nawet ogłosi dla tych co ukradli mniej niż (do dyskusji)100 tys. a POddali się dobrowolnej POkucie ;-) |
|
|
Szanowny Panie
W notce przedstawiłam swoje odczucie jak proponowany przez Pana gest może zostać odebrany przez delikatne rzecz określając osoby
nieprzychylne prezesowi Kaczyńskiemu.Tylko tyle i aż tyle.Moja opinia jest taka a nie inna,lecz nie uzurpuję sobie prawa,by cokolwiek podpowiadać tak doswiadczonemu politykowi(wszak on najlepiej wie jak postąpić)
Przeprosiny przyjęłam,choć nie były one konieczne.
pozdrawiam (bulsara-danuta)
youtube.com |
|
|
Ortodoksi to nas dopadli, w każdym urzędzie i służbie POsadzili swoich - vide gadka Tuska do swoich o pisiorach, kraj rozkradli do szczętu a Pan sugeruje POtrzebę wybaczenia bez wyznania winy, skruchy i jeszcze może zostawienie złodziejom korzyści. Paranoja w czystej formie. Najpierw sprawiedliwy wyrok, resocjalizacja a wtedy będziemy się jednać. Inaczej, to jest pojednanie kuli z czaszką. Pan w tej swojej pracy jest z lekka wyalienowany chyba i nie ma świadomości jak kraj wygląda w szczegółach. To służę przykładem cytatu z mojego pisma do Seremeta - "Niniejszym składam skargę na Prokuratora Prokuratury Generalnej potwierdzającego nieprawdę w piśmie z dnia 10.09.2013r. sygn. PG VII G 051 27/13. Pani Prokurator przywołuje i stosuje § 400 Regulaminu –„Wielokrotnie ponawiane skargi w sprawach już wyjaśnionych w całości, niezawierające nowych okoliczności, mogą być pozostawione bez biegu” w sytuacji, kiedy właśnie nie wyjaśniono czegoś w całości. Jeżeli jest inaczej, proszę wskazać chociażby czas i sposób podania mi zgodnie ze złożonymi wnioskami, konkretnych zapisów ustawowych zezwalających na popełnienie przez Prokuraturę 45 wskazanych w skardze z dnia 22.04.2013r. błędów i uchybień. Na początek, bo później poproszę o kolejne wyjaśnienia i do wyjaśnienia całości będzie dalej bardzo daleko. Nie wskazano mi nigdy, wbrew informacjom Pani Prokurator zawartym w piśmie z dnia 10.09.2013r., ustawowych uprawnień do prowadzenia i umarzania 6 kolejnych postępowań w jednej sprawie, kiedy każde kolejne postępowanie wynika z wad postępowania poprzedzającego. Jaki zapis na takie działanie zezwala(?), bo ja znam tylko wymóg rzetelności i bezstronności dla prokuratora. Bezstronność zakwestionował prawomocnie warszawski Sąd Okręgowy a 6 wadliwych postępowań w jednej sprawie, to zaprzeczenie rzetelności.
Nie wskazano nigdy, jak fakt wszczynania tych wadliwych 6 postępowań, odnosi się do opinii oszusta pełniącego obowiązki Prokuratora Apelacyjnego w W-wie, pana Dariusza Korneluka oraz tożsamych opinii - że prokuratorzy jakoby zawsze działali w tych postępowaniach w ramach swych uprawnień - formułowanych od ok. 2010 roku przez chorego najprawdopodobniej na schizofrenię Prokuratora Okręgowego w W-wie, pana Ryszarda Rogatko, który wcześniej na piśmie potwierdzał, zgodnie z prawdą, liczne nieprawidłowości, błędy i uchybienia w pracy Prokuratury." |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Napisał Pan:
"Jedna i druga grupa chce być elitą - tylko tu może być spotkanie oprawców Polski i obrońców Polski. A czymże jest bycie elitą na dzisiejszym etapie Polski? To po prostu pokazywanie swoim życiem, że jest się człowiekiem kultury w każdym przejawie codziennego życia, zwłaszcza kultury osobistej, która jest wyrazem szacunku dla drugiego człowieka.
I tylko taki gest w stosunku do platformersów może pokazać Jarosław Kaczyński - gest szacunku dla nich wyłącznie z tego powodu, że są to ludzie a nie zwierzęta (choć ich czyny są czasem gorsze niż zwierząt, Smoleńsk). Natomiast ten gest szacunku dla ich człowieczeństwa nie może być gestem kolejnej "grubej kreski" i kolejnego zrównywania oprawców Polski z obrońcami Polski. Jedyna równość jednych i drugich to równość w człowieczeństwie...."
Odpowiadam,
Właśnie o to mniej więcej mi chodziło w ostatnich kilku notkach, a nie o żadne przepraszanie, czy grubą kreskę.
Dziękuję Panu serdecznie za ten pierwszy merytoryczny, napisany przyjaznym i eleganckim językiem, a co najważniejsze pozbawiony zawziętości i nienawistnych podtekstów komentarz i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
wydaje mi się, że rozumiem o co Panu chodzi kiedy pisze Pan o swojej obawie, że bez jakiejś formy scalenia Polska (po przejęciu władzy przez PiS) popadnie w to co zawsze - w schizofrenię, w rozdwojenie ze wszystkimi znanymi konsekwencjami.
Rozumiem także nie zgadzające się z Panem komentarze internautów.
Cóż mi z tego zrozumienia?
Otóż jedynym porozumieniem obu odłamów społeczeństwa, które udało mi się dostrzec jest kultura bycia na codzień.
Dzieląc prymitywnie powiem tak: platformersi to są ludzie, którzy mają wielką chęć i ambicje aby być inteligencją/elitą. Niestety wybrali metody "na skróty" proponowane im przez Tuska&Co. Przyniosło to Polsce tragiczne i niszczące skutki od afery stoczniowej, hazardowej poprzez likwidację produkcji przemysłowej do katastrofy smoleńskiej. Owoce platformersów są tak straszne, że wiele osób nie zaakceptuje żadnego pojednania (wg. Pana właśnie owi tzw."ortodoksyjni pisowcy").
Z drugiej strony pisowcy to są ludzie, którzy kochają wartości i kulturę - ich geneza to właśnie totalny sprzeciw wobec zniszczeń dokonanych przez Tuska&Co rozpoczętych po wyborach 2005 od obrażenia się na braci Kaczyńskich za to, że niespodziewanie wygrali wybory i trwających do dzisiaj prostackich i niebezpiecznych atakach np. w opisywanym billboardzie o rzekomo wypowiedzianych przez J.Kaczyńskiego słowach żeby zabijać polityków.
Pisowcy są pełni admiracji dla prawdziwych wartości i dlatego kochają Kaczyńskiego za to, że jest autentyczny, że jest zupełnie inny niż premier-wydmuszka/oskarżyciel.
Jedna i druga grupa chce być elitą - tylko tu może być spotkanie oprawców Polski i obrońców Polski. A czymże jest bycie elitą na dzisiejszym etapie Polski? To po prostu pokazywanie swoim życiem, że jest się człowiekiem kultury w każdym przejawie codziennego życia, zwłaszcza kultury osobistej, która jest wyrazem szacunku dla drugiego człowieka.
I tylko taki gest w stosunku do platformersów może pokazać Jarosław Kaczyński - gest szacunku dla nich wyłącznie z tego powodu, że są to ludzie a nie zwierzęta (choć ich czyny są czasem gorsze niż zwierząt, Smoleńsk). Natomiast ten gest szacunku dla ich człowieczeństwa nie może być gestem kolejnej "grubej kreski" i kolejnego zrównywania oprawców Polski z obrońcami Polski. Jedyna równość jednych i drugich to równość w człowieczeństwie.
Pozdrawiam inspirującego - jak zawsze - Autora. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowna Pani,
Przepraszam najmocniej za tego "Pana", ale robię równocześnie bardzo skomplikowane tłumaczenie techniczne i musiałem przeoczyć tę Danutę. Faktycznie przyznaję, że nie użyła Pani słowa "odwet", ale przyzna Pani, że jest przeciwna gestom pojednawczym prezesa Jarosława Kaczyńskiego.
Pisze Pani:
"Nikogo tez nie stygmatyzuję,jestem osoba tolerancyjną,otwartą na dyskusje i mającą własne zdanie..."
Odpowiadam:
No to w takim razie nie jest Pani "ortodoksyjnym pisowcem".
Czy zauważyła Pani, że jak dotąd nikt nie ustosunkował się do pytań jakie postawiłem w notce?
Serdecznie Panią przepraszam i przesyłam na przeprosiny kwiatki - patrz załącznik.
KP |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz "Pojednanie i przepraszanie na jedno wychodzi..."
---------------------------
To nieprawda proszę Pani.
"Zresztą Premier J.Kaczynski ostatnio powiedział całkiem jasno, że trzeba być litościwym i miłosiernym dla innych, którzy zbłądzili.Może Pan.P. tego nie zanotowal w pamięci...
----------------------------
Zanotowałem proszę Pani i właśnie dlatego mnie coraz bardziej martwi, że "ortodoksyjni pisowcy" nie są w stanie tego samego powiedzieć, co stawia pana Kaczyńskiego w niezręcznej sytuacji. Zgadzam się z Panią, że określenie "ortodoksyjni pisowcy" może kogoś razić - mnie też nie do końca się podoba. Więc może ktoś wymyśli lepsze określenie na tę grupę pisowskich radykałów?
Pozdrawiam serdecznie,
KP |
|
|
Pojednanie i przepraszanie na jedno wychodzi.Zreszta Premier J.Kaczynski ostatnio powiedzial calkiem jasno,ze trzeba byc litosciwym i milosiernym dla innych,ktorzy zbladzili.Moze Pan.P. tego nie zanotowal w pamieci.
Prosze nie uzywac takich slow jak "ortodoksyjni pisowcy", bo choc nie naleze do PiS, to mnie to tez boli,jako milujaca Polske a te slowa jakie Pan uzyl wlasnie dziela nasze spoleczenstwo. |
|
|
Szanowny Panie
Proszę uprzejmie wskazać,gdzie w moim komentarzu jest mowa o odwecie???
A po drugie jestem panią (co wyraźnie zaznaczyłam w podpisie bulsara-danuta)
Jestem osobą kultury i takie niskie uczucia jak odwet,zemsta są mi obce.
Nikogo tez nie stygmatyzuję,jestem osoba tolerancyjną,otwartą na dyskusje i mającą własne zdanie (chyba,że są to cechy odwetowców???)
pozdrawiam i proszę się zastanowić,czy nie zbyt pochopnie wyciąga Pan wnioski.
Prezes zna moje poglądy,poglądy umiarkowane. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowny Panie,
Pański komentarz powinien przeanalizować Jarosław Kaczyński, albo jego ludzie do tego powołani, wyciągnąć odpowiednie wnioski i wytłumaczyć Panu i Panu podobnym pisowcom, że artykułowana na głos chęć odwetu na szeregowych platformersach minimalizuje szansę znaczącego wygrania najbliższych wyborów przez PIS.
Pozdrawiam,
KP |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Szanowny Panie,
Pisze Pan:
"Dlaczego Pana zdaniem, Rów Mariański między patriotami a zdrajcami, miałby zasypywać swoimi przeprosinami Jarosław Kaczyński, za co?..."
Odpowiadam:
Proszę mi wskazać gdzie i kiedy pisałem, że Jarosław Kaczyński miałby kogokolwiek i za cokolwiek przepraszać? Albo Pan nieuważnie czyta, albo widzi to, co chce widzieć.
Pozdrawiam serdecznie,
KP |
|
|
Szanowny Panie
Nie ,nie będzie dwoch alternatywnych społeczeństw ,bo one już są (a czyja to zasługa--w swoich notkach pisał Pan o tym).
Mam wrażenie,że na temat podziału społeczeństwa i sposobie zasypania tego podziału powinni wypowiedzieć się socjologowie z prawdziwego zdarzenia(Bron Boze;;;Krzemiński,Spiewak,Czapliński i im podobni). Nie sądzę,by prezes Kaczynski (któremu dorobiono
taką "gębę")cokolwiek zyskałby zaproponowanym przez Pana gestem.Wręcz przeciwnie ,wszystkie ściekowe media międliłyby temat przez
tydzień na okrągło.Poza tym jak pisal Żeleński(wprawdzie w innym kontekście)"bo w tym cały jest ambaras,żeby dwoje chciało naraz".
Wprawdzie prezes Kaczyński jest prawym,szlachetnym patriotą ale nie sądzę,by ci którym wdrukowano w swiadomość,jaki ten kaczor jest be,zechcieli dojrzec Jego wartośc jako człowieka i polityka.
W moim przekonaniu wyolbrzymia Pan zjawisko tzw."ortodoksów pisowców",czy wśród platformersów nie ma "ortodoksów"(tylko,że nie zostali tak nazwani,tylko delikatnie "lemingi").
Dla tego towarzystwa,żaden ale to żaden nawet najszlachetniejszy gest nie ma znaczenia.
Pozdrawiam
bulsara(danuta) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz Nie zazdroszczę panu Prezesowi takich popleczników. Jak się Pani wyśpi, proszę się jutro na spokojnie zastanowić nad tym, co Pani napisała w tym komentarzu.
Miłych snów,
KP |
|
|
kto nas okradl i obrabowal; niszczy Polske i Polakow, i co lepsze, bedzie zawsze to robic, jezeli bedzie mial mozliwosc?
Naszym zadaniem jest odebranie im tych mozliwosci.
O zadnym pojednaniu nie moze byc mowy.
Chyba ze zlodzieje przestana krasc, polakofobii stana sie polonofilami, co z cala pewnoscia stanie sie moze w przypadku 2%. Oni stana sie wtedy automatycznie jednymi z nas. |