Otrzymane komantarze

Do wpisu: DRUGI "LEWEL" TUSKA
Data Autor
dajmy linka bo temat ruskich serwerów najwyraźniej przysechł i już mało kto się tym interesuje, a po kolejnych przegranych wyborach jak zwykle będzie płacz: naszeblogi.pl
Poczytajcie artykul poniżej juz z arhiwum- Kniaziewicza-''Przepraszam, że PYTAM -co z RUSKIMI SERWERAMI - PiSowi wisi?'' Facet poruszył ogromnie wazny problem ruskich serwerów.Ja to juz myslę tak że dopóki one będą mielic głosy to żadno głosowanie nie ma sensu.Zeby obalic obecnych ludzi z po trzeba albo głosowac odpowiednio albo na taczkach ich...To drugie w cywilizowanym swiecie nie powinno miec miejca choć ja juz różnie myślę ...Ja widzę z rozmów w moim gronie budowlanców ze ludzie są swiaodmi i każdy juz wie ze po to czyste zło dla Ojczyzny.Młodziez tez wie ze została oszukana bo nawet obiecana praca za grosze w rozszabrowanej i przerobionej na kolonie Polsce stała się nawet juz nie rarytasem tylko czyms NIEMOZLIWYM. Tu jest problem ze aby ich delete to najpierw trzeba serwery pozmieniac.. Pozdrawiam Pietrek A Pis owszem jest WIELKI i stworzony bez służb ale jak widze że zwyczajnie śpi to płakac się chce bo jak nie taka siła ma zmienić losy Ojczyzny to kto.Jarosław powinien bardziej uszy nastawić na dobre sugestie niektórych mądrych patriotów.Był artkuł o 10 grzechach pisu Pana Krzycha i ja sie w dużej mierze zgadzam.
Zgadza się, że pan (jaki On tam pan?) premier słowo spolszczył. Ale ja jestem głęboko przekonany, że po polsku to On nie myśli. Myśli w zupełnie obcym języku, który Polsce szkodzi. Bardzo serdecznie pozdrawiam, bolesław
Do wpisu: Paroles! Paroles! Paroles! Caramels, bonbons et chocolates!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
Przepuszcza??? To już jest czarna dziura! Serdecznie pozdrawiam, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
I wystarczy! Pozdrawiam jak zawsze serdecznie, kp
to również tytuł filmu prod.radzieckiej, w trakcie którego w wieku 8 lat,przez chwilę byłam jasnowidzem.Otóż jest tam taka scena,gdy ubogi świniopas wchodzi na drzewo,aby popatrzeć na życie na salonach.Gałąż się łamie,pastuch spada,wszyscy śmieją się głośno/i dobrze,że głośno/,bo ja ryczę.Zalewam się łzami kryjąc się w kącie.Czemu ryczałam nie wiem,ale los pastucha nie odmienił się do końca.I podobna sytuacja jest po występie na polityczym salonie Tuska,tyle tylko,że tym razem to ja śmieję się głośno i na dodatek, tym razem wiem dlaczego.
Ponton PO przepuszcza i niektórzy uciekają wpław przez Kanał La Mache.
..w czym sęk tym razem.Nie mam dostępu do mediów ''wiodących'':) Więc tradycyjnie dodam tylko-OJCZYZNE WOLNA RACZ MI ZWRÓCIC PANIE! Pietrek
Krzysztof Pasierbiewicz
Ładnie powiedziane! Pozdrawiam serdecznie, kp
Krzysztof Pasierbiewicz
Ej! Cyba już nie podziwia. Nie wiem, jak Pani, ale ja już od dłuższego czasu nie widziałem by go ktoś poklepał po ramieniu. Pozdrawiam jak zawsze serdecznie, Krzysztof P.
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Bolesławie, Chyba faktycznie idzie i to coraz szybciej. Czas mrozić szampana! Serdecznie pozdrawiam, Krzysztof P.
Krzysztof Pasierbiewicz
Drogi Panie, Jakby Pan wiedział jakie "autorytety" do tego programu chodzą, to by Pan zrozumiał, że Środa i Wigura to gwiazdy nad gwiazdami. Serdecznie pozdrawiam, kp
Środa, Wigura - jeśli to są autorytety, to nie dziwię się, że mamy to co mamy.
Faktycznie idzie nowe. Nareszcie.To dobrze. A gdy odwraca się M.Środa i K.Wigura to BARDZO DOBRZE! Wkrótce dołączą następne osoby.Tak przewiduję. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
xena2012
ależ skąd,świat podziwia naszego dzielnego szeryfa Donalda tymi oto ręcami walczącego z korupcją.Od razu notowania PO poszybowały w górę w obliczu takiej determinacji ,odwagi i wysokich standardów.Chwała naszemu szeryfowi,chwała CBA tropiącemu korupcję( jak to możliwe) w zeznaniu podatkowym posła opozycji.No to już prawie jak dorsz Pitery.
skisło ...
Do wpisu: Nie chcesz się uczyć PIS-ie!
Data Autor
podobnie jak mrówce na grzbiecie słonia.
gorylisko
 proponuję panu obejrzenie jednego z filmów Woody Allena gdzie sfrustrowany gość opowiada czarnej prostytutce o czarnej dziurze ;-) widzi pan, prosty termin naukowy może być dość swobodnie interpretowany... mnie ciupazką proszę nie straszyć...mam dość zakuty łeb a poza tym nieźle śmigam po drzewach z bananem czy marchewą...
Posed mi stund prec bo cipaska bez łeb prasne ! Kiej mos co do Ksycha to takiejsik co byś do mnie mioł i ziomali mych!! Sio mi stund cerwona gnido! Na gazete wyburcom do psiajuchy michnikuwskiej!!! Won! Dyć to portal PATRIOTÓW POLSKICH. pachołkom cerwonym NIE! OJCZYZNĘ WOLNĄ OD CZERWONEJ ZARAZY I PACHOŁKÓW ZA SREBRNIKI JUDASZOWE RACZ MI ZWRÓCIĆ PANIE JEZU! Pietrek
smieciu
Wzmiankowałem o tym w innym wątku i słusznie to wytknął np. Marian Kowalski. Zresztą to widać gołym okiem: PiS bazuje bardziej na legendzie i w sumie na jednym nazwisku niż na rzeczywistym ruchu. Brakuje w nim ludzi, którzy faktycznie chcieliby pchnąc sprawy do przodu. Ludzi z ideą i zaangażowaniem. Zamiast tego mamy nieustanny festiwal ludzi w rodzaju Hofmana. Nie chodzi o to beznadziejne 100 tys. Tylko o to że tam naprawdę musi być posucha skoro takie, trzeba to chyba jasno powiedzieć, miernoty stają się twarzą PiS. Wracając do tych 100 tys. to jakieś bardzo dziwaczne jest. Np. Kto i dlaczego ma możliwości tak dokładnego prześwietlania finansów posłów. Zamiast rozgrzebania tej interesującej sprawy mamy bierną rezygnację Hofmana. Być może na rękę Prezesowi ale nie tylko. PiS najwyraźniej stał się skostniałą strukturą, która tak zamierza po prostu trwać nie podejmując realnej walki z Układem. Nie można oprzeć się wrażeniu że Prezes został skutecznie odizolowany od rzeczywistości, najbliżsi jego współpracownicy są zwyczajnie zadowoleni z tego co jest. No i nie ma co się oszukiwać. Część z nich musiała także zostać skaptowana przez Układ. Wydaje mi się że wobec obecnego stanu rzeczy konieczne są inne inicjatywy skoro PiS tak skostniał. Najciekawszą byłaby może taka łącząca wiele znanych nazwisk. Także choćby z tych blogów. Zwłaszcza interesującym acz z dziedziny fantastyki byłoby porzucenie przez pana Jarosława PiSu i jego niepewnych struktur, przyłączenie się do tej nowej inicjatywy i wspólne zbudowane nowej jakości bez panów Hofmanów, Lipińskich i innych takich.
Marian Konarski
Ja również nie jestem członkiem PiS i nim już NIGDY nie zostanę. Dlaczego ? Bo nie zamierzam być wiecznie przegranym i modlić się do Boga o święty spo0kój. Kilka lat poświęciłem w walce o dobro Polski i Narodu Polskiego, pisząc tysiące (od 2005 roku) komentarzy na ONECIE broniących PiS i braci Kaczyńskich, mimo że mam inny światopogląd i jestem zdecydowanym eurosceptykiem. Robiłem tak gdyż uważałem że Kaczyńscy, na tle innych "polityków" PO,PSL,SLD czy palikociarni byli najbardziej propolscy. Ale jak długo można popierać partie która zyskuje w sondażach tylko dlatego że PO traci ? Mam tego dosyć, nie zamierzam dłużej popierać partii która ma negatywny stosunek do Ruchu Narodowego, którego młodzież powinna być zapleczem (bojowym) PiS. Dość poprawności politycznej gdy Polska ginie. Jak PiS nie potrafi walczyć, to zrobią to inni.
Krzysztof Pasierbiewicz
Nigdy nie byłem, nie jestem i najprawdopodobniej nie będę członkiem PIS, aczkolwiek partii tej sprzyjam w kontrze do Donalda Tuska bo uważam, że Platforma doprowadzi Polskę do totalnej  katastrofy. Sęk w tym, że nawet pani profesor Staniszkis nie tak dawno się skarżyła na wizji, że nijak się nie może dostać do prezesa Kaczyńskiego. Tego samego doświadczyłem ja, pyłek marny, przed ostatnimi wyborami, gdy pan Prezes zaproponował mi kandydowanie z krakowskiej listy PIS do Sejmu. Odbiłem się wtedy jak od ściany płaczu od wiceprezesa Lipińskiego, któremu się portki zatrzęsły jak mu pokazałem trzy listy, jakie do mnie skierował pan Prezes. Więc wygląda na to, że pan Prezes jest bardzo szczelnie "obrośnięty" egzotyczną rafą koralową jajogłowych. Pan kuma, o czym do Pana mówię? Jeśli nie, to nie mamy o czym gadać. Pozdrawiam, kp
Pisze Pan: "Jestem bardzo zasmucony faktem, że PIS nadal nie chce się uczyć od innych..........." No właśnie! Zastanawiam się kiedy PiS wyciągnie wnioski. A swoją drogą 7 komentarzy na 2530 odsłon jest zastanawiające. Bardzo serdecznie pozdrawiam, bolesław
ze wszystkimi obowiązkami i prawami z tego wynikającymi? Zajrzałem na stronę okręgu krakowskiego i nie dostrzegłem Pana nazwiska. pis.org.pl Oczekuje Pan, że jako profesor i sympatyk powinien zająć w PARTII jakieś poczesne miejsce w strukturach PiS? Wydaje mi się, że najlepszą drogą, to zapisać się do PiS, przekonać członków koła do którego Pan wstępuje, że jest Pan kimś godnym by być np. przewodniczącym danego koła, później jako delegat Pisowskiego jakiegoś tam zjazdu, przedstawić swoją kandydaturę do "Zarząd okręgowy PiS okręgu nr 13 - Kraków" Dopiero wtedy, dysponując mandatem w wyborach okręgu nr 13 zaistnieć na forum ogólnokrajowym. Bardzo mi przykro, ale w tej chwili zachowuje się Pan jak gwiazda filmowa, której nie chcą dać oskarowej roli. Może i zasługuje Pan na tego politycznego Oskara, jednak proszę najpierw odegrać właściwą, demokratyczną rolę, bo na razie z Pana wpisów wynika - to moje zdanie - że nie powinien występować inaczej niz w roli blogerowego sympatyka PiS, a i to, jak widać z obecnego wpisu nie najlepiej Panu wychodzi.
minęło 2,5 godziny i nie dostałem odpowiedzi. Czuję się taki niechciany i samotny. Normalnie jakbym był dr. nauk geologicznych. Albo autorem, tłumaczem i balangowcem z Helu... i zero responsu. Szok i niedowierzanie.