Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czarownice, jędze i wiedźmy u liska chytruska
Data Autor
Nie opuszczaj pola bitwy ! Im wlasnie o to chodzi, zeby ludzie calkowicie sie zniechecili ! Chca nas zlamac psychologicznie ! Chca, zebysmy uwierzyli, ze nic nie mozemy zmienic na lepsze, poniewaz jestesmy podludzmi, chca, zebysmy uwierzyli, ze nic nie wartamy. To co uprawiaja to walka bardzo wyrafinowana ! Pisz Pietrek i pokaz im, ze jestes silny ! Im wlasnie o to chodzi, zeby sie nam humor i poczucie wlasnej godnosci calkiem zepsuly ! Pozdrawiam Cie serdecznie !
Masz racje ta daf to wyjatkowo nie przyjazna nam Polakom postać.Nie lubie jej od początku za to że będąc Polakiem(co podaje)Polakowi robi na głowę.Gdyby nie to że bardzo polubialem Pana Krzycha -przestałbym na ten blog przychodzić właśnie przez to że ta daf tu siedzi najczęściej!Zawsze mi się psuje humor jak czytam jej jad. Pozdrawiam Rodaków I Pana Krzycha.Pietrek Trondheim. ojczyznę wolną racz mi zwrócić Panie
"Polacy obudzcie sie, przestancie byc posmiewiskiem Europy !!!" Ktos, kto tak pisze ujawnia, ze Polakiem nie jest ! Jego wypowiedzi to nie glos w dyskusji, to ciagle upokarzanie, ponizanie, opluwanie nas Polakow ! Tych w Kraju, i tych ktorzy aby zachowac ludzka godnosc zostali zmuszeni do emigracji, stalej czy czasowej. Jak mozna pluc na ludzi, ktorzy haruja za granica prawie za darmo, bo w Polsce pracy nie ma ? Dlaczego sie ich obraza ? Dlaczego sie obraza ludzi, ktorzy nie chca byc volksdeutsch-ami ? Jakim prawem ktos taki jak ten "Daf" rzyga na nas Polakow bez ustanku w towarzystwie "wiechu", "zdzichu" itp. ? Co to za szajka ?
Tak Magdaleno, chętnie bym Ci go pokazał. Gdybym mógł Ciebie tam zabrać wczesnym latem, zobaczyła byś jaki jest urzekający: rozległa i wzniosła starówka, przecudna spalarnia śmieci w samym centrum, błonie naddunajskie, multimultikino nad wijącą się malowniczo autostradą. Tyko panorama ze sławnej góry nie jest malownicza - dosyć paskudna (chyba, że już zdążyli wyburzyć połowę metropolii). Soviecka okupacja zostawiła ślady w architekturze Vidnia, ale nie zasadnicze (wystarczy założyc klapki na oczy i - nie ma), no i nie przytłaczają, jak w tej "waszej Polsce" (fakt), natomiast w austriakach... - nie wypada o gospodarzach. Nie tylko wielowiekowe Austro-Węgry, Hitler, soviecka strefa okupacyjna, ale i internetowi forumowicze przyczynili się wydatnie do świetności tej pięknej europejskiej stolicy i całego Raju, od Balatonu po Alpy - zwłaszcza forumowicze są zasłużeni i mają się czym chwalić :)
Bo to, cież, zawsze działa. Gruuuba ryba! I z tej przyczyny doswiadczeni wędkarze zabierają nad modry Dunaj mydło, ręcznik, czasem przynetę, a wędzisko tylko, żeby się czegoś przytrzymać. Gorące pozdrowienia dla uważnych czytelników :)
Czy pani Sroda zdaje sobie sprawę, jak bardzo "dezintegruje" jednostkę. Czy pani Sroda ma świadomość bycia jednej z głównych liderek dyktatury jednostki? WOW ! Really ! Wniosek- oczywista oczywistość nasuwa się samoistnie i spontanicznie ! What? ..spontanicznie ! A co na to odpowiednie służby, a może wpływowi koledzy "po fachu" się odezwą !
"U nas nie ma "ideologii gender", najwiekszym autotrytemtem moralnym kraju jest kardynal, politykow nikt nie wyszydza, jak zle pracuja to sie ich zwalnia - bez jazgotu..." ========================= Ten raj budowano kilkadziesiąt lat przy wydatnej pomocy nazistów, my nie mamy na razie możliwości, więc osoba DAF- do torcika, biegiem marsz!
NASZ_HENRY
z czerskiego środowiska POchodzi ;-)
Jest w języku polskim miano okreslające zespół cech człowieka paskudniejszych od tych ukrytych pod słowem "niewolnik" - to "folksdojcz". Słowo pochodzi z j.niemieckiego i ma historycznie określony wydźwięk. W miare uchylania żelaznej kurtyny słowo to nabrało znaczenia uniwersalnego. Można być folksdojczem w krajach niemieckojęzycznych, można w Anglii, Norwegii, w Chinach czy Nigerii. Ludzie (naoczni świadkowie), którzy mi folksdojcza przybliżyli twierdzili zgodnie, że nie ma gorszego ścierwa niż to. Taki osobnik jest za swoje cechy pogardzany zarówno przez nową ojczyzne, jak i przez naród, z którego się wypisał. Folksdojcz musi ciągle udowadniać, ze kocha nową ojczyznę, musi nieustannie pogardzać krajem z którego wyjechał i jego mieszkańcami oczywiście. W Kraju Środka folksdojcz musi być bardziej żółty niż miejscowi i musi tę żółć opiewać. Niedziwne, że jest przez wszystkich widziany na kilometr. Folksdojcz jest żadką, "wyższą" formą emigranta. Tego zaszczytnego miana, statusu dostepują jedynie osobniki wybitne. W naturze folksdojcza jest, że pyszni się i poucza, werbalnie i w duchu głęboko pogardza, obcymi już, maluczkimi - jest High, Hohe. Dlaczego twierdzę, że najpaskudniejszy? - Bo niewolnik, dopóki żyje, ma szansę - folksdojcz nie. Dlaczego nie porównuję z innymi obrzydliwościami? - Bo LGBT, to jednak fatum, dopust boży, a folksdojcz, to świadomy wybór. Unijne otwarcie granic i regulacje prawne nie zachwiały pozycją folksdojcza a nawet ten status społeczny zdemokratyzowały, ułatwiły do niego dostęp, upowszechniły. Bez względu na koligacje rodzinne czy historię terytoriów, każdy tytan może bez przeszkód zostać folksdojczem i brylować na forach. Klasą dla siebie pozostaje jednak kasyczny Volksdeutsch.
Ludzie na tej Ziemi nie zbudują raju. Nie ci ludzie i nie na tej Ziemi. Najbliżej sukcesu byli Radzieccy Komuniści, ale i oni nie zdołali. Nie na tej Ziemi - wyjątkiem jest tu Ałstria, bo obszar Ałstrii jest eksplanetarny! - Byłem, widziałem. Zdążyłem w sam raz na przecięcie wstęgi, otwarcie Raju. W dniu, kiedy piękny poranek powitał mnie we Vidniu, jakieś dwa lata po przyjęciu w Raju niebiańskie waluty "E", zeskrobywali z asfaltu ostatnia przeszkodę - niezasługującego na pobyt w raju, grzesznego człowieka. Skoczył, w samym tylko szlafroku i gustownej pijamie z mostu na przebiegającą dołem jezdnię. Groteskowo wyglądał Anioł Struż, pilnujący na moście kapci w nadziei, że desperat się nawróci. W Ałstrii jest dużo pieknych mostów i są popularne, ale finały częstych spacrów są niemedialne. Wspomniany desperat nie miał córki. Gdyby miał, to mógłby się z nią zamknąć w piwnicy i wspólnie doznawać wiecznego szczęścia. Rajska legenda podaje, że ostatnią, dużo wcześniejszą, ofiara rajcyzacji Ałstrii, której szczęśliwe dusze poświęciły wieniec był Grundig - dalej już żadnych kwiatków, zadnych łez. Chwała Panience, że dostałem tylko turystyczną wizę do raju.
xena2012
podesłać pani Środzie film wideo z akcji feministek,lesbijek i pederastów pod katedrą w San Juan.Myśle,że gdyby nasza bieustraszona aktywistka była tam obecna szala zwycięstwa przechyliła by się na korzyść atakujących a sama katedra zdobyta i sprofanowana bez względu na opór argentyńskich katolików.No i miałaby niemożliwą w naszym klimacie okazję błysnąć sflaczałym, nagim biustem,popluć oraz pokrzyczeć zamiast wysyłania listów do papieża Franciszka.
Czy środa była by w stanie odezwać się do bp Zawitkowskiego w ten sam sposób- chłopiec w sukience! Jeśli tak, to co uczynił by BiskuP?!
Filozofowie w Rzeczypospolitej jakoś nie umieją się odnaleźć. A swoją drogą czy pani Sroda byłaby w stanie zwrócić się per chłopczyk w sukience do bp Zawitkowskiego. Gdyby tak się stało, czy możliwe jest przewidzenie reakcji Biskupa !?
Panie Krzysztofie dziękuję za załączone zdjęcie. Dawno nie oglądałem telewizji i nie wiedziałem, że prof. ??? Środa tak się zmieniła. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
mada
A może to chodzi o chłopczyka z klockami?
...ten kanał do cna opanowali tfu... tfurcy kultury, wyjątkowo aktywni w programie "Hala odlotów" (odlot zupełny.) Najlepsze, że reklamują się jako awangarda, to wyjątkowy cynizm, są oni bowiem skończonymi koniunkturalistami wspieranymi hojnie przez ministra Zdrojewskiego. Gotowi jak zwykle spotwarzyć narodową kulturę i kościół. Ubawiła mnie konkluzja wysnuta przez to "odlotowe" gremium, że artysta to może wszystko, natomiast publiczność nie ma prawa do krytyki ...to tak na fali wyczynów dyr. Klaty.
Przecież jak to zdjęcie pokażę mojej 5 letniej coreczce jak baba jaga prawdziwa wygląda to albo sie posiusia ze strachu albo ze śmiechu:)) Pozdrawiam Pana Krzycha i dobranoć.Ide spać:) Pietrek
Do wpisu: Prośba do Jego Magnificencji Rektora AGH Tadeusza Słomki
Data Autor
pisz Pan dla nas!Ja teraz wpałem po robocie i szukam Pana artykułów i nie ma nic:( Szkoda. OJCZYZNE WOLNA RACZ MI ZWROCIC PANIE OD CZERWONEJ ZARAZY I PACHOŁKÓW WSZELAKICH ŁĄCZNIE Z TYMI NA UJOCIE! pIETREK a NIECH TAM...niech mi czerwone pachołki naskoczą na... Przepraszam Panie Krzychu ale mnie nerwy puszczają jak widze taka niesprawiedliwość jak Pana dotknęła! Pietrek Ps.jestem za Panem jak za mym ojcem! amen
Własciwie, to nie jestem upoważniony. Nikt osobiście mnie do tego nie nakłaniał, a jednak: krakowniezalezny.pl Wyjaśnienie pobudek tamże.
Szanowny Panie Krzysztofie,jestem absolwentem AGH /lata 1952-56/.Nieprzerwanie śledzę Pana wypowiedzi jako swojego młodszego kolegi.Jestem bardzo dumny z takiego kolegi./Przepraszam za prostacką bezpośredniość/ Głoszone przez Pana WARTOŚCI całkowicie nakładają się na moje.Tak nas wychowali rodzice.Życzę Panu dobrego zdrowia,wytrwałości i cierpliwości w działaniu.Może doczekam zmiany w naszej,biednej Ojczyźnie.Tak bym chciał !
Krzysztof Pasierbiewicz
Szanowny Panie Kazimierzu, Na Pańskie ręce pozwolę sobie złożyć wyjaśnienie dla wszystkich gości mojego blogu, że przez wzgląd na ewentualne konsekwencje procesowe na komentarze dodane do tej notki wyjątkowo nie odpowiem. Jednakże bardzo serdecznie za te komentarze wszystkim Państwu dziękuję: Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Jak znam zycie reakcji na panska prosbe raczej nie bedzie. Ludzie sie zmieniaja.... , a im wyzej to tym wiecej tych.... pragmatycznych hehe.Pozdrawiam i trzymam kciuki za naszego "malego wielkiego czlowieka" teraz ,tam w Kijowie. To , ze intelektem przerasta o glowe wiekszosc naszych politycznych cieniasow nad Wisla nie trudno bylo dostrzec . Ale obecnie pokazal ,ze ma "guts" !:)A to cecha tylko tych najwybitniejszych mezow stanu . Idzie sladami swojego juz wielkiego brata - cos niesamowitego . Oby Opatrznosc miala go zawsze w swojej opiece na tej ciezkiej i niebezpiecznej drodze.
c.d. z Waszyngtonu Aby odpowiedzieć na pytanie, skąd biorą się u Putina tego rodzaju zwyczaje, autor sięga do jego biografii: „Putin. Droga do władzy” (Putin: The Path to Power) napisanej przez Olega Błodskiego, a także do wywiadu, który przyszły prezydent Rosji udzielił mediom w roku 2000. Okazuje się, że Putin notoryczne się spóźniał już do szkoły podstawowej. Później spóźniał się regularnie na treningi. Trener Anatoli Raklin wspomina: „był u nas zwyczaj, że każdego spóźnialskiego okładano pasami od kimona, musiał przejść przez swoistą „ścieżkę zdrowia”. W wypadku Putina jednak już wtedy nikt nie odważył się podnieść na niego ręki”. Zapewne najbardziej przeżywała spóźnienia Putina jego była żona, Ludmiła. „Nigdy się nie spóźniałam, ale Władimir Władimirowcz -zawsze, co najmniej półtorej godziny. Ciągle myślałem, kiedy się dziś zjawi?” - wspominała. Problemem „spóźniania” zajmują się psychologowie. Jeden z nich, wybitny specjalista w tej dziedzinie, dr Phil McGraw, uważna je „za sposób manipulowania innymi oraz kontrolowania sytuacji kosztem innych. Kazanie siebie czekać jest nieuczciwym i aroganckim zachowaniem. ...Prawdopodobnie zona Ludmiła próbowała to zakomunikować byłemu mężowi i w końcu doprowadziło to do rozwodu”. W wypadku audiencji u papieża Franciszka, która trwała dłużej niż przewidziano, „w grę wchodził problem pokoju w Syrii, który jest dla cierpliwego papieża o wiele ważniejszy niż kwestia złych manier prezydenta Rosji” - uważa Leonid Bershidsky. o.pj (KA) / Waszyngton
Dedykuję ten tekst profesorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, który ma 650- letnią tradycję.I aż się prosi, aby zapytać, kiedy UJ wróci do korzeni ? Dlaczego nawet papież musi czekać na Putina? 2013-12-01 Ciekawe opracowanie o chamskich zrachowaniach współczesnego cara Rosji. Fakt, że prezydent Rosji każe czekać na swoje przybycie nawet takim osobistościom jak królowa Anglii czy papież, jest ogólnie znany. Według Leonida Bershidskyego, dziennikarza i pisarza, który współpracuje z amerykańska redakcja Bloomberg View, ma to związek z jego charakterem i losami życia. Bershidsky przypomina, że jeśli chodzi o historie audiencji papieskich, to prezydentowi Rosji zdarzyło się raz przybyć wyjątkowo punktualnie na audiencję u Jana Pawła II w 2003 r. . Było to wydarzenie bez precedensu, które zauważyły m.in. media w Rosji. Dziennik "Izwiestia" podkreślał wówczas, że „prezydent Putin przybył na audiencję z papieżem co do sekundy”. Na poprzednią w 2000r. spóźnił się „tylko” 15 minut. Podczas ostatniej u papieża Franciszka, 25 listopada b.r. , Putin kazał czekać na siebie 50 min. Typowe opóźnienia wynoszą 30 min. Prezydent Rosji najdłużej kazał czekać byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko-3 godz., gdyż wg. autora artykułu „Ukraina jest krajem, który Putin najbardziej lubi upokarzać." Nigdy nie zdarzyło się, aby druga strona czekając na przybycie odwołała spotkanie, chociaż w wypadku Korei Południowej 30 min. opóźnienie do prezydenta Park Guen-hye zostało w Seulu powszechnie odebrane jako wyraz braku szacunku. c.d. w następnym komentarzu.
Captain Nemo
Szanowny Panie Krzysztofie! Nic odkrywczego nie powiem, bo powtórzę tylko to co kiedyś dawno powiedziałem: tytuł, bądź stopień naukowy nie determinuje automatycznie mądrości człowieka, ani jego przynależności do elity /moralnej, kulturalnej, intelektualnej, etc./ Pozdrawiam serdecznie. P.S. Swoją drogą to jak to się dzieje, że typy bez jaj i kręgosłupa pną się tak łatwo w górę?