|
|
Krzysztof Pasierbiewicz NASZ_HENRY
Psy szczekają, karawana jedzie dalej |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @bolesław
"Ciekaw jestem jak czują się Ci co wylali Panu na głowę hektolitry pomyj i fekaliów..."
-----------------
Szanowny Panie Bolesławie!
Jednym, co oni czują to bezkrytyczną nienawiść do każdego, kto myśli inaczej niż oni. W politologii nazywa się to partyjniactwem.
Pozdrawiam Pana, jak zawsze serdecznie,
krzysztof |
|
|
NASZ_HENRY Czuj, stary pies szczeka ;-) |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @minimax
Witam równie serdecznie,
Wiem Pan, tak się składa, że byłem przez kilkanaście lat tłumaczem konsultantem technicznym jednej z największych amerykańskich korporacji światowych. I jak czytałem Pański komentarz miałem wrażenie, że to ja go napisałem. Nie ma to, jak współmyślenie Panie Kolego.
Dziękuję za ten komentarz i serdecznie pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @Sceptyk
"A może tak pokaże Pan całość listu od Prezesa?..."
--------------
Nie wiem, czy pan Jarosław Kaczyński życzyłby sobie bym upubliczniał całość listu. Ale na skanie, który załączyłem jest mój adres. Proszę do mnie napisać, umówimy się i pokażę Panu cały list.
Pozdrawiam |
|
|
Witam serdecznie
Tzw. koleje życia wiodły mnie i przez gaj Akademosa, gdzie rozmaici przedstawiciele nauk ścisłych i technicznych uprawiają swoje zajęcie a czasem nawet naukę, ale polscy to raczej rzadko.
Miałem okazję poznać i porównać modus operandi luminarzy nauki z Polski i z poza. Jako rzekłem, byli to inżynierowie-praktycy, no i polska strona..
Zasadniczo da się zaobserwować jedna, podstawowa i uniwersalna zasada:
W Polsce, obecnie, zasadniczo kompetencje zawodowe [profesjonalizm] nie idą w parze ani z tytułami, ani z tzw. stażem.
Przekładając dialogi pomiędzy przedstawicielami Polski i obcych krajów wielokroc musiałem się wstydzić obserwując błysk niedowierzania w oczach interlokutora wywołany błazeńską wręcz niekompetencją polskiego rozmówcy, co początkowo skutkowało podważaniem moich umiejętności językowych.
Zaufanie powracało, gdy rozmówca zorientował się, iż nie jestem jedynie tłumaczem, lecz także współtwórcą rozwiązań, o których "wyższe szarże" po polskiej stronie miały zgoła niewielkie pojęcie. Poza jednym - ile za to da się wydoić z budżetu unii oraz co zrobić, by jak największą ilość kasy przeputać "poza programem". W tym właśnie specjalizuje się polska profesura, poza oczywiście wojnami podjazdowymi we własnym gronie.
Nomina sunt odiosa, więc nie będę wytykać po nazwisku, ale obserwacje dotyczą lat a nie dni, około setki uczestników z kilkunastu krajów oraz kilku polskich uczelni. Śmiem twierdzić, że próbka jest reprezentatywna.
Pozdrawiam
PS
O humanistach nie chcę się wypowiadać, bo uważam że nauka zajmuje się faktami, a nie opiniami. Dlatego za naukę należałoby uznać jedynie historię, no i może ekonomię matematyczną, a i to tylko ze względu na metodologię. |
|
|
A może tak pokaże Pan całość listu od Prezesa? |
|
|
Szanowny Panie Krzysztofie.
Ciekaw jestem jak czują się Ci co wylali Panu na głowę hektolitry pomyj i fekaliów.
Nie wiem czy Pan Jarosław Kaczyński posłuchał Pana rad (Szczerski, Duda) ale może być Pan dumny, że miał Pan "nosa".
Na to konto przed snem pięćdziesiątkę łyknę.
Pozdrawiam, bolesław. |
|
|
Krzysztof Pasierbiewicz @manko1492
Dobrze, że są tacy, którzy pamiętają, co pisałem. Niestety są i tacy, którzy nie pamiętają, albo nie chcą pamiętać.
W "Pasażu 13" niedaleko "Jaszczurów", vis a vis "Wierzynka" bracia Likusowie mają w przyziemiu delikatesy. Przy wejściu do tego sklepu jest bar, gdzie dają najlepszą kawę w mieście.
A jeśli interesuje Pana kawa mielona do parzenia w domu, to przy ulicy Św. Tomasza, zaraz przy Floriańskiej jest uroczy sklep "Pożegnanie z Afryką", gdzie mają chyba wszystkie najlepsze gatunki kawy. Potrafią także doradzić. Polecam.
Pozdrawiam Pana |
|
|
Potwierdzam, pamiętam, czytałem, pod innym nikiem popierałem. Pozdrawiam i życzę miłych dyskusji przy dobrej kawie. A gdzie najlepsza w Krakowie? |