Otrzymane komantarze

Do wpisu: Św. Walenty i Walentyna Tierieszkowa
Data Autor
mada
Ponoć Walentyna Tiereszkowa żyje w niedostatku.
Przerabiam ścianę w domu, dzisiaj walę tynki :-)
xena2012
oj widać,że 60+ daje znac o sobie.Naście lat temu nie drażniła by Pana ani tandetna oprawa,ani kiczowate gadzety by z biciem serca ofiarować jej różowe papierowe serduszko czy infantylny wierszyk.Wstydź się Pan!
Czy nie byłoby lepiej, gdyby Walentynki kojarzyły się z Anną Walentynowicz?
Szanowny Panie Krzysztofie. "Św. Walenty i Walentyna Tierieszkowa" Porównanie pierwsza klasa !!!! Trochę Pana uspokoję. Co nie polskie to przemija. Dlaczego tak sądzę? Mam znajomych, którzy od wielu lat prowadzą sklep z pamiątkami, min walentynkowymi gadżetami. Zawsze mówili, że to tandeta, ale trochę grosza na tym zarobili. Od trzech-czterech lat sprzedaż tego badziewia stale spada a ten rok to handlowa katastrofa. I tym optymistycznym akcentem serdecznie Pana pozdrawiam, bolesław. ps. właśnie piję z wspólnie z żoną walentynkową kawę.
Do wpisu: J. Gross w opinii przewodniczącego Komisji Etyki w Nauce PAN
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Szanowni Państwo! Nie wiem, czy to odznaczenie zostanie panu Grossowi odebrane i myślę, że nie to jest najistotniejsze. Najważniejsze moim zdanie jest to, że rozpoczęto dyskusję o Grossie w zupełnie innym świetle niż dotychczas. Że zdemaskowano byłego "dysydenta", który KOR-owską przeszłość wykorzystał potem jako tarczę umożliwiającą mu szkalowanie Polski. Że zdemaskowano również życiorysy i rodowody "autorytetów" naukowych, które tę antypolską działalność prof. Grossa wspierają. Dziękuję też Państwu, że swoimi komentarzami przyczyniliście się do wzbudzenia dyskusji w tym temacie na moim blogu. W tym między innymi upatruję sens blogowania. Pozdrawiam Wszystkich i słonecznej niedzieli życzę, Krzysztof Pasierbiewicz
Ale nie odpowiedzial pan tu na zadne z moich pytan czy sugesti. Wiem ze u pana brak argumentow pokrywany jest czyms takim jak "paszol won" teraz znow dowiaduje sie ze jest pan zerem ... ale mnie nie o to ... mnie o prawde chodzi. Pan ta prawde modeluje jak z plasteliny. Dla mnie i swietego spokoju niech sobie bedzie pana Tatus kim chce w pana oczach. Tego co bylo juz sie nie cofnie ani nie naprawi. Ja chce zapobiec by takie "persony" watpliwej konduity jak pan wywieraly wplyw na naprawe mojej Ojczyzny. Pan przypomina ta postac z filmu "Psy" postac do ktorej filmowy Mauer grany przez linde mowi na przesluchaniu przed komisja ... pan panie przewodniczacy , czasy sie zmieniaja a pan zawsze w komisji ... to mam na mysli. Pan zawsze lans i przy wladzy ... zawsze usluzny by wykonac. Przestalby pan byc przydatny (tego sie pan boi) gdyby ... przestal. Dlatego zawsze na czele , zawsze w pierwszym szeregu , zawsze obok kogos waznego , czy zawsze wsrod spraw waznych byleby byc zauwazonym byle mowili , pisali ... to ja ... nawet gdy sie smieja i dedykuja youtube.com pozostawiam pana w tej pana szarosci ,uludze , bladze - w odorze zwyklego klamstwa.
Krzysztof Pasierbiewicz
@HenrykInny "Byc moze jego walka podczas okupacji byla o wiele wieksza niz to jest w dokumentach archiwalnych. Byc moze , ale nie ma na to dowodów..." ----------------- Są na to dowody w Archiwum Muzeum Auschwitz Birkenau - wystarczy pojechać do Oświęcimia i zapoznać się z oświadczeniem podwładnego mojemu Ojcu żołnierza AK pana Tadeusza Łagana, o którym opowiedziałem w reportażu YV Niezależna Polonia, które jest dla każdego dostępne w Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz Birkenau w Oświęcimiu - Oświadczenia t.128, str. 1 - 6 - Sygn. Ośw. /Łagan/3078 nr inw. 172902 A kim był mój Ojciec i co zrobił dla ludzi w czasie okupacji hitlerowskiej w regionie Sierszy, Trzebini i Chrzanowa powie Panu profesor Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego pan Wojciech Dadak i szczęśliwie żyjąca 93 letnia matka pana profesora. Na tym kończę, bo to, co Pan wypisuje tutaj o moim Ojcu akowcu uprawnia mnie do stwierdzenia, że jest pan dla mnie zerem. Koniec. Kropka.
To jaki pan ma problem z zamieszczeniem tego oswiadczenia na swoim blogu. Napewno ma pan kopie. Czetelnicy beda mogli porownac zawartosc , tresc tego oswiadczenia z tym co pan pisze. Zastanawiam sie tylko co pan wtedy zrobi np. z tym tekstem o kolegach taty z RAF w Angli. Tam tez byl dowodca ?!. Zeby byla jasnosc , nie ujmuje zaslug Panu Pasierbiewiczowi seniorowi. Byc moze jego walka podczas okupacji byla o wiele wieksza niz to jest w dokumentach archiwalnych. Byc moze , ale nie ma na to dowodow. Budowanie legendy Taty na zmyslonych faktach ... no coz synowie zawsze w swych Ojcach widza herosow. Te dokumenty naprawde sa o wiele "mizerniejsze" niz przedstawia to syn. Natomiast okres powojenny to juz jest calkiem inna bajka. Powiedzialbym okres mniej "kwiecisty"
JJC
@ALL Szanowni Państwo, tak, za nickiem Felicjan, jak również za nickiem HenrykInny i Tarantoga kryje sie jedna osoba. Ale także panie Terenia i Andzia, a może i Szamanka, a także liczne grono byłych komentatorów, którzy dawno już dali sobie spokój z wykpiwaniem autora tego blogu, wszyscy oni to z pewnością jedna i ta sama osoba, profesor Woleński! To oczywiście nie jest mój pogląd. Tak z uporem powtarza dr inż. dwojga imion Krzysztof Wojciech Pasierbiewicz, emerytowany nauczyciel akademicki, facet pod 70-tkę. Czy można traktować poważnie kogoś, kto głosi tak wierutne bzdury? Jaką wiarygodność może mieć wszystko cokolwiek ktoś taki mówi lub pisze? Niech sobie odpowiedzą na to pytanie niektórzy, bo na wszystkich liczyć pewnie nie można, czytelnicy tego blogu.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Minimoa "Czy ten cały PAN to nie jest zwykła komuszą przechowalnią?..." ----------------- Odpowiedź pozostawiam Pańskiej ocenie.
Krzysztof Pasierbiewicz
@xena2012 Oświadczenie podwładnego mojemu Ojcu żołnierza AK pana Tadeusza Łagana, o którym opowiedziałem w reportażu YV Niezależna Polonia jest dla każdego dostępne w Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz Birkenau w Oświęcimiu - Oświadczenia t.128, str. 1 - 6 - Sygn. Ośw. /Łagan/3078 nr inw. 172902 Może Pani pojechać do Muzeum Auschwitz Birkenau w Oświęcimiu i przeczytać te akta na miejscu, a przekona się Pani, czy to Pasierbiewicz kłamie, czy piszący tu pod coraz to innymi nickami profesor insynuuje. Byłbym bardzo rad, by ktoś z Gości mojego blogu przejechał się do Oświęcimia i zdemaskował manipulacje pana profesora.
;- ".Dlaczego więc żaden komentator nie pofatyguje się podniesć ten wątek zastępując to osobistymi wycieczkami i zlosliwościami pod adresem autora?" - Dlatego prosze pani ze agitator tego bloga miesza fakty i prawdy oczywiste z mitomania i swoja konfabulacja.Do czego mamy sie odniesc do znanych i powszechnie postrzeganych zdarzen czy do podlaczanych do nich osobistych wymyslow , klamstw autora ?!. Dyskusja czy raczej udzial w dyskusji na te fakty , powiedzmy "ogolne prawdy" legitymizowalaby , uwiarygodniala te banialuki i calkowicie zmyslone sytuacje przedstawiane przez bl(a)ogera. Umiejetnosc laczenia prawdy i falszu to jest swego rodzaju "szkola". Nie ma miejsca w komentarzu na bardziej szczegolowe wykazanie jak bl(a)oger sprytnie sufluje pewne tematy by je polaczyc z klamstwem. Takiej taktyki uczono tylko w jednych miejscach i on tu te manipulacje stosuje. Pisze Pani ze nie zalicza sie do wielbicielek pasierbiewicza ... ale zawsze Pani jest w komentarzach na jego blogu i zawsze "na ratunek" ... cos sie to kloci z ta deklaracja !!!. Juz to gdzies napisalem ... pasierbiewicz jest jak zepsute jablko ktore ktos caly czas chce wetknac w nowa skrzynke ze swiezymi owocami.
mada - UBecyi SBecy nie maja racji ale zyciorysy budowali i buduja dalej od nowa po 90 roku. To co bylo wczesniej chca za wszelka cene wymazac , ukryc . To tak jak pasierbiewicz !!!.
ExWroclawianin - Widze ze twoje IQ starcza ci tylko do oddychania.
...To nie jest żaden uczony tylko antypolska łachudra która mści się za to że go kiedyś w Polsce spotkała sprawiedliwość!!!...
do prof. dr hab. woleńskiego jana, przewodniczącego Komitetu Etyki w Nauce PAN. Powinienem zacząć od słów: "Szanowny Panie profesorze" ale nie zasługuje pan na PAN, ani na taki szacunek Przeczytaj pan artykuł na portalu Niezalezna.pl pt. "O bohaterstwie dwóch Żydów - Powiat chełmski, gmina Sawin, wieś Radzanów" napisany przez St. M. Krzyśków-Marcinowski tutaj: naszeblogi.pl ta historia powinna panu śnić się jak koszmar nocny codziennie i dozgonnie bo jak powiedziała ś.p. Wanda Broniszewska swojemu lekarzowi w sowieckim gułagu w więziennym szpitalu: "... chatia ty wracz, ty durak"
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Szanowni Państwo, Jak dotąd nikt z komentujących nie wypowiedział się w sprawie postawionego w notce pytania otwartego, cytuję: Stawiam tedy otwarte pytanie, czy można pogodzić zdeklarowane poglądy anty-lustracyjne z funkcją przewodniczącego Komitetu Etyki w Nauce Polskiej Akademii Nauk? Oraz, czy rzeczony profesor (podobnie zresztą jak przewodniczący TK) będąc stroną w rozstrzyganej kwestii ma moralno etyczny mandat do zadawania prezydentowi Andrzejowi Dudzie pytań w rzeczonej sprawie natury stricte politycznej? Ciekaw jestem również, co na to powiedzą ciała kolegialne Polskiej Akademii Nauk grupujące członków Akademii w obrębie określonej dyscypliny nauki lub dyscyplin pokrewnych (???..", koniec cytatu Myślę, że jest to istotne pytanie także w świetle toczącego się sporu konstytucyjnego. Bowiem w obu tych przypadkach zachodzi istotne pytanie czy przewodniczący Trybunału Konstytucyjnego, a także przewodniczący Komisji Etyki w Nauce PAN będąc stroną w rozstrzyganym sporze powinni się wypowiadać publicznie w sprawach natury stricte politycznej? PS Myślę również, że nikt ze stałych Gości mojego blogu nie ma wątpliwości, kto kryje się za nickiem @felicjan PPS Oświadczenie podwładnego mojemu Ojcu żołnierza AK pana Tadeusza Łagana, o którym opowiedziałem w reportażu YV Niezależna Polonia jest dla każdego dostępne w Archiwum Państwowego Muzeum Auschwitz Birkenau w Oświęcimiu - Oświadczenia t.128, str. 1 - 6 - Sygn. Ośw. /Łagan/3078 nr inw. 172902
NASZ_HENRY
"Polityka", Woleński, PAN i Gro$$ po jednych pieniądzach ;-)
xena2012
nie zaliczam się do wielbicielek pana Pasierbiewicza,ani jego blogów które uważam za zbyt monotematyczne i dotykajace wyłącznie spraw środowiska krakowskiego,którego nie znam.Jednak blog oprócz osobistych wynurzeń pana Pasierbiewicza zawiera problem dotyczący kłamstw niejakiego Grossa obdarowanego za te kłamstwa orderem przez pana Kwaśniewskiego i żarliwie bronionego przez środowiska akademickie.Dlaczego więc żaden komentator nie pofatyguje się podniesć ten wątek zastępując to osobistymi wycieczkami i zlosliwościami pod adresem autora?
Czy ten cały PAN to nie jest zwykła komuszą przechowalnią? Rozwiązać tę pasożytniczą instytucję i niech panowie profesorowie znajdą sobie inną, godną pracę.
JJC
Pani supozycja, jakoby moje komentarze powodowane były osobistymi urazami jest bezpodstawna. By użyć dobrego porównania jest równie bezpodstawna jak bezpodstawne jest eksponowne w blogowej wizytówce wyobrażenie autora tego blogu o samym sobie. Powodem moich krytycznych komentarzy jest wyłącznie dysonans między treścią tej blogerskiej wizytówki pana dr inż. KP, a także i zwłaszcza treścią całej jego twórczości, czy może raczej wytwórczości, a prawdziwym obrazem osoby pana KP i, co gorsza, wymową jego blogowania, czy może raczej bl(a)gowania. Pisząc zaś o tworzeniu przez pana dr inż. KP wielkich fabuł na podstawie nader skromnych faktów nie miałem na myśli przynależności ojca pana dr inż. do AK, bo to samo w sobie było niewątpliwie aktem wielkiej odwagi. Chodziło mi o zasadę działania pana KP, który w swym autoreklamiarskim, konfabulacyjnym bl(a)gowaniu przekracza wszelkie granice przyzwoitości i dobrego smaku. Pan KP zrobiłby najlepszą przysługę zarówno pamieci swego ojca jak i samemu sobie, gdyby przestał pisać. Byłoby to również dobre dla polskiej prawicy i dla dobrej zmiany w Polsce, której jesteśmy właśnie świadkami. Szkoda, że ta konstatacja nie jest dostępna ani panu dr inż.KP, ani jego wielbicielom, do których i Pani się zalicza.
mada
Pan felicjan widać uważa, że UBecy, SBecy mają rację i życiorysy ludzi zaczynają się po roku 90. O to co było wcześniej to nie było.
xena2012
my Polacy mamy to do siebie,że będziemy przemilczac,ignorowac bądź podważać cudze zasługi,a eksponować na siłę negatywne mity.Nic dziwnego ,że o wielu cichych bohaterach nic nie wiemy,o których sie nie mówi,a po wojnie nawet nie wolno było mówić jak o Akowcach.Dlatego z taka łatwością pseudohistoryk i wątpliwy autorytet jak Gross bezkarnie wciska każde kłamstwo.Dziwie się więc takim komentatorom jak Felicjan,który z góry zakłada,żę autor bloga konfabuluje na temat swego ojca powiększając zasługi które komentator Felicjan nazywa skromnymi faktami.II-ga Wojma Światowa to nie tylko desanty i wielkie bitwy,ale i działalność podziemna,partyzancka,solidarność obozowa nawet roznoszenie tajnej bibuły.Tyle,że w tamtych czasach i warunkach to nie były skromne fakty.,,Jeden starszy Pan drugiemu starszemu panu''-osobiste urazy komentator Felicjan nie powinien przenosić na wyśmianie rodziny.
xena2012
uważa Pan ,że przynależność i działalność ojca autora bloga to jedynie skromne fakty na których ten buduje wielkie fabuły? Skąd wiedza Felicjana na ten temat?