Otrzymane komantarze

Do wpisu: Pamiętacie jak lewactwo wyśmiało hasło „Polska w ruinie”?
Data Autor
Słusznie, bo przecież w przeważającej części Pańskimi czytelnikami są właśnie prostaczkowie. Sądząc przynajmniej po ich komentarzach.
Ocho! To groźna obsesja, że wszyscy nas atakują i jeszcze pod zmienionymi nickami - jak to się nazywa? Jakoś na sch........
Dark Regis
Jeżeli jeszcze Pan nie zorientował się, co aktualnie na NB zaczęło się dziać, to proponuję lekturę historycznego bloga, gdzie jest to widoczne jak na dłoni: 1) Faza legendowania: polszewicki troll zjawia się pod nie kojarzącym się z kłopotami nickiem i zaczyna grać pisowca, 2) Faza druga: w wyniku analizy wypowiedzi trolla zastaje on w końcu zdekonspirowany, 3) Faza trzecia: troll przystępuje do frontalnego ataku już bez żadnych woali, 3a) Wyjątkowo wredny troll zakłada dziesiątki nowych nicków, które mają przypominać i obrażać dyskutantów, 4) Faza czwarta: troll znika, by po okresie kwarantanny pojawić się pod kolejnym nickiem i zabawa rozpoczyna się od początku - punkt 1. Ja już to widziałem setki razy. Proszę np. spojrzeć na dyskusje tutaj: kataryna.blox.pl Ten troll na początku komentarzy flooduje forum, a następnie się dziwi, że "jakieś wpisy pojawiły się, o rety!". Dowodem, że to on, jest oskarżenie o floodowanie jednego ze stałych bywalców, choć do tej pory zauważał nawet brakujące kropki w tekstach, a nie tylko zmiany liter w nickach. Pozostawiam to jako memento, żeby dyskutanci tutejsi nie mieli złudzeń, jakimi metodami od kilkunastu lat POsługuje się oPOzycja (wcześniej reżim).
eska
Cyrylicą jest napisane: Donosicielom, czekistom i członkom rosyjskiej agentury wstęp wzbroniony. Język wroga trzeba znać :))
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka "Krótko mówiąc: Jest Pan chamem i oszczercą który domaga się od innych kultury..." ------------- No. Wreszcie trafiłem Panią w splot słoneczny, o czym powyższe inwektywy zaświadczają. Słowem wyszło szydło z wora.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka Szanowna Pani Anno! Tylko proszę nie myśleć, że jestem złośliwy. Pani powinna się jak najszybciej udać do doktora.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka "Chce Pan sie bawić w porównania? OK. Pańskie wypociny przypominają głodne kawałki produkowane przez Jerzego Urbana. Podobny cel, styl i podobne "argumenty". Ta sama socjalistyczna szkoła w której brylują także łże media: opluć, sponiewierać, oczernić i zmanipulować..." --------------------- To schizofreniczne porównanie do Urbana dowodzi niezbicie, że nie można Pani poważnie traktować.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Parexcellence Posiada konto przez 5 tygodni 2 dni Pani Xeno! To może być nowy nick, starego trolla, więc proszę to wziąć pod uwagę.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Parexcellence Przyznaję, że ma Pan sporo racji, ale Mama mnie uczyła, że do prostaka czasem trzeba jego językiem przemówić, bo inaczej nie zrozumie. Ale obiecuję, że wezmę sobie do serca Pański komentarz.
Ocho! To groźna obsesja, że wszyscy nas atakują i jeszcze pod zmienionymi nickami - jak to się nazywa? Jakoś na sch........
@Lektor Odnotowałam jedynie, nie tylko ja, fakt nocnego czuwania nad notką przez autora bodajże do 4.30, a co mi odpisał? hehehehe Oj niekumaty Pan jest, bardzo niekumaty. Ja jednak obserwuję pozycjonowanie notek w googlach - i tak się dziwnie składa że pokrywa się ono z czuwaniem :)
A najgłośniej i najczęściej rży moherowa babcia z czarną parasolką.
To proste: proszę obserwować nie tylko "narodowe" media, ale i te niezależne,które oprócz informacji dają przekaz telewizyjny bezpośredni z różnych politycznych wydarzeń, np. z Sejmu czy pod Sejmem, a nie zmanipulowane nagrania, jak sławetny "dokument" pt. Pucz. I czy nie za dużo w tych "narodowych" mediach propagandy sukcesu (a tuż po wyborach propagandy ruiny)i manipulacji na skalę mediów PRL-owskich z kultem jednostki ("naczelnika") włącznie?
xena2012
,,styl ciemnego ludu,który kupuje PiS-owska propagandę....''.Proszę może szerzej o tej propagandzie i jej prostactwie,jakieś przykłady,bo choć uwaznie śledzę polska scenę polityczną prostactwo raczej znajduję po lewej stronie sceny.
Chce Pan sie bawić w porównania? OK. Pańskie wypociny przypominają głodne kawałki produkowane przez Jerzego Urbana. Podobny cel, styl i podobne "argumenty". Ta sama socjalistyczna szkoła w której brylują także łże media: opluć, sponiewierać, oczernić i zmanipulować.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka "Widzę że miał Pan dzisiaj nocne czuwanie na paru portalach? Od pewnego czasu bardzo cieniutko wypada ten Pański teatrzyk..." ------------------------------ "Przeczytałem tę moją odpowiedź na Pani komentarz i myślę sobie, że to także idealnie pasuje do niejakiej Dominiki Wielowieyskiej z Gazety Wyborczej, więc nową notkę z tego zrobiłem - vide: naszeblogi.pl Dziękuję Pani tedy, że mnie do tego natchnęła.
Do wpisu: Uderz w stół, a odezwie się Dominika Wielowieyska
Data Autor
Ta Pani po prostu musi tak pluć, wierchuszka wymaga więc sługa musi a kredyty na karku, inaczej zostanie wydalona dosłownie. Pozdrawiam.
@Anna Borycka Powiedziałbym, że to gorzej niż niechlujstwo językowe. To jest brak językowych umiejętności biorący się zazwyczaj z nieoczytania w wieku dziecięcym i młodzieńczym. Autor tego bloga posługuje się językiem, który posiadł w procesie elementarnego kształcenia i na studiach technicznych, ale brak mu wyczucia, smaku w doborze słów, nie panuje nad składnią. W rezultacie jego teksty są zawsze mniej lub bardziej niedobre, a czasem, i to jest jakiś plus, nawet komiczne. A zawartość merytoryczna tego bloga jest adekwatna do jego poziomu językowego.
Taka ich natura. Pluli, plują, pluć będą. Bo liczy się tylko kasa i zniewolenie nie swojego. Tak było, jest i będzie. I są przeszczęśliwi, że jeszcze katolicy się za nich modlą i przebaczają. Takieplemie.
Próbuje Pan/Pani bronić niechlujstwo językowe? Tego się nie da obronić. To typowa socjalistyczna inteligencja, niechlujna i płytka, świadcząca o powojennym awansie na kursach a nie z przedwojennej tradycji szkolnictwa. Tacy zostawali profesorami i doktorami kształcąc dzisiejszych ćwierćinteligentów - inaczej być nie mogło - czego skutki obserwujemy w różnych miejscach a także w polityce. Autor tego bloga jest kimś takim. On nie czuje wstydu - on ma korektorki i innych poprawiaczy - a młodzież bierze przykład: "wujek google" zamiast rzetelnej wiedzy, "plecy" zamiast profesjonalizmu zawodowego itd.
xena2012
wzruszająca dbałość o poprawną polszczyznę z Pani strony.Ale krytyka należy się raczej pani Wielowieyskiej ,bo cóz to za wyraz ,,papugować''? O merytorycznej zawartości stwierdzenia owej niewydarzonej dziennikarki juz nawet nie wspominam.
xena2012
Ach ta pani Wielowieyska,policzki chomika a rozumek leminga.
Warmia
Kiedy widzimy, że przeciwnik ma przewagę, atakujemy go osobiście oddalając się od przedmiotu sporu najczęściej obrażając go. To ostatni fortel w sztuce prowadzenia sporów. ( "Erystyka" A.Schopenhauer ).
Krzysztof Pasierbiewicz
@Anna Borycka "nigdy nie napisał Pan poprawną polszczyzną nawet jednej, a podobno jest Pan nawet literatem..." ------------------------- Literaci są od tworzenia dzieł pisarskich, a do poprawiania błędów mają korektorki. Takie właśnie jak Pani. Powiem Pani więcej. Napisałem kiedyś książkę, która była żartem literackim i wydałem ją celowo bez korekty. I wie Pani, co napisał recenzent? Nie? To Pani zacytuję fragment: "Ależ miał ten facet fantazję, ależ przemyślne sposoby na panienki, i jakie kulturalne (na Schulza lub Dostojewskiego), a ten poranek w czasie juwenaliów z blondyneczką w domku łabędzi w Parku Krakowskim, a te spotkania w specjalnie urządzonej owczarni, w której oddawał się terapii, nazwanej „samozachowawczą rozpustą globalną”. A ten konkurs na Krakowskiego Kaszalota, połączony z balem w Grocie Wiechowskiej. I rzecz nie w tym, że się autor ma czym chwalić i czyni to z samczą próżnością, ale i z taktem, rzecz w tym, że robi to tak wdzięcznie, tak uroczo bezwstydnie, z takim smakiem doprawiając każdą z opowieści ingrediencjami świetnego języka, ładnego stylu, zgrabnej puenty. Czytając miałem chwilami skojarzenia z klimatem eposu „Gargantua i Pantagruel”, a o wiele zdań mógłby się i sam Jerzy Pilch poczuć zazdrosny. A może i o niektóre kobiety? (…) Pora zatem wyjawić, że to Krzysztof Pasierbiewicz snuje tak lekko i zabawnie opowieść ze swojego jakże cudownie grzesznego życia. Przy okazji utrwala i miejsca i obyczaje, które przeminęły, jak gra w cymbergaja, której oddawał się z Janem Blajdą. I tak w ten przyjemnie rozpasany klimat wtapia się aura nostalgii, dodając opowiastkom dodatkowy smaczek. Jest ta książka jeszcze jednym potwierdzeniem, że jak się umiało, to się kolorowo żyło nawet w szarych czasach PRL-u. I nawet nie drażni to, że autor absolutnie ma w nosie zasady interpunkcji i to, że książka ukazała się bez korekty, bo miał zrobić kolega, ale nie zdążył..." Krzysztof Pasierbiewicz, Podaj Hasło, Wydanie I, wydawca: Krzysztof Pasierbiewicz, Kraków 2008, s.167, op. miękka, ISBN: 978-83-927038-0-8;Wacław Krupiński…”, koniec cytatu
Chciał Pan coś życzliwie? OK. Niech Pan poprawi błędy Panie nauczycielu akademicki zanim wklei Pan notkę, bo nigdy nie napisał Pan poprawną polszczyzną nawet jednej, a podobno jest Pan nawet literatem. Reforma szkolnictwa jest konieczna skoro takich mieliśmy nauczycieli i literatów. hehehehe