|
|
Seawolf Towar jest towar, teraz moze być wszedzie. |
|
|
Seawolf To jest jak domino, jedno kłamstwo wymusza drugie. Mógł się głupek uwolnić jednym oświadczeniem, wszyscy by mu wybaczyli, ja też. |
|
|
Seawolf A ty masz w paszporcie "Gość"? |
|
|
Malibu To, jak wielka jest wartość historyczna teczek agentury wie każdy inteligentny czowiek.
Istotna jest jednak także materialna wartośc tych kwitów.
Cena szantażu potrafi być wielka, a w przypadku agenta "Bolka" siega przynajmniej wysokości nagrody nobla ...
Pozostaje jedynie pytanie na ile pazerna będzie agentura, która po kasę "Bolka" sięgnie i czy przypadkiem już nie sięgnęła.
Może teczki z Pragi to taki swoisty "obcięty palec porwanego" ?
"Zapłać bo pokażemy więcej !"
Bolek zapłaci albo już zapłacił.
Może zapłacić wiele razy.
Tyle razy ile jest teczek i ich kopii.
Tyle ile jest fotokopii.
Fakt, że teczki może posiadać mafia włoska czy kolumbijski kartel wcale nie jest nieprawdopodobny.
W końcu to towar.
Towar wart za gram więcej niż najczystsza kokaina ...
Towar, który granicę przekracza niesiony w teczce lub over tcp/ip via email.
|
|
|
Seawolf A o debeściakach też pisze?
;-)))))) |
|
|
Seawolf Dziękuję! Staram się! |
|
|
Seawolf Ba, ja też go popierałem, to był "nasz Lechu", choć, oczywiście, też widziałem, ze to przygłup. |
|
|
Seawolf Prawda jest dla nich bez znaczenia, to fakt. Ale powoli będzie im coraz trudniej udwać, ze nie wiedzą. |
|
|
Seawolf Artymowicz rozpowszechniający kłamstwa o "Debeściakach" i ruski cwel Osiecki to sztandarowe postaci smoleńskiej Sekty Pancernej Brzozy. Kiedyś za to zapłacą. Jak kiedyś szmalcownicy i gestapowskie kapusie .
Nic mi nie wiadomo o jakimś czmychnięciu Biniendy, przeciwnie, wiem, że czekał na prokuratorów w Sejmie i sie nie doczekał. To i pojechal , dokladnie tak, jak bylo planowane.
Co do Salonu, to wyjasnilem dość dokładnie w swoim ostatnim poście, o co chodzi. Po pierwsze, mam dosyć ukrywania moich tekstów, po drugie, z rosyjskimi agentami na SG sąsiadować nie zamierzam. Salon jest własnością Jankego i może tam robić, co mu się podoba, a mnie pozostaje sie po prostu usunąć i nie przeszkadzać w tym, co robi. Kto chce, znajdzie mnie tutaj, albo w gazecie. Licznik nabija, aż miło patrzeć.
Pozdrawiam |
|
|
Seawolf Oczywiscie, bardzo lubie Michalkiewicza |
|
|
Seawolf Slusznie, slusznie, przepraszam. |
|
|
Seaman "a zwłaszcza jego inwestycja w Mirosława Milewskiego, agenta SB, który został ulokowany w centrali w Brukseli"
Pomyliłeś imiona, ten z Brukseli to był Jerzy Milewski. Natomiast Mirosław Milewski to kadrowy enkawudzista zaraz po wojnie, a pewnie i potem. Był ministrem spraw wewnętrznych za komuny, a w tym ich parszywym Biurze Politycznym odpowiadał za bezpiekę, wojsko i tym podobne resorty. Szara eminencja niemal wszystkich peerelowskich sekretarzy i rządów, jeśli to barachło można w ogóle nazwać rządami...
Pozdrawiam |