|
|
oczywiście, że się zgadzam. Trzeba wziąć i wymieść śmierdzieli. Tylko na razie nie ma ani ręki, ani miotły. Bawimy się w paralele historyczne, więc przywołam spór romantycy - pozytywiści. Pytanie czy przygotowywać się do walki zbrojnej, czy starać o edukowanie mas i rozbudzenie ducha obywatelskiego wśród "żywiołów" jest źle postawione. Rozumiał to Piłsudski. Trzeba robić i jedno i drugie. Jasne, że ta petycja ma małe znaczenie. Ale szczególnie, gdy prawie niczego realnego na razie nie możemy zrobić every little counts.
a w ogóle - o co kruszyć kopie? Może to nie ma znaczenia, ale dlaczego nie poświęcić 5 minut na coś co może, hipotetycznie, z małym prawdopodobieństwem, niejako, być może, troszeczkę, cokolwiek znaczyć
wklejam ostatni mail mojego polskoamerykańskiego przyjaciela, który skłonił mnie do podpisania. Facet nie jest głupi a mimo to pisze:
temat: Brakuje jeszcze 3 tys. podpisów! | Publicystyka, wiadomości, opinie - Portal niezalezna.pl
Fantastycznie! Nie spodziewam się, żeby Obama poruszył niebo i ziemię,
ale fakt zaistnieje w ich świadomości (że sprawa nie przycicha), za kilk
a miesięcy mamy tu wybory prezydenckie... no i fakt mobilizacji Polaków
to już wiele (Tusk wie, że nie wciąż może spać spokojnie, i oby wiedział
cały czas...) i być może będzie reakcja jakiś tutejszych mediów...? |
|
|
Dodam, że np. petycję przeciwko pomnikowi w New Jersey podpisało mnóstwo Japończyków mieszkających poza USA.
Z kolei za tym pomnikiem opowiedziało się wielu mieszkańców Korei.
Warto też prześledzić losy petycji, na które już odpowiedziano. Jakoś nie kwestionowano innego niż amerykańskie obywatelstwa podpisujących. |
|
|
dwa razy bingo! |
|
|
tez mi sie zdaje, ze USA ma wiedze co sie stalo w Smolensku, gdyby byla to zwykla katastrofa lotnicza z pewnoscia ujawniliby to nie narazajac sie Putinowi i resetowi...ba Putinowi byl pare punktow uroslo, widac USA te wiedze trzymaja na inna okolicznosc czyli do szantazu, bedzie odpowiedni moment....sie ujawni by Putina dobic politycznie, a przy okazji wesolego Bronka i wesolego Donka |
|
|
NASZ_HENRY Korwin robi to samo na prawicy co Palikot na lewicy. Uwijają się w POdskokach, by wykazać towarzyszom z WSI swoją przydatność na stanowiskach liderów koncesjonowanej opozycji i zasłużyć na ewentualną nominację. Dlatego nie drą z sobą kotów ;-) |
|
|
1)Podpisałem. Jest tam typowe rozwijalne menu "country". Gdyby to dotyczyło tylko obywateli USA to menu było by bez sensu.
2) Przeczytałem jeszcze FAQ:
Who can participate in the We the People platform?
Anyone 13 or older can create or sign a petition on WhiteHouse.gov. In order to participate in the We the People platform on WhiteHouse.gov, users must create a WhiteHouse.gov account and verify their email address.
więc znowu nie ma ani słowa o obywatelstwie. A zwykle portale b.szczegółowo takie rzeczy normują, nie mówiąc o rządach. Jeśli więc nie ma NIGDZIE nic na temat obywatelstwa, znaczy że nie trzeba być Amerykaninem, żeby mieć prawo podpisać
Więc są 2 silne przesłanki, że podpisywać możemy.
"Mamy więc nadal 2 przesłanki za nieprzyłączaniem się do tej petycji. Siła dowodu, i umocowanie prawne..."
żadne tam umocowanie prawne patrz 2)
wygląda mi na naiwne zawierzenie przypuszczeniom spreparowanym wyłącznie dla zamydlenia oczu niezorientowanym w naukach ścisłych ani w reperkusjach prawnych podszywania się pod "uprawnionych do głosowania w USA".
nie może być żadnych reperkusji. Co nie jest zakazane, jest dozwolone - patrz 2)
"Smutne wrażnie odnoszę, że Internet pozbawia niektórych umiejętności myślenia. Z faktu że potrafią coś przeczytać, wysnuwają natychmiastowy wniosek, że przeczytany tekst ich dotyczy."
a może by tak uprzejmiej? Sprawa jest przynajmniej niejednonzaczna, a raczej to my, zwolennicy podpisywania także przez nieamerykańców mamy rację.
Zgadzam się, że to nielogiczne, ale nie wszystko co robią rządy, nawet USA jest logiczne. Zresztą, jakaś logika w tym jest. USA to mocarstwo światowe i może chcieć aby np. Chińczycy mogli się poskarżyć na naruszanie praw człowieka w Chinach.
Dygresja - pana rozumowanie przypomina mi rozumowanie znajomego Holendra, który zrobił w banku w Anglii awanturę, że nie chcą mu wypłacić pieniędzy z Eurocard (to było jeszcze przed powstaniem eurolandu). Zupełnie nie mógł pojąć mojego tłumaczenia, że jego bank może nawet sobie nazwać kartę "worldCard" i z tego też nic nie będzie wynikało. Nazwa, choćby będąca cytatem z konstytucji jest tylko nazwą. Czasem jest adekwatna, a czasem nie. Vide: "platforma obywatelska" |
|
|
* Na stronie "wwws.whitehouse.gov" w "Terms of Participation" (Warunki Udziału) nie ma nic na temat, ze trzeba byc obywatelem USA, a to oznacza, ze nie jest to warunek konieczny, zeby miec prawo podpisania petycji. Wprowadzasz ludzi w blad, panie A-Tem, choc zakladam, ze robisz to nieswiadomie, a nie celowo... |
|
|
Moja pomyłka - nie 15, a 13 lat.
Takie są warunki udziału.
wwws.whitehouse.gov |
|
|
z bigosowej wiki: "Jego żona, Małgorzata Bartyzel, była posłem na Sejm V kadencji (2005–2007) z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, a później Prawicy Rzeczypospolitej, natomiast syn, Jacek Władysław Bartyzel (niegdyś działacz Platformy Obywatelskiej) obecnie należy do Ruchu Palikota."(!) |
|
|
Ambasada USA w Warszawie jest innego zdania i nie trzeba mieć amerykańskiego obywatelstwa.
Uprawnieni do podpisania petycji są wszyscy, którzy ukończyli 15 lat. |