Otrzymane komantarze

Do wpisu: "Prezent" – traktor za 1,5 mln zł
Data Autor
u2
A skąd wiadomoże ten prezent był za 1,5 miliona? No właśnie nie wiadomo skąd, ale fejki lecą w merdiach z prędkością światła. Nowy John Deere kosztuje trochę powyżej 300 tysięcy, powyżej miliona może kosztować kombajn.
Tomaszek
Wesele za pół miliona to przy traktorze pikuś ? I wszystko z hodowli trawy , trzech kurek i pięciu pszczółek ? Fajna ta Unia dla nich . Po takiej polityce to rzeczywiście plan odbudowy potrzebny . Pewnie sie "odbudują ".
Pani Anna
@sake3 Ta jak zwykle nic nie rozumie. A idź sobie do sklepu z traktorami, to zobaczysz ile kosztuje.  A Tricolour chce ci powiedzieć,  że  jedne wiadomości przekazywane przez te samą tv przyjmujesz bezkrytycznie jak Mojżesz objawienie, a w inne ( te niewygodne) powątpiewasz, choć łatwo to sprawdzić -  patrz powyżej,  drugie zdanie.
sake2020
@Tricolou....Czyzby sugestia z seksistowskim podtekstem,że pan mlody traktor przytulił a go nie dostał?
tricolour
@sake A skąd wiadomo, ze ruscy gwałcą kobiety? Może tylko się przytulają?
sake2020
A skąd wiadomoże ten prezent był za 1,5 miliona? Może tylko chcieli się pochwalić,że drogie prezenty dostali?.
Edeldreda z Ely
Teraz to już tylko mogłaby uratować ich wizerunkowo pokutna pielgrzymka tym ciągnikiem po Polsce, jak u D. Lyncha w "Prostej historii"... 
Jabe
Jedyną szansą na osiągnięcie stanu możliwości obniżenia ceny jest organizacja produkcji krajowej na poziomie przynajmniej 50 tys. sztuk rocznie. Kto ma zorganizować? Władza za pieniądze podatnika?
Pani Anna
Ja bym była za zbadaniem stanu umysłu tego półministra, który urządza takie spektakle na swoim weselu. Pewnie to efekt parobka,  któremu coś zaczęło kapać z pańskiego stołu.  Z tym, że to nic nie zmieni. Nie ten, to inny z jeszcze lepszymi pomysłami na zabłyśniecie w całej wsi. Taki mamy klimat, czy tam klasę polityczną jak kto woli.
u2
30 ha gruntu na 1 ciągnik Z tego co pamiętam to lider Agro-Unii, którego początkowo chwaliłem, a następnie ganiłem na NB, to posiada około 20 ha i dużo więcej maszyn rolniczych. Nawet kilka hektarów łatwiej obrabiać za pomocą maszyn rolniczych, a nie siłą mięśni człowieka i zwierząt.
Do wpisu: 25 sierpnia 1939 roku - ostatnia szansa na uratowanie pokoju
Data Autor
Międzymorzanin
@smieciu: "Odpowiedź jest jedna. Gdyż dostał informację, skądkolwiek, że sojusz Polski z Angolami nie wyjdzie poza papier. Powyższy cytat stawia sprawę jasno i logicznie. Brytolom zależało ne przekierowaniu agresji Hitlera na Polskę i w dalszej kolejności na Rusków. Tak by się sami wykrwawili. Polska miała być dawcą, krwi, brużdżącą w poczynaniach Hitlera. I tego właśnie ludzie tutaj nie rozumieją. Nie było wojny Niemiecko - Polskiej. Polska nie była stroną! Mimo że została przez Niemców najechana. Została najechana, w przelocie, w ramach większego, realnego konfliktu. Niemiecko - Angolskiego. A my jedynie daliśmy się wrobić. Zabiegali o nas Niemcy i Angole. Postawiliśmy na tych drugich a jak skończyliśmy każdy wie. A wszystko dzięki rządowym sanacyjnym gnidom, które pewnie doskonale wiedziały że należy ustąpić Niemcom gdyż wojna dopiero się zaczynała. Nasze ustępstwa byłyby tylko tymczasowe! A nas nie kosztowałyby praktycznie nic. Zamiast tego Sanacja wkręciła Polskę w wielkie gówno. Nie było żadnego polskiego wojska, żadnego polskiego dowództwa. I jedno i drugie było opanowane przez sanacyjną korupcję i miernotę. Która dała dyla prowokując polski naród do samobójczego idiotycznego oporu." O wyżej postawionych przez Pana smieciu tezach traktuje wybitnie demaskatorski, 12 godzinny film: Europa: The Last Battle (2017): bitchute.com  cda.pl
smieciu
Tekst, w którym padają ważne uwagi: Ze strony alianckiej zaistniała wyjątkowa okazja do podtrzymania hitlerowskiego stanu przerażenia. Takim, nieodzownym aktem powinno było być utwierdzenie go w przekonaniu, że ma do czynienia z nieuchronną wojną na dwa fronty z udziałem Wlk. Brytanii (czego bał się najbardziej) i w ślad za tym z pewnością i poparciem Stanów Zjednoczonych. Sama myśl o powtórce niewybaczalnego błędu z I wojny światowej, który stale wymawiał Wilhelmowi II, była nie do zniesienia. Stąd, wraz z faktem podpisania umowy alianckiej, powinien być nieodzownie dokonany akt osobistego poinformowania Hitlera o skutkach napaści na Polskę, czy ewentualnie Francję, a nawet Belgię. Najbardziej przekonującą formą byłaby wspólna wizyta u Hitlera ambasadorów Anglii, Francji i Polski nazajutrz, 26 sierpnia. Słowem zaistniał moment by Hitler się wycofał. Bo, jak każdy myślący człowiek, nie chciał wojny na dwa fronty. Na tyle się przestraszył że zatrzymał idące już w bój wojska. Jednak... po kilku dniach zaatakował. Dlaczego? Łajdak, tchórz i zdrajca posądza wszystkich o te same cechy, niestety nie można tu pominąć z imienia Chamberlaina, który uznał, że Polska może postąpić tak jak on, czyli korzystając z paktu uniknąć niemieckiej napaści, umożliwiając skierowanie jej na zachód. Do takiego ryzyka nie wolno dopuścić, a poza tym podział Polski wg zmowy w Moskwie z 23 sierpnia (którą znał, nie wykluczone, że z niemieckiej prowokacji, oczywiście nie powiadamiając Polski) stanowi znakomitą okazję do wciągnięcia Rosji do wojny z Niemcami, czyli tego o co od samego początku chodziło – uzyskania dawcy krwi w wojnie o brytyjskie interesy. Odpowiedź jest jedna. Gdyż dostał informację, skądkolwiek, że sojusz Polski z Angolami nie wyjdzie poza papier. Powyższy cytat stawia sprawę jasno i logicznie. Brytolom zależało ne przekierowaniu agresji Hitlera na Polskę i w dalszej kolejności na Rusków. Tak by się sami wykrwawili. Polska miała być dawcą, krwi, brużdżącą w poczynaniach Hitlera. I tego właśnie ludzie tutaj nie rozumieją. Nie było wojny Niemiecko - Polskiej. Polska nie była stroną! Mimo że została przez Niemców najechana. Została najechana, w przelocie, w ramach większego, realnego konfliktu. Niemiecko - Angolskiego. A my jedynie daliśmy się wrobić. Zabiegali o nas Niemcy i Angole. Postawiliśmy na tych drugich a jak skończyliśmy każdy wie. A wszystko dzięki rządowym sanacyjnym gnidom, które pewnie doskonale wiedziały że należy ustąpić Niemcom gdyż wojna dopiero się zaczynała. Nasze ustępstwa byłyby tylko tymczasowe! A nas nie kosztowałyby praktycznie nic. Zamiast tego Sanacja wkręciła Polskę w wielkie gówno. Nie było żadnego polskiego wojska, żadnego polskiego dowództwa. I jedno i drugie było opanowane przez sanacyjną korupcję i miernotę. Która dała dyla prowokując polski naród do samobójczego idiotycznego oporu.
u2
Rosja (tak ciągle na zachodzie nazywano Sowiety). Bo nazwa Sowiety to tylko dla zmyłki. De facto to była i jest Rosja, więzienie narodów, czyli Raj Krat.
Do wpisu: "Wikt i opierunek" dla uchodźców - czy tylko tyle?
Data Autor
Tomaszek
Ruszkiewicz Obrazując to twoją matematyką , pomoc USA dla Ukrainy to tak jak polewasz flaszkę do ostatniej kropli i jeszcze opary w środku zostają , to te opary są pomocą dla Ukrainy . Zgadnij jeszcze gdzie przeciętny Amerykanin ma ten konflikt . A niemieccy przemysłowcy powinni wznowić produkcję tradycyjnego niemieckiego najskuteczniejszego gazu Cyklonu B na własny czyli niemiecki użytek . Może nie grzeje , ale po użyciu nie poczują chłodu . Wtedy i upadek nie zasmuca . Skuteczne ? Aż dziwne że jeszcze na to nie wpadli .  Nobel dla Polaka
Pers
@u-bucik //a przygotowanie agenciaka-matrioszki trwa nawet kilka generacji :-)// W twoim przypadku to poszło dużo szybciej.
u2
Jemu tyle wystarczyło by odpoczywac Właśnie czytam książkę Marcina Wolskiego i Ryszarda Makowskiego pt. "Spowiedź Nadredaktora". Bardzo ciekawy opis polskiej polityki ostatnich lat. Donald Tusk opisany jest do czasu dorwania się do realnej władzy jako sympatyczny leń na stanowisku marszałka parlamentu. Po dorwaniu się do władzy maski zwykle opadają, a przygotowanie agenciaka-matrioszki trwa nawet kilka generacji :-)
JzL
Jemu tyle wystarczyło by odpoczywac
u2
w czasach Tuska Zapieprz był w czasach 3RP przed dorwaniem się tego agenciaka do realnej władzy. Teraz znowu ten agenciak opowiada bajki o 4-dniowym tygodniu pracy :-)
JzL
Nie narzekajmy w czasach Tuska była jednak ciepła woda w kranie
u2
​Czas gdy zapieprzało się 6 dni w tygodniu W PRL wprowadzono wolne soboty : pl.wikipedia.org Zaś w 3RP zapieprz był nawet 7 dni w tygodniu, w dodatku na różne zmiany. Dopiero rząd Zjednoczonej Prawicy to zmienił. Wcześniej opłacało się tylko emigrować na zachód. Dlatego dziwiłem się wizjom ks. Klimuszki, które dobrze pamiętałem, że Polska wyjdzie z tego bajzlu i będzie potęgą :-)
JzL
Mam świeżo w pamięci lata słusznie minione ​Czas gdy zapieprzało się 6 dni w tygodniu a w sklepie była masa ....ekspedientek i octu
u2
Więcej pracować, więcej zarabiać E tam, w UK są tzw. benefity :-)
Jabe
Czy tylko zwolennicy opozycji chcieliby mieć ciepłą wodę w kranie? Mętnymi bajaniami o suwerenności człowiek się nie ogrzeje, nie każdy.
JzL
Sposób na drożyznę jest szalenie prosty Więcej pracować, więcej zarabiać
u2
Żywność importowana z UE jest bardzo droga i nie potrzeba wcale inflacji żeby wpłynąć na znaczny wzrost cen. Aby autor kupował sam w sklepie potrzebne produkty ? Bo ja kupuję, i znaczącego wzrostu cen nie widzę. Był skok na początku wojny, ale teraz się unormowało, ba, są sezonowe obniżki. Ponadto mam swój ogródek i wiele warzyw i owoców mam za "darmo" :-)