Otrzymane komantarze

Do wpisu: Europa „dwóch prędkości” i jej „przewodniczący”
Data Autor
Jabe
Skąd wiadomo, że im się to opłacało (gospodarczo) i dobrze na tym wyszli? Czym innym jest „je wszystkie zaorać”, a czym innym jest niedopłacanie do tych cudów.
Jak to jest Jabe, że Niemcom opłacało się dotować te "państwowe siedliska niegospodarności" i dobrze na tym wyszli, a Polacy postanowili je wszystkie zaorać i stali się jeszcze większymi dziadami niż byli ... ?
Jabe
Pozostałym nowo przyjętym krajom zabroniono jednak stosowania takiej pomocy, a w Polsce na skutek wprowadzenia tzw. „planu Balcerowicza” państwowe przedsiębiorstwa zostały poddane dodatkowym obciążeniom – Biednym przedsiębiorstwom państwowym nie dawano pieniędzy, czyli nie pozwolono wysysać pieniędzy z innych. Wstydziłby się pan, Panie Owsiński! Balcerowicz dowalił tubylcom, którzy próbowali na własną rękę coś własnego zbudować, niwecząc naszą (tubylców) przyszłość, a Pan tu biadoli nad losem tego „naszego” dziadostwa, siedliska niegospodarności, nieudolności i kumoterstwa.
Do wpisu: Przyszłość Europy
Data Autor
michnikuremek
Krótki wykład dla tych, którzy uważają, że przywódcy Europy postępują głupio, nieracjonalnie itp. Niestety - to nieprawda. Ich zachowanie jest bardzo racjonalne - oczywiście z ich punktu widzenia, Manifest z Ventotente  włoskiego komunisty Spinellego - oto co nam szykuje UE..... youtube.com  
michnikuremek
Bardzo niepokojące są te plany stworzenia europejskiej armii. Wiadomo przecież, że komunizm prowadzi do nędzy, więc armia będzie potrzebna do dławienia buntów. Z kogo będzie się składała taka armia ? Ano z takich, którzy bez żadnych zahamowań będą potrafili np. wymordować mieszkańców jakiegoś miasta. To teraz sobie te oczekiwania zestawmy z tymi dziesiątkami tysięcy młodych, zdrowych i silnych byczków, którzy płyną do Europy z Afryki i Bliskiego Wschodu. Włosi nawet po nich wysyłają swoje okręty - nazywając to "ratowaniem" uchodźców. Niemcy już przyjmują muzułmanów do wojska i do policji. Wygląda na to, że w Europie tworzone jest nowe SS, z tą różnicą, że przy nich podkomendni Heinricha Himmlera to było stado łagodnych baranków.... Warto posłuchać wykładów pana Krzysztofa Karonia dotyczących marksizmu i neomarksizmu.  
mmisiek
"Już dzisiaj można powiedzieć na podstawie obserwacji reakcji poszczególnych narodów, niekiedy nie całkowicie zorientowanych w istocie zamierzeń, że akcja tak pomyślanej „integracji”, a raczej wprowadzenia dyskryminacyjnej „urawniłowki” kulturowej, wywoła jawny bunt." - - - Na bunt najlepszym lekarstwem jest odgórny terror i wydaje się, że takie właśnie pomysły krążą po głowach oszalałej lewicy trzymającej w UE władzę i tak widzą przyszłość Europy. Dla "lewicowej wrażliwości" to zresztą zupełnie naturalne - prędzej czy później zawsze sięga po przemoc i uwielbia taplać się w morzu krwi. W związku z powyższym wszystkie pomysły zakładające korektę obecnego trzeszczącego modelu nie znajdują żadnego zrozumienia unijnych decydentów i trafiają zwyczajnie w pustkę bo plan jest zupełnie inny. Jeszcze chyba nie wszyscy zdają sobie z tego u nas sprawę. Warto również zwrócić uwagę, że bardzo dobrze się w to wpisują popularne ostatnio mocno podejrzane "islamskie zamachy", których praktycznym efektem jest właśnie coraz dalej idące ograniczanie swobód obywatelskich i coraz dalej idąca inwigilacja. Co ciekawe u nas nie ma zamachów, a PiS sprawia wrażenie jakby posłusznie podążał w podobnym kierunku - prawdopodobnie z charakterystycznego braku pomyślunku i całkowitego braku zrozumienia istoty wdrażanej obecnie "transformacji" kontynentu. Jednak teoretycznie nie można też wykluczyć działania celowego, zwłaszcza gdy od czasu do czasu ujawnia się głęboka tęsknota za europejskim "imperium" czy wspólną armią (w której będziemy mieli tyle do powiedzenia co obecnie w UE pod Traktatem Lesbońskim, jakoś pechowo też zresztą przyjętym i podpisanym przez tą formację).  
Do wpisu: Warunki rozwoju
Data Autor
Jabe
Usprawiedliwienia dla nienadążania UE nie ma, ale wytłumaczenie jest – redystrybucja, interwenconizm i biurokracja. Pisze Pan, że zasoby naukowo-badawcze UE są „zbyt rozproszone i niechętnie wykorzystywane przez przeważnie zbyt małe zakłady przemysłowe”. Czyli trzeba nam pełnych wigoru, innowacyjnych molochów? Takich rzeczy nie ma w przyrodzie, Szanowny Panie. Chiny właściwie już nie są krajem o taniej sile roboczej, przynajmniej w porównaniu z Polską. To zaawansowany technologicznie kraj. Nadzieje pokładane w energii jądrowej zawiodły? W Polsce jak najbardziej. Jeśli dobrze pamiętam, Czechy chcą nadwyżkę budżetową przeznaczyć na budowę nowych elektrowni, by mieć tanią energię potrzebną do konkurencyjności i rozwoju. Niestety wygląda na to, że my znowu się na energii nuklearnej srodze zawiedziemy. (Chętnie poczytałbym o strategiach krajów V4) „należy przede wszystkim spojrzeć realnie na istniejącą sytuację i podjąć praktyczne kroki dla wzmożenia produkcji energii”. – Nie można tego rozpatrywać w oderwaniu od opłacalności przedsięwzięcia. Teoretycznie drogi prąd powinien czynić produkcję bardzo opłacalną, a zatem i budowę nowych elektrowni przez pazernych kapitalistów, ale do tego potrzebny jest wolny rynek. Co więc? Cały naród buduje elektrownie, za wszelką cenę, by mieć tani prąd? Nonsens. „ordynarną manipulacją przeliczając zużycie węgla na mieszkańca a nie na powierzchnię kraju”. – Bo my tę powierzchnię ogrzewamy, czy co? Brzmi kuriozalnie. „Należy też zadbać o uzyskanie jak najniższego poziomu cen wewnętrznych, czemu niestety nie sprzyja rozproszenie operatorów”. – Jak będzie jeden, to energia potanieje? Ach ta tęsknota za komunistyczną centralizacją. A może będziemy dopłacać do prądu, by był tani? Chce Pan spalać węgiel, by produkować prąd, który będzie napędzać ekologiczne auta? Znowu brzmi kuriozalnie. Przeliczył Pan to? „Tak zwane »otwarcie UE« na współpracę z innymi kontynentami jest pociągnięciem samobójczym” – Oczywiście. Wolny handel opłaca się tym, którzy mają coś światu do zaoferowania. Paradoksalnie Polska mogła by na nim skorzystać, gdyby pozwolono się rozwijać drobnym, ekspansywnym firmom. Molochy nie dadzą rady – to oczywiste. „Europa musi stanąć w obliczu wspólnego rozwiązywania problemów współegzystencji i dlatego już dziś trzeba pracować nad koncepcją programu rozwoju całego kontynentu”. – No to się jajogłowi planiści-internacjonaliści pożywią grantami i wyżyją na konferencjach. Gospodarka planowa została sprawdzona, Panie Owsiński. Jaka stąd lekcja?
Do wpisu: Integracja imigracji czy imigracja integracji?
Data Autor
Anonymous
"...chodzi o dokonanie takich zmian w zaludnieniu Europy ażeby pozbawić ją jakiejkolwiek możliwości obrony swojej kultury osadzonej w chrześcijańskich korzeniach. A w to miejsce stworzyć bezkształtną masę poddaną całkowicie zabiegom manipulacyjnym." Od półtora roku znamy już wszystkie dane tej sprawy a politycy i dziennikarze nie są w stanie sformułować takiego stwierdzenia. Munsztuk politycznej poprawności ich kiełzna.
Do wpisu: Kto następny, Tusk czy Merkel i co z tego dla nas?
Data Autor
Anonymous
"Tylko zrównanie praw i umożliwienie przejęcia inicjatywy przez uboższą część Europy stwarza szansę na wykorzystanie w znacznie większym stopniu potencjału materialnego i intelektualnego na rzecz nie tylko wyrównania poziomów, ale przede wszystkim na zwiększenie udziału Europy w gospodarce światowej." Zrównanie praw jest narzędziem, ale wyrównanie poziomów nie jest krokiem do rozwoju gospodarczego. Naturalne są różne prędkości i kierunki rozwoju w różnych krajach. Normalność jest różnorodna a różnorodność jest efektywna. Różne prędkości zostały zaplanowane i następnie uregulowane "prawami unijnymi" począwszy od akcesji po stan obecny. Te prawa są przykrywką do ręcznej regulacji w zamkniętym układzie socjalistów. Niemcy są uprzywilejowani, bo ktoś musi być kapo w eurolagrze. W naszym interesie jest decentralizacja i deregulacja unii, i Europa tylu prędkości ilu jest Europejczyków.
Do wpisu: Wielka Warszawa
Data Autor
Jabe
Mnie w tej notce uderzył patos. Co ma przeszła chwała do przyszłej organizacji miasta i okolic? Moim zdaniem nic. Druga sprawa to warszawocentryzm. Cała reszta to zapadła prowincja, która powinna się cieszyć, że dany jest jej udział w budowaniu splendoru stolicy. Jak dla mnie, stolica może być choćby w Piotrkowie. A Pałac Stalina wypadałoby zburzyć, bo najwyraźniej zły urok rzuca. Warszawiaków zbyt niewielu poznałem, żeby sobie własne zdanie wyrobić. Pierwotnie sądziłem, że ta notka jest bardziej powodowana centralistycznymi ciągotkami i reakcją krótkiego zasięgu (czasy Gierka) niż warszawskim zadufaniem. Tytuł, faktycznie, wskazuje na co innego. Moje komentarze są nie tyle zjadliwe, co po prostu są przeciw. Nie bardzo mam ochotę chwalić, odzywam się, gdy się nie zgadzam. Pan Owsiński jest wdzięcznym celem, bo zwykle pisze dość konkretnie, by było się z czym nie zgodzić. No i nie zajmuje się w kółko nudnym i jałowym komentowaniem poczynań opozycji – duży plus.
Guildenstern
Nie jestem fanem pańskich wpisów gdyż czasem wydają mi się zbyt zjadliwe, cenię natomiast w większości refleksje pana Owsińskiego. Zgodzę się natomiast z tym ,że dzisiejszym tekstem autor poważnie popłynął. "Rozbudowa miasta musi być dziełem całego narodu, a nie tylko samych mieszkańców." Zatem, co? Cała Polska ma się składać na ten PeOwski bastion? Może najpierw sami mieszkańcy zadecydują jaka wizja Polski jest im bliższa. Usuwanie ruskiej wieżycy i innych post-architektonicznych potworków to pomysł sympatyczny ale trochę z kosmosu. Na razie warszawiakom nie chce się nawet wymienić władz na mniej skompromitowane. Jako mieszkaniec prowincji pamiętam z okresu przemian i późniejszego, że przyjazd managera z Warshaffky był dla wielu firm jak pocałunek śmierci. Z moich własnych doświadczeń z warszawiakami wyniosłem konkluzję, iż nazbyt często są to osoby z poczuciem nie zawsze uzasadnionej wyższości. Poznając kogokolwiek na wakacjach, tylko w jednym przypadku dowiadywałem się oprócz imienia o miejscu pochodzenia delikwenta. Nawet na NB spotkałem się z linią podziału warszawiacy vs słoiki (jakkolwiek, autorstwa osoby, która jak zauważyłem rości sobie prawo do "osobistego reglamentowania elitaryzmu"). Ergo: Warszawiacy mogliby zejść czasem z obłoków na ziemię i zorientować się jak są odbierani przez tzw. ogół. Zanim wyciągną rękę po wspólne.
Jabe
Kontekst jest powyżej, proszę się zapoznać. A do odpowiadania na komentarze bez robienia bałaganu jest pod nimi guzik.
Wyrywanie zdań z kontekstu (w taki sposób jak w komentarzu pana J ...) a następnie "używanie" sobie na nich według własnego uznania (pompując własne ego) jest dosyć prymitywnym zabiegiem do którego najczęściej uciekają się zakompleksieni osobnicy nie mający niczego konkretnego do powiedzenia (poza powtarzaniem słownych zbitek wtłoczonych im do głów przez "neoliberalną" propagandę)... P.S. Niechże krytycy Pana Owsińskiego wyartykułują swoje racje (niech publikują swoje teksty) w sposób rzetelny tak jak On to robi, a nie obniżają poziomu naszychblogów do "oneto-wej" szczujni ...
Jabe
Okazało się, że Warszawa nie jest dość duża i że wszyscy mamy mieć kompleksy na jej punkcie. Dlatego trzeba konieczne są działania administracyjne, by lepiej wyglądała w statystykach. Celem powinna być ”rola, jaką powinna Warszawa odgrywać w życiu Polski, Europy i świata”. A po jaką cholerę, pytam? W wielu krajach stolice są małymi miastami. Czy Australijczycy wstydzą się swojej stolicy? A tu ma być stolyca i prowincja. Panu Owsińskiemu nie podoba się jednak, że Warszawa stała się siedliskiem ”wieżowców, tworów mechaniki, a nie architektury”. Ma rosnąć wszerz, nie wzwyż, by była największą wioską na świecie! „Współczesny jego [miasta] kształt stanowiący w dużej mierze relikt po PRL powinien wyraźnie ulec zmianie”. – Toć właśnie za Gierka województwo warszawskie było taką metropolią. To jest powrót do czasów PRL-u. Proszę nie mydlić oczu. „Rozbudowa miasta musi być dziełem całego narodu”, czyli co? Cały naród znów buduje stolicę? „[T]o miasto zasługuje na szczególne wyróżnienie” – To proszę mu dać medal. Co za patos! „[C]zym dla Polski jest Warszawa”? Ano właśnie. Czym niby jest? Warszawę rzekomo wtłoczono w województwo mazowieckie. A przecież, zdaniem Autora, Warszawa jest wszystkich. Dlatego pan Owsiński fantazjuje, żeby zrobić w województwie dziurę. Województwo mazowieckie ma być powiązane z Warszawą nie bardziej, niż śląskie czy pomorskie. A wszystko to z tęsknoty do przedwojennych fanaberii. Wtedy zrobiono z Warszawy oddzielne województwo. Kto stał na czele miasta? Mianowany przez rząd wojewoda? Nie pamiętam. Tym mi to pachnie. „Obecne próby [...] są traktowane jako kruczek polityczny, a nie rzeczywistą chęć zwiększenia znaczenia stolicy”. – Zwiększenie znaczenia wobec czego?
Do wpisu: Niemiecka wizyta w Polsce
Data Autor
RinoCeronte
A co z gazrurą ?
RinoCeronte
To niestety jest uwaga niezbyt głęboka... Polska jest wolnym krajem, samochody można kupować różne. Liczy się mądra polityka w interesie Narodu.
gorylisko
a to dobrze czy kiepsko...jakby nie patrzeć zakup bmw to wsparcie dla niemiec...
wielkopolskizdzichu
Niech się Pan tak nie podnieca, wszak Minister Antoni w BMW zasuwa po Polsce.
mmisiek
Na początek - koniec bezczelnych niemieckich ingerencji w wewnętrzne sprawy Polski, prób organizowania przewrotów i manipulacji opinią publiczną. Bez tego trudno sobie wyobrazić poważne rozmowy z Berlinem o czymkolwiek.
Do wpisu: Zapotrzebowanie na twórcze myślenie
Data Autor
No jasne, przecież są tubą propagandową obecnej władzy - nie wiedziałaś?
Gdzie tam , on tu oddelegowany ... "folklor" Szwabski bedzie szerzyl.
Chyba sakrapedro pomylił portale.
xena2012
do sacrapedro z 15:32...rozumiem,że przez ,,reżimowe media''uważasz TVN24.
Anonymous
Twierdzi Pan, że państwo dotuje piecyki aby umożliwić spalanie trującego węgla, którego nie kupuje od nas żaden kraj? Jest jeszcze lepiej niż myślałem. Może od razu piece na cyklon B? Po co półśrodki? Równocześnie państwu przeszkadza, że ktoś sam się truje dopalaczami a nawet gdy sam chce się leczyć lekiem niezarejestrowanym.
Czy Pan nie rozumie, że chodzi o dopłatę na wymianę takich piecyków, w których nie da się palić tym zasyfionym szkodliwym dla atmosfery, a więc i naszego zdrowia odpadem węgla, jaki jest sprzedawany Polakom, a którego nie kupuje od nas żaden kraj?