|
|
wielkopolskizdzichu Nikt i nic nie trwa wiecznie, ale trudno się spodziewać jakiejś nagłej nawet trwającej latami zmiany sytuacji geopolitycznej w jakiej jest Polska.
Ta sytuacja dyktuje jedno - dbanie o Polskę to dbanie o ścisłe związki Polski z bogatym i decyzyjnym centrum Europy. Pochodną tego będzie znaczenie Polski dla otoczenia zarówno unijnego jak i postsowieckiego. Wypchnięcie Polski z struktur unijnych oznacza powrót do koncepcji uzgodnionej pomiędzy Wałęsą a Jelcynem, a jakie mogły być tego konsekwencje widać na Ukrainie.
Trzeba być kompletnie ślepym by nie zauważyć że zarówno Czechy jak i Węgry, wraz z Rumunią są bardzo zadowolone z nieprzemyślanej polityki PiS na rynku europejskim ponieważ pozwala ona tym krajom na dyktowanie Polsce egzotycznych sojuszy, które mają wyłącznie na celu poprawienie pozycji tych krajów które ze względu na swoja wielkość i siłę nabywcza razem, maja mniejsze znaczenie niż Polska.
Nasze relacje z Rosją mogą znaleźć możliwość poprawy na warunkach kompromisu obustronnego tylko gdy Polska będzie silnym elementem unii, będąc klientem USA będziemy nic nie znaczącym rynkiem pracy i drogą transportu, ewentualnie niewielką baza wojskowa dla Jankesów..
ale oczywiście nad takim kondominium dumnie będzie powiewać bialoczerwona.
Całkowitą zdradą interesów polskich jest zamienienie naszego kraju w narzędzie USA, które obecnie ma interes w postraszeniu Francji i Niemiec,ale ich interesy zmienne są. |
|
|
Ryszard Surmacz Marsz był jednym z tych znamion przełomu w świadomości Polaków, który zdarzył się nam kilkakrotnie w historii ostatnich dwóch wieków. W tym czasie łapaliśmy powietrze i tlen. Przedostatnim takim wydarzeniem, które dało nam zycie na 20 lat, było zwycięstwa w 1920 r. ostatnim - okres "S". Ale te przełomy znaczą jedno - zaczyna się zmiana i test na próbę wytrzymałości i jakości materiału. Nikt jeszcze nie wie w jakim kierunku te zmiany pójdą? W najbliższym czasie okaże się co zrobimy z tym haustem powietrza.
Jakby nie patrzeć, to co stało się 11.11. jest próbą odpowiedzi na pytanie czy piłsudczycy i narodowcy są w stanie przyjąć jeden front dla ojczyzny, tak, jak zrobili to Piłsudski i Dmowski walcząc o przyszłe zachodnie granice II RP? Na ten temat trąbię już od kilku lat!!!! I oczywiście przyszło to, co przyjść musiało.
Innymi słowy, to nie ludzie, lecz historia (jak zawsze) wyznaczyła zasady gry i niewzruszalne reguły, bez przestrzegania których można tylko przegrać. To nie, po marksistowsku, my kształtujemy swoją przyszłość, lecz odwrotnie - my jej bronimy się przed siłami destabilizacji.
Polacy po manifestacji jeszcze nie są świadomi swojej siły, którą pokazali 11.11. nie są też zapewne świadomi tej siły, która jest używana przeciwko nam. Dlatego tak wielką rolę do odegrania mają polscy politycy. Wiele wskazuje, że przekroczyliśmy Rubikon. Narodowcy uzyskali obywatelstwo w polityce i wiele wskazuje na to, że zostali tak samo nim zaskoczeni, jak PiS wyborami w 2005 r. i chyba w dużej mierze też w 2015. Czy jesteśmy w stanie własnymi siłami odrzucić maskę, którą nam na siłę przyprawiają, chcąc zapewnić sobie jakieś przyszłe alibi? Bo po jaka cholerę to robią? |
|
|
xena2012 No tak,jesli nie narodowy program to jaki Pan proponuje Polakom? Unijny z euro i przywództwem Timmermansów,szczerbatych Belgów i pijanych Jounckerów? |
|
|
wielkopolskizdzichu Niech Pan sprawdzi czy to sławetne mydełko jeszcze stoi na półce biblioteczki. Po poziomie Pańskich wpisów i nieograniczonemu zachwytowi nad działalnością ruchu zwącego się narodowym zgaduję, że czymś niewłaściwym musiał Pan namydlić sobie włosy. |
|
|
wielkopolskizdzichu "została wyartykułowana przez masy ludzkie,"
Jakbym czytał Trybunę albo słuchał Dziennik.
Tam też tłumy na pochodach, festynach, kiermaszach przedstawiano jako poparcie dla linii Partii.
A to, najzwyklejsza ludzka potrzeba gromadnego współuczestniczenia w czymś kolorowym i głośnym,w dodatku pokrywającym się z doniosłym świętem
Branie na poważnie, udziału w jakiejś bibce, jako wyraz poparcia dla aspiracji organizatora bibki, tchnie naiwnością i całe szczęście że Polacy na program tzw narodowy nie dają się nabrać. |
|
|
xena2012 Zgadzam się ale co Pan powie na dzisiejszy sondaż IBRIS dajacy Tuskowi najwieksze zaufanie procentowe? Czyli energia ,,lawy ludzkiej'' z Marszu''wyparowała,duch bojowy i patriotyzm poszły w kąt? Łaska ludu na pstrym koniu jeździ?I czy to tylko sygnał i ostrzeżenie dla rzadzących? |
|
|
Zygmunt Korus @xena 2012
Idea mądrego, perspektywicznego łączenia się Polaków jak najbardziej słuszna. Tylko co zrobić, jak w komentarzach strony rządzącej nie znajdziesz choćby słówka uznania dla faktycznych organizatorów tego gigantycznego przedsięwzięcia. Ścisły sztab Stowarzyszenia Marsz Niepodległości to 60 osób pracujących za friko cały rok. To dlatego po dwóch dniach buty i "przewagi" rządowej zwrócono się do "Bazy" o przeprowadzenie imprezy wspólnej, lekko rozdzielonej. Zamiast ten ton pojednania podtrzymywać, to w mediach "państwowych" wyciągnięto stare szlifierki by nadal ostrzyć topory. W każdym takim sporze, gdy władza staje/trwa przeciw sensownym ruchom oddolnym, trzeba się opowiadać po stronie tych drugich, więc ja nie znajduję słów na głupotę rządzących. Jedyne pocieszenie, że narodowcy wykształcili sobie liczne, bardzo już liczne kadry fachowców w wielu dziedzinach, i to ich realne komunikowanie się w warunkach "bojowych" oraz sprawność organizacyjno-funkcjonalna, a także skuteczność (choćby ostatnio negocjacyjna z establishmentem) rokują realne nadzieje na zmianę "dobrej zmiany" w kierunku jeszcze lepszej. Bo NARODOWCY to PAŃSTWOWCY. Ten znak równości trzeba wbijać ludziom do głowy mocniej niż gumowym młotkiem. Teraz uczestnicy Marszu Niepodległości winni robić wszystko, jako uwiedzeni rozsadnicy, by zachęcać innych do poszukiwań lub tworzenia list z nazwiskami narodowców. I głosować na nich nie bacząc na zawodny imperatyw Kaczyńskiego, że poza PiS-em nie ma alternatywy. Faktyczna zgoda bez podziałów, by tworzyć suwerenną Polskę, została wyartykułowana przez masy ludzkie, które szły za czołem pochodu, w przepięknej oprawie z ognia i dymu buchających z dłoni trzymających race oraz huku petard. Ta energia polskiej lawy udzieliła się wszystkim, i niech mi nikt nie mówi, że tej mocnej podniety do aktywniejszego manifestowania skłonności ku Ojczyźnie, tego bojowego ducha, by jednak coś robić odtąd, dodali nam rządzący! Marsz Niepodległości 2018 to był ostatni najpoważniejszy sygnał/alarm dla rządzących, by się opamiętali w tym samobójczym, mętnym, nieporadnym i faryzejskim sposobie naprawiania Rzeczpospolitej. |
|
|
Zygmunt Korus W naszej sytuacji, gdy duopol jest tak destrukcyjny, a nienawiść dobrze oszańcowana, że ciężko jest nawet dopuścić refleks refleksji, czyli choćby w formie zezowatej pomyśleć o pogodzeniu d... z batem, formuła blogera Krzyśkówa jest jak najbardziej celna: "Prawda jest trudna, a miłość jeszcze trudniejsza." Oczywiście myślimy tu i mówimy Ona = Polska.
Czy te tłumy (moim zdaniem pół miliona ludzi, tak, tak, 500 tys.!!! nas maszerowało 11.11.18 w stolicy) nie czekają w gruncie rzeczy na WSPÓLNY dom - porządną, dumną Polskę w kolejnym Stuleciu od chwili jej wychynięcia z jeszcze dłuższego niebytu? Wątpię, żeby władze poszły na takie coś. Musiałyby się otworzyć na środowiska narodowe [naszeblogi.pl ], z wygaszeniem nachalnego filosemityzmu (wciskanie Polakom na talerz g... POLIN).
W tej sytuacji praca u podstaw, Pańskie POLON i ROCH to w praktyce mrzonki, chociaż chwalebne. Proszę posłuchać jak teraz wali butą spod marsowego czoła Brudziński, czołowy pałkowy funkcjonariusz PiS-u, czego się obawiałem i przed czym przestrzegałem. [ naszeblogi.pl ]
W ostatnią niedzielę, dzięki NARODOWCOM, ogrzały się w świetle Marszu indyferentne frakcje władzuni, i teraz dalej będą meandrycznym rytmem zgodnie/"zgodnie" bębnić w swoje werble sankcjonujące niby-wolność kraju i demokrację europejską.
Na jak długo tego lawirowania pomiędzy pseudo-państwem a suwerenną Polską, jaka nam się marzy, starczy, Bóg raczy wiedzieć...? |
|
|
xena2012 No cóż sukces Marszu był widoczny wyłącznie w chwili jego trwania kiedy w nim uczestniczyliśmy bądź odlądali w telewizji. Po jego zakonczeniu szybko zostaliśmy sprowadzeni na ziemię a wzruszenie ustąpiło po komentarzach,gdybaniach ,słownych przepychankach i spekulacjach.Zamiast się cieszyć i nam tez pozwolić sie cieszyć zajęto się dywagacjami kto go zawłaszczył,kto sie nie spisał, kto go ma w przyszłości organizować a to wszystko w atmosferze wzajemnej niechęci.Te animozje wewnątrz obozu narodowców, niepotrzebne wypowiedzi między władzą a narodowcami, wzajemne oskarżenia w największym stopniu wykorzystuje opozycja i cieszy się zacierając ręce,ze jeszcze nic się nie zaczęło a już wbijane są kliny.Myślę,że nie można traktować narodowców jak ,,czarnego luda'' i tak jak dotąd marginalizowac ich obecność w strachu przed ideologią lewackiej UE negujacą pojecie narodu.Narodowcy mający teraz szanse szerszego zaistnienia muszą wiedzieć jak trudne zadanie stoi przed nimi własnie z powodu tej panującej ideologii.Dlatego należy szukac porozumienia a nie wykluczania. |
|
|
Zygmunt Korus Mnie również to sformułowanie wydawało się jakieś niejasne i dziwaczne... |
|
|
Zygmunt Korus Wypad dyżurny mącicielu vel judzicielu (od słowa jude)! |
|
|
Jabe odpowiednio przystosować do potrzeb chwili politycznej najbardziej niesfornych przedstawicieli polskiego społeczeństwa. – O kim mowa? O uczestnikach marszu? |
|
|
Anonymous Coryllus trafnie diagnozuje przyczyny fobii PiSu i prezydenta:
"...wrogość wobec idei narodowych stała się oficjalnie częścią doktryny UE, która za pomocą tej wrogości załatwia różne poważne i mniej poważne sprawy na terenach państw członkowskich. Jak to ktoś przypomniał na fejsie, niemiecka NPD dostaje od państwa 1,4 miliona euro dotacji na działalność statutową, a oni naprawdę świętują urodziny wodza, a nie na niby. Chodzi więc też o to, by wygumkować z niemieckiej historii okres holocaustu i przesunąć odpowiedzialność – mam na myśli odpowiedzialność jako figurę propagandową – na kogoś innego."
coryllus.pl
(To nawet fobia światowa, bo w planach hodowli globalnej celem jest wyhodowanie rasy międzynarodowej wyznającej multikulti. Rasa panów już jest.)
Bieg wydarzeń wskazuje, że PiS postawił się w roli zakładnika wrogiej nam ideologii. To się zgadza z ciągłym utożsamianiem unijności z Europą. Tymczasem sam Prezes przypomniał, że wchodziliśmy do EWG... a weszliśmy w co innego. Unia nie zreformuje się sama. Ma wbudowane mechanizmy zrównoważonego rozwoju w jednym kierunku - jedynie słusznym.
Ruchy przeciwne są na świecie organizowane. Skoro w Hiszpanii, po zbuntowaniu Katalonii, po ponownym przejęciu władzy przez lewicę, były doradca Trumpa w kampanii wyborczej Stev Banon kreuje narodowców i sięga po Baska to zapalają się lampki kontrolne.
nczas.com |
|
|
Anonymous Marsz Niepodległości stał się ruchem ogólnopolskim, który wymknął się spod kontroli. Przypomina to Solidarność, która dzięki masie ludzkiej miała siłę bezwładu wobec której umieszczona w niej agentura miała ograniczone możliwości. Jednocześnie ta ludzka masa była połączona wspólną ideą katolicką i narodową po pielgrzymce Jana Pawła II.
Tak samo jak wówczas mamy przesilenie polityczne, nawet jest teraz czas bardziej dynamiczny.
Dotąd Marsz był stanem rocznicowym. Pańskie propozycje form i celów działania wskazują cele działania permanentnego. PiS się słusznie obawia konkurencji politycznej i zdominowania jej przez agenturę, ale sam zrealizował z powodzeniem tylko to co było w interesie sił zewnętrznych, przez które został zinfiltrowany. Alternatywy polityczne inne od totalnej agentury są niezbędne. Nie wiemy czy PiSowi wolno mieć innych antagonistów, ale to nie jest troską Polaków, którzy zademonstrowali siłę w Marszu Niepodległości. |
|
|
wielkopolskizdzichu "wielkiego ogólnonarodowego frontu poparcia dla rzeczywistego odzyskania niepodległości?"
Są wspaniałe przykłady.
BBWR, FJN, WRON
|