|
|
Jan1797 Szanowny Panie Andrzeju,
Do przykładu stoczni należałoby dodać górnictwo węglowe: z szeregiem rozwiązań gwarantujących
prymat w świecie swym wyposażeniem technicznym w zestawy ścianowe czy kombajny chodnikowe.
Produkcję przeniesiono lub likwidowano bez szans na kontynuację, może za trzydzieści lat, gdy świat
dorośnie, można będzie to odbudować.
Dzisiaj jedynie bardzo małe firmy podejmują próbę scalenia kierunków produkcji i tu zapewniam, mamy
szereg wartościowych grup zawodowych o doświadczeniach będących w zainteresowaniu światowych liderów.
Warunki, na jakich zostaliśmy włączeni do UE, akceptowały dyskryminację, a w III RP nawet nie próbowano
kontynuować czegokolwiek z PRL-u zarazem wolnego od sterowania z zewnątrz. Fakt nie było takich tradycji.
Czy o uczestnictwie w referendum akceptacyjnym członkostwo w UE zdecydowaliśmy, marząc o szansach
indywidualnych, nie sądzę, choć z drugiej strony proszę spojrzeć na prezydenta Warszawy?
Dla dekoracyjnych zabiegów partyjnych uwiarygadniających spory krąg zapewne tak.
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Anonymous Dają nam nasze pieniądze, ale o tym cicho sza. |
|
|
tricolour Też pamiętam karty perforowane i noszenie do centrum do wsadu. Miałem jako student sto sekund na semestr pracy maszyny. |
|
|
Dark Regis Komputer RIAD to był w zasadzie IBM 360 łamane na 370. Wiem, bo miałem na tym "szajsie" praktyki na PW. Przepisywaliśmy przywiezione z USA wydruki procedur numerycznych w FORTRANIE, który nie pasował do tej maszyny. Pamiętam, że miałem do przerobienia m.in. procedurę DATRI, czy coś w ten deseń, czyli dekompozycji macierzy dla jakichś tam równań różniczkowych. Zaliczaliśmy też na nim asembler. |
|
|
Jabe To nie wchodzi w rachubę, bo dają nam pieniądze. |
|
|
tricolour @Autor
"Jak ostatnio Elwro" - kłamać w żywe oczy, by mieć podparcie dla swoich uprzedzonych tez, to nasza nowa politologia. Elwro zlikwidowano 27 lat temu, bo produkowane tam ruskie Riady do niczego się nie nadawały. Nikt ich nie chciał wiec teren zaorano.
Ostatnio, czyli ponad ćwierć wieku temu... |
|
|
hr.Levak-Levatzky Ten zalew mega bzdetów,fałszywych alarmów i pseudo historycznych odniesień na przekór zmieniającego się świata. Autor twierdzi,że jeszcze przed wojną (ponad 80 lat temu!) czytywał polityczne opracowania w czasopismach i książkach,a który dzięki tej swojej swoją przedwojennej wiedzy uważa się za jedynego zbaffcę polskiego narodu,proroka i nauczyciela. Dlatego trzeba spuścić kurtynę milczenia na jego dzieła,w których pełno jest takich jak te super-mega-ultra bzdetów: "Miejmy jednak nadzieję, że chociaż część Europy zbudzi się letargu i choćby w ostatniej chwili zrzuci z siebie jarzmo przemocy bezbożnych sił." |
|
|
Ryszard Surmacz @ Autor
W pelni podzielam Pańskie wtpliwości, zreszta, piszę o tym również nieustajaco i ciagle. Ale warto sobie zdać sprawę, że artykuły tego typu dla dużej części Polaków, jeśli nie większości, sa po prostu niezrozumiałe. Szczególnie młodzi nie wiedza co to jest wolność, co niepodlagłość, nie mówic o demokracji - bo nikt im tego nie wytłumaczył. Nosimy w sobie wartości, z których wiele stworzono jeszcze w okresie I RP, w okresie zaborów, i później zweryfikowano i przypieczętowano w okresie międzywojennym. Te wartości sa, ale ich wrażliwość jest zaszpuntowana komunizmem, neoliberalizmem i tym, co tworzy III RP. Nie rozumiemy ich i dlatego nie jesteśmy w stanie zrozumieć siebie.
Czasami zastanawiam się, jaki sens ma to pisanie. Jeden z madrych ludzi powiedział mi coś takiego: w polskiej kulturze nie ma bezpośredniej zapłaty, ale kulturę budować trzeba, chociażby dla tych kwiatów, które wyrosna na grobach naszych oprawców i czasami naszej głupoty.
Pozdrawiam |
|
|
rolnik z mazur Waldek Bargłowski @ A.Owsinski,,
Czasy coraz ciekawsze. Jedyna rozsadna decycja byloby wyjscie z tej kacapii. Pzdr
|